marysia55 Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 ciapuś napisał(a):Nie mam pojęcia czy ktoś robił ogłoszenia ,a jeśli nawet tak to jeszcze wtedy kiedy Miłek był w schronisku więc tekst i tak nieaktualny jeżeli dobrze zrozumiałam to on pójdzie na podmiankę za innego psiaka??? Quote
ciapuś Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 Nie mam pojęcia czy ktoś robił ogłoszenia ,a jeśli nawet tak to jeszcze wtedy kiedy Miłek był w schronisku więc tekst i tak nieaktualny Quote
karoluch Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 przepraszam, że nie piszę, ostatnio nie mam na nic czasu. nadrobię na dniach ogłoszenie, ale gdy kończę pracę późno w nocy, mózg niestety odmawia mi posłuszeństwa i nie jestem w stanie sklecić żadnego tekstu. Miłcio ma się bardzo dobrze, apetyt i humor mu dopisują. Odkryłam, że nie przepada za ryżem, woli makaron. Na spacerach cieszy się jak szczeniaczek, podskakuje, ciągnie przed siebie. Czasem gdy coś wyczuje w trawie nawet zawarczy ;) Quote
ciapuś Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 marysia55 napisał(a):jeżeli dobrze zrozumiałam to on pójdzie na podmiankę za innego psiaka??? tak właśnie jutro idzie do domku jeden z "moich"psiaków a miał wyróżnione allegro wiec trzeba się pośpieszyć bo zostało jeszcze 6 dni Quote
anovip1 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Miłek dzięki cioci karoluch wypiękniał i nabrał ochoty do życia. Nie do uwierzenia że to ten nieruchomy ,zastraszony psiak ze schroniska. Prosimy o domek dla naszego pupilka. Quote
ewatonieja Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Miłek czeka na tekst który przekona dobrego ludzia :razz: Quote
bunia Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Miłku wcale o Tobie nie zapomniałam :lol: Cieszę się,że zdrówko dopisuje. Teraz trzeba się za najwspanialszym domkiem dla seniora rozglądać. Pozdrawiamy Quote
anovip1 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Z Miłka taki śliczny chłopak się zrobił .:lol: Jego nie można nie kochać.:loveu: Taki radosny piesio :shake: to nieprawdopodobne,że to ten zagubiony psiak ze schroniska. Quote
karoluch Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Miłek pozdrawia wszystkich odwiedzających wątek :Cool!: kochany psinek młodnieje - na spacerach musimy nieraz za nim biec, żeby nadążyć. ładnie wcina wszystkie leki; nie żeby wiedział, że je je, przemycamy mu w kawałkach mięsa ;) oczywiście lubi kocie jedzenie :shake: Miłek słabo trzyma mocz, z racji wieku i coraz słabszych nerek, wyprowadzamy go często, 5 razy dziennie na krotkie spacery. tak więc Miłek jest krótkodystansowcem :) jeśli pogoda dopisuje, chodzimy na dłuższe spacery. Miłek ma już kilku kumpli na osiedlu, m.in. starszego rotka, 15letniego kundelka i labka. Jeszcze trochę i założy klub seniora :evil_lol: Ignoruje małe psy, duużych dominujących się boi, powarkuje na nie. Czekamy na bandamkę z napisem szukam domu :) Miłek będzie promował się na spracerach. Nikt nie chce nam uwierzyć, że ma 11 lat. Quote
Ayia Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Ja też bym nie wierzyła że on ma 11lat :loveu: Quote
rita60 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Brawo malenki,dzielny chłopczyk:multi:a z tym klubem seniora,to całkiem niezły pomysł;)trzymajcie sie cieplutko,pozdrawiam serdecznie. Quote
Niewiasta_21 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Sorry za offa: http://www.dogomania.pl/forum/f28/lodz-malutka-miki-ma-nuzenca-szukamy-dt-prosimy-o-wsparcie-130998/#post11742675 Quote
marysia55 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ewatonieja']Miłek czeka na tekst który przekona dobrego ludzia :razz:[/QUOTE] jeżeli do piątku nikt sie nie zgłosi to nieśmiało zaproponuje, że może .... ja :cool3: Quote
karoluch Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='marysia55']jeżeli do piątku nikt sie nie zgłosi to nieśmiało zaproponuje, że może .... ja :cool3:[/quote] kochana cioteczko, jeśli masz czas i ochotę, to prosimy z Miłkiem o nowy tekst do ogłoszenia :loveu: my ostatnio strasznie zaganiani jesteśmy i z niczym nie możemy zdążyć... Quote
Lionees Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='karoluch']kochana cioteczko, jeśli masz czas i ochotę, to prosimy z Miłkiem o nowy tekst do ogłoszenia :loveu: my ostatnio strasznie zaganiani jesteśmy i z niczym nie możemy zdążyć...[/QUOTE] Ba..jak sie tyle razy wychodzi z psiakiem na spacer,to normalne,że cokolwiek zacznie sie robić,to trzeba zaraz zostawiać i gnać z pieskiem na siu.Sama mam 13-letniego chorego psiaka ze schronu i latam z nim co 2 godziny.Jak tylko niuniek stanie przy drzwiach,to muszę rzucić wszystko i lecieć na siu. Miłeczek jest cudny,a to ostatnie zdjęcie jak jest wtulony w pana...to poprostu rozbraja.Boszsze,jak ten psina tego potrzebował:loveu: Quote
karoluch Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Miłek był dziś na wizycie, chcieliśmy sprawdzić, czy jeszcze coś słyszy czy już zupełnie ogłuchł. Ma silny stan zapalny ucha, mamy zakraplać mu crotamitionem. Dostał też advocate, bo uszka są zatkane świerzbem. Stan ząbków i dziąseł pogorszył się, mamy smarować mu metronidazolem w żelu na zmianę z antybiotykiem w proszku, który nie pamiętam jak się nazywa :shake: to chyba wszystko na tą chwilę. wygląda na to, że Miłek stwierdził, że skoro jest już bezpieczny i nie wróci do schronu, to może sobie troszkę pochorować :diabloti: Miłek był ważony - przytył 1,5kg :D mam fakturę za wizytę na kwotę 50zł (advocate, wizyta i antybiotyk w proszlu), więc przekażę dziewczynom z fundacji. Dziś popołudniu wykupię mu jescze crotamition i metronidazol w żelu, wezmę fakturę w aptece. Miłek na spacerze dziś znow podrywał młodsze koleżanki :cool3: to taki psi Sean Connery - im starszy, tym lepszy :loveu: Miłek dziękuję wszystkim osobom, ktore pomagają finansowo w leczeniu psoty i oczywiście wszystkim, ktorzy trzymają za niego kciuki i kibicują mu :Rose: :Dog_run: Quote
karoluch Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Zainstalowaliśmy dziś Miłowi koc elektryczny, chłopak jest wniebowzięty :grins: kładzie się na posłaniu w sumie bez problemów, łatwo i szybko. wyciąga się, przeciąga, najchętniej leży na swojej gorszej, czyli lewej stronie. Dziś podczas zabawy chciał rozszarpać piłkę :evilbat: warczał, ganiał ją, złościł się, że wypadała mu z pysia. Właśnie wrocił ze spaceru i zadowolony ułożył się na posłaniu spać :) Quote
marysia55 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='karoluch']kochana cioteczko, jeśli masz czas i ochotę, to prosimy z Miłkiem o nowy tekst do ogłoszenia :loveu: my ostatnio strasznie zaganiani jesteśmy i z niczym nie możemy zdążyć...[/QUOTE] napisalam ... ale moja wada polega na tym , że nie umiem pisać krótkich tekstow, dlatego jeśli stwierdzicie że jest przydługaśny to go po prostu 'obgryźcie' :cool3: Quote
Lionees Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 [quote name='marysia55']napisalam ... ale moja wada polega na tym , że nie umiem pisać krótkich tekstow, dlatego jeśli stwierdzicie że jest przydługaśny to go po prostu 'obgryźcie' :cool3: Łzy same lecą jak sie to czyta:-( Mówisz:"obgryźcie jak za długi"...no ale co tu obgryźć?Wszystko jest tu tak potrzebne,że nawet nie wiadomo które zdanie wywalić.Mam nadzieję,że tekst nie bedzie za długi.A jeżeli z jakiś względów powinien być krótszy,to dzięki bogu nie ja musze decydować o obgryzaniu.;):loveu: Quote
marysia55 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 To tylko pies, Tak mówisz ? Tylko pies... A ja ci powiem... że pies, to często więcej niż człowiek. On nie ma duszy mówisz ? Popatrz jeszcze raz! Psia dusza większa jest od psa, I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie. Wierzymy że człowiek został stworzony "na obraz i podobieństwo Boga" ale czy aby na pewno?? Czy na takie porównanie nie zasługują bardziej zwierzęta, potrafiące wybaczyć WSZYSTKO. Potrafiące wybaczyć zadany im ból, poniżenie, skazanie na bezdomność i samotność, skazane na życie w którym człowiek, działając świadomie, zafundował im dożywotnie piekło na ziemi. Historia Miłka 10-cio letniego psa jest świadectwem jak bardzo okrutny potrafi być człowiek. Jedyną winą tego psa jest to, że się zestarzał. Jego pan prawdopodobnie pozbywając się starego psa , który spędził u jego boku swoje najwspanialsze lata życia zapomniał, że starość to też przypadłość ludzkiego istnienia. Miłek trafił do schroniska, które tylko z nazwy jest „schroniskiem” , tak naprawdę to więzienie dla psów, gdzie szansę przeżycia mają tylko silne i dominujące psy. Miłek do takich nie należy . Ten psiak w schronisku nie radził sobie kompletnie, to biedny, zagubiony, zastraszony pies, przerażony otaczająca go rzeczywistością, w której nie umiał się odnaleźć. W zimnym boksie cały czas stał w tej samej pozycji, nie usiadł, ani się nie położył nawet na chwilkę, wpatrzony w podłogę ze spuszczonym łebkiem potrzebujący pomocy staruszek, Przerażony tym co się wokół niego dzieje, obawiający się znajdujących się obok współtowarzyszy niedoli. Pragnący dotyku ludzkiej dłoni, poczucia ciepła jakie niesie ze sobą zapach przytulającego go człowiek. Taki bezradny, zagubiony, zalękniony psiak czekający z przerażeniem w oczach co mu przyniesie następny dzień , nie wierzący że może być lepiej … Miłek w swoim nieszczęśliwym życiu miał jednak odrobinę szczęścia trafił na ludzi którzy go nie tylko zauważyli z pośród gromady schroniskowych psiaków, ale którzy postanowili udowodnić temu umierającemu z tęsknoty za swoim człowiekiem psu że „ człowiek to brzmi dumnie” i którzy nie pozwolą na to aby troszkę starszy, schorowany pies który całe swoje życie oddał człowiekowi umierał w samotności , umierał z takim okrutnym żalem w oczach, które mówią „ dlaczego mi to uczyniłeś?? Czym sobie na to zasłużyłem??” Dzięki staraniom ludzi, którym los tego umęczonego psiaka nie był obojętny , wyrwany ze schroniskowego piekła trafił do domu tymczasowego. Dzięki temu Miłek pokazał się ludziom z innej strony, uwierzył że świat nie jest tak na prawdę do końca zły, że nawet taki pies jak on ma szansę znaleźć jeszcze swoją rodzinę, że ktoś go kocha i on może kogoś tez kochać. To dało mu niesamowitą wiarę i siłę, że życie może być piękne. Dzięki ludziom którzy go przyjęli pod swój dach Miłek przeszedł niesamowitą metamorfozę. To już nie ten zagubiony i przerażony psiak ze schroniska, to wspaniały, radosny pies który może dać jeszcze wiele chwil szczęścia ludziom, którzy go pokochają , którym nie będzie przeszkadzać fakt że Miłek to taki trochę starszy pan, ale oddany, wierny przyjaciel czekający tylko na troszeczkę zainteresowania od swojego człowieka. Miłek po prostu chce się wdrapać na kolana swojego człowieka, przytulić się, zasnąć spokojnie i śnic o cudownej starości o u boku swojego pana. Miłek jest obecnie w domu tymczasowym , ale jak sama nazwa wskazuje to tylko dom tymczasowy. Miłek nie może tam zostać na stałe dlatego bardzo prosimy żebyście dali szansę Miłkowi, aby mógł resztę swego psiego życia spędzić bez rozpaczy w oczach, bez bólu, bez cierpienia, bez przerażenia otoczony miłością i ciepłem płynącym z serca wspaniałego człowieka. Uwierz nam wspaniały człowieku , że Miłek podrepcze za Tobą na koniec świata jeśli taka będzie Twoja wola. Wierzymy, pragniemy wierzyć, że los w swojej łaskawości okaże mu trochę miłości, a czyjeś litościwe serce pomoże nam w napisaniu szczęśliwego zakończenia historii Miłka. Tym kimś może być każdy, możesz być nawet TY……... Quote
Lionees Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Jak zobaczyłam tekst,to pomyślałam"ale długaśny" Ale jak zaczęłam czytać,to nie mogłam przestać,każde zdanie idealnie pasuje do drugiego,ta opowieść o Miłku po prostu wciąga i nawet człowiek nie zauważa,że już koniec.A potem nadchodzi myśl "muszę go wziąźć,muszę mu dać dom,on właśnie na mnie czeka..."Obym nie tylko ja miała takie mysli czytając ten tekst,oby Twoje słowa dały Miłeczkowi dom:loveu: Quote
marysia55 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Renatko bardzo dziekuje za te ciepłe słowa, na prawde uwierz mi że z wielką niepewnością wklejałam ten tekst w wątek Miłka . Nie mam pewności czy oto chodziło, ale pisałam to co dyktowało mi serce :loveu: Quote
karoluch Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Marysiu55, bardzo dziękujemy za piękny tekst dla Miłka :loveu: oddaje jego historię i przeżycia, wciąga i przykuwa uwagę. mam nadzieję, że przyniesie Miłkowi szczęście! bardzo dziękujemy :Rose: dziś nad ranem, po 5, przebudziłam się, bo Miłek był niespokojny, zaczął głośno piszczeć przez sen. Rozbudziliśmy go, przytuliliśmy, uspokoił się. Chyba jeszcze nie zapomniał o przeszłości :shake: Quote
karoluch Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 dziś od rana wykorzystaliśmy piękną pogodę i poszliśmy z Miłkiem na dłuższy spacer. ale chłopak miał radochę :lol: chyba poczuł wiosnę potem wrzucimy filmy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.