szuwar Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Siedzę przed komputerem i wzdycham: - Lorciu, co ja mam o Tobie napisać? Lorka wygodnie rozłożona na moich kolankach ufnie spogląda mi w oczy. - Jak to co? No, że kochana jestem. I mądra. I grzeczna. Tak, to prawda: Lorka jest kochana i mądra. A grzeczna? Hmm... no niby grzeczna, ale może się jeszcze okazać, że pod tym puchatym futerkiem ukrywa się małe diablątko. Lorka zerka w monitor i robi pocieszną minkę: - Co Ty tu Jasiu o mnie wypisujesz? Jakie tam ze mnie diablątko? Przecież w biurze spokojnie leżę Ci na kolankach i śpię. Pozwalam obcinać sobie pazurki. Nie dokuczam twoim kotom i temu dużemu rudemu kundlowi.Dotrzymuje mu kroku na spacerze,mimo,ze wazę tylko 3 pół kilo :smile: - A ten piesek, którego tak nieładnie oszczekałaś dzisiaj na spacerze? Sunia z zakłopotaniem oblizuje mordkę. – To się przecież nie liczy. W zasadzie to jeszcze jestem prawie szczeniaczkiem i wiele mi można wybaczyć, prawda? - Oj prawda, prawda! - To jeszcze napisz, że szukasz dla mnie takiego domu, w którym będą mogli mi poświęcać jak najwięcej czasu i wybaczą, jeśli czasem nie zdążę i zrobię małą kałużę na dywanie. Wiesz, bardzo się staram, ale takim miniaturowym pieskom jak ja, to się niekiedy zdarza, jeśli spacerek się spóźnia... A te spacerki, to nie muszą być długie, ale tak naprawdę, to lubię sobie trochę pobiegać w lesie. I napisz jeszcze, że człowieka, który mnie przygarnie, pokocham z całego serca i będę go podziwiać i rozśmieszać, żeby nie było mu smutno! - Napisałam. A może opowiesz , mi coś o swojej przeszłości? Lorka zwija się w kłębuszek: -przecież jestem tylko małym pieskiem. Nie umiem Ci tego opowiedzieć. Racja: Lorka o tym nigdy nikomu nie opowie. Podejrzewam, że urodziła się w hodowli klatkowej, gdzie masowo produkowano szczeniaki na handel. Gdy tylko zobaczyła koci transporter, od razu weszła do środka i spokojnie ułożyła się spać. Tak, tak: nie znała łóżka, nie znała psiego legowiska ani kociego, wiklinowego koszyka,ani fotelu tylko klatkę. Widać jedynie to rozpoznawała z poprzedniego domu. Nie znała smyczy,nie znała spaceru.Miała przerośnięte, pozawijane-od czasów wczesnego szczenięctwa niestarte pazurki i miękkie,"nieschodzone" opuszki. Nie wiem, jak znalazła się na ulicy. Może po prostu nie udało jej się sprzedać, bo ma wadę zgryzu i dodatkowe paluszki na każdej łapce? Niechodliwy towar przecież się wyrzuca, a dla pseudohodowcy pies to tylko towar do sprzedania... Może ktoś kupił na giełdzie zwierząt maskotkę dla dzieci,ale maskotka nabrudziła w domu,wiec "zapomniano" o niej przed drzwiami. Kiedy tak tulę małą na kolanach, myślę o jej matce, która być może teraz w jakieś klateczce odkarmia kolejny miocik. Aż strach pomyśleć, co się z nią stanie, gdy już nie będzie w stanie rodzić! Lorki taki los nie spotka. Nie zajdzie też przypadkowo w ciążę i nie urodzi kolejnej partii szczeniąt, która mogłyby kiedyś zasilić schroniska. Przed wydaniem do nowego domu, mała zostanie wysterylizowana. Quote
szuwar Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Bazarek na sterylkę małej: http://www.dogomania.pl/forum/f99/gadzety-royal-canin-obroza-kagance-na-sterylke-lorci-129110/#post11593404 Quote
szuwar Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś pomógł mi zrobić banerek. Quote
szuwar Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 A tu jeszcze jedna odsłona ślicznotki. Quote
PapryczkaChili Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 szuwar napisał(a): no to mała mnie ma w garści - ten wzrok :loveu::loveu::loveu: straszna historia i straszne, że takie rzeczy się dzieją.... ale cudownie, że trafiła teraz na kochające kolanka i że napewno teraz nie pójdzie w złe ręce :eviltong: jest śliczna, przepiękna, musi szybko znaleźć dobry domek :multi: Quote
szuwar Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Eee tam kotek, ona jest najfajniejsza. Quote
szuwar Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Nikt się nie zachwyca?!? Przecież małe są w modzie... Quote
brazowa1 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 zaraz do podpisu mała wrzucimy-na razie malo osob obejrzało.A tu dom najlepszy musi byc,bo i piesek cudenko. Dzwonilam do Pani Jasi (dziekuje Szuwarku za numer telefonu :evil_lol:), mala niestety pochorowala sie,musiala miec robiona kroplowke.Ale wszystko powinno byc dobrze. Pytałam,czy nie chca zostawic sobie tego pieska-nie.Stanowczo nie-w tym momencie maja 9 zwierzat w mieszkaniu w bloku,jezeli maja wziac nastepnego psa,to chca aby to byl pies bez szans,ktoremu uratuja zycie.Malutka jest chwytliwa i ludziska beda sie o nia pytac :) strona 26!!! Nowe fotki Lorci! Quote
brazowa1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 szuwar,tytul chyba musi byc wstrzasajacy.Napisz: "kto mi policzy paluszki :evil_lol:?Miniaturowy mutancik..." Quote
brazowa1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Albo taki:"miniaturowy mutancik-kto policzy mi paluszki :) :) :)?" PLisss,szuwarku,zmien tytul :) Quote
kaerjot Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Śliczne czarniutkie słoneczko, a nie żaden mutancik:mad: Quote
brazowa1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 kaerjot,on ma po 6 paluszkow na KAZDEJ łapce. Quote
szuwar Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Jak dla mnie ona nie ma wad. Mam takie wrażenie, że mimo swojej pokręconej przeszłości, to nie jest "skrzywiona" w żaden sposób. Ani zbyt lękliwa, ani zbyt nachalna. Ot, taki sobie grzeczny piesek. Cudo do kochania. Quote
iwonamaj Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Czy ona ma imię? Czy nie doczytałam.... Quote
iwonamaj Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Gapa ze mnie, no przeciez Lorka...Byłam tak zaaferowana mutancikiem, ślicznotką i czyścioszką, że zapomniałam... Quote
szuwar Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 I ma na pewno tylko jeden ogonek :) Quote
wellington Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Ogonek............rudy :-o :-o :-o ? Quote
szuwar Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 wellington napisał(a):Ogonek............rudy :-o :-o :-o ? Bo ona jest naprawdę oryginalna. Taki pomeranian z gratisami. Dwa kilo gratis, dużo paluszków gratis, centymetr szczęki też gratis... Jakby dobrze w niej poszukać to może ma w sobie np. dodatkową nerkę. Quote
wellington Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 szuwar napisał(a): Jakby dobrze w niej poszukać to może ma w sobie np. dodatkową nerkę. Tak, slyszalam kiedys ze u ludzi sie zdarza miec trzecia nerke , to czemu nie u psow ? Ale zeby ona miala podobienstwo jakiekolwiek do pomeranian - no, nie wiem. Jakby ktos chcialby koniecznie dopatrzyc sie w niej kaukaza to tez go zobaczy :lol:. Moze :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.