mari23 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Ależ tamte tabletki już wcześniej przyszły - od Iwony z Lublina - mamy z Charlim spory zapas - na ponad miesiąc ! A co do oddawania Charliego... wiesz, czemu on wrócił z adopcji? To moja "załuga" - zapeszyłam:shake: Kikou przywiozła go do mnie, a ja po godzince zawiozłam go do jego nowej pani - i rozpłakałam się oddając jej smycz z Charlim... to i wrócił:loveu: Dokładnie tak samo było z Miśkiem - znalazłam go na ulicy - pobitego, skopanego i wygłodzonego - po trzech dniach miał domek, ale ja już płakałam, jak go oddawałam... no i po pół roku wrócił łobuziak:evil_lol: Quote
gonia66 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 mari23 napisał(a):Ależ tamte tabletki już wcześniej przyszły - od Iwony z Lublina - mamy z Charlim spory zapas - na ponad miesiąc ! A co do oddawania Charliego... wiesz, czemu on wrócił z adopcji? To moja "załuga" - zapeszyłam:shake: Kikou przywiozła go do mnie, a ja po godzince zawiozłam go do jego nowej pani - i rozpłakałam się oddając jej smycz z Charlim... to i wrócił:loveu: Dokładnie tak samo było z Miśkiem - znalazłam go na ulicy - pobitego, skopanego i wygłodzonego - po trzech dniach miał domek, ale ja już płakałam, jak go oddawałam... no i po pół roku wrócił łobuziak:evil_lol: HAHHA..to z Ciebie taki Domek Tymczasowy jak ze mnie....wiem na 10% ze nie moge..wzielam tylko raz...wlasciwie niby nie ja- wkrecilam coreczke na stancji we Wrocku..zabrala Salme...po miesiacu przyjechala niby w gosci..a jak ja zobaczylam juz wiedzialam zze nigdy nikomu Jej nie oddam...dzis mieszka u nas...i jest psem kanapowym-okupuje wszystkie lozka w domu..a byla psem dzialkowym- wychowanym i zabranym z dzialek, zyla w sforze, byla w depresji..malenka..a taki agresor, ze szok...nikogo obcego do domu ani na podworko nie wpusci- nie ma szans...:loveu::loveu::loveu: Quote
gonia66 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 AAAA i jeszcze jedno...te tabletki ood Iwnoki z Lublina to sa zapewne tabletki od Ihabe...przekochanej cioteczki, ktora pewnie jeszcze dokupila..ale jeszcze jedna cioteczka ma Ci wyslac ok 70 szt..(chyba ze podzieli)...weszla do Ciapulki na watek i napisala ze ma...wiec szybko do Niej zadzwonilam i podalam Twoj adres...moze przyjdą..jak dojda- daj znac prosze- podziekuje Jej i Jej zmarlemu psiakowi...:-( Quote
mari23 Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 te tabletki, które pierwsze dostałam - spore pudełko (nie liczyłam, ale pewnie z 70 było i jeszcze inne leki) - to od tej Iwony, która przeżyła właśnie śmierć jamniczka i tabletek dużo jej zostało - to chyba właśnie ta z wątku Ciapulki... potem przyszły te od Goni i Ciapulki... a Charlinio coraz lepiej się czuje - może też i dlatego, że upałów już takich nie ma... a jak on szczeka pod drzwiami, kiedy chce wejśc do domu:evil_lol: Quote
gonia66 Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 mari23 napisał(a):te tabletki, które pierwsze dostałam - spore pudełko (nie liczyłam, ale pewnie z 70 było i jeszcze inne leki) - to od tej Iwony, która przeżyła właśnie śmierć jamniczka i tabletek dużo jej zostało - to chyba właśnie ta z wątku Ciapulki... potem przyszły te od Goni i Ciapulki... a Charlinio coraz lepiej się czuje - może też i dlatego, że upałów już takich nie ma... a jak on szczeka pod drzwiami, kiedy chce wejśc do domu:evil_lol: Boże jak dobrze to czytac....bardzo sie ciesze...jeszcze jedne tabletki mialas dostac, ale moze moja nastepna Iwonka zapomniala..ona na dogo jak "wariat" pomaga z kazdej strony...pewnie jej umknęło..ale ja sie przypomne, a co:eviltong:Na szczescie poki- co masz tableteczki dla Charlisia- i to jest najważniejsze:loveu:Buziaki i mizianka dla dziadziusia prosze od Ciapulki i cioteczki Goni:loveu: Quote
mari23 Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Dziękuję, Goniu! Zapas tabletek mamy na conajmniej miesiąc, naprawdę służą biedakowi - już tak nie kaszle dziwnie, jest taki weselszy, nawet pobiegać lubi, a jaki przytulaśny!!!:loveu: od tego momentu, kiedy dobiegłam do niego, jak upadł - chyba zrozumiał, że to jednak nie schronisko...:evil_lol: wciąż dopomina się o pieszczoty, przytula się... najgorsze jest to, że nie jest w tym odosobniony... a ja mam tylko dwie ręce...:shake: Quote
mari23 Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Dla Charliego przyszedł przelew od KASIEK0205 - 50 złotych Dziekujemy bardzo - i Charlisiek, i ja!:Rose::Rose: A staruszek coraz bardziej "rozrabia", i chyba nie jest aż tak ślepy, jak wygląda (albo już tak dobrze zapamiętał otoczenie). Ale od tygodnia straszliwie gubi sierść - wyczesuję (oj, nie lubi tego:shake:) a mimo to wciąż koło niego pełno kępek czarnych kudełków - wprawdzie wszystkie moje psiaki zmieniają teraz "szatę" na zimową, ale u Charliego to sa ogromne ilości wypadającej dosłownie kupkami sierści, wystarczy lekko pogłaskać staruszka i już się sypie :evil_lol:- wyczesywana sierść jest bardzo matowa i jakby z łupieżem - może on dopiero teraz schroniskowe futerko zrzuca... Mam nadzieję, że nie jest to skutek brania Vetmedinu - bo tak jakoś się to zaczęło - i tylko dlatego sie martwię... bo ciągłe sprzątanie sierści to u mnie "normalka" - z sześciu psów pięć jest długowłosych:evil_lol: Quote
mari23 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Chyba przypadkiem odkrylam przyczynę długotrwałej biegunki u Charliego po przywiezieniu go do mnie - to chyba nerwica jakaś, reakcja na stres... Na kilkudniowy pobyt u mnie w domu bezdomnego białego terierka Charlie zareagował... kilkudniową biegunką właśnie, na dodatek sikał też w domu, jakby tego nie kontrolował - tak "pod siebie" - oj, było sprzątania parę razy dziennie:shake:, a jak warczał okropnie na tego białaska:shake: Jak tylko terierek znalazl dom - Charlisiowi przeszła i biegunka, i sikanie.... Psiunio łyka tabletki 2 razy dziennie razem z dużą ilościa parówkowych kawałeczków (to jest zabawa pt."przechytrzyć staruszka":evil_lol:), ryż z mięskiem 3 razy dziennie wcina... no i przytyło mu się chyba za bardzo, po wystajacych żeberkach nie ma śladu, a pies tłuścioch się zrobił - daję mu troszkę mniej jedzenia, ale szczekaniem dopomina się głośno o jeszcze:evil_lol: on nie tylko serce ma chore, ale i stawy - więc z bólem serca odmawiam "dokładek" biedakowi... Quote
gonia66 Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 mari23 napisał(a):Chyba przypadkiem odkrylam przyczynę długotrwałej biegunki u Charliego po przywiezieniu go do mnie - to chyba nerwica jakaś, reakcja na stres... Na kilkudniowy pobyt u mnie w domu bezdomnego białego terierka Charlie zareagował... kilkudniową biegunką właśnie, na dodatek sikał też w domu, jakby tego nie kontrolował - tak "pod siebie" - oj, było sprzątania parę razy dziennie:shake:, a jak warczał okropnie na tego białaska:shake: Jak tylko terierek znalazl dom - Charlisiowi przeszła i biegunka, i sikanie.... Psiunio łyka tabletki 2 razy dziennie razem z dużą ilościa parówkowych kawałeczków (to jest zabawa pt."przechytrzyć staruszka":evil_lol:), ryż z mięskiem 3 razy dziennie wcina... no i przytyło mu się chyba za bardzo, po wystajacych żeberkach nie ma śladu, a pies tłuścioch się zrobił - daję mu troszkę mniej jedzenia, ale szczekaniem dopomina się głośno o jeszcze:evil_lol: on nie tylko serce ma chore, ale i stawy - więc z bólem serca odmawiam "dokładek" biedakowi...:loveu::loveu::loveu: Quote
mari23 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 I zapomniały już o Charlim cioteczki...;) A ten tłuścioszek na dwór nie chce, bo zimno:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 nie zapomniały. Ja zaglądam regularnie. ;) Quote
gonia66 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 mari23 napisał(a):I zapomniały już o Charlim cioteczki...;) A ten tłuścioszek na dwór nie chce, bo zimno:evil_lol::evil_lol::evil_lol: mARI..tY MNIE NORMALNIE WCZORAJ PRZYWOLALAŚ TELEPATYCZNIE...JUZ WYLACZYLAM KOMPA..("już" tzn ok 3.00:eviltong::eviltong:) i wlazłam pod prysznic a pod prysznicem mi sie Charliś przypomnial i tak się grzalam pod ciepla wodą i o Im myslalam- ze dawno się nie odzywałaś na wątku i chyba wszystko jest OK i ze musze odkopac watek..dzis jednak nie mialam jak(świętowałam potem mialam robotę na gwalt- wlasnie skonczylam)...wchodzę i co widzę???Wątek Charlisia "sam się odkopał":loveu::loveu:Ale się cieszę, że u psiaka wszystko OK...a ie chialabys na płatny tymczas jeszcze jednego staruszka na dożywocie...??Mamy zebrane deklaracje a jego dni sa policzone(przynajmniej w schronie, bo w domku moze się zregenerować)...nie wiem gdzie go dać, bo to musi byc na 100% zaufany domek...a czasu nie mamy- tym bardziej ze zima juz przyszla...:placz::placz::placz:Jesli nie mozesz Ty to moze wiesz o jakims zaufanym domku- bedziemy placic i za domek i za ewentualne leczenie..... Quote
mari23 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Goniu, świętowałaś - więc najlepsze życzenia ode mnie, Charliego i reszty! :Rose: Na wątek Charliego zaglądam prawie codziennie, ale nikt nic nie pisze, więc i ja monologu nie prowadzę :evil_lol: U Charliego wszystko dobrze - wciąż męczy sie przy bieganiu, ale już nie mdleje:loveu: za to dopomina sie tłuścioch o jedzonko i wypluwa tabletki zjadając paróweczki :loveu: A co do tymczasu - ja z serca bym wzięła (oczywiscie pieniędzy za to absolutnie nie:shake:), ale taki jeden stary zrzęda, czyli - jak go nazywają - anioł, bo pozwolił mi na 6 psów:evil_lol: - otóż on bardzo nerwowo reaguje na każdą wzmiankę o wzięciu psa i nie zgadza sie na ani jednego więcej :mad: Quote
gonia66 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 mari23 napisał(a):Goniu, świętowałaś - więc najlepsze życzenia ode mnie, Charliego i reszty! :Rose: Na wątek Charliego zaglądam prawie codziennie, ale nikt nic nie pisze, więc i ja monologu nie prowadzę :evil_lol: U Charliego wszystko dobrze - wciąż męczy sie przy bieganiu, ale już nie mdleje:loveu: za to dopomina sie tłuścioch o jedzonko i wypluwa tabletki zjadając paróweczki :loveu: A co do tymczasu - ja z serca bym wzięła (oczywiscie pieniędzy za to absolutnie nie:shake:), ale taki jeden stary zrzęda, czyli - jak go nazywają - anioł, bo pozwolił mi na 6 psów:evil_lol: - otóż on bardzo nerwowo reaguje na każdą wzmiankę o wzięciu psa i nie zgadza sie na ani jednego więcej :mad:Jeju..jakiego masz dobrego i kochanego TZcika....Moj nie chce za nic sie zgodzic na drugiego..a ja znalazlam na dogo identycznego jamniczka jak moja Ciapulinka....doslownie bliźniak....dlugo szukalam choc podobnego- nie bylo..i jak zobaczylam pakusia myslalam ze mi serce peknie..pokazalam go nawet rodzince- niestety moj TZ jest nieugięty..a ja jak widze fotki tego pięknisia to umieram przed kompem...Bardzo sie ciesze ze Charlis lepiej...to naprawde cudowna wiadomosc...oby zyl i cieszyl Ciebie i Twojego Aniola- TZcika jak najdlużej...chocoaz wiesz...6 czy 7..to w zasadzie chyba nie ma roznicy..pewna jestes ze two TZ sie doliczy????Faceci podobno nie przywiazują wagido szczegolów:eviltong::eviltong::eviltong: Quote
mari23 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: świetne z tymi szczególami!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Może by się i nie doliczył, gdyby nie nieustanny rwetes, jaki wszczyna Misiek (po ponad roku pobytu już jest lepiej, ale wciąż nerwowy bardzo:shake:) nawet Charlie - ten, co to szczeka tylko, jak jeść woła - też już się włącza do "orkiestry" - jak wracam do domu, to ich radość słyszą sąsiedzi po drugiej stronie ulicy:evil_lol: Moje psiaki nie są też zdrowe, co dzień jakiś problem,bo: Charliśko - wiadomo, Kiluś ma padaczkę, Łatek alergik-właśnie bierze zastrzyki, a jazda z nim do weta :shake::shake::shake: (choroba lokomocyjna = sprzątanie auta), Misiek... ADHD+nerwica lękowa("diagnoza" moja:evil_lol:) Hektor i Pusia to staruszki po przejściach, Hektor poza kojcem musi być pod kontrolą, jest agresywny do ludzi i zabija koty - już od ponad 9 lat próbujemy go "oswoić" ale przejscia z młodości nie zatarły mu się widać w pamięci niestety. O tymczas zapytam pewną starszą panią - pomaga mi ona ostatnio w opiece nad miejscowymi biedakami, ma dobre serce i kocha psy... ...a z jamnikiem to Ci radzę tak, jak ja z Charlim zrobiłam - przywiozłam nie pytając nawet - na tymczasowo - mówię, on na to, że się nie zgadza,:shake::mad: a ja: to wyrzuć go na ulicę, bo ja nie wyrzucę... no i został moj "tymczas" domownikiem, a TZ- Aniolem:evil_lol: Quote
gonia66 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 mari23 napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: świetne z tymi szczególami!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Może by się i nie doliczył, gdyby nie nieustanny rwetes, jaki wszczyna Misiek (po ponad roku pobytu już jest lepiej, ale wciąż nerwowy bardzo:shake:) nawet Charlie - ten, co to szczeka tylko, jak jeść woła - też już się włącza do "orkiestry" - jak wracam do domu, to ich radość słyszą sąsiedzi po drugiej stronie ulicy:evil_lol: Moje psiaki nie są też zdrowe, co dzień jakiś problem,bo: Charliśko - wiadomo, Kiluś ma padaczkę, Łatek alergik-właśnie bierze zastrzyki, a jazda z nim do weta :shake::shake::shake: (choroba lokomocyjna = sprzątanie auta), Misiek... ADHD+nerwica lękowa("diagnoza" moja:evil_lol:) Hektor i Pusia to staruszki po przejściach, Hektor poza kojcem musi być pod kontrolą, jest agresywny do ludzi i zabija koty - już od ponad 9 lat próbujemy go "oswoić" ale przejscia z młodości nie zatarły mu się widać w pamięci niestety. O tymczas zapytam pewną starszą panią - pomaga mi ona ostatnio w opiece nad miejscowymi biedakami, ma dobre serce i kocha psy... ...a z jamnikiem to Ci radzę tak, jak ja z Charlim zrobiłam - przywiozłam nie pytając nawet - na tymczasowo - mówię, on na to, że się nie zgadza,:shake::mad: a ja: to wyrzuć go na ulicę, bo ja nie wyrzucę... no i został moj "tymczas" domownikiem, a TZ- Aniolem:evil_lol:Kurcze..to u Ciebie geriatria jest kochana cioteczko....a jesli chodzi o jamnika....on za daleko zebym tak mogla go sobie przywieźć"na probę"....ale i tak go kocham juz:loveu::loveu::loveu: Quote
kikou Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 ...kazda Babeczka tu ma jakies swoje sposoby na Tz kiedys poznalam jedna taka cudowna istote, ktora brala jakiegos biedaka zawsze jak Tz byl w delegacji, pedzila po niego przez pol polski.... potem Tz wraca widzi nowego psa, a Ona z niewinna minka mowi, no zobacz, znowu przed naszym domem wyrzucili..to co mialam zrobic, przeciez nie pozwolimy biedakowi umierac tak pod nASZYmi drzwiami...;):evil_lol: Quote
mari23 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 kikou napisał(a):...kazda Babeczka tu ma jakies swoje sposoby na Tz kiedys poznalam jedna taka cudowna istote, ktora brala jakiegos biedaka zawsze jak Tz byl w delegacji, pedzila po niego przez pol polski.... potem Tz wraca widzi nowego psa, a Ona z niewinna minka mowi, no zobacz, znowu przed naszym domem wyrzucili..to co mialam zrobic, przeciez nie pozwolimy biedakowi umierac tak pod nASZYmi drzwiami...;):evil_lol: Kasiu, genialne! i troszkę do mojej "metody" podobne :) Quote
mari23 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 gonia66 napisał(a):Kurcze..to u Ciebie geriatria jest kochana cioteczko....a jesli chodzi o jamnika....on za daleko zebym tak mogla go sobie przywieźć"na probę"....ale i tak go kocham juz:loveu::loveu::loveu: na jaką próbę???? na stałe!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A geriatria u mnie taka "początkujaca" dopiero -Charlie ma 12-13 lat, Hektor, Misiek i Pusia po 9, Kilusiek 5 i Łatuś 1,5 roku - średnia jeszcze nie taka wysoka, tylko chorowite "egzemplarze" mi się trafiły :loveu: Ale marzy mi się zamiana na dom na wsi (na uboczu ze względu na Miśka:evil_lol:) i taki "dom starców" dla psów chorych i starych, żeby nie umierały samotne w betonowych boksach albo na metalowym stole...:-( Quote
kikou Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 przelałam 40,- na Czarliśka od Pani Abiego, potwierdź prosze jak dojdzie... Quote
gonia66 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 mari23 napisał(a):na jaką próbę???? na stałe!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A geriatria u mnie taka "początkujaca" dopiero -Charlie ma 12-13 lat, Hektor, Misiek i Pusia po 9, Kilusiek 5 i Łatuś 1,5 roku - średnia jeszcze nie taka wysoka, tylko chorowite "egzemplarze" mi się trafiły :loveu: Ale marzy mi się zamiana na dom na wsi (na uboczu ze względu na Miśka:evil_lol:) i taki "dom starców" dla psów chorych i starych, żeby nie umierały samotne w betonowych boksach albo na metalowym stole...:-( no to jak juz bedziesz miala taki domke na swsi- to ja zaklepuje conajmniej 3 miejsca dla Dziadulinkow z dogo i jedno dla siebie na emeryturke:loveu::loveu: Quote
Bambino Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 kikou napisał(a):...kazda Babeczka tu ma jakies swoje sposoby na Tz kiedys poznalam jedna taka cudowna istote, ktora brala jakiegos biedaka zawsze jak Tz byl w delegacji, pedzila po niego przez pol polski.... potem Tz wraca widzi nowego psa, a Ona z niewinna minka mowi, no zobacz, znowu przed naszym domem wyrzucili..to co mialam zrobic, przeciez nie pozwolimy biedakowi umierac tak pod nASZYmi drzwiami...;):evil_lol: Baby, to jednak sprytne bestie. :evil_lol: Quote
mari23 Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 kikou napisał(a):przelałam 40,- na Czarliśka od Pani Abiego, potwierdź prosze jak dojdzie... Doszło 19.10. ale miałam od paru dni problem z wejściem na jakikolwiek wątek dogomanii i dopiero dzisiaj potwierdzam:lol: Charlisio dziękuje! :loveu: Będzie na Vetmedin, bo już się kończy ten z Lublina i od Goni66 Quote
kikou Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 mam(znaczy już przelałam do Mari) stówke dla Czarliśka z cudownego bazarku Cioteczki Bambino!!!! na kontrole u doktora naszego cherlaczka.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.