Trufla Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 ja tylko napisze, ze dzwonilam juz 3 razy dzisiaj i nie moge sie dodzwonic...ale to w koncu niedziela, moze w ogole nie powinnam dzisiaj dzwonic. W kazdym razie, bede proboawc dalej i od razu po napisze. Quote
Trufla Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Wiecie moze co moze znaczyc, kiedy dzwonie do kogos na komorke, przez dlugi czas nie ma sygnalu, poczym wlacza sie pani 'po uslyszeniu sygnalu zostaw wiadomosc"? :-? nic ze abonent niedostepny czy cos, tylko po prostu dlugo dlugo cisza, bez sygnalu, a potem sekretarka....pierwszy raz mi sie takie cos zdarza:shake: Quote
akucha Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Włączyła się poczta głosowa, mają różne sprawy. Truflo, ludzie pracują, może spróbuj wieczorem. Quote
Trufla Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Dodzwonilam sie!:multi: "Ludzie maja psy, nic w tym dziwnego, dla mnie istotne jest tylko bycie za nie odpowiedzialnymi" - to tak w skrocie moja rozmowa :) Biore kartke i dlugopis, spisuje wszystkie za i przeciwy, generalnie ide intensywnie myslec. (tak jakbym od dwoch dni cokolwiek innego robila...);) Quote
enusia10 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 jest śliczna... ja bym z mety brala wszystkie psy takie jak ten, tak mi szkoda.... ze tyle musza przejsc :shake: no ale co na to mój maz... no wlasnie:) na pewno znajdzie ciepły domek! i kochajacych ja wlascicieli.... Quote
Trufla Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Witam po dwoch dniach intensywnego myslenia i rozmow z tz. Brazowa napisala mi w ktorym z pierwszych pw o byciu domem tymczasowym. Ja z poczatku w ogole nie bralam tego pod uwage, ale tak myslac i rozmawiajac doszlam do wniosku ze to potwornie egoistyczne...ze mysle bardziej o tym ze to MI bedzie zle bo sie przywiaze a psiak pojdzie w swiat, a nie o tym, ze byc moze uratuje mu zycie. Poza tym, moze faktycznie za np 2 lata bede musiala zmienic mieszkanie i nastepny wlasciciel nie bedzie pozytywnie do psa nastawiony? Z drugeij strony, chyba sporo ludzi wynajmuje mieszkania a mieszka z psami..? Mam straszny metlik w glowie, chce podjac jak najlepsza, odpowiedzialna decyzje. Wydaje mi sie, ze ta decyzja bedzie wziecie jakiegos bidaka na tymczas. Lorciu, mysle o Tobie, zakochana jestem az po uszy - ale moze faktycznie za pare lat okazaloby sie ze nie jestem najlepszym domkiem? Chyba nie chce sie o tym wtedy przekonac. Pozostaje mi chyba tylko przylaczyc sie do trzymajacych kciuki, ze domek idealny jak najszybciej sie znajdzie... Smutno mi strasznie i zle, ale mam nadzieje ze jest chociaz jedna osoba ktora moje obawy rozumie i podjelaby podobna decyzje. pozdrawiam serdecznie Kasia. Quote
brazowa1 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Truflo,bycie DT to zwykle kwestia uratowania psu zycia lub uratowania go od cierpienia.A idealne wyjscie dla osob,ktore sa na etapie rozwazania psa.Oczywiscie na tymczas,ktory nie ma sie stac domem stalym (bo takie sytuacje tez sie zdarzaj) proponuje szczeniaka lub ladnego pieska. Błagan o DT jest cale mnostwo:( Quote
Trufla Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Wlasnie przegladam ogloszenia, az serce sciska a i noz w kieszeni otwiera na glupote ludzi... sama wczoraj spedzilam dobre pol godziny pod lidlem ze spanikowanym psem, biegajacym po parkinku, po ulicy, jak szalony, szukajac pani, ktora poszla zrobic zakupy...:angryy: Dobrze ze kupilam zolty ser, udalo mi sie psiaka przytrzymac przy sobie:evil_lol: Pani w ogole nie widziala nic dziwnego ani strasznego w tym co zrobila. Poinformowalam ja ze nastepnym razem zadzwonie po straz miejska, bo sumienie by mi nie wybaczylo gdyby cos sie temu psu stalo. Decydujac sie na dt, zaznaczylabym wyraznie, ze przeksztalcenie go w ds jest niemozliwe. Ze wzgledu na dobro psa. Oczywiscie jak bede 'na swoim' przypuszczam ze szybko ulegnie to zmianie.;) Quote
brazowa1 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Wobec tego wskazany duzy rozsadek przy wyborze psa na DT.Musi byc adopcyjny. Quote
a-markofix Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Trufla - mnie też wkurza zostawianie psa przed sklepem, szczególnie przed hipermarketem, gdzie zakupy nie trwają 5-10 minut, ale godziny... wczoraj otworzył się Leclerc - idziemy na obchód usterek przed 15.00 (moja firma budowała obiekt) pies przywiązany do barierki zjazdu (brak zadaszenia i osłony przed wiatrem, a wiatrzysko było wyjątkowo silne i lodowate)... wracamy z obchodu po 16.00 - pies nadal czeka... idę do domu o 17.00 - pies czeka :angryy: już mnie krew zalała z wściekłości... po kolejnej godzinie zabrałem Wacie na spacer i idziemy sprawdzić co z psiuńkiem - na szczeście już go nie było, ale i tak nakopałbym właścicielom za te min. 2 godziny na chłodzie i wietrze... Lorciu życzę ci kochanego i odpowiedzialnego domku :loveu: Quote
brazowa1 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 no,to sie dogadały pani Jasia z joaanna.Prawda Joasiu? a ja sobie w brode pluje,ze psa wcisnelam na DT ludziom,ktorzy DT byc absolutnie nie powinni. Quote
jaanna019 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 ja się dogadałam, tylko nie wiem czy oni się też dogadali:evil_lol: Quote
szuwar Posted March 20, 2009 Author Posted March 20, 2009 Czy tylko ja czuję się zakręcona? Nic nie rozumiem z tego co pisze Brązowa... Quote
Trufla Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 brazowa, pisz szybko co to za pies i komu go 'wcisnelas', moze cos poradzimy..? edit: ja juz bym wolala zeby ten pies byl ta godzine przywiazany, a nie latal PRZERAZONY po calej okolicy, a okolica ruchliwa...:shake: jak byly te potworne mrozy, pod lidlem (tym samym) piesek wielkosci ratlerka caly sie trzasl kulac sie... nie wiem co by trzeba zrobic zeby zmienic tok myslenia ludzi.... Quote
Koliberek34 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 brazowa1 napisał(a):no,to sie dogadały pani Jasia z joaanna.Prawda Joasiu? a ja sobie w brode pluje,ze psa wcisnelam na DT ludziom,ktorzy DT byc absolutnie nie powinni. Co z sunia?:shake: Quote
brazowa1 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 a,zaprosilam pani Jasie na Dogomanie,niech sama sie tłumaczy. Quote
Koliberek34 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 brazowa1 napisał(a):a,zaprosilam pani Jasie na Dogomanie,niech sama sie tłumaczy. Napisz chociaz,prosze,jak sie ma sunia i co sie z nia dzieje?:roll: Quote
brazowa1 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Przepraszam,jezeli Cie zaniepokoilam-sunia ma sie bardzo dobrze.Tyle tylko,ze nie sa juz w stanie jej oddac-czyli kompletnie nie nadaja sie na bycie DT.Czuliby sie,jakby oddawali własne dziecko... naprawde nasza intencja nie bylo dopsienie ludzi,ktorzy na niedobór zwierzat nie narzekaja.Cóż,stalo sie,przeciez sila Lorci nie wyrwiemy,zwłaszcza,ze Lorcia czuje sie tam jak w niebie. Quote
ponka1 Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Rozumiem, że Lorcia wygrała i nie ma zamiaru szukać lepszego miejsca /bo takiego nie znajdzie/, tylko żal schroniskowego staruszka. Takie małe, słodkie zawsze mają lepiej na świecie. Quote
szuwar Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 Oj Lorciu, Lorciu - ty to masz szczęście... Quote
madcat1981 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 No kasować te ogłoszenia czy nie?:cool3::multi: Quote
brazowa1 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 kasowac! :) dziekuje wam bardzo za pomoc,ciesze sie,ze moglam Was poznac na watku Lorci. I czekamy na pania Jasie na watku-obiecala sie pojawic. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.