dog193 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Urocze :) Choć moja Milka wykonuje komendy z większą energią, taką jakby pasją - moje kochane stworki :loveu: Uwielbiam tego królika :loveu: No, koniec tych skromności :diabloti: Quote
przeszlus Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 taa, ale fajne takie madrale :) Owca to przebija niejednego psa ;) Quote
chi23 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Bardzo fajne;) Najbardziej mi się spodobał filmik z kurczakiem:) Quote
przeszlus Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 no nie, świetne zwierze. Gdzieś był jeszcze z owczego i konnego agility :loveu: Quote
Stevie Rae Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Border collie są popularne, gdyż: - typowy amator przychodzący na zawody i widzący skaczącego i idealnie nakręconego bordera nie wpadnie na to, że to jedynie wynik trudnej pracy właściciela, który borderem zajął się jeszcze za czasów kiedy rasa nie była tak popularna. Mało kto rozumie że pod tym futerkiem nie kryje się natura sportowca (znaczy się - kryje, ale trzeba ją odpowiednio uruchomić) tylko zwykły pies o takim a nie innym charakterze no i naturalnie - budowie. Taki właściciel oczekuje że pies widząc frisbee/tor agility/wodę/zabawkę/przeszkodę, złapie/skoczy/wykona/przyniesie. Tak przecież robiły psy na zawodach! - border collie ma o tyle problem, że jest ładny i "elastyczny". Jest przecież dostecznie duży, a w czarnym futerku budzi respekt znienawidzonych sąsiadów do faceta, jest na tyle śliczny, iż można się nim pochwalić przed koleżankami (kobieta). Tymczasem natolatka świetnie dopasuje go do swojej nowej kreacji (bo przecież czarny i biały do wszystkiego pasuje!), a mała dziewczynka powie słowo, którego cholernie nie znoszę - "Jaki słodki!". Jaki z tego morał? Ludzie biorą go za psa idealnego - do sportu świetny - można zaimponować, jest ładny, inteligentny (którego inteligencja czasami jest większa od poziomu IQ właściciela). Nic dziwnego, iż powstała na nie moda! I przyznam szczerze, że również wpadłam w tę modę. Być może to zupełnie nie pies dla mnie - zdaję sobie z tego sprawę, dlatego nie podejmę się wyzwania zakupu nowego psa. To nie tyle mój obowiązek, jak rodziców. To oni są źródłem dowodów, to oni są osobą dorosłą, w 3/4 przypadków autorytetem psa. I wreszcie oni potrafią wesprzeć młodego nastolatka w chwilach niepewności i zwątpienia. Sama jestem nastolatką, o borderu marzę i podoba mi się - ale tylko tyle. Ta rasa pozostanie w moich marzeniach, ale nic więcej. Fascynuje mnie, chciałabym Go mieć, ale nic więcej. Nawet nie rozmawiałam z rodziną na ten temat - kiedy osiągnę pełnoletność, własny teren, fajną pracę i warunki, wtedy jest o czym gadać. Lubię trenować sporty, w szczególności interesuje mnie frisbee i agility. Niestety wszystko zależy od właściciela i jego umiejętności i doświadczenia. Na dzień dzisiejszy pozostaje pracować z psem, którego wspólnie wybraliśmy i który jest dla mnie borderem we własnej osobie, moim udziałowcem w sporcie i chociaż ulubionej rasy nie przypomia jest świetny. Kropka. Quote
dog193 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Lilyeth napisał(a): Może tylko trochę mądrzejszy :evil_lol: Nie zgodzę się z tym ani trochę ;) Łatwość przyswajania sztuczek i komend nie świadczy o inteligencji ;) Raczej o mniejszej (zerowej?) niezależności tych psów ;) Nigdy np nie powiem, że np. erdel jest głupszy od bordera. Inaczej się z nim pracuje, jak to z terrierem, ale trudniejszy nie oznacza głupszy ;) Quote
dog193 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 No to wybacz, nie wyłapałam żartu, bo za dużo już się nasłuchałam o najmądrzejszych w świecie borderach ;) I tutaj mi to też nie brzmiało jak żart, ale dobrze, niech będzie ;) Quote
dog193 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Też bym chętnie podyskutowała, gdyby nie ten ogrom sarkazmu w twoim poście :) Porównujesz swojego (zakładam) wychowanego i szkolonego psa do psów niewychowanych, niekarnych, z którymi właściciele nie pracują, żeby pozbyć się niepożądanych zachowań, albo są dopiero na początku tej pracy. Psy myśliwskie - na oślep rzucają się na wszystko, co się rusza? Niewychowane pewnie tak. Ale ciekawe, że pies na polowaniu kieruje się tym, co mówi przewodnik-myśliwy, a nie samymi instynktami. To myśliwy wysyła psy, to myśliwy te psy z pogoni odwołuje. Co by się stało, gdyby psy myśliwskie nie były karne? Straciłyby życie prawdopodobnie. Od razu mówię, że myślistwa jako takiego nie popieram, ale trochę teraz siedzę w temacie. Nad instynktem (jakimkolwiek) trzeba zapanować. Ty mylisz instynkt (+niewychowanie) z niezależnością. Każdy pies jest w jakimś stopniu zależny od właściciela. Niektóre jednak mniej, inne bardziej. Niektóre szukają ciągle z nim kontaktu, inne nie potrzebują go tak dużo. To są osobnicze cechy zarówno całych grup FCI, jak i pojedynczych ras (rzadziej pojedynczych osobników w rasie, bo rasa pewne cechy ma zazwyczaj wspólne). I nie mają - moim zdaniem - nic wspólnego z inteligencją. Zauważ też, że ową 'zerową niezależność', do której tak się przyczepiłaś wzięłam w nawias + znak zapytania. Wcześniej użyłam słowa mniejszej. Quote
przeszlus Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 pfff.... Husky(ogólnie, kazdy osobnik jest inny) są mega inteligentne, tak samo jak np. afgańczyk. Na inteligencję psa nie składa się to jak bardzo skupia sie na właścicielu, ale to jak potrafi odnaleźć sie w sytuacji i wykorzystać swoje instynkty. To że border pięknie współpracuje z człowiek znaczy że jest genialnym psem.... nie czy to że afgańczyk goniący sam zwierzyne podejmujący sam decyzje co zrobić, dogania ją itp( dłuższa historia) znaczy że jest psem inteligentynym... tak a przynajmniej dla mnie ;) Quote
sator_k_ Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Ja tak troszeczkę odbiegnę od tematu. Mianowicie chciałam napisać, a w sumie zaapelować do wszystkich którzy chcą mieć bordera, aby poznał przynajmniej 3 osobniki tej rasy. Niedawno wróciłam z obozu agi gdzie było 7 bordziaków jeśli dobrze liczę i po mimo tego, że nadal myślę o tej rasie to nie wiem czy będzie to mój nsdtępny pies. Co innego czytać o ich schizach i zachowaniu, a co innego widzieć to przez 7 dni, obserwować je w pracy. Wiem, że na dzień dzisiejszy nie zdecydowałabym się na tego psa. Quote
Paulix Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Ja jeszcze coś napiszę, dla tych, którzy chcą sobie wziąć bordera, jako fajnego psa do sportu :P Otóż proponuję wam pojechać na zawody agility i obejrzeć sobie dokładnie wszystkie przebiegi. Poświęćcie na to jeden dzień, albo dwa i usiądźcie sobie w cieniu oglądając ring. Na pewno zobaczycie mnóstwo szybkich psów, bardzo szybkich. Na pewno na ich widok stwierdzicie, że są świetne, wybitne, idealne, że chcielibyście takiego. Potem popatrzcie na tabelę wyników. Na pewno rzuci wam się w oczy, że w wielu przypadkach wolne psy mają wyższe lokaty niż te szybkie. Otóż to. Border, szybki border, jest strasznie trudny do prowadzenia. Ktoś kto ma psa, który wesoło biegnie obok, może go na luzie poprowadzić, nawet jak popełni jakiś błąd, to zawsze zdąży psa odwołać. Przy szybkim, bardzo nakręconym psie nie masz na to szans - zanim do psa dotrze cokolwiek, już przebiegnie pół toru, jeden zły ruch i tylko możesz błądzić wzrokiem w około. Nawet na mistrzostwach świata, jak popatrzysz, to nikt już tam nie chce najaranych, podskakujących psów, bo z takimi psami ciężko się biega - w pewien sposób biegają dla siebie. Ludzie na tym poziomie szukają psów myślących, bo te sprawdzają się lepiej. Dalej popatrz na zawody, i na zawodników z czołówki - jak zapewne widzisz, ci ludzie biegają i to naprawdę biegają. Jeżeli teraz siedzisz przed komputerem i studiujesz setki stron o akcesoriach dla przyszłego pieska lepiej idź pobiegać, bo to Ci się bardziej przyda. Jeżeli teraz na w-fie jęczysz, że musisz biec kawałek po boisku, to pomyśl czy kilka godzin spacerów dziennie i bieganie torków w weekendy łącznie z ustawianiem ciężkich przeszkód aby na pewno są dla ciebie. Dalej: frisbee. Banał, nie? Rzucasz, a piesek leci, potem dodajesz kilka sztuczek i jest freestyle! No niekoniecznie. Otóż dobre rzuty, to nie jest umiejętność wrodzona, i trzeba się jej nauczyć. Trzeba samemu nauczyć się dobrze zarządzać dyskami, łatwo komunikować się z psem, nie licz, że staniesz i będziesz rzucać - takie występy są po prostu nudne. Popatrz i tutaj na czołówkę - tam nie ma genialnych psów, tam są psy często mocno przeciętne, ale za to ludzie umieją umieścić dysk co do centymetra. Quote
przeszlus Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Paulix napisał(a):Ja jeszcze coś napiszę, dla tych, którzy chcą sobie wziąć bordera, jako fajnego psa do sportu :P Otóż proponuję wam pojechać na zawody agility i obejrzeć sobie dokładnie wszystkie przebiegi. Poświęćcie na to jeden dzień, albo dwa i usiądźcie sobie w cieniu oglądając ring. Na pewno zobaczycie mnóstwo szybkich psów, bardzo szybkich. Na pewno na ich widok stwierdzicie, że są świetne, wybitne, idealne, że chcielibyście takiego. Potem popatrzcie na tabelę wyników. Na pewno rzuci wam się w oczy, że w wielu przypadkach wolne psy mają wyższe lokaty niż te szybkie. Otóż to. Border, szybki border, jest strasznie trudny do prowadzenia. Ktoś kto ma psa, który wesoło biegnie obok, może go na luzie poprowadzić, nawet jak popełni jakiś błąd, to zawsze zdąży psa odwołać. Przy szybkim, bardzo nakręconym psie nie masz na to szans - zanim do psa dotrze cokolwiek, już przebiegnie pół toru, jeden zły ruch i tylko możesz błądzić wzrokiem w około. Nawet na mistrzostwach świata, jak popatrzysz, to nikt już tam nie chce najaranych, podskakujących psów, bo z takimi psami ciężko się biega - w pewien sposób biegają dla siebie. Ludzie na tym poziomie szukają psów myślących, bo te sprawdzają się lepiej. Dalej popatrz na zawody, i na zawodników z czołówki - jak zapewne widzisz, ci ludzie biegają i to naprawdę biegają. Jeżeli teraz siedzisz przed komputerem i studiujesz setki stron o akcesoriach dla przyszłego pieska lepiej idź pobiegać, bo to Ci się bardziej przyda. Jeżeli teraz na w-fie jęczysz, że musisz biec kawałek po boisku, to pomyśl czy kilka godzin spacerów dziennie i bieganie torków w weekendy łącznie z ustawianiem ciężkich przeszkód aby na pewno są dla ciebie. Dalej: frisbee. Banał, nie? Rzucasz, a piesek leci, potem dodajesz kilka sztuczek i jest freestyle! No niekoniecznie. Otóż dobre rzuty, to nie jest umiejętność wrodzona, i trzeba się jej nauczyć. Trzeba samemu nauczyć się dobrze zarządzać dyskami, łatwo komunikować się z psem, nie licz, że staniesz i będziesz rzucać - takie występy są po prostu nudne. Popatrz i tutaj na czołówkę - tam nie ma genialnych psów, tam są psy często mocno przeciętne, ale za to ludzie umieją umieścić dysk co do centymetra. Przerób to i wyślij do jakiejś gazety ;) Fajnie o tym napisałaś. Ja jak nieraz o borderach piszę to staram się też ( nawet) większą uwagę zwrócić na ich wady( wszak nie ma psa idealnego ). Ale dużo osób piszących że chcą bordera ma tak 13(12) do 16 lat, i ciężko do nich dociera to co się pisze. Quote
drachena Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Za 25 dni USG i okażę się czy marzenia rzeczywiście się spełniają! :) Quote
sator_k_ Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 dog193 napisał(a):Sator, a konkrety? ;) Chętnie poczytam. Postaram się jak najlepiej opisać, bo jednak pewne rzeczy ciężko ubrać w słowa. To tak Border Nr. 1 Pies posiadający instynkt pasienia, jednak nie do końca dobrze ukierunkowany. Jego właścicielka opowiadała, że to co jest teraz to i tak lepiej. Mianowicie pies kiedy coś nie wychodziło, wyczuwał złe emocje zaczynała robić kółeczka, jak satelita. Kiedyś podobno nie do odwołania, właścicielka kładła go (tzn. mówiła mu komendę na położenie się, wiadomo przy jego instynkcie nie było to kosmicznie potworne, bo w pracy przy owcach bordery też muszą reagować szybko na tą komendę) i dopieo wtedy go mogła zapiąć. Teraz jako tako wracał, ale nadal po dużych łukach. Jeśli coś im nie wychodziło pies włączał tryb "pierdyknę ten tunel, a i może tą hopkę, może trafię". Po za tym pies strasznie szybki. To jest ten typ, gdzie pies nie pracuje z człowiekiem nad szybkością, tylko od razu zapier... Na pewno nie pomaga to kiedy człowiek nie do końca potrafi prowadzić psa na torze, a pies leci do przodu. Border Nr. 2 Całkiem "normalny" border. Oprócz tego, że darła mordeczkę jak inne psy biegały :) Ale tutaj też pojawia się "ale". Trzeba dobrego podejść i porozumienia z psem, żeby dobrze wychować psa. Pies sam się nie odwołuje od psów, sam nie uczy się komend, sam nie nakręca się zabawki. A co jeśli zamiast takiego fajnego psa wyjdzie nam Border Nr. 1? Nie każdy może mieć cierpliwość do takiego psa. A praca nad nim jest mozolna. Border Nr. 3 Pies, a w sumie suka całkiem fajna. Tyle, że niektórzy mogą przeżyć rozczarowanie, bo pracowała głównie na smaki. Tak, tak border, który nie miał mega-wypaśno-zarąbistego nakręcenia na zabawki. Owszem przeciągała się - z entuzjazmem, ale miała problemy z aportem tj. nie przynosiła do końca zabawek. Co jeśli zdarzy nam się taki pies - kariera frisbee wisi na włosku... Border Nr. 4 Suka wpatrzona we właścicielkę - super nie? Ale jak się patrzy na to na dłuższą metę to robi się to w ręcz chorobliwe. Wiadomo jest to kwestia wychowania, ale jak dla mnie pies powinien być jednak bardziej niezależny. W brew pozorom to ciągłe patrzenie nie zawsze było dobre, bo pies zamiast pomyśleć i pobiec zaraz zwracała się do przewodniczki. Starałam się jak najlepiej to opisać, ale pisałam już, że lepiej zobaczyć to na własne oczy i przeżyć, bo jednak nawet moja relacja to tylko kolejne słowa. Quote
madziulik_13 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Ale darcie mordy i zapatrzenie to po prostu kwestia wychowania :) Tia drze mordę bo nie mamy jak tego ćwiczyć na co dzień ale później było już lepiej, wiadomo były momenty gdy szczekała ale i tak było o wiele lepiej niż np. na treningu we Wrocławiu. A to przyklejenie do właściciela to tak jest gdy psu do 6-7 mies podaje się zabawkę z ręki bo o aport się schrzaniło i nie chce się dalej tego pogłębiać plus jak dojdą te błędy co ja popełniłam z agility no to nie ma się co dziwić :lol: Który numer to Tia? bo i 2 - darcie mordy i 4 pasuje :lol: Quote
sator_k_ Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Ja nie pisałam tego żeby kogos ocenić. Nie mówię, że to jest dobrze, czy źle, bo każdy ma rózne oczekiwania w stosunku do swojego psa :) Myślę, że ja nie potrafiłabym teraz wychować zapatrzonego we mnie psa, więc takiemu dobremu kontaktowi na linii człowiek-pies mówię szacun. Z drugiej jednak strony linia między dobrym kontaktem, a jakąś obsesją jest bardzo cienka. Kurcze i znowu nie wiem jak ubrać to w słowa, żeby nie wyszło, że kogoś oceniam (a tego nie chcę). To co napisałam w poście powyżej to - jak dla mnie - wady tych psów. Gdybym miała napisać o pozytywach pewnie wyszłoby tego dużo więcej, bo nadal mam słabość do rasy, a psy zauroczyły mnie bardzo. Ale choć uważałam tą rasę za trudną i dość specyficzną to teraz uważam ją za bardzo trudną i bardzo specyficzną. madziulik_13 Obraz Tii (tak to się odmienia?) miał być numer 4. I jak już pisałam to są dla mnie swojego rodzaju wady. Ale nie wiem teraz, czy ja, osoba, która ma średnio, a w ręcz wcale wychowanego psa (i to, że nasze losy szkoleniowe były takie, a nie inne średnio mnie usprawiedliwia) mam kompetencje żeby się wypowiadać na ten temat. Quote
drachena Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Czytając różne wypowiedzi zarówno na forach jak i stronach odnosi się wrażenie, że Bordery to chodzące diabły, a życie z nimi jest jednym wielkim utrapieniem ;) Kurczę, te co spotykam na spacery to chyba jakieś odmieńce :) Quote
Paulix Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Nie, to są po prostu psy, w które właściciele włożyli dużo pracy, i zapewne nie są to osoby, które mają pierwszego psa i nie mają żadnego pojęcia o szkoleniu :P Quote
drachena Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Ale ja mówię również o problematycznych, lękliwych psach z którymi spotykałam się na spacerach, nie tylko o tych super, cudownych, nakręconych na pracę psach ;) A ta druga część zdania to jakaś sugestia w moją stronę? :) Quote
madziulik_13 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Żeby nie było ja nie mam nic za złe czy coś bo chciałabym wiedzieć co inni sądzą o moim psie. Ale to że pies jest we mnie wpatrzony i że to jest wadą które nie pomyślałabym :lol: Tym bardziej że to jest w oparciu o treningi psa w grupie początkującej i tak na prawdę pierwsze poważniejsze zetknięcia z torem złożonym z kilku przeszkód. Co do wychowania Satora ( a raczej Senatora :lol: ) to, nie widziałam Was wcześniej ale z tego co widziałam na filmikach a jak było na obozie to moim zdaniem zrobiliście postępy ( a Twoje gardło wciąż żyje :lol: ) :) Quote
przeszlus Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 [quote name='drachena']Ale ja mówię również o problematycznych, lękliwych psach z którymi spotykałam się na spacerach, nie tylko o tych super, cudownych, nakręconych na pracę psach ;) A ta druga część zdania to jakaś sugestia w moją stronę? :) wątpię, to tylko dopełnienie ;) Quote
drachena Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Chodzi mi o to, że mam wrażenie, że dostrzega i piszę się tylko o negatywnych cechach i że bordery są strasznie demonizowane, czy nie lepiej przedstawić wady i zalety danej rasy, trudy i radości wynikające z jej posiadania? ;) To sprawiłoby, że każdy mógłby przemyśleć czy da radę takiemu psu i czy będzie z nim szczęśliwy. Żadna rasa nie jest łatwa, każdy pies wymaga sporo pracy, czasu i zaangażowania, szczególnie jeżeli chcemy z psem coś osiągnąć. Quote
sator_k_ Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 No własnie i dlatego dla mnie wszystko sprowadza się do tego co chcemy z psem osiągnąć i czego od niego wymagamy, jaki mamy pogląd na wychowanie psiaka. Po za tym myślę, że jeszcze przede mną dużo obserwacji żeby wyrobić sobie 100% opinię. madziulik_13 To co Wy osiągnełyście w ciągu kilku miesięcy, my nie osiągneliśmy przez parę lat. To co Wy osiągnęłyście w ciągu kilku dni, nam zajęło parę miesięcy. Na moje opinie patrz przez pryzmat tego :) Quote
przeszlus Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 [quote name='drachena']Chodzi mi o to, że mam wrażenie, że dostrzega i piszę się tylko o negatywnych cechach i że bordery są strasznie demonizowane, czy nie lepiej przedstawić wady i zalety danej rasy, trudy i radości wynikające z jej posiadania? ;) To sprawiłoby, że każdy mógłby przemyśleć czy da radę takiemu psu i czy będzie z nim szczęśliwy. Żadna rasa nie jest łatwa, każdy pies wymaga sporo pracy, czasu i zaangażowania, szczególnie jeżeli chcemy z psem coś osiągnąć.[/QUOTE] Lepiej nieco demonizować, niż :aniołkować" bordery, bo mogę być tego fatalne skutki. Zgadzam się ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.