Guest Agata_B Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Ojej, świetnie :loveu: Poker jesteś wspaniała :loveu: tylko jak to przeżyje mężulek? :evil_lol: Wieści z nowego domku będą? Quote
Weronia Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Poker napisał(a): A ja weszłam do sypialni i zobaczyłam namiocik z kołdry jaki zawsze robiła:-(, brakuje mi jej okrutnie :placz: :placz::placz::placz: Nie mów tak, bo będziemy wszyscy ryczeć zamiast się cieszyć. To teraz czekamy na wieści i zdjęcia z nowego domu :multi: Quote
Poker Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Państwo obiecali relacje i zdjęcia. Bardzo nam jej brakuje,:-( nawet tego szczekania . Mąż bardzo ciężko przeżywa rozstanie, źle mu się pracuje, bo ciągle myśli o małej. Dzwoniłam dzisiaj.Merlinka spała na swoim posłanku, ma jakieś specjalne , super mięciutkie .Dopiero rano wskoczyła do łózia i wyłożyła się na pańciu. Pojadła kurczaka, ryżem pluła.Zaznajomiła się z sąsiedzkimi pieskami. Bawi się zabawkami, wygląda przez drzwi balkonowe,ale podobno widać po niej,że tęskni.Rozgląda się i nasłuchuje. Za kilka dni ma być u niej psi psycholog, bo państwo , jak to powiedzieli,nie chcą popełnić jakiegoś błędu.Chcą,żeby była szczęśliwa. Myślę,że lepszego domku nie można było jej znaleźć. Aha, jak mówiłam,że bardzo tęsknimy za nią, to pan powiedział,że zwrotów nie ma. Quote
Ajula Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 wierzę, że tęskni - taki jej się dobrze u Was żyło :lol: przyzwyczai się i pokocha nowy domek Quote
Martali Posted March 7, 2009 Author Posted March 7, 2009 A kto by nie tęsknił za takim domkiem u Pokerka? :) Czekamy na zdjęcia. :loveu: Trafił się Merlisi super domek! Pokerku, trzymaj się ciepło. Quote
Poker Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 państwo dzwonili.Byli z małą u weta na przegladzie, nawet krew do badania pobrał.Ma nadal stan zapalny dziąseł i dostała antybiotyk oraz omegę3 na sierść. Ogólnie jest dobrze, przytula się ,ale o dziwo do łóżka nie pakuje się.Ma swoje posłanko z futerka,mam nadzieję, sztucznego. Została na 1,5 godziny sama,ale na szczęście niczego nie zniszczyła, trochę szczekała. Po powrocie do domu państwo zastali swoje kapcie ustawione równiutko na swoim łóżku, uśmiali się z tego. Jest grzeczniutka i wszystkim znajomym bardzo się podoba. Quote
Ajula Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Poker napisał(a): Po powrocie do domu państwo zastali swoje kapcie ustawione równiutko na swoim łóżku, uśmiali się z tego. mała mądralinka :loveu: Quote
Poker Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Od kilku dni miała sygnały,że nowa pani ma bardzo silną alergię na sierść Merlinki, która zaczęła wychodzić z niej garściami przypuszczalnie z powodu choroby nerek.Pani sie dusi i dławi, ma trudności z połykaniem i mówieniem. Oboje są zrozpaczeni, bo pokochali Merlinkę, mówią,że tak cudownego psa jeszcze nie mieli.Sfinansują leczenie małej, będą kupować karmę dla nerkowców. Przywiozą ją w sobotę.Dobrze,że Merlinka ma taki charakter, ze nie przeżywa mocno zmian.Dla niej sie liczy człowiek i łóżeczko. I na całe szczęście. Zaczynam szukać domku. Quote
Poker Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Ponieważ od niedzieli jest u nas następna mała sunia z Nowego Sącza, to będziemy spali z dwiema dziewczynkami :evil_lol: tylko łoże mamy trochę małe, trzeba kupić większe na te okoliczność :eviltong: A ja naprawdę dzisiaj byłam w sklepie popatrzeć za nowym łóżkiem,ale nie było niczego ciekawego :shake: Szczerze mówiąc najbardziej bałam się reakcji męża, ale nawet powieka mu nie drgnęła, on tez zakochał sie w małych suniach. Quote
Ajula Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 :evil_lol: nich każde z Was śpi w oddzielnym łóżku z jedną sunią :evil_lol: my tak robilismy na poczatku, jak zgarnęliśmy bezdomnego Maćka mąż spał z nim w jednym pokoju, a ja z moją Hexi w drugim pokoju teraz śpimy wszyscy we czwórkę w jednym pokoju: Maciek na psim materacyku, a Hexi jak zwykle z nami w wyrku pod kołdrą czasami Maciek też ładuje się do łóżka i jakos sie mieścimy (oba psy mają po 30 kg), na szczęscie jest mu za ciepło i po chwili wychodzi Quote
Poker Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 ale my mamy jeszcze 2 swoje psy, które na szczęscie nie pchają się do łóżka, natomiast kot jest pierwszy do spania z nami i oczywiście na poduszce między naszymi głowami :mad: :evil_lol: więc będziemy spać w 7. w jednym pokoju :roll: Quote
Ajula Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 Poker to tylko pokazuje, jakie dobre duszyczki jestescie :loveu: Quote
Martali Posted March 13, 2009 Author Posted March 13, 2009 Ojej.. no to szukamy nowego domciu. ;) Quote
Poker Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 Martali napisał(a):Ojej.. no to szukamy nowego domciu. ;) ano szukamy, może zadzwonię do tej dziewczyny z głogowa.Ale to dopiero po kontrolnych badaniach,żeby wiedzieć czy nereczki czują się lepiej. Muszę pędem wieksze łóżko kupić, bo naprawdę w 5.na 140 cm trudno będzie się zmieścić :roll: Quote
Ajula Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 my od 6 lat nie mamy łóżka tylko dwa szerokie materace, na dzień kładę je jeden na drugi, nakrywam narzutą, kładę poduchy i jest kanapa najwygodniejsze wyrko do spania dla nas i psów :lol: a obok dodatkowo leży psi materacyk Quote
Poker Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 w pewnym wieku spanie na materacach położonych na podłodze nie jest wygodne:shake: Quote
Ajula Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 a ja im starsza, tym bardziej mi się to podoba jak jadę gdzies i muszę spac na normalnych łóżkach to następnego dnia wszystkie kości mnie bolą Quote
koss Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 ZAJRZAŁAM NA WATEK - I ZANIEMÓWIŁAM........wiem,ze alergia to jeden z głównych wybiegów ...kiedy ludzie chcą oddac psa...ale ponad wszelką watpliwosc -nie wierze,ze to jest wybieg, rozmawiałam z Pania ponad godzine ...:shake::shake:-teraz czuję sie winna,ze nie spytałam Pani o allergię, ale w domyu było pełno zdjec byłego piesa , nie pomyslałam o tym ...Pokerku -przykro mi ,ton masz lekki ale sama wiem ,ze nie jestCi łatwo ...kurcze,nie moge sprawdzać domków...nie nadaję sieeeeeeeę:shake: Quote
Ajula Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 koss co Ty gadasz, to nie Twoja wina skoro Pani juz miała psa, to kto by pomyslał, że ma alergię Quote
Poker Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 koss, wszystko OK, to nie wina ani Twoja ani tej pani.:shake: Merlinka jest juz u nas.Trochę zdezorientowana, bo oprócz poprzednich psów jest sunia z Nowego Sącza, która tak śmiesznie warczy na Merlisię , jakby gołąbek gruchał.Mąż powiedział,że jak się obie z nami prześpią to jej przejdzie. Państwo są naprawdę z klasą.Pani płakała, bo Merlisia to pies o jakim marzyła.Faktycznie, kobieta mówi zmienionym głosem, dławi się. Przywieźli małą z jej łóżeczkiem, karmą na ok.20 dni, lekami na nerki,olejem z omegą 3, szczotką, smaczkami dla naszych psów i zostawili 200 zł na dalszą kurację.Chcą być w kontakcie i partycypowac w dalszych kosztach leczenia. Tak nie robią ludzie, którzy chcą po prostu pozbyć się psa. Pani nie miałą dotychczas takich objawów.Okazało się ,ze pani poważnie choruje i to być może jest przyczyną zmianą reakcji jej organizmu( to jest moja hipoteza).Ale tego nikt nie był w stanie przewidzieć. Koss, nadajesz się na wizyty, bo oceniłaś ludzi bardzo dobrze.:evil_lol: Naprawdę bardzo sympatyczni i kulturalni, my nie mamy do nich ŻADNYCH pretensji. Po 20 zrobię badania kontrolne i wtedy będzie wiadomo czy z nerkami lepiej i czy można szukać domku. Quote
Ajula Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 w porządku ludzie, szkoda, że Merlisia nie mogła u nich zostać no ale trudno taka jest sliczna i kochana, znajdzie nowy fajny domek :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.