mari23 Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='gonia66']Najważniejsze, że psiaki są już bezpieczne...ale to podobieństwo jest takie niesamowite...jednak, gdy do podbieństwa dochodzi jeszcze to samo imię, to zapiera dech z wrażenia:) Aj..te nasze Kochane Czworonogi...:):) Czarli we Wrocławiu pod opieka TOZ, a tu ten drugi sobowtór, który u kikou jest teraz http://www.dogomania.pl/forum/threads/203555-Bingo-wraca-z-adopcji!-znowu-w-dt-zbieramy-deklaracje-pom%C3%B3%C5%BC! ciekawe, czy kikou też skojarzyła go z moim Charlisiem kochanym.... kuchnia ( tymczasowa;)) jeszcze nie była po śmierci Charliego malowana, ślady, gdzie miał miejsce wciąż więc pozostały na ścianie, podobnie, jak ślady Krecikowego niska na ścianie w salonie (ależ to zabrzmiało... salon to tylko nazwa wielkiego pokoju traktowanego przez pieski jak wybieg, takie małe podwórko do załatwiania potrzeb - nawet krzaki rosną duże takie jakieś ;)) Quote
gonia66 Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='mari23']Czarli we Wrocławiu pod opieka TOZ, a tu ten drugi sobowtór, który u kikou jest teraz http://www.dogomania.pl/forum/threads/203555-Bingo-wraca-z-adopcji!-znowu-w-dt-zbieramy-deklaracje-pomóż! ciekawe, czy kikou też skojarzyła go z moim Charlisiem kochanym.... kuchnia ( tymczasowa;)) jeszcze nie była po śmierci Charliego malowana, ślady, gdzie miał miejsce wciąż więc pozostały na ścianie, podobnie, jak ślady Krecikowego niska na ścianie w salonie (ależ to zabrzmiało... salon to tylko nazwa wielkiego pokoju traktowanego przez pieski jak wybieg, takie małe podwórko do załatwiania potrzeb - nawet krzaki rosną duże takie jakieś ;)) To tak jak moje drzwi od łazienki i wejściowe...były usmarowane od nosia Ciapusi...ja tego nie myłam i płakałam zawsze, jak myłam przedpokój i dochodziłam ściereczka do drzwi..:( A ostatnio patrzę, a śladów nie ma...wydaje mi sie, że moje sunie "wymyły" drzwi" jakoś, bo na pewno nie TZ..On nawet chyba nie wie, że drzwi to sie od czasu, do czasu myje..;) Smutno mi sie jakoś zrobiło, jak zobaczyłam, że nie ma śladów..:( Quote
mari23 Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 (edited) Charlisiu, ślady Twojego noska wciąż są na ścianie kuchni, a ja nie potrafię ich zamalować... "jedną malutką duszyczką tak wiele ubyło"... [FONT=Verdana]SĄD OSTATECZNY święty Piotr u nieba wrót stoi, trzymając listę cnót a wszystkie dusze w milczeniu przypatrują się jego skinieniu " ten wejdzie pierwszy, KTO był lekiem na całe zło kto do końca wierny był kochał i i służył ze wszystkich sił brzydził się złością dzielił radością na dobre i na złe kto jednego tylko chce; KOCHAĆ WIECZNIE JAK SZLONY" Piotrowa dłoń otwiera drzwi- lśnią oczy, merdają ogony- PIERWSZE DO RAJU WCHODZĄ PSY. Millicent Bobleter [/FONT] Edited November 22, 2012 by mari23 Quote
mari23 Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 [FONT=Verdana]to już rok dzisiaj mija od naszego ostatniego wspólnego wieczoru..... rok od nocnego umierania........ jutro rocznica śmierci Charlisia..... bardzo dziś o nim myślę, jego brak jakby mocniej odczuwam....[/FONT] Quote
mari23 Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 kocham cię, piesku ! to już rok................... Quote
mari23 Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 Charlisiu...... tak bardzo ciebie tu brakuje.... :( :( to już prawie dwa lata.... :( :( Quote
kikou Posted November 9, 2013 Author Posted November 9, 2013 ale ten czas leci.. to już tak długo nie ma Czarlisia.... ja tak sobie tylko czasem w nocy zagladam na te wątki "moich" (bardziej lub mniej ;) ) psineczek, które odeszły, nie za często bo łez brakuje, to takie trudne, tak strasznie boli:sad::sad::sad: ... Quote
mari23 Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 (edited) [quote name='kikou']ale ten czas leci.. to już tak długo nie ma Czarlisia.... ja tak sobie tylko czasem w nocy zagladam na te wątki "moich" (bardziej lub mniej ;) ) psineczek, które odeszły, nie za często bo łez brakuje, to takie trudne, tak strasznie boli:sad::sad::sad: ... oj, bardzo boli..... 1 listopada byłam z Kasią na cmentarzu i trochę jej tłumaczyłam, po co te znicze i kwiaty, malutka jest, ale mądre dziecko.... wróciłyśmy do domu, a ona patrząc na zdjęcia na ścianie wiszące mówi: "babcia, ja chcę się teraz pomodlić za Kilerka, i Pusię, i Czali... ( tak wołała do niego) tak bardzo sobie Charliego zapamiętała, choć miała tylko 2 latka, kiedy on umierał.... jego nie da się zapomnieć - ten zawsze cichutki i zazwyczaj milczący pies nie rzucał się w oczy, ale kiedy go zabrakło - wielką pustkę pozostawił... od dawna przymierzam sie do przemeblowania w kuchni, ale nie potrafię "zlikwidować" ulubionego kącika Charlisia..... takie stare zdjęcie znalazłam - Charliś taki sliczny, dumny..... nie ma już i Charliego, i Kilerka :( :( a Misiek ( ten stojący najwyzej) baaaardzo się postarzał - posiwiał, niedosłyszy.... Edited November 9, 2013 by mari23 Quote
mari23 Posted November 2, 2014 Posted November 2, 2014 Charlisiu.... wciąż pamietam, wciąż tęsknię.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.