Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sirion']Co do kontroli hodowli przez PKPR to ja bym mocno dyskutowała.........


Przeczytałam na stronie PKPR ich regulamin hodowli. Jest całkiem pozytywny. A jak rzeczy się mają w praktyce nie wiem. Natomiast wiem, jak w praktyce wygląda hodowla w ZK. Czasami okropnie. Osoby, przeprowadzające przeglądy miotów w hodowlach nie zwracają często uwagi na takie sprawy, jak warunki w których przebywają psy, ich stan fizyczny, psychiczny itd. Niestety, często fatalne warunki są w hodowlach prowadzonych przez sędziów. Mogłabym siać przykładami - ale nie będę.

Wszystko zależy od człowieka, jego stosunku do psa i tego, co mu przyświeca.

Mam koleżaknę w PKPR. Jest pozytywna. Jej psy (belgi) są zadbane, wyczesane i pulchniutkie.

I to by było na tyle.
:shake:

Posted

Mraulina napisał(a):
Przeczytałam na stronie PKPR ich regulamin hodowli. Jest całkiem pozytywny. A jak rzeczy się mają w praktyce nie wiem. Natomiast wiem, jak w praktyce wygląda hodowla w ZK. Czasami okropnie. Osoby, przeprowadzające przeglądy miotów w hodowlach nie zwracają często uwagi na takie sprawy, jak warunki w których przebywają psy, ich stan fizyczny, psychiczny itd. Niestety, często fatalne warunki są w hodowlach prowadzonych przez sędziów. Mogłabym siać przykładami - ale nie będę.

Wszystko zależy od człowieka, jego stosunku do psa i tego, co mu przyświeca.

Mam koleżaknę w PKPR. Jest pozytywna. Jej psy (belgi) są zadbane, wyczesane i pulchniutkie.

I to by było na tyle.
:shake:



co znalazlas pozytywnego w ich regulaminie?
Bo ja czytajac pobieznie zauwazylam wiele niedociagniec a znajac zycie jak bym sie wczytala to bym rece zalamala:)

Ja nad naszym ZKwP regulaminem placze - bo nasz regulamin nie przewiduje prawie zadnych sankcji a wiekszosc jest uznaniowa i jeszcze wiecej jest "moze" co oznacza ze nie musi i kolko sie zamyka...


zeby psy byly "zadbane wyczesane i puolchniutkie" nie trzeba byc ani w ZKwP ani w PKPR.
Po to sa organizacje kynologiczne aby bylly psy zgodne z rasa i do tego zadbane wyczesane i pulchniutkie.

Nikt nie neguje ze w PKPR psy sa zaniedbane ... jedyne zastrzezenia sa do czystosci rasy i do jej zgodnosci z wzorecem.

Posted

Mraulina napisał(a):
A boks z wybiegiem w kennelu bardzo różni się od klatki, oj, bardzo! Poza tym kennele są różne. Jako zabytkowy kynolog, odbierający mioty, coś o tym wiem.

Gdybym mogła - trzymałabym ok. 10 psów. To jest liczba, nad którą da się zapanować (chodzi mi to o obserwację poszczególnych osobników i utrzymywanie z nimi należytego kontaktu emocjonalnego). Większa liczba to już przesada.

A jeżeli idzie o dochody z hodowli - to najbardziej opłaca się hodowla ras modnych i małych - oczywiście bez rodowodu (bo ZK narzuca kontrolę i koszta!).

Ale może wrócilibyśmy do biewerów? One już są modne.
Wygląda na to, że je zarejestruje PKPR. Ale PKPR robi dokładnie to, co ZK (narzuca kontrolę i koszta - bo to wystawy, opłata za papiery, odbiory miotów itp). Dlatego obawiam się, że biewery będę hodowane "bezpapierowo". A ja się takich bezpapierowych hodowli boję jak diabli. Nie kontrolowani pseudohodowcy zwykle trzymają psy w fatalnych warunkach, kryją suczki co cieczkę, nie karmią ich jak należy, nie szczepią i nie odrobaczają szczeniaczków - no i wprowadzają do rozrodu egzemplarze z róźnego rodzaju wadami. Horror!

Horrrror co wy tu wypisujecie:placz: Znam dużo hodowli bezpapierowych i tam psom niczego nie brakuje.Nawet powiem wiecej psy są z reguły lepiej wychowane niż te rozpieszczone z Dobrych Domów.Każdy hodowca dba o dobre jedzenie bo gdyby psy były żle odżywione nie miały by młodych następna sprawa to szczepienia , gdyby ich nie szczepili i nie odrobaczali to te psy szybciutko by zdechły.I jeszcze jedno zwierzęta są cały czas dogladane i odpowiednio segregowane.W przeciwieństwie do ZK gdzie przegląd miotu trwa 5 minut i z reguły wszystkie szczeniaki go przechodza.:shake:

Posted

nie rozumiem zarzutów poruszono temat i kazdy moze na niego odpowiedziec wszystko znam z autopsji i nie podpieram sie opiniami innych osób i przedewszystkim nikogo nie obraziłam i tak jak napisałam jest to wątek o BIEWERACH a nie o innych sprawach.tak więc wszystkich którzy maja jakieś wtpliwości co do tematu wątku proszę pisać do administracji a nie zabierać głos w tym temacie

Posted

Ja wiem, że biewer nie ma, ale skoro tam są yorki, które wyglądają jak te tradycyjne, to jestem ciekawa, czy one są z rodowodem. Mam na myśli mamusie :)

Posted

filonek_bezogonek napisał(a):
co znalazlas pozytywnego w ich regulaminie?
Bo ja czytajac pobieznie zauwazylam wiele niedociagniec a znajac zycie jak bym sie wczytala to bym rece zalamala:)

Ja nad naszym ZKwP regulaminem placze - bo nasz regulamin nie przewiduje prawie zadnych sankcji a wiekszosc jest uznaniowa i jeszcze wiecej jest "moze" co oznacza ze nie musi i kolko sie zamyka...


zeby psy byly "zadbane wyczesane i puolchniutkie" nie trzeba byc ani w ZKwP ani w PKPR.
Po to sa organizacje kynologiczne aby bylly psy zgodne z rasa i do tego zadbane wyczesane i pulchniutkie.

Nikt nie neguje ze w PKPR psy sa zaniedbane ... jedyne zastrzezenia sa do czystosci rasy i do jej zgodnosci z wzorecem.


Jednym słowem - i PKPR, i nasz ZK mają złe regulaminy.
Nikt nie neguje ... itd. - masz tu podwójne przeczenie - czyli stwierdzasz, że psy w PKPR są zaniedbane. Kłania się chyba tempo wypowiedzi - kiedy się spieszymy, nie zawsze piszemy to, o co nam chodzi.
Z czystością rasy bywa różnie w obydwu organizacjach - pamiętam w ZK dwa mioty rzekomych ONów ... sprzedanych z rodowodami. Przegląd miotu nic nie wykazał (maluchy czarne podpalane , zgryzy prawidłowe, brak wilczych pazurów itp...) - a potem pokazało się, co z tego wyrosło... w jednym wypadku mieliśmy ON + rottweiler, w drugim - ON + malamut. Znam też przypadki świadomego wprowadzania do pewnych ras (chart polski, ogar polski, PON) "obcej krwi", oczywiście bez odnotowania tego w dokumentacji hodowlanej......
Na PKPR pluje się z tej przyczyny, że ZK nie znosi konkurencji. Kiedyś istniała w tym kraju praktycznie jedna partia polityczna (inne były atrapami) - i jedna organizacja kynologiczna. Potem ustrój się zmienił, partii mamy od groma, a prganizacji kynologicznych kilka (a tak!). Ja uważam, że zjawisko konkurencji jest zjawiskiem zdrowym. A prawdziwa cnota krytyk się nie boi.
Z tego, co wiem, PKPR jest bardziej "przyjazne" dla swoich członków niż ZK. I to mnie martwi - bo ZK to MÓJ związek i chciałabym mówić o nim w superlatywach.

Posted

Mynia napisał(a):
Ja wiem, że biewer nie ma, ale skoro tam są yorki, które wyglądają jak te tradycyjne, to jestem ciekawa, czy one są z rodowodem. Mam na myśli mamusie :)


Nie ma rodowodu.

Biewery sprowadzane do Polski mają rodowody niemieckich organizacji kynologicznych spoza FCI.

Posted

Z tego co widzę ja, to Ty masz niewiele do powiedzenia... I nie odpowiadasz na konkretne i rzeczowe pytania, a tak chciałaś dyskutować na temat biewerów. Oczywiście masz do tego prawo... I jeszcze mi powiedz, dlaczego mam nie "sakakać po wątkach". Mam yorka, jestem na forum o yorkach...nie skacze na działy o goldenach itp. A jak nie wiesz jak dziala forum, to poczytaj regulamin... Pisanie kazdego zdania w nowym poście też nie jest normale, zwłaszcza,że wiadomość zawsze można nadpisać, zedytować.

Posted

Migotko - fotki biewerek są prześliczne.
Czy ty czasem nie korespondujesz w ich sprawie z niejaką Lizą z Krakowa? Ona jest pod wrażeniem biewerów. Myślę, że chciałaby sobie takiego cudaczka sprawić - ale teraz ma starą kochaną owczarkę niemiecką, a poza tym krucho u niej z forsą.

Posted

Tak poznałysmy sie z Lizetką poprzez inne forum, ja nawet wczoraj szukałam jej przez gg bo dostałam list od p. Mirosa i szukałam kogoś kto mógłby mi przetłumaczyć = z niemieckiego lub angielskiego na nasz...........ale już mam:sweetCyb: choć po tłumaczeniu syna monitor ze śmiechu musiałam przecierać....jednak poczucie humoru w mojej rodzinie liczy się bardzo:roflt: :roflt: :roflt: .....listu nie mogę dac na forum gdyż dostałabym bana :eviltong: ..................Chyba pojedziemy do p.Mirosa ale po samczyka dla mojej znajomej .

Posted

A jak kupujecie psy i suczki, to patrzcie na rodowody, żeby za bardzo nie inbredować. I zapytajcie się tego pana Mirosa czy jak mu tam, czy wolno biewery pompony łączyć z yorkami bezpomponowymi.

Posted

Migotka napisał(a):
Tak poznałysmy sie z Lizetką poprzez inne forum, ja nawet wczoraj szukałam jej przez gg bo dostałam list od p. Mirosa i szukałam kogoś kto mógłby mi przetłómaczyć = z niemieckiego lub angielskiego na nasz...........ale już mam:sweetCyb: choć po tłómaczeniu syna monitor ze śmiechu musiałam przecierać....jednak poczucie humoru w mojej rodzinie liczy się bardzo:roflt: :roflt: :roflt: .....listu nie mogę dac na forum gdyż dostałabym bana :eviltong: ..................Chyba pojedziemy do p.Mirosa ale po samczyka dla mojej znajomej .

Przykro mi Migotko ale to ja dostałam list od pana MIROSA czyżbyś ZAPOMNIAŁA że go do ciebie wysłałam.Ja jestem z nim w kontakcie on ma moje zdjęcia biewerków i jest to nie jedyny list od niego do mnie.Szkoda że chcesz sobie podnieść prestiz na tym forum:shake: Acha chyba ktoś bardzo pragnie żebym nie pisała na forum swich opini.bo codziennie mam problemy z zalogowaniem sie.A poza tym jak wszyscy wiecie to JA mam najwięcej do powiedzenia w sprawie biewerów ,ponieważ poprostu je MAM:multi:

Posted

Mraulina napisał(a):
Migotko - fotki biewerek są prześliczne.
Czy ty czasem nie korespondujesz w ich sprawie z niejaką Lizą z Krakowa? Ona jest pod wrażeniem biewerów. Myślę, że chciałaby sobie takiego cudaczka sprawić - ale teraz ma starą kochaną owczarkę niemiecką, a poza tym krucho u niej z forsą.

A propo tych ślicznych zdjeć biewerów to wydaje mi się że pokazywanie zdjęć szczeniąt pana MIROSA jest poprostu darmową reklamą jego hodowli jestem wściekła ponieważ wszystkie polskie moje biewery zostały skasowane chociaż ja nie potrzebuję tu takiej reklamy .A WY SIĘ ZACHWYCACIE.Ja też prowdzę rejestr swoich biewerów i mam nadzieję że kiedyś to będzie uwzględnione w jakiejś kynologicznej gazecie.:evil_lol: Pokazywanie fragmentów:multi: metryk to poprostu śmiechu jest warte.biewery są nieuznaną rasą więc czym tu się chwalić.Ja osobiście się nie martwię ponieważ moje biewerki sa po yorkach i napewno gdy pokryją nawet zwykłego yorka to żaden bezrasowiec nie wyjdzie:shake: tylko może wyjść zwykły YORECZEK.:lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...