Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Siedzę przed komputerem i wzdycham:
- Lorciu, co ja mam o Tobie napisać?
Lorka wygodnie rozłożona na moich kolankach ufnie spogląda mi w oczy.
- Jak to co? No, że kochana jestem. I mądra. I grzeczna.
Tak, to prawda: Lorka jest kochana i mądra. A grzeczna? Hmm... no niby grzeczna, ale może się jeszcze okazać, że pod tym puchatym futerkiem ukrywa się małe diablątko.
Lorka zerka w monitor i robi pocieszną minkę:
- Co Ty tu Jasiu o mnie wypisujesz? Jakie tam ze mnie diablątko? Przecież w biurze spokojnie leżę Ci na kolankach i śpię. Pozwalam obcinać sobie pazurki. Nie dokuczam twoim kotom i temu dużemu rudemu kundlowi.Dotrzymuje mu kroku na spacerze,mimo,ze wazę tylko 3 pół kilo :smile:
- A ten piesek, którego tak nieładnie oszczekałaś dzisiaj na spacerze?
Sunia z zakłopotaniem oblizuje mordkę.
– To się przecież nie liczy. W zasadzie to jeszcze jestem prawie szczeniaczkiem i wiele mi można wybaczyć, prawda?
- Oj prawda, prawda!
- To jeszcze napisz, że szukasz dla mnie takiego domu, w którym będą mogli mi poświęcać jak najwięcej czasu i wybaczą, jeśli czasem nie zdążę i zrobię małą kałużę na dywanie. Wiesz, bardzo się staram, ale takim miniaturowym pieskom jak ja, to się niekiedy zdarza, jeśli spacerek się spóźnia... A te spacerki, to nie muszą być długie, ale tak naprawdę, to lubię sobie trochę pobiegać w lesie. I napisz jeszcze, że człowieka, który mnie przygarnie, pokocham z całego serca i będę go podziwiać i rozśmieszać, żeby nie było mu smutno!
- Napisałam. A może opowiesz , mi coś o swojej przeszłości?
Lorka zwija się w kłębuszek:
-przecież jestem tylko małym pieskiem. Nie umiem Ci tego opowiedzieć.

Racja: Lorka o tym nigdy nikomu nie opowie. Podejrzewam, że urodziła się w hodowli klatkowej, gdzie masowo produkowano szczeniaki na handel. Gdy tylko zobaczyła koci transporter, od razu weszła do środka i spokojnie ułożyła się spać. Tak, tak: nie znała łóżka, nie znała psiego legowiska ani kociego, wiklinowego koszyka,ani fotelu tylko klatkę. Widać jedynie to rozpoznawała z poprzedniego domu.
Nie znała smyczy,nie znała spaceru.Miała przerośnięte, pozawijane-od czasów wczesnego szczenięctwa niestarte pazurki i miękkie,"nieschodzone" opuszki.
Nie wiem, jak znalazła się na ulicy. Może po prostu nie udało jej się sprzedać, bo ma wadę zgryzu i dodatkowe paluszki na każdej łapce? Niechodliwy towar przecież się wyrzuca, a dla pseudohodowcy pies to tylko towar do sprzedania...
Może ktoś kupił na giełdzie zwierząt maskotkę dla dzieci,ale maskotka nabrudziła w domu,wiec "zapomniano" o niej przed drzwiami.
Kiedy tak tulę małą na kolanach, myślę o jej matce, która być może teraz w jakieś klateczce odkarmia kolejny miocik. Aż strach pomyśleć, co się z nią stanie, gdy już nie będzie w stanie rodzić!
Lorki taki los nie spotka. Nie zajdzie też przypadkowo w ciążę i nie urodzi kolejnej partii szczeniąt, która mogłyby kiedyś zasilić schroniska. Przed wydaniem do nowego domu, mała zostanie wysterylizowana.

  • Replies 367
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

szuwar napisał(a):





no to mała mnie ma w garści - ten wzrok :loveu::loveu::loveu:

straszna historia i straszne, że takie rzeczy się dzieją....
ale cudownie, że trafiła teraz na kochające kolanka i że napewno teraz nie pójdzie w złe ręce :eviltong:

jest śliczna, przepiękna, musi szybko znaleźć dobry domek :multi:

Posted

zaraz do podpisu mała wrzucimy-na razie malo osob obejrzało.A tu dom najlepszy musi byc,bo i piesek cudenko. Dzwonilam do Pani Jasi (dziekuje Szuwarku za numer telefonu :evil_lol:),
mala niestety pochorowala sie,musiala miec robiona kroplowke.Ale wszystko powinno byc dobrze.
Pytałam,czy nie chca zostawic sobie tego pieska-nie.Stanowczo nie-w tym momencie maja 9 zwierzat w mieszkaniu w bloku,jezeli maja wziac nastepnego psa,to chca aby to byl pies bez szans,ktoremu uratuja zycie.Malutka jest chwytliwa i ludziska beda sie o nia pytac :)

strona 26!!! Nowe fotki Lorci!

Posted

Jak dla mnie ona nie ma wad. Mam takie wrażenie, że mimo swojej pokręconej przeszłości, to nie jest "skrzywiona" w żaden sposób. Ani zbyt lękliwa, ani zbyt nachalna. Ot, taki sobie grzeczny piesek. Cudo do kochania.

Posted

wellington napisał(a):
Ogonek............rudy :-o :-o :-o ?


Bo ona jest naprawdę oryginalna. Taki pomeranian z gratisami. Dwa kilo gratis, dużo paluszków gratis, centymetr szczęki też gratis... Jakby dobrze w niej poszukać to może ma w sobie np. dodatkową nerkę.

Posted

szuwar napisał(a):
Jakby dobrze w niej poszukać to może ma w sobie np. dodatkową nerkę.


Tak, slyszalam kiedys ze u ludzi sie zdarza miec trzecia nerke , to czemu nie u psow ?
Ale zeby ona miala podobienstwo jakiekolwiek do pomeranian - no, nie wiem.
Jakby ktos chcialby koniecznie dopatrzyc sie w niej kaukaza to tez go zobaczy :lol:.
Moze :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...