Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 510
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję za przelew !
Pieniążki dotarły jeszcze 23.07. ale mnie (całą miejscowość) na 3 dni od świata (czytaj - prądu) odcięło...
Po Legnicy i Prochowicach jesteśmy chyba najbardziej poszkodowaną miejscowością (tak słyszałam w radiu, ale widoki naprawdę są tu straszne:-()

Rozmroziły sie wszystkie zapasy w zamrażarce, trzeba było smażyć i gotować natychmiast, więc pieski miały tyle jedzenia, że Charli po raz pierwszy ZOSTAWIŁ COŚ W MISCE :evil_lol:
Mam nadzieję, że to nie tyle z przejedzenia, ile z poczucia bezpieczeństwa - pewności, że nikt mu tu jedzonka nie odbierze...

A jaki on pieszczoch sę zrobił! I już nawet dopomina się o "swoje" :cool3:

Posted

Dzięki, ja się trzymam, gorzej z moimi maluszkami - straszliwie się boją...
Za to Charlie nie boi się burzy - albo taki odważny, albo w swej starości nie widzi piorunów i nie słyszy grzmotów:evil_lol:

Posted

Oj, Charliś to nie tylko nie "głup" ale i nie cichutki,potulny baranek, jak myślałam. Pieski już sobie "ustawił", na mnie przyszła kolej:razz:
Wczoraj go wykąpałam - ciężko było, ale jakoś poszło:cool3: ależ ten łobuz potrafi pokazać ząbki:shake: a raczej ich resztki:evil_lol: minę ma przy tym niezbyt miłą i warczy okropnie łypiąc ślepawymi oczkami... ale tylko tyle... wszystko dobrze się skończyło, piesio śliczny -puszysty i pachnący
(z kąpielą czekałam, aż się bardziej zadomowi, jednak razem z Łatkiem zrobili sobie "poranną toaletę" na ogrodowym kompostowniku, więc obaj wylądowali w łazience:lol: )

Posted

no to znaczy, ze chlopak czuje sie zdrowszy i silniejszy skoro takie "muszki w nosku" pokazuje....

tylko co to bedzie z tym biedakiem?


....jeszcze dodam tylko, ze oczywiscie dostalam od Mari skany kwitow Czarlisia z lecznicy...
ale nie umiem zrobic zeby wymazac nazwisko...
a i w ogole zawsze jest cos pilniejszego do roboty...
wiec jak komus bardzo zalezy to mozemy na maila wyslac....

Posted

Charliś zadomowił się na dobre :evil_lol:- ugryźć mnie dzis chciał łobuz przy czesaniu (sierść gubi bardzo) chciałam go pięknie wyczesać, on nie bardzo to lubi chyba, tylko koło głowy mu nie przeszkadza czesanko, ale bliżej tyłu - oj, niedobry Charlisio warczy, szczeka, prawie gryzie - dobrze, że zębów już niewiele ma:cool3:, ale jaki śliczny po kąpieli i czesanku, oj, cudny chłopaczek!:loveu::loveu::loveu:

Martwi mnie wciąż jego kupka - jest luźna, a on załatwia to z widocznym wysiłkiem... może jestem nadwrażliwa, w końcu wyniki ma dobre...
Szczególnie dziś wieczorem wydawało mi się, że on ma z tym problem, ostatnio chodził luzem po ogrodzie sam ( z Łatkiem :evil_lol:), teraz był ze mną na smyczy, na spacerku ... jutro przyjrzę się dokładniej...

Posted

mój piesio też miał kupkę luźną i mało i się spinał jak ...
i to prostata - stwierdzili weci - więc go ciachnęli mimo ze mial juz 13 lat, a wczesniej zapodali mu jakieś lekarstwa na zmniejszenie prostaty

Posted

Dzięki ogromne za rady - popytam wetów, jak będę jutro z Łatusiem (sama przyjemność jechać z tym psem - choroba lokomocyjna i to straszna!:shake:)

Korzystam z naszej średzkiej lecznicy, nie mam możliwości dojechać z nim gdzieś do Wrocławia, nawet nie wiem zresztą gdzie najlepiej by było.
Nie opiekowałam się nigdy staruszkiem, moja Majusia krótko żyła (nowotwór:-()... nie mam doświadczenia i pewnie dlatego wciąż coś mnie martwi...

Zawiozłam Charliego do wetów zaraz, jak tylko go odebrałam od "właścicieli" - "jak na swój wiek jest w dobrej kondycji" - stwierdził wtedy doktor,oczywiście: zaćma, brak zębów, a te, co są... w baaardzo kiepskim stanie (to się czuje po "zapachu":placz:)

  • 2 weeks later...
Posted

Dziś Charlisio był baaaaaaaaardzo niegrzeczny podczas badania,:shake: chciał pogryźć i mnie, i doktora (dobrze, że nie ma czym:evil_lol:), trzeba było założyć mu kaganiec i mocno trzymać, ale trudno się chłopakowi dziwić - każdy by się wściekł, jakby mu jakiś obcy facet grzebał palcem w d...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Ale dobre wieści - prostata w porządku i nie wyczuwa się żadnych zmian, guzków w okolicach odbytu, a żeby się tak nie męczył przy kupce doktor doradzil spróbować dawać mu siemię lniane -może lżej mu będzie wtedy tę potrzebę załatwić:lol:
Przytyło się piesiowi, wyładniał jeszcze - lśniący, puszysty, żeber już nie da się policzyć, no i kochany bardzo!:loveu::loveu::loveu:

Niestey wzrok ma słaby, doktor mówi, że widzi tylko "kątowo" - oczka z zaćmą, przedwczoraj biedny źle przymierzył się do schodów po których wiele razy dziennie wchodził dotąd bez problemów - upadł, "rozjechały" mu się przednie łapki, uderzył chyba nawet buźką o schodek - strasznie żal mi było biedaka:-(
U mnie niestety oba wejścia są po schodach - aż się martwię, co to będzie, jak całkiem psina wzrok straci... bo chyba domu to on nie znajdzie - ani jednego telefonu nie było - a przecież nie oddam go do schroniska:shake::shake::shake:
Może nie najlepszy ten mój dom dla niego właśnie (toż to schronisko prawie:evil_lol:) a on taki "arystokrata" - jedynakiem powinien być raczej - ale za to mu wesoło z moją "watahą":lol:, psiaki życzliwe, przyjęły go i polubiły, rodzina też, choć mąż groźnie narzeka na ilość, to jednak "jakość" zaakceptował:cool3:

Rozpisałam się, a chciałam prosić o rady bardziej doświadczonych - może jakieś karmy czy witaminki są dla staruszków - w przychodni tylko "standard" mają - poradźcie co i gdzie mogę zamówić, bo "zielona" jestem, a może jest jakiś "biovital-geriavit" dla piesków, co mu młodość przywróci...;)

Posted

ze wzrokiem to jest tak, że jak psiak dopiero go traci, to przez jakiś czas źle sobie radzi...ale im dłużej nie widzi tym lepiej z tym funkcjonuje ale oczywiście tylko w środowisku, które zna, raczej nie powinien potem juz sam nigdzie wychodzić poza Wasze podwórko, bo nie trafi spowrotem...

jeśli chodzi o witaminy to ja w sumie żadnych nie stosuje, moje psiaki jedzą raz dziennie royala seniora-on jest wzbogacony ciut o pare elementów potrzebnyuch staruszkom, a raz dziennie żywe gotowane jedzenie, czasem też zmieszane z royalem i są w bardzo dobrej formie....

tylko Promyk jada wyłącznie gotowane jedzenie, bo sucha karme zwrócił jak mu dałam, a po puszkowej rozwolnienie... wiec on jada swoje ryżowo-miesne zupki albo makaronowo mięsne....

Posted

Charli też jada tylko gotowane jedzenie - 3 razy dziennie - ryżowe z mięskiem, czasem też makaronowe z mięskiem, żeby urozmaicenie jakieś było,:cool3: suchej karmy nie chce - myślałam, że przez fatalny stan uzębienia, ale on i nie lubi chyba też za bardzo, bo jak mu dorzuciłam kiedyś do gotowanego, to tak pięknie wyjadł wszystko, że same "kulki" w misce zostały:lol:
No i już mu się zdarza nie zjeść od razu wszystkiego i zostawić troszeczkę na później - na początku jadł dopóki dna miski nie zobaczył, choćby mu zwymiotować nadmiar potem przyszło - widać w schronisku nie zawsze do miski się dopchal biedak, a tu tyle psów - myślał, że mu zjedzą...

Posted

musze przyznać, że ja też tak mam...
jak już wiem że psiak w dobrych rękach to sobie odpuszczam...bo tam w schronie ciągle dziesiątki tych biedaków....niektóre nawet jednego ogłoszenia nie mają...a zato pospolity wygląd...i wyrok


a tu Czarliś jak pączek w maśle się miewa...
lepiej niż w tym niby docelowym domu co był..... to co tu dodać?

Posted

niewidome pieski dobrze sobie radzą.Dobrze,jak sie nie przestawia przedmiotów w otoczenie, jeżeli dobrze słyszą , to ida za głosem.
Obecnie mam pod opieką ślepotkę i na dodatek prawie głuchelca.MNa szczęście do domu jest tylko 1 schodek i on juz to wie.Na schody do góry nawet nie próbuje wchodzić.
Na spacerach przy wchodzeniu i schodzeniu z krawężnika podciągam lekko smycz do góry i juz wie co to znaczy.
Poza tym steruję nim smyczą jak woźnica lejcami i on doskolnale wyczuwa w którą stronę ma iść.
Ze słyszącym psem jest o wiele łatwiej.

Posted

Poker napisał(a):
niewidome pieski dobrze sobie radzą.Dobrze,jak sie nie przestawia przedmiotów w otoczenie, jeżeli dobrze słyszą , to ida za głosem.
Obecnie mam pod opieką ślepotkę i na dodatek prawie głuchelca.MNa szczęście do domu jest tylko 1 schodek i on juz to wie.Na schody do góry nawet nie próbuje wchodzić.
Na spacerach przy wchodzeniu i schodzeniu z krawężnika podciągam lekko smycz do góry i juz wie co to znaczy.
Poza tym steruję nim smyczą jak woźnica lejcami i on doskolnale wyczuwa w którą stronę ma iść.
Ze słyszącym psem jest o wiele łatwiej.



Ze słuchem też u Charliego nie najlepiej - ale i wzrok, i słuch troszeczkę jeszcze ma, więc nie jest tragicznie.Od tego upadku na schodach wchodzi wolniej i ostrożniej, on wogóle tak śmiesznie chodzi, jakoś tupta tak na sztywnych łapkach - chyba stawy mu dokuczają (a oni zastanawiali się nad trzymaniem go w ogródku:shake:)
Wyniki ma dobre, prostata w porządku(badania nie zapomnę:evil_lol::evil_lol:)kupka już też ok, właściwie okaz zdrowia - tylko bardzo chrząka i kaszle, jak go się pogłaska po szyji od dołu - jakby krtań mu to drazniło czy z gardłem coś...
Po kąpieli lśni pięknie - już paru osobom się spodobał, ale kiedy usłyszą, że ma 12 lat...

  • 2 weeks later...
Posted

Zaglądam tu, zaglądam... nikt już:shake: Charliego nie odwiedza...
A ja dzisiaj omal nie umarłam ze strachu:-( biedny Charlie...
... pobiegał sobie radośnie z Łatkiem i resztą, pozałatwiał, co trzeba i tuptał tak sobie po podwórku...
nagle upadł na bok - tak na sztywnych, wyprostowanych łapach - mam pieska z padaczką, więc w pierwszej chwili pomyślałam - atak- ale nie - Charlie leżał na boku i bardzo ciężko oddychał...
przeraziłam się i zaczęłam wołać domowników - chcialam dzwonić po lekarza...
nagle zaczęło mu "szarpa żołądkiem", podniosłam go - chwilę się męczył, ale zwymiotował żółtą pianą...
zanioslam go do domu - oddychał ciężko, ale chodził już normalnie, a po paru minutach nawet dopominał się glaskania i przytulania, a potem zjadł kolację:loveu:
co to mogło być?

... i wiecie co? jak już wszystko minęło - "puściły" mi nerwy - ryczę do tej pory... ja już zdążyłam pokochać Charliego!

Posted

[quote name='mari23']Zaglądam tu, zaglądam... nikt już:shake: Charliego nie odwiedza...
A ja dzisiaj omal nie umarłam ze strachu:-( biedny Charlie...
... pobiegał sobie radośnie z Łatkiem i resztą, pozałatwiał, co trzeba i tuptał tak sobie po podwórku...
nagle upadł na bok - tak na sztywnych, wyprostowanych łapach - mam pieska z padaczką, więc w pierwszej chwili pomyślałam - atak- ale nie - Charlie leżał na boku i bardzo ciężko oddychał...
przeraziłam się i zaczęłam wołać domowników - chcialam dzwonić po lekarza...
nagle zaczęło mu "szarpa żołądkiem", podniosłam go - chwilę się męczył, ale zwymiotował żółtą pianą...
zanioslam go do domu - oddychał ciężko, ale chodził już normalnie, a po paru minutach nawet dopominał się glaskania i przytulania, a potem zjadł kolację:loveu:
co to mogło być?

... i wiecie co? jak już wszystko minęło - "puściły" mi nerwy - ryczę do tej pory... ja już zdążyłam pokochać Charliego!Jezu....mari...to chyba serce!!!Blagam idz rano jak najwczesniej do weta z Nim...u mojej Ciapuni zaczęło sie identycznie!!!:-(:-(:-(Upadla po powrocie z podworka (byla z nami- pilismy kawke a ona spacerowala)Tez wstala i bylo wszystko ok poza lekko przyspieszonym oddechem...to mnie zmylilo..tez bylam pewna ze to zoladek..nawet ja przegonilam po podworku..maialm jednak niepokoj nastepnego dnia i choc moj TZ mowil ze przesadzam i ze juz wszystko jest ok- to poszlam do weta....ale juz bylo chyba za po zno...dwa dni poźniej w nocy odeszło ode mnie mOje Szczęscie Malenkie:placz::placz::placz::placz:Nie czekaj proszę..to jakas chyba plaga jest..moze te upaly..i staruszki tak bierze to serce...:placz::placz::placz:

CIAPULKO...TO JUZ 11 DNI BEZ CIEBIE..BARDZO BARDZO TĘSKNIĘ:-(

Posted

marii a jak teraz Jego oddech??Sprawdzalas moze??Nie jest troszkę szybszy niz zwykle????ja po swoich przejsciach chyba nabawie sie obsesji...gdybym jednak wiedziala tydzien temu o co wiem teraz..mysle ze Ciapunia by zyła...:-(:-(:-(

CIAPULKO...TO JUZ 11 DNI BEZ CIEBIE..BARDZO BARDZO TĘSKNIĘ:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...