Migotka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Wystarczyłoby postawić uszy i już Biewerek :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: stale mam telefony od "zaprzyjaźnionych " :2gunfire: hodowców ,że jemu się urodził Biewerek i nie za takie pieniądze jakie ja dałam ................oj jak dobrze ,że mieszkam na III -pietrze :multi: :klacz: :confused: nawet kamieniem zarzucić trudno :-x ,szkoda , że nie pobierałam opłat za pielgrzymki oglądające moje "Laciate kundle "oj byłoby już na worek karmy 13 kg Yorkshire Terrier z Royala.... :eviltong: ..więc jolisia34 , wiesz co Cie teraz czeka ........ale głowa do góry,jest nas coraz więcej :thumbs: .
Mona4 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Migotko znasz takie slowo jak ZAZDROŚĆ Są hodowcy ktorzy niepotrafia znies tego ze ktojs ma lepszego psa odnich.Wiec uwazaj na swoje psy,bo ludzie potrafia byc podli. W 89 ro na Bytomskiej Wystawie psow otruto mojego Jamnika,ktojs zyczliwy poczestowal go cukierkiem z srodkiem nasennym:angryy: Przezyl,ale otarl sie o śmierć.
Mona4 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 :klacz::cool2::haha::haha::haha: normalnie caly monitor zapluty kawą:evil_lol:tak sie usmialam.
Patikujek Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Fajny masz widok Migotko:multi::evil_lol::D u mnier jedynie deszcz widać:shake:
Mraulina Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Migotko - jesteś genialna. A o biewerach jest na forum PKPR - już tam byłam. Lizia mnie naprowadziła.
jolisia34 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Fibi napisał(a):Gratuluje slicznych panienek, sa tak slodkie, ze mozna od razu zapragnac biewerka, chociaz sie wczesniej o tym nie myslalo:eviltong: A jak Twoje starsze psiaki zareagowaly, nie bylo im przykro, ze "konkurencja" sie pojawila? Moje starsze pieski są tolerancyjne,ponieważ przez nas dom przewijają się różne pieski.Zgodnie współżyją z kotem.Trochę obchdzą je bokiem,bo maleństwa są bardzo zaczepne.Ale jest ok.:lol:
Migotka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 A masz jolisiu34 wśród tych starszych piesków ....chłopczyka ??? bo ciężko utrzymać w całości "podwiązkę" suczki oj ciężko :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
tigrunia Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Mona4 napisał(a):. W 89 ro na Bytomskiej Wystawie psow otruto mojego Jamnika,ktojs zyczliwy poczestowal go cukierkiem z srodkiem nasennym:angryy: Przezyl,ale otarl sie o śmierć. O Boże :crazyeye::crazyeye:
Mraulina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Znam historię charta polskiego imieniem Kusy - najprawdopodobniej dostał zastrzyk, po którym umarł. To było w latach 80-tych. Zawsze trzeba bardzo uważać na swoje psy.
Mona4 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 W Matuchowej w tym roku poszedl buldozek,po wystawie:placz:
Chefrenek Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Matti? Słyszałam o jakimś repie który został otruty a tu okazuje się, że to on. Na jakiej wystawie to było? Czy znaleźli winowajcę?
Mona4 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Niewiem po jakiej Wystawie to bylo,musialabym zapytac siotre ona ma kontakt z hodowczynia.Ale informacja byla nawet na stronie hodowli.Jakbym dorwala takiego skur....:angryy::mad: co przez takich ludzi przemawia? zazdrosc,zawiśc,ze ktojs ma lepszego psa.Czy w taki sposob eliminuje sie konkurencje,brak mi slow:shake:
mery Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Straszne to wszystko co tu piszecie. Masakra!!!! Migotko! Powtórzę się raz jeszcze, uwielbiam ten wątek ze wzdlędu na Twoje posty!
Chefrenek Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Mona4 napisał(a):Niewiem po jakiej Wystawie to bylo,musialabym zapytac siotre ona ma kontakt z hodowczynia.Ale informacja byla nawet na stronie hodowli.Jakbym dorwala takiego skur....:angryy::mad: co przez takich ludzi przemawia? zazdrosc,zawiśc,ze ktojs ma lepszego psa.Czy w taki sposob eliminuje sie konkurencje,brak mi slow:shake: Na stronie jest że odszedł nagle. Jak to przeczytałam to od razu mi przyszło na myśl, że to pewnie jego otruli :-( A ten kto go otruł to jakiś świr.:snipersm::snipersm::snipersm:
Mraulina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 To nie świr. To gorzej. Ja jestem z takiej starej kynologicznej rodziny (jamniki st. krótko - i szorstkowłose, seter irlandzki, owczarki niemieckie, charty rosyjskie) i nieraz słyszałam różne straszne opowieści o wykańczaniu konkurencji, niekoniecznie ze skutkiem śmiertelnym. Raz np. wyeliminowano superchampiona, który stał przy ogrodzeniu, odpalając za ogrodzeniem petardę. Pies dostał szoku i nie dało się go wyprowadzić na ring. Innym razem podobno podano psu środek uspokajający, po którym prawie się nie ruszał. Różne są metody na usuwanie rywali. Wiem, że takie paskudne metody stosowane są w świecie zawodów konnych. Dlatego "ważne" konie są przed startem strasznie pilnowane. Migotko - ty się nie bój, ale psów z oka nie spuszczaj.
jolisia34 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Migotka napisał(a):A masz jolisiu34 wśród tych starszych piesków ....chłopczyka ??? bo ciężko utrzymać w całości "podwiązkę" suczki oj ciężko :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Mam Migotko chłopczyka,choć to jakby nie chłopczyk.Pięć lat temu został wykastrowany a ma juz prawie 8 lat.Więc nie będzie problemu :lol:.
Patikujek Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Do czego to zdolni są ludzie:shake: Coraz częściej wstyd mi że jestem człowiekiem
Migotka Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Jeśli już mówimy o takich "chwytach",:angryy: byłam pewna obaw jadąc po swoje Biewery, jednak sprawę przedstawiłam ( poprzez tłumacza ) panu z niemieckiej hodowli , że ja chcę kupić parę do hodowli i płodną:eviltong:....słyszałam bowiem o prześwietlaniu szczeniąt,blokadach płodności 2 i 5 letnich ,zniekształcaniu kodu genetycznego czy przecinaniu jajowodów.... :mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad:
Mraulina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Jeszcze uszkadzanie nasieniowodów (pewien berneńczyk).
Burchardt Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 O mamo, straszne rzeczy wypisujecie. Mnie się zawsze wydawało, że jeśli się nie chce szczeniaków to wystarczy nie dopuścić suczki do psa. Ale takie praktyki / uszkadzanie nasieniowodów, przecinanie jajowodów / w życiu bym nie wpadła na taki pomysł. Znam bardziej humanitarne. Kasia i Tupek
mery Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Burchardt! Ja zrozumiałam, że Migotka obawiała się jadąc po pieski, że sprzedadzą jej niepłodne pieski, żeby przypadkiem konkurecja w Polsce się nie pojawiła. Bo rozumiem, że co niektórzy stosują różne chwyty, których "gołym okiem nie widać" i sprzedają bezpłodne szczenięta, tak?
jolisia34 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Migotka napisał(a):Jeśli już mówimy o takich "chwytach",:angryy: byłam pewna obaw jadąc po swoje Biewery, jednak sprawę przedstawiłam ( poprzez tłumacza ) panu z niemieckiej hodowli , że ja chcę kupić parę do hodowli i płodną:eviltong:....słyszałam bowiem o prześwietlaniu szczeniąt,blokadach płodności 2 i 5 letnich ,zniekształcaniu kodu genetycznego czy przecinaniu jajowodów.... :mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad: No to ładne rzeczy się dzieją.Jestem w szoku.:crazyeye:Ciekawe czy moje dziewczynki nie są uszkodzone:razz::razz:
Burchardt Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Ja myślałam, że w dobrym interesie jest fakt propagowania i powiększnia liczebności nowo tworzonej rasy psów. Wydawało mi się, że hodowców od których następni potencjalni hodowcy kupują szczenięta ucieszy fakt powiększania populacji i możliwość spotkanie się na ringu. Coś w stylu niech wygra najlepszy. Ale tak by było gdyby w rachubę nie wchodziła kasa. Jednym słowem jak nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniądze. Mam nadzieję, że z psiakami jest wszystko OK i że już wkrótce pokażą swój potencjał. Kasia i Tupek
mery Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 :placz: jeśli jest tak jak myślimy to jest to baaaaardzo przykre...... :placz:
Recommended Posts