Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja tylko napisze, ze dzwonilam juz 3 razy dzisiaj i nie moge sie dodzwonic...ale to w koncu niedziela, moze w ogole nie powinnam dzisiaj dzwonic. W kazdym razie, bede proboawc dalej i od razu po napisze.

  • Replies 367
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie moze co moze znaczyc, kiedy dzwonie do kogos na komorke, przez dlugi czas nie ma sygnalu, poczym wlacza sie pani 'po uslyszeniu sygnalu zostaw wiadomosc"? :-? nic ze abonent niedostepny czy cos, tylko po prostu dlugo dlugo cisza, bez sygnalu, a potem sekretarka....pierwszy raz mi sie takie cos zdarza:shake:

Posted

Dodzwonilam sie!:multi:
"Ludzie maja psy, nic w tym dziwnego, dla mnie istotne jest tylko bycie za nie odpowiedzialnymi" - to tak w skrocie moja rozmowa :)
Biore kartke i dlugopis, spisuje wszystkie za i przeciwy, generalnie ide intensywnie myslec. (tak jakbym od dwoch dni cokolwiek innego robila...);)

Posted

jest śliczna... ja bym z mety brala wszystkie psy takie jak ten, tak mi szkoda.... ze tyle musza przejsc :shake: no ale co na to mój maz... no wlasnie:)

na pewno znajdzie ciepły domek! i kochajacych ja wlascicieli....

Posted

Witam po dwoch dniach intensywnego myslenia i rozmow z tz. Brazowa napisala mi w ktorym z pierwszych pw o byciu domem tymczasowym. Ja z poczatku w ogole nie bralam tego pod uwage, ale tak myslac i rozmawiajac doszlam do wniosku ze to potwornie egoistyczne...ze mysle bardziej o tym ze to MI bedzie zle bo sie przywiaze a psiak pojdzie w swiat, a nie o tym, ze byc moze uratuje mu zycie. Poza tym, moze faktycznie za np 2 lata bede musiala zmienic mieszkanie i nastepny wlasciciel nie bedzie pozytywnie do psa nastawiony? Z drugeij strony, chyba sporo ludzi wynajmuje mieszkania a mieszka z psami..? Mam straszny metlik w glowie, chce podjac jak najlepsza, odpowiedzialna decyzje. Wydaje mi sie, ze ta decyzja bedzie wziecie jakiegos bidaka na tymczas.
Lorciu, mysle o Tobie, zakochana jestem az po uszy - ale moze faktycznie za pare lat okazaloby sie ze nie jestem najlepszym domkiem? Chyba nie chce sie o tym wtedy przekonac. Pozostaje mi chyba tylko przylaczyc sie do trzymajacych kciuki, ze domek idealny jak najszybciej sie znajdzie...
Smutno mi strasznie i zle, ale mam nadzieje ze jest chociaz jedna osoba ktora moje obawy rozumie i podjelaby podobna decyzje.
pozdrawiam serdecznie
Kasia.

Posted

Truflo,bycie DT to zwykle kwestia uratowania psu zycia lub uratowania go od cierpienia.A idealne wyjscie dla osob,ktore sa na etapie rozwazania psa.Oczywiscie na tymczas,ktory nie ma sie stac domem stalym (bo takie sytuacje tez sie zdarzaj) proponuje szczeniaka lub ladnego pieska.
Błagan o DT jest cale mnostwo:(

Posted

Wlasnie przegladam ogloszenia, az serce sciska a i noz w kieszeni otwiera na glupote ludzi... sama wczoraj spedzilam dobre pol godziny pod lidlem ze spanikowanym psem, biegajacym po parkinku, po ulicy, jak szalony, szukajac pani, ktora poszla zrobic zakupy...:angryy: Dobrze ze kupilam zolty ser, udalo mi sie psiaka przytrzymac przy sobie:evil_lol: Pani w ogole nie widziala nic dziwnego ani strasznego w tym co zrobila. Poinformowalam ja ze nastepnym razem zadzwonie po straz miejska, bo sumienie by mi nie wybaczylo gdyby cos sie temu psu stalo.
Decydujac sie na dt, zaznaczylabym wyraznie, ze przeksztalcenie go w ds jest niemozliwe. Ze wzgledu na dobro psa. Oczywiscie jak bede 'na swoim' przypuszczam ze szybko ulegnie to zmianie.;)

Posted

Trufla - mnie też wkurza zostawianie psa przed sklepem, szczególnie przed hipermarketem, gdzie zakupy nie trwają 5-10 minut, ale godziny...
wczoraj otworzył się Leclerc - idziemy na obchód usterek przed 15.00 (moja firma budowała obiekt) pies przywiązany do barierki zjazdu (brak zadaszenia i osłony przed wiatrem, a wiatrzysko było wyjątkowo silne i lodowate)... wracamy z obchodu po 16.00 - pies nadal czeka... idę do domu o 17.00 - pies czeka :angryy: już mnie krew zalała z wściekłości... po kolejnej godzinie zabrałem Wacie na spacer i idziemy sprawdzić co z psiuńkiem - na szczeście już go nie było, ale i tak nakopałbym właścicielom za te min. 2 godziny na chłodzie i wietrze...

Lorciu życzę ci kochanego i odpowiedzialnego domku :loveu:

Posted

brazowa, pisz szybko co to za pies i komu go 'wcisnelas', moze cos poradzimy..?

edit: ja juz bym wolala zeby ten pies byl ta godzine przywiazany, a nie latal PRZERAZONY po calej okolicy, a okolica ruchliwa...:shake:
jak byly te potworne mrozy, pod lidlem (tym samym) piesek wielkosci ratlerka caly sie trzasl kulac sie... nie wiem co by trzeba zrobic zeby zmienic tok myslenia ludzi....

Posted

Przepraszam,jezeli Cie zaniepokoilam-sunia ma sie bardzo dobrze.Tyle tylko,ze nie sa juz w stanie jej oddac-czyli kompletnie nie nadaja sie na bycie DT.Czuliby sie,jakby oddawali własne dziecko...

naprawde nasza intencja nie bylo dopsienie ludzi,ktorzy na niedobór zwierzat nie narzekaja.Cóż,stalo sie,przeciez sila Lorci nie wyrwiemy,zwłaszcza,ze Lorcia czuje sie tam jak w niebie.

Posted

Rozumiem, że Lorcia wygrała i nie ma zamiaru szukać lepszego miejsca /bo takiego nie znajdzie/, tylko żal schroniskowego staruszka. Takie małe, słodkie zawsze mają lepiej na świecie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...