Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='gonia66']Najważniejsze, że psiaki są już bezpieczne...ale to podobieństwo jest takie niesamowite...jednak, gdy do podbieństwa dochodzi jeszcze to samo imię, to zapiera dech z wrażenia:) Aj..te nasze Kochane Czworonogi...:):)


Czarli we Wrocławiu pod opieka TOZ, a tu ten drugi sobowtór, który u kikou jest teraz
http://www.dogomania.pl/forum/threads/203555-Bingo-wraca-z-adopcji!-znowu-w-dt-zbieramy-deklaracje-pom%C3%B3%C5%BC!

ciekawe, czy kikou też skojarzyła go z moim Charlisiem kochanym....
kuchnia ( tymczasowa;)) jeszcze nie była po śmierci Charliego malowana, ślady, gdzie miał miejsce wciąż więc pozostały na ścianie, podobnie, jak ślady Krecikowego niska na ścianie w salonie
(ależ to zabrzmiało... salon to tylko nazwa wielkiego pokoju traktowanego przez pieski jak wybieg, takie małe podwórko do załatwiania potrzeb - nawet krzaki rosną duże takie jakieś ;))

  • Replies 510
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mari23']Czarli we Wrocławiu pod opieka TOZ, a tu ten drugi sobowtór, który u kikou jest teraz
http://www.dogomania.pl/forum/threads/203555-Bingo-wraca-z-adopcji!-znowu-w-dt-zbieramy-deklaracje-pomóż!

ciekawe, czy kikou też skojarzyła go z moim Charlisiem kochanym....
kuchnia ( tymczasowa;)) jeszcze nie była po śmierci Charliego malowana, ślady, gdzie miał miejsce wciąż więc pozostały na ścianie, podobnie, jak ślady Krecikowego niska na ścianie w salonie
(ależ to zabrzmiało... salon to tylko nazwa wielkiego pokoju traktowanego przez pieski jak wybieg, takie małe podwórko do załatwiania potrzeb - nawet krzaki rosną duże takie jakieś ;))
To tak jak moje drzwi od łazienki i wejściowe...były usmarowane od nosia Ciapusi...ja tego nie myłam i płakałam zawsze, jak myłam przedpokój i dochodziłam ściereczka do drzwi..:( A ostatnio patrzę, a śladów nie ma...wydaje mi sie, że moje sunie "wymyły" drzwi" jakoś, bo na pewno nie TZ..On nawet chyba nie wie, że drzwi to sie od czasu, do czasu myje..;) Smutno mi sie jakoś zrobiło, jak zobaczyłam, że nie ma śladów..:(

  • 5 months later...
Posted (edited)

Charlisiu, ślady Twojego noska wciąż są na ścianie kuchni, a ja nie potrafię ich zamalować...
"jedną malutką duszyczką tak wiele ubyło"...

[FONT=Verdana]SĄD OSTATECZNY
święty Piotr u nieba wrót
stoi, trzymając listę cnót
a wszystkie dusze w milczeniu
przypatrują się jego skinieniu
" ten wejdzie pierwszy, KTO
był lekiem na całe zło
kto do końca wierny był
kochał i i służył ze wszystkich sił
brzydził się złością
dzielił radością
na dobre i na złe
kto jednego tylko chce;
KOCHAĆ WIECZNIE JAK SZLONY"
Piotrowa dłoń otwiera drzwi-
lśnią oczy, merdają ogony-
PIERWSZE DO RAJU WCHODZĄ PSY.

Millicent Bobleter


[/FONT]

Edited by mari23
  • 3 weeks later...
Posted

[FONT=Verdana]to już rok dzisiaj mija od naszego ostatniego wspólnego wieczoru.....
rok od nocnego umierania........

jutro rocznica śmierci Charlisia..... bardzo dziś o nim myślę, jego brak jakby mocniej odczuwam....[/FONT]

  • 11 months later...
Posted

ale ten czas leci.. to już tak długo nie ma Czarlisia....

ja tak sobie tylko czasem w nocy zagladam na te wątki "moich" (bardziej lub mniej ;) ) psineczek, które odeszły,
nie za często bo łez brakuje, to takie trudne, tak strasznie boli:sad::sad::sad:
...

Posted (edited)

[quote name='kikou']ale ten czas leci.. to już tak długo nie ma Czarlisia....

ja tak sobie tylko czasem w nocy zagladam na te wątki "moich" (bardziej lub mniej ;) ) psineczek, które odeszły,
nie za często bo łez brakuje, to takie trudne, tak strasznie boli:sad::sad::sad:
...

oj, bardzo boli.....

1 listopada byłam z Kasią na cmentarzu i trochę jej tłumaczyłam, po co te znicze i kwiaty, malutka jest, ale mądre dziecko....

wróciłyśmy do domu, a ona patrząc na zdjęcia na ścianie wiszące mówi: "babcia, ja chcę się teraz pomodlić za Kilerka, i Pusię, i Czali... ( tak wołała do niego)

tak bardzo sobie Charliego zapamiętała, choć miała tylko 2 latka, kiedy on umierał....

jego nie da się zapomnieć - ten zawsze cichutki i zazwyczaj milczący pies nie rzucał się w oczy, ale kiedy go zabrakło - wielką pustkę pozostawił...

od dawna przymierzam sie do przemeblowania w kuchni, ale nie potrafię "zlikwidować" ulubionego kącika Charlisia.....



takie stare zdjęcie znalazłam - Charliś taki sliczny, dumny.....
nie ma już i Charliego, i Kilerka :( :(

a Misiek ( ten stojący najwyzej) baaaardzo się postarzał - posiwiał, niedosłyszy....

Edited by mari23
  • 11 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...