Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam dwa zapytania o małą z allegro, oba z Trójmiasta.

Pierwsza kobieta mocno niecierpliwa, zestresowana, że dodzwonić sie nie może.

Druga fajna. Mieszkanie (kawalerka), samotna kobieta, która mieszka z adoptowanym ze schroniska kotkiem. Zatroskana tym, czy nie ma za małego mieszkania i czy Lorka dogada się z kotem.

Napisałam co wiedziałam i desłałam do ciotek lorkowych.

  • Replies 367
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzwonila dzis mila pani.Pojedziemy na wizyte przedadopcyjna-z Lorcia oczywiscie.

Wczorajsza wizyta byla udana,bo poznalysmy bardzo fajna pania.Lorcia nie zostanie przez nia adoptowana,bo jednak bardzo wazna jest 100% czystość.Ale milo bylo,fajnie byloby miec taka osobe na Dogo :cool3:.
Nie ma to jak posłać wolontariusza na wizyte przedadopcyjna ;).Dostanie schron 1%,Lorcia wyszla z piekna, wygodna torba dla pieska (odziedziczyla po yorku),a dodatkowo koty schroniskowe bardzo porzadny transporter.

Suczke widzialam,tego sie nie da opisac.To niewiarygodne,ze takie stworzenia istnieja na świecie.Najwieksze wrazenie,procz wielkości zrobil na mnie charakter i sierść.Siersc rośnie jak "nasroszona",mozna ja glaskac w dowolnym kierunku,a wrażenie jest jakby nie glaskalo sie psa,tylko cos pomiedzy psem,kotem a krolikiem.Nie ma podszerstka i wlosow okrywowych,tylko wszystko jest jednolite,miekkie,bardzo gęstne i czlowiek wpada w trans glaskania.Do tego Lorcia nie lnieje. Sunia jest przekonana,ze świat istnieje ,aby ja kochac.Zupełnie nie boi sie obcych ludzi,jest zrownowazona,z rozbrajajaca szczeroscia wbiera sobie najwygodniejsze kolanka.A malenka jest tak bardzo,ze az smiech ogrania.Ale to nie jest rachityczne stworzonko! Lorcia traktuje siebie smiertelnie powaznie :lol: Piechur z niej przedni i na spacerze dotrzymuje kroku duzym psom.
REWELACJA.Wycałowalam,wyglaskalam,wysciskalam za wszystkie czasy.
Gdy pokaże Wam fotki-zakochacie sie wszystkie.Ale tak naprawde trzeba ja zobaczyc na zywo.

akurat tutaj jadła suszone miesko,stad te miny,hihihihihihihi











i z kotem,na wizycie

cdn

Posted

Jakiś człek wysłał mi pytanie o małą na maila. W zasadzie tylko spytał "za ile i gdzie można odebrać". Eh, Brazowa, odesłałam go do Ciebie. Może to tylko takie pozory...

Posted

madcat1981 napisał(a):
Kochany miniaturowy diabełek tasmański:D

zaden diabełek.Ona nie ma w sobie nic z diabełkowatosci miniatur.No-jest super.Mysle,ze tu tez ogromna zasługa rodziny pani Jasi,ktora przed mala stawiala zadania,nie bylo panikowania nad malym,biednym pieseczkiem,nadali jej tempo,byla intensywnie i mądrze socjalizowana.Suczka nasladuje inne psy,chodzenia na smyczy nauczyla sie od psa-rezydenta.

Najgorsze byly jej stopki .Jeszcze 2 miesiace temu miala opuszki jak my ludzie-tak delikatne i miekkie.Potem spotkal ja problem domowych miniaturowych pieskow-wlazla na uliczny snieg,jedna jej pękła :-(,dlatego mała nosi teraz skarpetke.

Posted

A ja spotkałam wczoraj Lorcię i Brazowa nie kłamie, ani też nie koloryzuje. Futerko ma super i szufladkę też. Ząbki bialutkie, grzecznie sobie siedziała w torbie u Pani Jasi a potem dzielnie szukała miejsca na ... no wiecie na co. Taka milutka, malutka, nawet do faceta podeszła po głaskanko. Urocze stworzonko, urocze!!!

Posted

brazowa1 napisał(a):
Koliberku,ale Lorcia nie potrzebuje duzego mieszkania...:cool3:

To na pewno,ale nie wyobrazam sobie zeby psina zyla w ciasnocie na kilku malych metrach,gdzie jest juz jedna sunia z Dogo,niedlugo przyjedzie nastepna,no i jeszcze kot.:shake:

Posted

miałyśmy isc na wizyte w tygodniu do pewnej pani,ale cos pani o nas zapomniala.Miala zadzownic dziś lub wczoraj,aby podac,ktory dzien jest odpowiedniejszy,a tu nic,lipa :shake:

Posted

No to się zaczyna robić bardziej wkurzające, niż jakby nikt się nie odzywał. Po co Ci ludzie kasę na telefony marnują? Żeby sobie pogadać o pieskach?

Posted

tak!
my to nazywamy "nasyceniem sie".Ktos przeczytal o piesku,ktos chce pieska.Wydzwania przez kilka dni.Chce cos,ale nie wie,czy dostanie.Okazuje sie,ze ten pieske jest w zasiegu reki.Ale on juz sie w ciagu tych kilku dni tak nasycil samym mysleniem o psie,przezyl pare emocji,ze w sumie sam pies nie jest juz mu do niczego potrzebny.

Lorcia jest bezpieczna,ale naprawde jest mi przykro,kiedy chodzi o psa przebywajacego w schronie;odpisuje na maile,rozmawiam przez 2 tygodnie z ludzmi,umawiam sie na okreslony dzień...a potem-nawet SMSka brak z tekstem:"przepraszam,zmienila nam sie sytuacja,nie mozemy teraz wziac psa". To juz jest denerwujace.

Posted

no nie ma,bo pani,z ktora mialysmy sie umowic na wizyte,juz nie zadzwonila.
Szukamy domu,gdzie pragna miec pieska do kochania,pieszczoszke,słoneczko,ale ktora jednoczesnie beda traktowali jak psa,nie jak maskotke.Czyli zabiora na spacer,pozwola na zabawe z zaprzyjaznionymi psami.Ludzi,ktorzy pozwalaja psu spac w łozku i leżec na kolankach.Zadbaja o strone weterynaryjna (to jednak delikatny piesek).Lorcia nadaje sie do mieszkania z innymi zwierzetami,ale nie moze tak byc psa,ktory ja bedzie ganiał lub gnebil-musi zyc komfortowo.Wybacza czasem mały sik na podlodze (zdarza sie,ale to nie jest norma u niej).Domu,gdzie kupia jej dobra karme-Lorcia jest malenka,to niewielki koszt,aby ja zywic nawet najdrozsza karma.
Za duzo?:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...