gonia66 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 ALe masz cudną gromadke:):) NAparwde szczerze zazdroszcze:) JAk tak dlugo nie piszesz u Charlisia, to kiedy pojawia sie post- to normalnie boję się wchodzić..to jakas trauma jest:( Charlis jest u Ciebie juz rok...a u mnie...minęło 10 miesiecy odkąd Ciapunia odeszła...:(:(:( BArdzo sie cieszę, ze nasz Charlisio dzielnie sie trzyma i zdrowo:) Chron go przed upalami koniecznie- bo zawsze pamietać będe, że ja o tym nie wiedzialam, dopiero potem wyczytalam, ze dla sercowcow upal to "skazanie":(:(..a ja non stop z Ciapunia na dworku siedzialam w 40 stopniowe upaly:(...i cieszyalam sie, ze dziewczynka sie wygrzewa..bo bardzo lubila...:( Przy takiej gromadce , Charlis jest na pewno mega happy i nie ma czasu myslec o dolegliwosciach- i cale szczescie:):) Prosze o specjalne mizianka dla dziadulka:):):) Quote
mari23 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 gromadka wesoła liczy już.... 7 piesków, no i kot trójłapek (widać go na fotce) gdyby Charliś był dziewczynką - zrobiłabym mu kucyki przy uszach - ma tak długie włoski za uszami, wogóle jest długowłosy, kruczoczarny (z wyjątkiem "przedniego zakończenia" czyli siwej mordeczki), tłuścioch zjada swoja porcję i wyjada maluchom jeszcze :) tak myślałam, że nowy post Cię przestraszy,Goniu kochana, muszę chyba pisać częściej, ale skoro Charlie pomocy nie potrzebuje - częściej zaglądam do innych, jednak i tu czasem trzeba wszystkim przekazać dobre wieści od dziadzia Charliego a co do straszenia..... ile razy przerażona podbiegam do niego, kiedy śpi.... on taki czarny, że nie widać, jak oddycha.... zawał to mnie chyba czeka, nie jego.... Quote
gonia66 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Znam ten ból trwogi, jak pies spi..oj znam....wole nie wspominac:) Rozumiem Cie mari doskonale z tym brakiem czasu na pisanie...i absolutnie nie mam żalu:) Zresztą myslę, ze tak, jak TY boisz się , gdy Charliś śpi, tak i ja zawsze bede czuła trwoge wchodząc na wątek , kiedy zobacze Twoj post- wiec czy czesciej bedziesz pisala, czy rzadziej-to i tak gonia będzie trząśc portkami;) A to jest wątek Charlisia, a skoro u chłopaka jest wszystko ok- to niech tak bedzie dluuugie lata:):):) Quote
mari23 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 jeszcze inny Czarli złamał mi serce....spotkalam go przypadkiem.... http://www.dogomania.pl/threads/178586-Stary-ON-CZARLI-CHORE-%C5%81APY-WYGRYZA-SI%C4%98-ZN%C3%93W-ZBIERAMY-NA-HOTE-CZARLI-STRACI%C5%81-DS-! Quote
gonia66 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='mari23']jeszcze inny Czarli złamał mi serce....spotkalam go przypadkiem.... http://www.dogomania.pl/threads/178586-Stary-ON-CZARLI-CHORE-%C5%81APY-WYGRYZA-SI%C4%98-ZN%C3%93W-ZBIERAMY-NA-HOTE-CZARLI-STRACI%C5%81-DS-!A moze Ty jednak kochana cioteczko, juz nie spotykaj nic "przypadkiem", bo niebawem pojdziesz mieszkac pod most:) LAtem fajnie..ale zima...to moze byc masakra;):D Quote
mari23 Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='gonia66']A moze Ty jednak kochana cioteczko, juz nie spotykaj nic "przypadkiem", bo niebawem pojdziesz mieszkac pod most:) LAtem fajnie..ale zima...to moze byc masakra;):D[/QUOTE] jak ostatnio zawiozłam do weta znalezionego na jezdni potrąconego kotka, to doktor do mnie mówi: pani to powinna już teraz z zamkniętymi oczami jeździć".... - no, jechałam tak właśnie i kotka potrąciłam - odpowiedziałam....:evil_lol: a wiesz, kto na fotce karmi swoją kolacją tę liczną gromadkę w kuchni? mój wściekły na ilość psów w domu TZ :crazyeye::evil_lol: one go wkoło otoczyły, ale nie dało się tego sfotografować w całości, a szkoda... Quote
kikou Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 [quote name='mari23'] jejku jestem w szoku, że to już rok minął szkoda że TZ zapozował tylko bucikiem.... obejrzałoby sie cętnie w całości a Czarliś faktycznie nabrał ciałka... podobno przy chorym serduszku nawet lepiej byłoby dla niego żeby był szczupły...także tłuste kąski dla Pańci i Pana, a dla piesia chude ;) [...ostatnio zgłębiałam temat czy karmy sercowe faktycznie cośpomagają bo mam 3 pieski chore na serce i mimo kilku artykułów, że to tylko wyciąganie kasy od właścicieli, jednak oprocz zmniejszonej ilości sodu i jeszcze kilku innych mikroelementów, mają one w swoim skladzie suplementy zalecane przy schorzeniach serducha (karnityne, tauryne, flawonoidy), najlepsza jest z RC, ta ma wszystkie z tych składników i chyba najlepiej zbilansowane...] Quote
mari23 Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='kikou']jejku jestem w szoku, że to już rok minął szkoda że TZ zapozował tylko bucikiem.... obejrzałoby sie cętnie w całości a Czarliś faktycznie nabrał ciałka... podobno przy chorym serduszku nawet lepiej byłoby dla niego żeby był szczupły...także tłuste kąski dla Pańci i Pana, a dla piesia chude ;) [...ostatnio zgłębiałam temat czy karmy sercowe faktycznie coś pomagają bo mam 3 pieski chore na serce i mimo kilku artykułów, że to tylko wyciąganie kasy od właścicieli, jednak oprocz zmniejszonej ilości sodu i jeszcze kilku innych mikroelementów, mają one w swoim skladzie suplementy zalecane przy schorzeniach serducha (karnityne, tauryne, flawonoidy), najlepsza jest z RC, ta ma wszystkie z tych składników i chyba najlepiej zbilansowane...][/QUOTE] chyba zamówię Charliskowi taką karmę, bo on taki dziarski i radosny, a w upalny dzień leży tylko i oddycha ciężko, wczoraj to z lękim sprawdzałam, czy oddycha, za to wieczorkiem nie dał mi przy komputerze posiedzieć (na dogo), zaczepiał do zabawy i to uparcie :loveu: nie tylko serduszko, stawy też ma nadwerężone - to drugi powód do odchudzania, przytyło mu się, bo zjada nie tylko swoją porcję, ale i innym podjada:mad:( je mięsko gotowane z ryżem ) - do swojej miseczki tylko Pusi pozwala podejść:cool3:mężczyzna prawdziwy :evil_lol:, chciałabym go troszkę odchudzić, ale to trudne zadanie, podobnie, jak coraz trudniej podawać mu Vetmedin - najsmaczniejsze kąski zjada, a tabletkę wypluwa, podawanie "siłą" prosto do gardła wymaga udziału..... 3 osób! Charlie musiał mieć w młodości niezły charakterek, skoro jeszcze teraz ząbkami kłapie, jak mu się coś nie podoba (np. czesanie, kąpanie, podawanie tabletek, branie na ręce... a już badanie prostaty w lecznicy do dzisiaj wywołuje u mnie eksplozję śmiechu:evil_lol::evil_lol::evil_lol:) Quote
mari23 Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Zwierzęta z problemami kardiologicznymi często mają słabszy apetyt i niską masę ciała. Dzięki wysokiej smakowitości i podwyższonej koncentracji białka oraz energii, dieta Early Cardiac pomaga zachować prawidłową masę ciała. to powyżej skopiowalam ze strony RC - właśnie tam weszlam, bo chcialam zamówić Charliemu karmę..... no i nieco się przestraszyłam - Charliś jest tłuścioszkiem.... Quote
kikou Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 wydaje mi sie Marii, że jak ma sie dużą grupe psów, nie może karma stać w miseczce cały dzień, bo jedne psy jedzą za czworo, a niejadki niedojadają... ja po prostu karmie każdego psa osobno 2 razy dziennie, każdy dostaje to co powinien i ani okruszka wiecej... wiec jeśli byś mu tego cardiaca zafundowala to musialby dostawać dawke obliczoną do jego wagi i konstytucji ciała i nic wiecej, piesek z chorym sercem nie może być otyły, to go może dobić... tak jak u ludzi... i Czarli nie może też dostawać nic z ludzkich rzeczy bo musi mieć obniżoną zawartość sodu w jedzeniu, odchudź go koniecznie, bedzie sie lepiej czuł Quote
mari23 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Zastosuję się, Kasieńko kochana do Twoich rad, bo zdrowie Charliego jest najważniejsze, nie martw się, on jest bardziej puszysty (futerko:evil_lol:) niż gruby...:cool3: Kasia widziała, gdzie mieszka Charlie, fotki dla pozostałych (powodziowe)....powódź.... była tak blisko.... to duże okno widoczne za drzewem - to od kuchni (patrz: poprzednio dodana fotka z TZ :)) - i mój dom (kawałeczek:)) widziany z nurtu Odry.... a tu - dzień później - ten sam - pierwszy budynek, "wał" z worków nie pomógł, sąsiadów zalało, woda sięgała do tego drzewa widocznego na zdjęciu u góry, a wodowskaz zniknął pod wodą całkowicie teraz Odra wróciła do swojego koryta, mamy gdzie spacerować z pieskami, ale i tak się nie da.... "zjadają" nas chmary komarów - krwiopijców.... edit: tylko druga fotka jest moja, pierwsza zrobiona chyba przez strażaków... Quote
kikou Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 cholera..... woda była dosłownie o włos od Was... strasznie blisko, wielkie szczescie ze jednak nie zalało Was... aż mi trudno sobie wyobrazić jaki stres przezywaliście... Quote
mari23 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 kikou napisał(a):cholera..... woda była dosłownie o włos od Was... strasznie blisko, wielkie szczescie ze jednak nie zalało Was... aż mi trudno sobie wyobrazić jaki stres przezywaliście... dom, jak widać na zdjęciu - jest wyżej, więc obaw raczej nie było, choć bliziutko nam rzeka "podpłynęła"... a stres ogromny, bo żal tych, których zalało... no i trzeba było pomóc w sypaniu i ukladaniu worków z piaskiem, dużo było dobrych ludzi do tak ciężkiej pracy - nawet nasz ksiądz wikary całą noc pomagał ratować wodociągi (z przeciwległej strony miejscowosci) - aby było lżej - mój pomysłowy synuś woził usypane worki.... na auto-lawecie Quote
mari23 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 wczoraj kupiłam Charliemu Vetmedin i Cardiac RC... próbkę Cardiaca wcześniej Charlie zjadł ze smakiem, a teraz jakoś niezbyt chętnie zjada swoją porcję, jednak nie to jest najgorsze, a podawanie Vetmedinu.... dla takich, jak Charlie ten lek powinien być w zastrzykach.... Quote
gonia66 Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 mari23 napisał(a):wczoraj kupiłam Charliemu Vetmedin i Cardiac RC... próbkę Cardiaca wcześniej Charlie zjadł ze smakiem, a teraz jakoś niezbyt chętnie zjada swoją porcję, jednak nie to jest najgorsze, a podawanie Vetmedinu.... dla takich, jak Charlie ten lek powinien być w zastrzykach....A w szyneczce albo paszteciku..??Pamiętam, że Ciapunia tez nie chciala połknąć leku..ale Ona juz biedna była bardzo zmęczona chorobą i w ogole jeść nie chciala..:( DAwalam jej a siłe- otwierałam pyszczek i wkładałam na koniec języczka...musiała połknąć...ale zdazyła tylko dwie..:(:(:( A Charlie połyka raz, czy dwa razy dziennie??? Z jedzeniem to Mari wiesz..upały- nikomu za bardzo jeśc sie nie chce... Charlis, chłopaku....TY tam bierz się w garśc, łykaj tableteczki, jedz ładie i ciesz się zyciem u boku swojej Kochanej Pańci i w Jej cudownym domku:):):) Quote
mari23 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 gonia66 napisał(a):A w szyneczce albo paszteciku..??Pamiętam, że Ciapunia tez nie chciala połknąć leku..ale Ona juz biedna była bardzo zmęczona chorobą i w ogole jeść nie chciala..:( DAwalam jej a siłe- otwierałam pyszczek i wkładałam na koniec języczka...musiała połknąć...ale zdazyła tylko dwie..:(:(:( A Charlie połyka raz, czy dwa razy dziennie??? Z jedzeniem to Mari wiesz..upały- nikomu za bardzo jeśc sie nie chce... Charlis, chłopaku....TY tam bierz się w garśc, łykaj tableteczki, jedz ładie i ciesz się zyciem u boku swojej Kochanej Pańci i w Jej cudownym domku:):):) ten stary cwaniak zjada szyneczki, paróweczki, paszteciki....i wypluwa ukryte w nich tableteczki! spodobała mu się zabawa w "przechytrzyć staruszka" i objada się smakołykami, Royalem gardząc potem, tłuścioszek się zrobił, ostatnio po prostu wrzucam mu tabletkę do gardła, jak tego nauczył mnie wet, ale on nie pozwala nic przy sobie zrobić - tak samo, jak przy czesaniu - próbuje ugryźć, dobrze, że nie bardzo ma czym, żal mi go, ale lę przed tym, co się może stać, jak tabletki nie polknie zmusza mnie do "robienia krzywdy" kochanemu Charliemu Quote
mari23 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Charlie nie chce jeść Cardiaca.... dzisiaj dałam mu rozmoczony - zgodnie z radą pani weterynarz- troszkę zjadł, ale mało, za to Vetmedin ostatnio łyka razem z kiełbaską, w której tabletka ukryta - może czuje, że mu pomagają te leki -dotąd zawsze potrafił znaleźć i wypluć tabletkę - zjadając wędlinkę, łobuziak jeden ;) ciągle za mną chodzi i leży zawsze tam, gdzie ja jestem... wczoraj mnie "opuścił", więc przerażona szukam.... znalazlam - prawie 15 minut stał tuż przy wentylatorze - ależ mu pięknie fruwały jego długaśne kudełki :) bardzo go męczą te upały.... mnie też ! Quote
kikou Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 mari23 napisał(a):ten stary cwaniak zjada szyneczki, paróweczki, paszteciki....i wypluwa ukryte w nich tableteczki! spodobała mu się zabawa w "przechytrzyć staruszka" i objada się smakołykami, ........ tu w swoim poście masz odpowiedź czemu nie je cardiaca.... ;) on nie może objadać sie parówkami, kiełbasą i pasztetem itp, (to śmieci, tłuszcz, sól i konserwanty- wszystko szkodliwe) powinna być to tylko śladowa ilość żeby połknął tabletke... jeśli bedzie głodny to zje suchą karme.... Quote
mari23 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 kikou napisał(a):tu w swoim poście masz odpowiedź czemu nie je cardiaca.... ;) on nie może objadać sie parówkami, kiełbasą i pasztetem itp, (to śmieci, tłuszcz, sól i konserwanty- wszystko szkodliwe) powinna być to tylko śladowa ilość żeby połknął tabletke... jeśli bedzie głodny to zje suchą karme.... ależ Kasieńko, to jest "śladowa ilość" - to jest raz dziennie i najwyżej 2 grube plasterki kiełbasy, parówki itp. - czyli tylko 3 - 4 połóweczki, w jednej z nich..... tableta ! a jak obok takie same kawałeczki dostają inni - łakomczuch szybko łyka i nie zauważa :) w każdym razie ostatnio tak się udaje, a Charliś po prostu nie ma aperytu, nawet wczoraj znów mu dałam gotowane mięsko z ryżem (w nim Cardiac:)) też nie bardzo je.... troszkę tylko.... te upały chyba tak mu dają w kość Quote
mari23 Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 jak widać - na nudę Charlie narzekać nie może....:evil_lol: "starzec i dziecko" - tak nazwałam to zdjęcie, a maluch na szczęście znalazł szybciutko domek (z samochodu dzieciątko 2-miesięczne wyrzucił ktoś):angryy::mad:, ...miałam już osiem psiaków, żal mi maluszka i pusto się zrobiło, ale podgryzał łapki staruszkom, nękał ich zachęcając do zabawy.... teraz bawi się z malutkim chłopcem, a moja kochana psia geriatria odetchnęła z ulgą;) Quote
gonia66 Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 KOchana jestes mari:) MAluszek cudny, ale i tak Charliś najpiękniejszy:):):) Quote
mari23 Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 gonia66 napisał(a):KOchana jestes mari:) MAluszek cudny, ale i tak Charliś najpiękniejszy:):):) Charliś niedobry jest:loveu: - nie da się czesać, a jakie ma kudełki - sama widzisz...:-( rozważam kompleksową usługę - pełny serwis - zęby+sierść u weta....ale boję się o jego serduszko... on daje się czesać (nie za długo!):shake: tylko blisko głowy - a dalej.... dredy prawie już ma !:mad: czeszę go tak "po troszeńkę", zanim zacznie kłapać tymi nędznymi resztkami ząbków.... nie wygląda jeszcze źle, ale sierść tak naprawdę ma zaniedbaną - dredy i frędzle z tyłu, choć i tak sporo wyczesałam tak "z doskoku", w końcu trzeba go będzie ogolić... nie chcę go siła przytrzymywać, bo się szarpie, rzuca - aż się zmęczy i dyszy - przecież nie narażę jego zdrowia albo i życia dla urody tylko.... no ale higiena.... Quote
mari23 Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 gdyby Charlie był Charlinką..... :cool3::diabloti: dzisiaj, przy czesanku.... staruszek nie protestował, zdjęć mam duuuuużo....;) on ma takie długie włosy na uszach, że nie mogłam się oprzeć pokusie...:evil_lol: pani doktor rozważa, co dla niego lepsze - te brzydkie ząbki szkodzą mu na serce, ale uśpienie do ich usunięcia (i od razu do wyczesania go w całości) - to ryzyko jednak.....:shake: na razie obie myślimy - jaką podjąć decyzję...:roll: Quote
gonia66 Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 OJ tam...cokolwiek zadecydujesz- ja się zgadzam:)DLA mnie Charliś jest ekstra dzielnym chlopakiem...czy moze dziewczynką jednak???;););):D Wsio ryba- kochany jest i juz:) Quote
mari23 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 [quote name='gonia66']OJ tam...cokolwiek zadecydujesz- ja się zgadzam:)DLA mnie Charliś jest ekstra dzielnym chlopakiem...czy moze dziewczynką jednak???;););):D Wsio ryba- kochany jest i juz:) Goniu, Ty jesteś kochana!!!:loveu: a pani doktor obejrzała zęby Charliego - są martwe (ciemne) i starte niektóre, ale :-omocno się trzymają w całkiem zdrowych dziąsłach, kamienia prawie nie ma - tak więc stan nie jest tak poważny, by ryzykować uśpienie Charliego do zabiegu - ryzyko wielokrotnie wyższe, niż potrzeba (o dentystycznej - zdrowotnej mówiła tylko:evil_lol:) co do potrzeby natury ;)"estetycznej".... kilka razy dziennie, "z zaskoczenia" czeszę dziadzia - on się złości, ale sierść kępkami i garściami wypada - ta "stara" - oto efekt chwilki cierpliwości Charliego wczorajszego ranka: Charliego oczywiście już na fotce nie ma - uciekł! :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.