Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 333
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czekamy zatem na info od Tosia2.:roll:
Oby szybko, nie ma co zwlekać.
Jeśli maluch miałby trafić do mnie na dt to najlepiej by był to czwartek/piątek. Ale to tylko dlatego, że czwartek-niedziela jestem w zasadzie cały czas w domu (nie mam zajęć) i byłabym w stanie zaobserwować zachowanie obydwu psów razem no i poświęcić mu mnóstwo czasu w jego pierwszych dniach tutaj.
Oczywiście jeśli udałoby się os razu ds to jeszcze lepiej :)

Posted

agaga21 napisał(a):
póki mały to pewnie nauczył by się obcować z innymi psiakami...choć może niedelikatne zabawy nie podobały by się delikatnemu yorkowi...:roll:

On chyba ma cały czas kontakt z innymi psami, tylko to zależy od yorka, czy mu nerwy szybko nie puszczają ;)

Posted

heh....czy takie yorki sa takie delikatne??hm..nie powiedzialabym:diabloti: moj to wcielony diabelek...wszedzie go pelno...to on chcialby rzadzic w domu:evil_lol: no ale oczywiscie nie dajemy sie:roll: no tak jak mowie..moge pomoc..bo jeden i drugi to jeszcze szczeniak wiec moglyby sie dogadac:cool3:

Posted

yulia1984 napisał(a):
heh....czy takie yorki sa takie delikatne??hm..nie powiedzialabym:diabloti: moj to wcielony diabelek...wszedzie go pelno...to on chcialby rzadzic w domu:evil_lol: no ale oczywiscie nie dajemy sie:roll: no tak jak mowie..moge pomoc..bo jeden i drugi to jeszcze szczeniak wiec moglyby sie dogadac:cool3:

Chodzi o uszkodzenia.. mechaniczne :diabloti: Bo to, że są kamikaze to wiem :evil_lol:

Posted

york ma taką przewagę że jest szybszy...poczekaj spokojnie, dziewczyny się pojawią jak tylko będą miały możliwość...według mnie DS -tak jak proponujesz to w tej chwili najlepsze dla szczeniaka.

Posted

agaga21 napisał(a):
york ma taką przewagę że jest szybszy...poczekaj spokojnie, dziewczyny się pojawią jak tylko będą miały możliwość...według mnie DS -tak jak proponujesz to w tej chwili najlepsze dla szczeniaka.


dostalam wiadomosc zebym sie do tej pani Tosi odezwala...wiec wyslalam smsa no i bede czekac:roll:na odzew

Posted

yulia1984 napisał(a):
dostalam wiadomosc zebym sie do tej pani Tosi odezwala...wiec wyslalam smsa no i bede czekac:roll:na odzew

Jeśli jesteś zainteresowana psem, to dzwoń.
Sms nie jest odpowiednią drogą do załatwiania takich spraw.

Posted

an1a napisał(a):
Jeśli jesteś zainteresowana psem, to dzwoń.
Sms nie jest odpowiednią drogą do załatwiania takich spraw.

no dokładnie...na smsy w sprawie adopcji się nie odpowiada.

Posted

po pierwsze trzeba cos miec na koncie aby zadzwonic...a po drugie nie mowcie mi co mam robic...bo mialam albo zadzwonic albo podac do siebie namiar..wiec jest to rownoznaczne z tym ze zostawilam numer czyz nie?:roll:

Posted

yulia1984 napisał(a):
po pierwsze trzeba cos miec na koncie aby zadzwonic...a po drugie nie mowcie mi co mam robic...bo mialam albo zadzwonic albo podac do siebie namiar..wiec jest to rownoznaczne z tym ze zostawilam numer czyz nie?:roll:


Nikt Ci tego nie mówi przez złośliwość, czy aby się wymądrzać, tylko aby POMÓC i DORADZIĆ, więc po co te nerwy :shake:

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Nikt Ci tego nie mówi przez złośliwość, czy aby się wymądrzać, tylko aby POMÓC i DORADZIĆ, więc po co te nerwy :shake:


ojj dobra niewazne...mozna pisac jeden przez drugiego..ale po co sie wadzic.....:roll:

Posted

no to napisze...
dzwonilam przed chwila do pani Tosi i zostalam rozlaczona..nie mozna tego bylo nazwac rozmowa..a moze jej padl telefon..nie wiem..mozliwe...no to zadzwonilam pod drugi numer ze stronki canis tam gdzie zajmuja sie opieka pieska skubiego ktorego chcialam zaadoptowac...
Skubi
ur. 15 sierpnia 2008
jest bardzo spokojny, przytulanka, oczywiście pobawi się jak na szczeniaka przystało, ale najchętniej leżałby na kolanach lub przy nodze człowieka. Za człowiekiem chodziłby krok w krok. Jest zdrowy, odrobaczony. Został znaleziony wraz z braciszkiem Dafi w lesie 8 listopada 2008, zapchlony, bardzo głodny i spragniony. Nie do wiary jak przeogromne ilości wody szczeniaczki wypiły na dzień dobry. Jadły i piły na zmianę o siusianiu nie zapominając.


Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 022 833-81-30, 0-693-34-99-78
dzwonilam pod ten pierwszy numer...
to uslyszalam.jezeli pani wynajmuje u kogos mieszkanie to zadnego zwierzaka nie mozemy dac pani do adopcji bo jak pani zmieni mieszkanie to ciezko bedzie nam znowu szukac nowego domku dla Skubiego..fajnie nie ma co??!! tyle ze kto powiedzial ze bede chciala sie go pozbyc...rozumiem ze martwia sie o te zwierzeta ale takiego kopa to nigdy nie dostalam...ale skoro tak stawiaja sprawe i czlowieka skreslaja to trudno...widocznie nie warto pomagac i ofiarowywac swej pomocy:shake:

Posted

[quote name='yulia1984']
Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 022 833-81-30, 0-693-34-99-78
dzwonilam pod ten pierwszy numer...
to uslyszalam.jezeli pani wynajmuje u kogos mieszkanie to zadnego zwierzaka nie mozemy dac pani do adopcji bo jak pani zmieni mieszkanie to ciezko bedzie nam znowu szukac nowego domku dla Skubiego..fajnie nie ma co??!! tyle ze kto powiedzial ze bede chciala sie go pozbyc...rozumiem ze martwia sie o te zwierzeta ale takiego kopa to nigdy nie dostalam...ale skoro tak stawiaja sprawe i czlowieka skreslaja to trudno...widocznie nie warto pomagac i ofiarowywac swej pomocy:shake:
Też nie wydaję psów do wynajmowanego mieszkania.

Posted

yulia...nie komentuje twojej wcześniejszej wypowiedzi dotyczącej naszych porad co do telefonów/smsów...bo nadal jestem w szoku...


co do Tosi-jeśli padł jej telefon to można zadzwonić za chwilę, za godzinę, jutro?...chyba nie chodzi ci o to że musisz mieć psa już teraz w tej chwili!
i nagle piszesz że chcesz innego pieska...nie rozumiem...chyba powinnaś przemyśleć czego naprawdę chcesz bo pies to nie zabawka...i jak kilka dni się zastanowisz lub poczekasz i na spokojnie porozmawiasz to przecież nic się nie stanie-co nagle to po diable.

Posted

[quote name='agaga21']yulia...nie komentuje twojej wcześniejszej wypowiedzi dotyczącej naszych porad co do telefonów/smsów...bo nadal jestem w szoku...


co do Tosi-jeśli padł jej telefon to można zadzwonić za chwilę, za godzinę, jutro?...chyba nie chodzi ci o to że musisz mieć psa już teraz w tej chwili!
i nagle piszesz że chcesz innego pieska...nie rozumiem...chyba powinnaś przemyśleć czego naprawdę chcesz bo pies to nie zabawka...i jak kilka dni się zastanowisz lub poczekasz i na spokojnie porozmawiasz to przecież nic się nie stanie-co nagle to po diable.

innego psa??przeciez ciagle chodzilo mi o tego samego psa amstaffa..a pozatym zwierzat nie traktuje jak zabawki:shake:

a przeciez jezeli sie wynajmuje domek to nie znaczy to ze po przeniesieniu sie do innego domku to wyrzuce psa jak zuzyla zabawke:shake:
kurcze...przykro mi sie zrobilo..naprawde chcialam pomoc a okazuje sie ze tylko na tym forum szkodze swoim pisaniem..

Posted

aha, myślałam że chodzi o innego psa.(sorki) ale czy ty yulio nie za szybko dajesz się zniechęcić?:cool3:
a pomoc jest zawsze potrzebna, nie obrażaj się że czasem są wątpliwości-przecież możesz je rozwiać.

Posted

yulia spróbuj jeszcze raz zadzwonić do Tosi. Nie sądzę, żeby tak po prostu się rozłączyła.
A może sama do Ciebie oddzwoni jak naładuje telefon?
Poczekaj, bądź cierpliwa.
Tak jak i ja czekam. Mogłabym zaoferować dt innemu zwierzakowi, ale czekam na informacje, odpowiedź, bo tu zaproponowałam pomoc.

Posted

[quote name='Wyjątek']yulia spróbuj jeszcze raz zadzwonić do Tosi. Nie sądzę, żeby tak po prostu się rozłączyła.
A może sama do Ciebie oddzwoni jak naładuje telefon?
Poczekaj, bądź cierpliwa.
Tak jak i ja czekam. Mogłabym zaoferować dt innemu zwierzakowi, ale czekam na informacje, odpowiedź, bo tu zaproponowałam pomoc.

Wyjątek, ja myślę że Twoja pomoc bardzo się tutaj przyda, bo yulia1984 już nie pierwszy raz obraziła się na „panią z fundacji”, z którą rozmawiała w sprawie adopcji psiaka :shake: (można przeczytać posty yulii1984 z innego wątku, łatwo znaleźć).

Yulia1984, a czy nie będzie problemu ze stosunkiem psiaczka, nie tylko do Twojego yorka, ale przede wszystkim do Twojego malutkiego dziecka??? :cool1:

Posted

[quote name='agnieszka32']Wyjątek, ja myślę że Twoja pomoc bardzo się tutaj przyda, bo yulia1984 już nie pierwszy raz obraziła się na „panią z fundacji”, z którą rozmawiała w sprawie adopcji psiaka :shake: (można przeczytać posty yulii1984 z innego wątku, łatwo znaleźć).

Yulia1984, a czy nie będzie problemu ze stosunkiem psiaczka, nie tylko do Twojego yorka, ale przede wszystkim do Twojego malutkiego dziecka??? :cool1:

hm...czy male dziecko to jakis powod dla ktorego nie wolno mi miec szczeniaka? mala ma dopiero 2,5 a jest naprawde madrym dzieckiem...tym bardziej szczeniak i male dziecko ucza sie zyc ze soba czyz nie?;)
co do mojego calego nastawienia to ta;)ki mam charakter ze bardzo szybko mozna mnie slownie zranic...nic na to nie poradze..taka juz jestem..a to co dzisiaj uslyszalam naprawde bylo przykre bo chcialam pomoc..czy szybko sie zrazam??bardzo szybko...wszystko zalezy od tego co uslysze...:roll:
JA POPROSTU CHCE POMOC ZWIERZAKOM:cool3:

Posted

Skoro chcesz pomóc to bądź wytrwała, cierpliwa i nie denerwuj się o byle głupstwo:razz:
A, że nie wydaje się zwierząt do wynajmowanych mieszkań to normalka. A jak się okaże, że za rok czy 2 będziesz musiała zmienić mieszkanie i tam już nie pozwolą Ci mieć zwierząt? Różnie w życiu bywa.

Posted

[quote name='yulia1984']hm...czy male dziecko to jakis powod dla ktorego nie wolno mi miec szczeniaka? mala ma dopiero 2,5 a jest naprawde madrym dzieckiem...tym bardziej szczeniak i male dziecko ucza sie zyc ze soba czyz nie?;)
co do mojego calego nastawienia to ta;)ki mam charakter ze bardzo szybko mozna mnie slownie zranic...nic na to nie poradze..taka juz jestem..a to co dzisiaj uslyszalam naprawde bylo przykre bo chcialam pomoc..czy szybko sie zrazam??bardzo szybko...wszystko zalezy od tego co uslysze...:roll:
JA POPROSTU CHCE POMOC ZWIERZAKOM:cool3:

Ojej, ojej – chyba ktoś tu nie zrozumiał mojego postu ;)
Oczywiście, że dziecko i pies nie wykluczają się nawzajem, ale nie każdy pies może mieszkać z dziećmi pod jednym dachem (i odwrotnie), a sprawdzenie, czy szczeniak i dziecko mogą zamieszkać razem, to najważniejsze w Twoim przypadku pytanie.

A co do Twojego obrażania się i gwałtownych reakcji – no cóż, każdy z nas ma taki charakter, jaki ma, nie ma wśród nas ideałów:diabloti:. Ale jeśli chce się adoptować psiaka, a później go wychować, szczególnie amstaffa – trzeba być cierpliwym, konsekwentnym i zrównoważonym człowiekiem. Trzeba cierpliwie i ze zrozumieniem znosić pytania, wizyty przed – i poadopcyjne, sprawdzanie domu, rodziny i samej siebie od podszewki – bo musimy mieć pewność, że pies, który i tak już wiele wycierpiał, znajdzie odpowiedzialny dom do końca swoich dni... Nie każdy jest w stanie temu sprostać i nie ma w tym nic złego, a wszelkie rady dawane przez inne osoby z doświadczeniem powinnaś przyjmować z [SIZE=2]wdzięcznością i zwyczajnie za nie podziękować.:p

A jeśli już tak bardzo chcesz pomóc psiakom, to możesz to zrobić nie tylko poprzez adopcję psa, ale na wiele innych sposobów – możesz robić allegra, ogłaszać psiaki (to jest klucz do znalezienia im domów), pomagać finansowo, jeśli możesz sobie na to pozwolić ... Takie osoby są tutaj na wagę złota :loveu:. Yulia1984, może pomyśl nad taką formą pomocy psiakom? :cool3:
Pozdrawiam

Posted

Yulia mam takie pytanie: dlaczego akurat amstaff? Czy masz doświadczenie z tymi psami? Albo chociaż z dużymi rasami? Czy będziesz potrafiła go wychować?
Amstaff to nie york. Potrzebuje chociażby więcej ruchu- jesteś w stanie mu to zapewnić? Masz czas na długie spacery? Potrzebuje tez na pewno więcej jeść- czy jesteś przygotowana finansowo? Poza tym to jeszcze szczeniak i potrzebuje dużo socjalizacji, musi poznawać świat- czy przy małym dziecku i drugim psie będziesz miała na to siły i czas?
I nie obrażaj się za te pytania. Są one konieczne według mnie. Nie twierdzę z góry, że nie dasz sobie rady, ale chciałabym abyś kilka razy je przeczytała i naprawdę poważnie się zastanowiła nim na nie odpowiesz. To ważne. Chcemy zapewnić temu psu dobrą przyszłość, godne życie, opiekę i miłość a nie tylko dach nad głową.:)

Posted

[quote name='Wyjątek']Yulia mam takie pytanie: dlaczego akurat amstaff? Czy masz doświadczenie z tymi psami? Albo chociaż z dużymi rasami? Czy będziesz potrafiła go wychować?
Amstaff to nie york. Potrzebuje chociażby więcej ruchu- jesteś w stanie mu to zapewnić? Masz czas na długie spacery? Potrzebuje tez na pewno więcej jeść- czy jesteś przygotowana finansowo? Poza tym to jeszcze szczeniak i potrzebuje dużo socjalizacji, musi poznawać świat- czy przy małym dziecku i drugim psie będziesz miała na to siły i czas?
I nie obrażaj się za te pytania. Są one konieczne według mnie. Nie twierdzę z góry, że nie dasz sobie rady, ale chciałabym abyś kilka razy je przeczytała i naprawdę poważnie się zastanowiła nim na nie odpowiesz. To ważne. Chcemy zapewnić temu psu dobrą przyszłość, godne życie, opiekę i miłość a nie tylko dach nad głową.:)
no wiec odpowiem...dlaczego amstaff??bo ten pies, ta rasa ma cos takiego w sobie w czym sie zakochalam..nie potrafie tego okreslic..ten typ psa mnie zauroczyl...czy mam doswiadczenie z tymi psami??nie...ale moj facet ma bo mial takiego juz psa..czy z duzymi rasami mialam do czynienia??tak..mielismy malamuta...:cool3:czy mam czas na dlugie spacery?oczywiscie ze tak bo jak narazie nie pracuje a pozniej bedzie cieplo i bede z mala wychodzic na spacery a jak nie na spacery to chociazby na podworko a do biegania psiak mialby duze pole;)...pozatym nie zamierzam mieszkac w bloku bo mamy z moim powazniejsze plany i bedziemy budowac swoj domek:cool3:czy finansowo dalabym rade??! napewno gdyz skoro chcialam miec malamuta ale nam ktos go ukradl tzn.ze bylam przygotowana na to..pozatym mialam malamuta i wiem ile te psy potrafia zjesc..a amstaffy tez podobnie jedza..moze troszke mniej:roll:..a przeciez mozna sie wszystkiego nauczyc aby obcowac z ta rasa..czlowiek przeciez cale zycie sie uczy czyz nie?;)czy bede miala sile na zajmowanie sie dwojka psow i malym dzieckiem?..hm..bede szczera..pewnie czasami bedzie ciezko ale czlowiek momentami zaciska zeby i idzie dalej...ja wiem ze nie jestem idealna bo nie ma ludzi idealnych....chce poznac te psy i jezeli tu nie dostane tej mozliwosci to pewnie z czasem sobie takiego pieska kupie...ale po co mam kupowac skoro takie cudo jest na tym forum....:roll:no ale to nie ja bede decydowac ja daje tylko otwarta furtke:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...