Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Vectra napisał(a):
a sprawdzałaś na innych jorkach ? bo czasem jest tak , że organizm się przyzwyczaja do tego jednego , jedynego alergenu , w twoim przypadku będzie to Uzi :)


Tak sprawdzałam zanim wzięłam Uziego. Nie ryzykowałabym na podstawie teorii:) Byłam z kilkoma yorkami w domu znajomych. Potem jeszcze w hodowli patrzylam jak reaguję. I o dziwo nic.

A owszem organizm potrafi się przyzwyczaic. To jest zawsze nadzieja dla alergików. Niestety w moim przypadku jesli chodzi o zwierzeta to nie dziala, ale jesli chodzi o jedzenie to tak. Jak zaczelam stopniowo raz po raz jesc cos co mnie uczulalo moj organizm zaczal to przyswajac i dzis mogę to jesc bez problemu. Może nie codziennie ale raz na jakis czas normalne ilosci bez reakcji alergicznej.

  • Replies 3.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jagodka- dokladnie tak mam -moje Yorasy mogą mnie lizac po rękach, twarzy i na skórze nic sie nie dzieje, ale tylko taka ręka do oka i juz jest reakcja. Natomiast polizał mnie niedawno owczarek znajomej po wewnętrznej stronie przedramienia i plamy od razu na skórze...zresztą ten owczarek biega na dworzu w zwiazku z czym czysty nie jest - wystarczy ze siedział mi przy udzie jak byłam w spodenkach i tez miałam zaraz wysypkę i swędzenie.

Posted

Visenna napisał(a):
Jagodka- dokladnie tak mam -moje Yorasy mogą mnie lizac po rękach, twarzy i na skórze nic sie nie dzieje, ale tylko taka ręka do oka i juz jest reakcja. Natomiast polizał mnie niedawno owczarek znajomej po wewnętrznej stronie przedramienia i plamy od razu na skórze...zresztą ten owczarek biega na dworzu w zwiazku z czym czysty nie jest - wystarczy ze siedział mi przy udzie jak byłam w spodenkach i tez miałam zaraz wysypkę i swędzenie.


No to masz to co ja.. ale życ sie jakos da.

Posted

Naprawde drogocenne wiadomości odnośnie uczuleń......Chyba sobie skopiuję i będę załanczać do wyprawki przy Biewerach ...często pytają mnie o te sprawy :multi:

Posted

No widzisz:D



Wreszcie moja alergia sie na coś przydała:eviltong::eviltong:


Migotka napisał(a):
Naprawde drogocenne wiadomości odnośnie uczuleń......Chyba sobie skopiuję i będę załanczać do wyprawki przy Biewerach ...często pytają mnie o te sprawy :multi:

Posted

..Chyba sobie skopiuję i będę załanczać do wyprawki przy Biewerach ...często pytają mnie o te sprawy


No, to niegłupi pomysł :) Ja kiedys napisałam do hodowczyni Yorków (nie pamiętam do kogo, ale chyba do Cudu natury) z prosbą o zmianę zapisu na stronie, bo miała napisane że York jest całkowicie bezpieczny dla alergików, że absolutnie nie uczula. No więc ja jej wyjaśniłam że posiadam Yorka i że niestety uczula - zeby napisała o tym, bo ludzie pokupują psy a potem bedą oddawać byle komu bo się okaze ze alergia jednak jest...w odpowiedzi dostałam dosć oschłego (żeby nie powiedzieć niemiłego) maila, że jak ja mam psa bez rodowodu, to ta pani nie wie co to za rasa, że on moze ma siersć jak wilczur, że go nie kąpię i ze Yorki definitywnie nie uczulaja bo ona też ma córkę alergiczkę, itp...Napisałąm jej ze są alergie i ALERGIE i to że jednego nie uczula nie znaczy ze nie uczuli po jakimś czasie (jesli jest uczulony na inne rzeczy) i że trzeba ludzi ostrzegać - cóz...nie dotarło do pani hodowczyni. No to teraz mogę pani odpisac że mam teraz mam psa z rodowodem, po Bakaratach i też uczula :evil_lol:

Visenna a na konie nie reagujesz? Qniki wywołują jeszcze lepszą alergię niż psy i koty razem wzięte. Czy Ty tylko psy?


Ja to najbardziej na koty, potem na psy. Testy wykazały, że na konie tez mam uczulenie ale mniejsze - ponieważ konie to moje życie, to lekarz stwierdził że się powstrzymuję siłą woli przed alergią, bo na poczatku zabronił mi jezdzić :) A tak naprawdę - z konmi jestem na dworzu lub w miejscach otwartych, w stajni mogę nawet głaskać klota i nic mi nie jest( warunek: nie pchać łap do twarzy), ale jak mnie koń pomizia chrapami po szyi to też trochę swędzi.

Poza tym jestem uczulona na kurz, na pyłki traw, drzew- ale to w małym stopniu, najwyżej kichnę trzy, cztery razy no i wieczne zapalenie zatok :/ Ale tego tak nie odczuwa- zdecydowanie najgorzej pies i kot.

Posted

U mnie za to konie są na naj najwyższym miejscu. Kiedys jezdzilam bez astmy, tylko mnie skóra swędziała. Teraz już niedaleko stajni leci Ci mi z nosa i dusi. Przy koniu mam bardzo ostrą astmę, ostatnio prawie zeszlam hehe bo nie wzięłam leku ze sobą:p:P Musieli mnie wywiezc głeboko w las i uspokoic a lekarza brak bo to była dzicz. Pożegnałam się z konikami.

Z innymi zwierzetami moge spokojnie siedziec na powietrzu a z wiekszościa nawet w zamkniętym pomieszczeniu byle TAK JAK Visenna nie zblizac za bardzo do twarzy.

Ale reakcje zaleza u mnie od wielu rzeczy. Np Jak mam opalona skórę nie reaguję tak alergicznie na dotyk sierści, znacznie mniej, albo w ogóle.
Alergia skórna czy astma zależą jaki to zwierzak, jaką ma siersc, czy jest czysty czy brudny, czy jest w zamkniętym pomieszczeniu czy na powietrzu i czy jest duża wilgotnosc. Przy dużej wilgotnosci powietrza astma jest wysoko prawdopodobna.

Posted

BIEWERKA napisał(a):
Ja też jestem uczulona ale na teściów zawsze w ich obecności dostaję jakiś drgawek

To jest dopiero ciekawe ;) hehehe



Brawo Biewerka :multi: teściowie są najbezpieczniejsi na alergię -1 m pod ziemią ...... sama jestem :turn-l:teściową od 13 lat i podsłuchałam jak synowe reagują na alergię :megagrin::megagrin::megagrin:

Guest Agata_B
Posted

BIEWERKA napisał(a):
Ja też jestem uczulona ale na teściów zawsze w ich obecności dostaję jakiś drgawek

To jest dopiero ciekawe ;) hehehe
:roflt::roflt::roflt::mdleje:

Posted

BIEWERKA napisał(a):
Ja też jestem uczulona ale na teściów zawsze w ich obecności dostaję jakiś drgawek

To jest dopiero ciekawe ;) hehehe

a myślałam ,że to tylko ja tak dziwnie reaguje :evil_lol: w obecności teściowej :roll:

Posted

poczekaj Jagódka..... jak już odbierzesz synusia mamusi na zawsze....dojdzie Ci kolejna alergia he he he
Chociaż czasami zdarzają się wyjątkowe teściowe ;)

Posted

g@l@xy napisał(a):
poczekaj Jagódka..... jak już odbierzesz synusia mamusi na zawsze....dojdzie Ci kolejna alergia he he he
Chociaż czasami zdarzają się wyjątkowe teściowe ;)


Hehe ślubu jeszcze nie mamy ( już niedługo myślę ) ale synusia juz dawno odebrałam i nic, wrecz się zwiekszyly wiezi:)

Posted

g@l@xy napisał(a):
poczekaj Jagódka..... jak już odbierzesz synusia mamusi na zawsze....dojdzie Ci kolejna alergia he he he
Chociaż czasami zdarzają się wyjątkowe teściowe ;)

mi się trafiła ta pospolita :diabloti: na samą myśl o niej dostaje duszności , drgawek.
Na szczęście widuję ją rzadko ...
A jak już mnie odwiedza , to siedzi niebywale krótko ..
wstęp zaczyna nie od dzień dobry tylko
o matko , a po co tyle psów , tylko bałagan i pieniądze w błoto :diabloti:
ile to kosztuje i wszystko niszczą , po co tyle ....

a odkąd mi parę razy powiedziała coś na temat mojej kuchni , gdzie TZ i teść się zajadają .. od tamtej pory goszczę ją o suchym pysku , czasem kawę uda jej się wyżebrać :evilbat: bo prowiant własny ma :diabloti: więc jej kupiłam na dzień mamusi termos , co by i własną na pewno lepszą kawę sobie przywoziła :p

aha i jak wiem kilka dni wcześniej że szanowna ma się zjawić , to absolutnie nie sprzątam :evilbat: czasem to mam ochotę na środku położyć taką mega kupę psią ...... by był kolejny temat do rozmowy :loveu: :loveu:

ale trzeba jej przyznać , ciasta piecze świetne :lol:

a co jest najgorsze , ona mnie lubi :p niestety jest to miłość bardzo platoniczna :evil_lol:

aaa i jest zatwardziałym przeciwnikiem alkoholi wszelkich i spożywanie uważa za grzech śmiertelny ...
nie że ja pije , ale przed jej wizytą zawsze odwiedzam monopolowy i stawiam cały arsenał procentów na widoku .. temat do dyskusji bajeczny :evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...