Migotka Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Wkoncu ktoś napisał o Biewerach:multi: :multi: w czasopismie Kynologia str 10 . nr 2 / 2007, .... i odziwo doszukałam sie tam pradziadka mojego Inberta...przydomek von Friedheck.Liza ma mój adres nie tylko internetowy:cool1: ...list przetłumaczony choć w humorystyczny sposób ( syn 18 lat temu mieszkał w Niemczech i mówił lepiej po niemiecku niz po polsku ) ciesze się ,że udało mi się dzieci wychować w poczuciu dobrego smaku humoru. :bigcool: Jeżeli chodzi o krycie standardowych Yorek -Biewerami to wiadomo co będzie ..... i jeszcze coś....dla niektórych= nie jestem skora na prowokacje,czy awantury.
Mraulina Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 białeyorki napisał(a):A propo tych ślicznych zdjeć biewerów to wydaje mi się że pokazywanie zdjęć szczeniąt pana MIROSA jest poprostu darmową reklamą jego hodowli jestem wściekła ponieważ wszystkie polskie moje biewery zostały skasowane chociaż ja nie potrzebuję tu takiej reklamy .A WY SIĘ ZACHWYCACIE.Ja też prowdzę rejestr swoich biewerów i mam nadzieję że kiedyś to będzie uwzględnione w jakiejś kynologicznej gazecie.:evil_lol: Pokazywanie fragmentów:multi: metryk to poprostu śmiechu jest warte.biewery są nieuznaną rasą więc czym tu się chwalić.Ja osobiście się nie martwię ponieważ moje biewerki sa po yorkach i napewno gdy pokryją nawet zwykłego yorka to żaden bezrasowiec nie wyjdzie:shake: tylko może wyjść zwykły YORECZEK.:lol: Kochanie - co Ty wypisujesz? Czy posądzasz nas naprawdę o kryptoreklamę - czy też chcesz nam po prostu dopiec? Te fragmenty - to nie metryki. To już powinnaś wiedzieć. To są RODOWODY. A biewery są uznaną rasą, ze wzorcem i rodowodami. Tyle, że nie uznaje ich FCI. Ale wszystko wskazuje na to, że je uzna! Nie bawmy się w brzydkie przepychanki. Ktoś chyba komuś zazdrości rodowodowych biewerów - z pełną dokumentacją pochodzenia...... A co będzie, jak się połączy biewera z yorkiem? Bo ja nie wiem! Napiszcie! :multi: Powiedziałam Lizie, żeby się zainstalowała na dogomanii, ale ona się boi, że utonie w psim nieszczęściu. Na dogomanię czasem wchodzi Miutka. Ona się angażuje w ratowanie chartów - bo toto ma. Z tego wszystkiego przez roztargnienie przygarnęła ze schroniska potwornie starą pudelkę - miniaturkę. Ale to już inna bajka.
Migotka Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Germania ma 8 mieś. i jest naprawde sporą suczką....no i kiełbaske ona porwała.....
Migotka Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Ingbert ma dopiero 6 mieś. i musimy jeszcze poczekać które imię bardziej do niego będzie pasować .
białeyorki Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Mraulina napisał(a):Kochanie - co Ty wypisujesz? Czy posądzasz nas naprawdę o kryptoreklamę - czy też chcesz nam po prostu dopiec? Te fragmenty - to nie metryki. To już powinnaś wiedzieć. To są RODOWODY. A biewery są uznaną rasą, ze wzorcem i rodowodami. Tyle, że nie uznaje ich FCI. Ale wszystko wskazuje na to, że je uzna! Nie bawmy się w brzydkie przepychanki. Ktoś chyba komuś zazdrości rodowodowych biewerów - z pełną dokumentacją pochodzenia...... A co będzie, jak się połączy biewera z yorkiem? Bo ja nie wiem! Napiszcie! :multi: Powiedziałam Lizie, żeby się zainstalowała na dogomanii, ale ona się boi, że utonie w psim nieszczęściu. Na dogomanię czasem wchodzi Miutka. Ona się angażuje w ratowanie chartów - bo toto ma. Z tego wszystkiego przez roztargnienie przygarnęła ze schroniska potwornie starą pudelkę - miniaturkę. Ale to już inna bajka.Nikomu nie zazdroszcze ale raczej z niecierpliwością czekam na szczenięta rodowodowe Polskie a nie niemieckie.W tym wypadku moje zdanie sie nie zmieni.Po biewerze yorkieshire terierze napewno wyjdą biewery albo zwykłe yorki,ale już po pomponach trudno powiedzieć co wyjdzie za mieszanka ,poczekamy zobaczymy.Cierpliwość jest cnotą.Chciałabym aby się komuś z was udało wyhodować biewery,to by było COŚ.A tak jestem bardzo osamotniona w walce z wami,chociaż wam wybaczam,zazrość to okropna cecha:angryy: Zyczę powodzenia :lol:
Mraulina Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Te "pompony" to rodowodowe yorki biewery. Czyżbyś o tym nie wiedziała? Ta rasa jest hodowana od ponad 20 lat. Wiadomo, co wyjdzie po psach Migotki, bo są hodowane w czystości rasy. I mają pełną dokumentację hodowlaną. Dlaczego tak zażarcie zwalczasz rodowodowe psy Migotki? Czy możesz nam odpowiedzieć?
Migotka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Wyśmiano mnie, że przepłaciłam :placz: kupując Biewery za granica jak tu na miejscu w Polsce mozna sobie samemu "wyprodukowac "takiego pieska , a nawet są takie w schronisku :multi: :multi: :multi: .
Migotka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Nie mam na myśli Białeyorki,tylko osobę z mojego miasta.... która sama prowadzi prymitywną hodowle,gdzie panują schroniskowe warunki... a moze chodziło jej o te Biewery ????????http://miedary.internetdsl.pl/galeria8.html
Mraulina Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 białeyorki napisał(a):.Po biewerze yorkieshire terierze napewno wyjdą biewery albo zwykłe yorki,ale już po pomponach trudno powiedzieć co wyjdzie za mieszanka ,poczekamy zobaczymy:lol: Nie bardzo rozumiem. Biewery to przecież "pompony"! Wiadomo, co wyjdzie po pieskach Migotki, bo te pieski są hodowane w czystości rasy i mają udokumentowane pochodzenie od wielu pokoleń tudzież rodowody. Co może wyjść po pieskach bez rodowodu? Diabli wiedzą. Yorkshiere Terrier a la POM Pon to biewer, Białasku. Taka jest oficjalna nazwa rasy.
Mraulina Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Polskie biewery rodowodowe mogą powstać tylko w wyniku importu rodowodowych biewerów zza granicy. Chyba że wyłapie się w miotach yorków nietypowe szczeniaczki i wpisze ich rodowody do puli polskiej - ale to wydaje mi się mało prawdopodobne.
białeyorki Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Mraulina napisał(a):Polskie biewery rodowodowe mogą powstać tylko w wyniku importu rodowodowych biewerów zza granicy. Chyba że wyłapie się w miotach yorków nietypowe szczeniaczki i wpisze ich rodowody do puli polskiej - ale to wydaje mi się mało prawdopodobne.O ile mnie pamięć nie myli to państwo biewer pierwszego biewera mieli po swoich yorkach championach .To co mogło im w miocie wychodzić albo biewery albo zwykle yorki nic innego.W biewerach sa dwie odmiany biewer yorkieshire terier i biewer ala pom pon i skądś ta nazwa pom pon musi mieć uzasadnienie .Ja podjrzewam dodanie innej rasy.Zresztą migotka sama wie że po samych yorkach biewery są o wiele bardziej delikatniejsze niż po pom ponach.Wejdżcie na strony hodowli niemieckich i porównajcie sami ich wygląd i wielkość.A propo na allegro są do sprzedania piękne łaciate ,po utytuowanych rodzicach nowofunlandy.I chyba mi nie powiecie że wzieły się z powietrza.:evil_lol:
białeyorki Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 a zapomniałam jeszcze o cenie jaka jest za pom pona-500-600euro,a za biewer yorkieshire teriera 1200-1800 euro.
bajadera Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Białeyorki, widać jaki z Ciebie znawca. Łaciate biało-czarne nowofunlandy przewiduje wzorzec oficjalny FCI. Fakt, że są rzadkie i nie każdy je zna.
Mynia Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 To nie pierwsze "znawcze" odkrycie białychyorków... Ale co tam, autoreklama sie liczy :(
Hania:) Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 sirion napisał(a):Białeyorki, widać jaki z Ciebie znawca. Łaciate biało-czarne nowfunlandy przewiduje wzorzec oficjalny FCI. Fakt, że są rzadkie i nie każdy je zna. Landseer sie ta odmiana nowofunlanda nazywa.......... czy jakos tak.
bajadera Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Najpierw cytuję Hanię, bo tu jej post wcięło ! "Landseer sie ta odmiana nowofunlanda nazywa.......... czy jakos tak." I wyjaśniam. Landseer to rasa FCI nr 226. Są białe z czarną głową i czarnymi łatami. Nowofunland FCI nr 50 może być czarny, brązowy i czarno-biały (łaciaty). Różnią je oczywiście także szczegóły w budowie anatomicznej.
Hania:) Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 sirion napisał(a):Najpierw cytuję Hanię, bo tu jej post wcięło ! "Landseer sie ta odmiana nowofunlanda nazywa.......... czy jakos tak." I wyjaśniam. Landseer to rasa FCI nr 226. Są białe z czarną głową i czarnymi łatami. Nowofunland FCI nr 50 może być czarny, brązowy i czarno-biały (łaciaty). Różnią je oczywiście także szczegóły w budowie anatomicznej. A tak chciałam wiedzą błysnąć:evil_lol:
Migotka Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 ....Azumi jest starsza od Germani 1 miesiąc i nalezy do malutkich suczek, jest ona własnością mojej znajomej ,z którą byłam w Niemczech po nasze Biewery-Yorkshire a la pom pon.Własciwie jechałam kupić Azumi i Ingberta ( tak uzgodniłam z p. Mirosem) jednak pozostawiłam prawo wyboru suczki znajomej - gdyż to własnie jej samochodem jechałysmy na ową wyprawe.
białeyorki Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 dzięki za informacje ja osobiście pierwszy raz je widze i nie krytykuje chociaż sam piszesz że sa bardzo rzadkie zresztą tak samo jak biewery ito nie jest reklama mynia znów sie pojawiłas aby mącić idż na inny wątek bo z toba nia da się dyskutować konstruktywnie pa pa
Sara_i_Aris Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 Białeyorki, biewery wcale nie są rzadkie! Te łaciate nowofundlandy są zarejestrowane, mają tylko inny kolor szaty. York ma tylko jeden, stalowo-złoty, a nie żaden łaciaty. We wzorcu nie ma łaciatych yorków, nowofundlandy - owszem! Do ciebie widocznie nic nie dociera :shake: Nie możesz się pogodzić z tym, że jak na razie to są mieszańce? Nie nazywaj ich rasą, bo nie mają udokumentowanego pochodzenia, w przeciwieństwie do biewerów Migotki. Jak twoje zostaną uznane, to wtedy pogadamy. Każdy może sobie tworzyć kundelki i nazywać je rasą, że stworzył nową odmianę itp.
białeyorki Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 sirion napisał(a):Białeyorki, widać jaki z Ciebie znawca. Łaciate biało-czarne nowofunlandy przewiduje wzorzec oficjalny FCI. Fakt, że są rzadkie i nie każdy je zna. Właśnie tak samo rzadkie jak biewery.Dzięki za informacje bo ja je widziałam po raz pierwszy i ich nie krytykuje :multi: tak jak wy krytykujecie wszystko co rzadkie i niespotykane ,aż dziwne że sie nie dziwicie skad one się u nas wzieły:mad: Robicze DDDDDuże postępy.GRATULUJĘ!
białeyorki Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 sirion napisał(a):Białeyorki, widać jaki z Ciebie znawca. Łaciate biało-czarne nowofunlandy przewiduje wzorzec oficjalny FCI. Fakt, że są rzadkie i nie każdy je zna. Dzieki za informację ja pierwszy raz je widzę i aż mi dech zaparło że ich nie krytykujecie skąd one się u nas wzieły.Robicie postępy Gratuluje:mad: Może będą z was ludzie a nie samochwały bez dozy pokory .Ja osobiście się na wszystkim nie znam i nie wstydzę sie tego,jedynie w dogomani zabieram głos na tym wątku,ponieważ jestem tu najbardziej kompetentną osobą.:evil_lol:
bajadera Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 Białyorki ! Wyjaśnijmy kilka rzeczy. Czarno białe nowofunlandy to nie wynalazek, tylko taki rodzaj ubarwienia istnieje w ich puli genetycznej i jest uznany we wzorcu FCI. To, że akurat w Polsce są nieliczne nie ma nic do rzeczy. Może być tak, że jakiś rodzaj ubarwienia istnieje w puli genetycznej danej rasy, ale jest nie uznany we wzorcu : na przykład brązowe skye terriery. Otrzymują adnotację niehodowlane i żyją sobie spokojnie jako pety, nie przenosząc tego ubarwienia na potomstwo. Czasem było tak, że psy niewłaściwie ubarwione z punktu widzenia wzorca, były dalej rozmnażane w obrębie teraz tylko tej odmiany i w wyniku pracy pokoleń hodowców stały się odrębnymi rasami - białe cairny stały się westikami, białe owczarki niemieckie - białymi owczarkami szwajcarskimi. Oczywiście długoletnia hodowla w czystości i dalsza selekcja doprowadziła do różnic nie tylko w kolorze szaty, ale i budowie rasy potomnej w stosunku do wyjściowej. Jak powstaje obecnie nowa rasa ? Czasem jest to planowa hodowla w czystości typu psów, które lokalnie gdzieś żyją, mają konkretne cechy różniące je od innych, przenoszone w pełni na potomstwo. To jest przypadek naszego gończego polskiego na przykład. Czasem są to planowe krzyżówki międzyrasowe, następnie selekcja potomstwa w kolejnych pokoleniach, aby utrwalić pożądane cechy. Tak powstały rasy eurasier, terrier czeski, czarny terrier rosyjski na przykład. Czasem jest to wystąpienie spontanicznej mutacji, która jest następnie znowu przez wieloletnią pracę hodowlaną utrwalana u kolejnych pokoleń. I to jest właśnie to, co wydarzyło się u państwa Biewerów, dając początek rasie york biewer ala Pom pon (nie ma osobno biewerów i osobno ala pom pon). Inny przykład to tzw białe dobermany, które są hodowane w USA. Tam pojawiła się mutacja u dobermanów, w wyniku której psy są maści od białej, przez kremową do izabelowatej. Niestety ta mutacja powoduje głębsze zmiany w organiźmie, powodująć, że są to psy po prostu chore. Jak się utrwala taką mutację ? Psy zmutowane używa się w rozrodzie z normalnymi partnerami. Jeśli mutacja jest cechą dominującą, to znaczna część potomstwa utrzyma tę cechę. Potomstwo z miotów z różnymi partnerami możemy ewentualnie kojarzyć z sobą, albo kojarzyć znów z partnerami "normalnymi". I tak dalej aż po iluś takich pokoleniach (udokumentowanych) będziemy mieć dużo psów o danym w miarę jednakowym wyglądzie, przekazującym swój wygląd potomstwu. Wtedy zaczyna się pisanie wzorca prowizorycznego, zakładanie ksiąg wstępnych itp. A jak lokalna czy nowo powstała rasa staje się uznaną rasą ? Zakładam, że nie chodzi tu o kiszenie się w grajdołku PKPR czy innych takich organizacji, ale uznanie rasy w FCI. Najpierw rasa musi być uznana w swoim kraju pochodzenia przez organizację należącą do FCI lub z nią współpracującą. Dodam, że biewery (przedmiot dyskusji) nie są uznane przez VDH. Wtedy inne związki krajowe mogą za zgodą FCI pozwolić na rejestrację tej rasy u siebie (księgi wstępne) i wystawianie, ale bez prawa do CACIB na wystawach międzynarodowych i bez przypisania do konkretnej grupy. Taki status mają u nas na przykład azjatyckie charty tajgany i tazy. Gdzy dana rasa ma dostateczną bazę hodowlaną (po prostu odpowiednią ilość zarejestrowanych psów i to nie tylko w kraju pochodzenia, ale i w innych), związek krajowy występuje do FCI o uznanie rasy. Może to trwać krótko lub długo, wiele czynników na to w pływa. Zwykle na początek jest to rejestracja prowizoryczna, tymczasowa, z uznaniem wzorca przez FCI, nadaniem numeru, przypisaniem do grupy, ale wciąż bez prawa do CACIB na wystawach międzynarodowych. Po okresie tej jakby próby, gdy widać, że istnieje stabilna populacja rasy, rasa zyskuje ostateczną aprobatę, jak to się stało w Poznaniu z naszym gończym polskim. Są rasy krajowe, które, mimo że organizacja krajowa o nie walczy, nie znajdują aprobaty w FCI. Doskonałym przykładem jest czeski praski kriżarik czy też tzw. bolonka cwietna czyli łaciaty bolończyk. Tak by to w skrócie wyglądało. A więc biewer, aby był rasą uznaną przez FCI musi być najpierw uznany przez VDH. A tu jak widzę, też jeszcze droga daleka i nie wiadomo, czy kiedykolwiek do tego dojdzie. Teraz dalej. Biewery sprowadzane z Niemiec czy skąd inąd mają jednak udokumentowane pochodzenie. Mają rodowody jakiejś tam organizacji, gdzie można wyczytać, kto był ojcem, dziadkiem, pradzadkiem i tropiąc dalej zawsze dojdzie się do tych psów państwa Biewerów, które dzięki przypadkowi natury (mutacji) urodziły się łaciate a nie stalowo-złote jak uczciwy york. A twoje cuda Białeyorki nie mają żadnej dokumentacji ! Przyczyny, że urodziły ci się jakieś dziwne yorki są dwie - u ciebie też pojawiła się mutacja (ale inna niż u państwa Biewerów - każda jest niepowtarzalna) albo ponieważ rozmnażasz psy miernej jakości, to nastąpiła kumulacja wad w kolejnym pokoleniu i powstały takie nie wiadomo co. Dobrze to zilustrowała tu jedna z dziewczyn jamnikami. Pokaż kiedyś czarno na białym tu zdjęcia tych swoich cudów, rodziców, dziadków.
Recommended Posts