Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jaaga, strasznie mi przykro, że nic nie pomogłam.. Czy to na pewno nie jest chorobowe? Może można jej podać coś na nerki (Furagin?)? i wtedy zobaczyć co dalej.
Oczywiście, nie możesz sama tego dźwigać. Czy jest szansa na hotelik z ocieplanym boksem?

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sonikowa']Jaaga, strasznie mi przykro, że nic nie pomogłam.. Czy to na pewno nie jest chorobowe? Może można jej podać coś na nerki (Furagin?)? i wtedy zobaczyć co dalej.
Oczywiście, nie możesz sama tego dźwigać. Czy jest szansa na hotelik z ocieplanym boksem?[/quote]


Jaaga ma mase problemów z psami i kotami, do tego lejącą łatke gdzie popadnie,dlatego Franka to anstępne obciążenie.W domu są małe dzieci :(

One nie tylko sika,ale robi i kupy...tylko raz udało jej sie nie zrobić niczego...


Musimy naprawde intensywnie zacząć szukać.Nikt nie weźmie jej do mieszkania,szukamy domu z ogrodem z możliwością wejścia do domu,albo....to aż dziwnie zabrzmi-kojca...dla mnie to wyjście byłoby lepsze,niż powrót do Schroniska...

Posted

[quote name='sonikowa']Nie wiem czy to możliwe i czy są miejsca, ale w weekend umieścilyśmy Majkiego w hotelu w Opolu, pod opieką Fundacji Fioletowy Pies. Pobyt tam nie jest drogi, a są boksy ocieplane z wyjściem na wlasny wybieg.. Wiadmo,że to nie własny człowiek, ale Jaaga już naprawdę nie może dłużej się tak mordować.[/quote]


Sonikowo,ale co dalej? kto normalny weźmie psa lejącego i robiącego kupy gdzie popadnie :(

Czy ktoś pomoże mi z ogłoszeniami? ja już nie wyrabiam...

Posted

Nie wiem czy to możliwe i czy są miejsca, ale w weekend umieścilyśmy Majkiego w hotelu w Opolu, pod opieką Fundacji Fioletowy Pies. Pobyt tam nie jest drogi, a są boksy ocieplane z wyjściem na wlasny wybieg.. Wiadmo,że to nie własny człowiek, ale Jaaga już naprawdę nie może dłużej się tak mordować.

Posted

pisze jedna reka bo na drugiej mam dziecko wiec sorry za bledy

1.czy france dobrze obejrzal lekarz i czy na pewno wykluczony przyczyny medyczne

2.jaaga nie moze przeciez ponosic kosztow tego ze w tej chwili franca jest nieadoptowalna.i tak zrobila dla niej duzo. wszystkim pomoc sie nie da, franca miala naprawde szanse. jesli nie mozna jej przeniesc gdzie indziej moze powinna wrocic do scheonu. to strszne ze to napisalam, ale po miesiacu na dogo dociera do mnie ze checi to jedno. a mozliwosci drugie..

3. O hoteliku myslalam jako o wyjsciu awaryjnym, pozwalajacym zebrac sily i sie zreorganizowac. Ale moze to bez sensu.

Posted

Ja juz naprawdę sobie nie radzę. Z Łatką zostałam sama. Nie dość, że leje sie z niej i tak będzie całe życie, to jeszcze jest dość uciążliwym, niszczącym psem. Mam porozdzierane nowe linoleum (drogie przemysłowe, bo trwalsze), zjedzone meble w kuchni. Do tego Franka. Ona jest zdrowa, wesoła, nie sika tak, jak Łatka. Zresztą załatwia i tak obie potrzeby na raz. Po prostu nie zauważa róznicy pomiedzy załatwianiem sie w domu i na zewnątrz. Potrafi po spacerze zrobić wszystko w domu. Najgorsze jest to, ze czysta dotąd Sara też już dwa razy załatwiła sie w domu, skoro wolno. Już nie wyrabiam z myciem wszystkiego. Nie można normalnie funkcjonować w domu z małymi dziećmi, jesli się ma taka sytuację. Franka raczej do kojca sie nie nadaje, bo lubi ciepełko i w brzydka pogodę już po kilku minutach siedzi pod drzwiami i jazgocze, zeby ją wpuscić.
Nawet gdyby Franca miała wadę, tak jak Łatka, to dla mnie to nic nie zmienia, bo absolutnie nie mogę mieć dwóch problematycznych psów. Wystarczy, ze mam dziecko i Łatkę w pampersach. Sara raczej nigdy nie znajdzie domu, bo kto weźmie 10-letnia sukę z tłuszczakami i chorymi stawami. Czyli Sara raczej zostaje z nami.
Nie mam pomysłu na Frankę :shake:.

Posted

Jaaga, oczywiście, że już nie możesz tak dłużej ciągnąć. Francę trzeba będzie zabrać, choć to trudne. Ja nie bardzo mogę się wtrącać, bo przecież nie ja ją wyciagalam ze schronu i nie ja tam działam. Musi się wypowiedzieć Jusstyna..
Ja jednak doskonale cie rozumiem, mam i dzieci i psy ;)

Posted

Basia i Barni napisał(a):
podniosę - Justyna a co zrobisz jak ktos sie zainteresuje a tam ani słowa o tym że to problematyczny pies



problematyczny? wiesz,dla mnie problametyczny pies,to taki,który przejawia agresje...są ludzie,którym to nie będzie tak przeszkadzało.Ja nie wiem co ile Jaaga z nią wychodzi,ale na pewno nie co 2 godz,bo nie dałaby rady przy tylu zwierzętach.Wystarczy dom z ogrodem,który wypuszczałby ją co 2 godziny

Posted

Justyna, Franka wychodzi bardzo czesto, praktycznie, kiedy chce, czasem nawet co godzinę, bo chodzą już same. W ciągu dnia więc teraz mam spokój. Gorzej nocą. Przeważnie załatwia się dwa razy na noc. Nie wiem, kto wytrzyma dwie ogromne kałuże i kupy :shake:.

Posted

Alegratke i alegro ma też moje. Jutro dam kolejne do Jarmarku. Moja mama juz coraz bardziej złości sie o Słodziaka. Z kilku dni zrobił sie już długi tymczas, a nikt nim nie jest zainteresowany :shake:. Również ma alegratke i allegro.

Posted

Jaaga napisał(a):
Alegratke i alegro ma też moje. Jutro dam kolejne do Jarmarku. Moja mama juz coraz bardziej złości sie o Słodziaka. Z kilku dni zrobił sie już długi tymczas, a nikt nim nie jest zainteresowany :shake:. Również ma alegratke i allegro.



Taki zastój w adopcjach był chyba przez ferie...zaczyna się coś ruszać,biore sie do następnych ogłoszeń.

Posted

Słodziak pojechał do swojego domu :multi:. Sam wyszedł z domu z tymi ludźmi. Polubił ich od razu, więc myslę, że będzie mu dobrze. Przyjechali z synem i Słodziak od razu przykleił się do chłopca.
Lubię, kiedy psa nie trzeba wypychać na siłę, tylko sam idzie z nowymi opiekunami. Wtedy mam stresu o połowe mniej ;).
Teraz kolej na Frankę :cool3:.

Posted

Jaaga napisał(a):
Podniosę Frankę, bo nikt się nią nie interesuje.
Justyna, mimo Twoich ogłoszeń nie ma jakiegokolwiek odzewu o nią :shake:.


Babka z Katowic prosi o zdjęcia jak stoi...

Tak naprawde gdyby ona akceptowała koty,to już dawno miałaby dom...ja zapisałam 3 namiary na ludzi,którzy chcą małego psa akceptującego koty.

Posted

Zrobię jej dziś zdjęcie, ale muszę czekać na Andrzeja, bo ona cały czas jest w ruchu i kręci się. A nie mogłaby ta osoba po prostu przyjechać jej zobaczyć? Skoro tez jest z Katowic, to chyba nie problem. Gdyby na podstawie zdjęcia sie zdecydowała, to też musi ją odebrać ;). Justyna, a mówiłaś o tym, że potrzebuje częstych spacerów i nie może przez to zostawać dłużej sama? Naprawdę nie ma sensu dawać jej gdzieś, gdzie ludzie pracują i musiałaby zostać sama.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...