Fredi_Olsztyn Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Witam Od poniedziałku jestem szczęśliwym opiekunem 4 letniego sznycla miniaturki o imieniu Fred:). Chciałbym mu zapewnić dobre warunki i dlatego mam kilka pytań: 1 - pory karmienia i spacerów.Tak wygląda nasz wspólny dzień: O 6 rano idziemy na 15 minutowy spacer do sklepu, ok 6:40 pierwszy posiłek. Później wychodzimy do pracy więc co się dzieje przez 8 godzin to jeszcze nie wiem:). 15:10 jesteśmy w domu i od razu spacer ok 15 min. Drugi posiłek ok 17. O 19 spacer również ok 15 min. O 22 spacer ok 2,5km. Czyli jakieś pół godziny. Czy takie pory karmienia są odpowiednie? Czy takie spacery nie są za długie przy tej temperaturze (-10, -5)? Nie rozchoruje mi się sznycel? 2 - Fred to smutasek, który nie umie się bawić. Chyba nigdy się z nim nikt nie bawił. Kupiłem piłeczkę piszczącą to pisku się boi i nie chce za nią ganiać. Nic nie chce sobie nawet pomęczyć w szczęce. Na przykład nie łapie za smycz i za nic innego co mu rzucamy lub podtykamy pod nos. Na pewno jeszcze tęskni ale taki też był w poprzednim domu. Jak go rozweselić? Cieszy się jak szalony kiedy wracamy z pracy i kiedy wychodzimy na dwór. A tak to by tylko leżał. 3 - Sznycel chyba jest lekko przytyty:) Waży 11,5kg. Dziś jadę wybrać jakąś dobrą karmę. Pojedziemy razem to może dadzą Fredowi do degustacji:) Jak się mierzy psa? Bo waga też jest uzależniona od wzrostu, więc chcę mieć pewność jak mam mu dobrać karmę. To chyba na tyle. pozdrawiam Przemek Quote
Pink Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 U mnie jest podobnie, tylko drugi posilek jest o 16-stej i dlugi spacer godzine pozniej. Wieczorem chodze tylko na siku, bo jak jest juz ciemno to zadna radocha :cool3: tz zabawy nie ma - nie wiadomo gdzie patyk leci hihi Pies dopoki sie rusza, to nie jest mu zimno. Jak sa takie mrozy jak teraz, -17 stopni, to godzinke spokojnie przebiega.... ale jak spadnie snieg, to nie ma zmiluj sie, mroz nie mroz sciagnac do domu nie mozna i wracamy duzo pozniej. Co do psich zabaw, to moj Floyd ma podobnie... nigdy nic nie obrabial, zadna zabawka nie byla interesujaca w domu, jedynie na spacerach specjalnie zakupiony "patyk" do rzucania jest cacy i bez niego nie ma wyjscia... ale w domu juz nie. A ze pies lezy w domu i nie szweda sie pod nogami, ciesz sie chlopie :evil_lol: Ja jestem szczesliwa ze Floyd jest energiczny tylko na spacerach, a w domu jakbym psa nie miala :cool1: Floyd wazy 6 kg przy 30-31 cm, ale on jest bardzo drobnej budowy. Elitki Watek wazy prawie dwa razy tyle przy 32cm ale wcale nie jest gruby... to jeden wielki miesien, czyli waga jest tez sprawa indywidualnej budowy. Mierzy sie od ziemi do klebu, czyli zarysu lopatek. Quote
Elitesse Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 moj Waciak nie lubi twardych zabawek za to uwielbia takie pluszowe - moze przetestuj n jakims misku czy by psy bardziej odpowiadal a moze jakies smakolyki do gryzienia ? Quote
Fredi_Olsztyn Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Dzięki za odpowiedzi. Dziś kupiliśmy Fredowi dwie karmy na spróbowanie. Royal specjalny dla sznaucerów mini i Royal light. Po 2 duże kubki każdej z nich na testy. Jutro zobaczymy jak będzie wcinał. Jeśli chodzi o smakołyki to kupiłem mu 3 dni temu takie coś: Trixie Doggy Bits kosteczki munchy dla psa 230g - suszone przysmaki - pokarm - dla psów - sklep zoologiczny Animalia.pl Nie chce tego nawet ugryźć. Dziś kupiliśmy takie zwykłe kostki ze ścięgien. Jasną i ciemną. Jasnej nie dotknął a z ciemną teraz śpi:). Z zabaw najbardziej lubi jak my za jego piłką biegamy:) Quote
Elitesse Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 psy przewaznie lubia to co smierdzace - czyli jakies wedzone uszy, penisy itp :lol: tak mi tez przyszlo do glowy - moze zerknij na jego zeby, czasem jak jest duzo kamienia co u mini jest bardzo czeste to psa moga zeby i dziasla bolec i dlatego nie chce nic gryzc Quote
Pink Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 moja ciapa tez nic nie mamle, zadnych kosci, zadnych smakowych gryzakow itp ale kocha psie ciastka ... chyba psem piekarza powinien byc :cool3: i z zebami sprawdz koniecznie - Elitka ma racje, zapomnialam o tym. Quote
LeCoyotte Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Fredi_Olsztyn napisał(a): 2 - Fred to smutasek, który nie umie się bawić. Chyba nigdy się z nim nikt nie bawił. Kupiłem piłeczkę piszczącą to pisku się boi i nie chce za nią ganiać. Nic nie chce sobie nawet pomęczyć w szczęce. Na przykład nie łapie za smycz i za nic innego co mu rzucamy lub podtykamy pod nos. Na pewno jeszcze tęskni ale taki też był w poprzednim domu. Jak go rozweselić? Cieszy się jak szalony kiedy wracamy z pracy i kiedy wychodzimy na dwór. A tak to by tylko leżał. A lubi jeść? Jak tak, to możesz go nauczyć, że zabawa jest fajna, tzn. że za kazde zainteresowanie zabawką (nawet krótkie spojrzenie od niechcenia) dostanie smakołyk. Tak można rozruszać każdego psa:cool3: Chyba że jest niejadkiem... Jeżeli sie boi pisku, to na razie zostaw ta piszcząłkę i wex coś cichego czego sie nie boi, bo może sobie skojarzyć, że zabawa jest beee i fee i w ogóle strrrrraszna;) A może spróbuj się z nim pobawić gdy właśnie wracacie do domu i gdy wychodzicie na spacer, skoro wtedy się tak cieszy - może to pomoże Quote
Fredi_Olsztyn Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Pink napisał(a): i z zebami sprawdz koniecznie - Elitka ma racje, zapomnialam o tym. Na tych 2 największych zębach ma dużo kamienia. Reszta wygląda dobrze. Ale poproszę o sprawdzenie weterynarza. Weterynarz usuwa kamień? Czy mam Freda zalać octem i zagotować:) jak czajnik? PS. Dziwoląg z tego mojego psiaka... pozwala zaglądać w zęby jakby był pod narkozą:). Quote
Pink Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 uhu, wet usuwa kamien... ale musisz znalezdz takiego ktory posiada urzadzonko do sciagania. Niektore miniatury maja tendencje do tego, moj Floyd to tragedia w tym wzgledzie :shake: Pokazywanie zebiszczy to podstawa dobrego zachowania :cool3: czyli masz bardzo przyjemnego w obejsciu psiaka. Quote
M@d Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Wysokość psa mierzysz gdy pies stoi. Pionowo od ziemi przy przednich łapach do kłębu - najwyższego punktu na grzbiecie przy łopatkach nad przednimi łapami. Kamień schodzi w większej części sam, gdy pies ma w diecie sporo suchej karmy. (ale można też zalać octem i zagotować - wtedy już nigdy ten pies nie będzie miał problemów z kamieniem... innych już też nie ...:diabloti: Masz świetnego spokojnego psa! Jak Ci brak aportowania i szaleństw, to się zamieńmy! Dostaniesz 9 miesięczną suczkę Sznupa mini (mix), będzie Ci latała godzinami na spacerze, aportowała do upadu (Twojego :evil_lol:), a dodatkowo dostarczy Ci niezapomnianych emocji!!! Wracając do domu NIGDY nie będziesz wiedział co zastaniesz ...:mad: Machniom psami??? Update: Moje też nie lubią tych kostek ze skóry... Wolą uszy cielęce ;) Quote
Fredi_Olsztyn Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 Witam Dzięki wszystkim za pomoc. Byliśmy w sobotę u weta bo sznycel miał problemy żołądkowe. Spędziliśmy tak ok godziny. Dostał 3 zastrzyki - przy trzecim dopiero zapiszczał. Jakiś proszek do picia. Zmierzył mu temperaturę i usunął kamień z kłów na żywca. Zero wrogiej reakcji. Spokojny jakby zahipnotyzowany. Wszystko można z nim zrobić. Wczoraj byliśmy na przeglądzie kontrolnym to już się bał gdy wsadziłem go na stół ale nadal poddawał się wszelkim zabiegom bez problemu. Fajny taki psiak:) Co do aportowania to jednak bym chciał go czymś zainteresować. Spacery polegają na tym, że wącha każde szczochy po drodze a moje nowe hobby to oglądanie jego kupek czy kolor i konsystencja odpowiednia:). Chciałbym mu trochę porzucać co by się wymęczył. W niedzielę po ok 6 km spaceru udało mi się go zmęczyć. Ale nie tylko jego bo też siebie i żonę:) Niestety niecodziennie jest czas na tak długie spacery więc ganianie za kijem też by się przydało. A to mój sznycel: www.wojciechowicz.net/fredzio Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.