Jagódka&Uzi Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Vectra napisał(a):a sprawdzałaś na innych jorkach ? bo czasem jest tak , że organizm się przyzwyczaja do tego jednego , jedynego alergenu , w twoim przypadku będzie to Uzi :) Tak sprawdzałam zanim wzięłam Uziego. Nie ryzykowałabym na podstawie teorii:) Byłam z kilkoma yorkami w domu znajomych. Potem jeszcze w hodowli patrzylam jak reaguję. I o dziwo nic. A owszem organizm potrafi się przyzwyczaic. To jest zawsze nadzieja dla alergików. Niestety w moim przypadku jesli chodzi o zwierzeta to nie dziala, ale jesli chodzi o jedzenie to tak. Jak zaczelam stopniowo raz po raz jesc cos co mnie uczulalo moj organizm zaczal to przyswajac i dzis mogę to jesc bez problemu. Może nie codziennie ale raz na jakis czas normalne ilosci bez reakcji alergicznej.
Visenna Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Jagodka- dokladnie tak mam -moje Yorasy mogą mnie lizac po rękach, twarzy i na skórze nic sie nie dzieje, ale tylko taka ręka do oka i juz jest reakcja. Natomiast polizał mnie niedawno owczarek znajomej po wewnętrznej stronie przedramienia i plamy od razu na skórze...zresztą ten owczarek biega na dworzu w zwiazku z czym czysty nie jest - wystarczy ze siedział mi przy udzie jak byłam w spodenkach i tez miałam zaraz wysypkę i swędzenie.
Jagódka&Uzi Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Visenna napisał(a):Jagodka- dokladnie tak mam -moje Yorasy mogą mnie lizac po rękach, twarzy i na skórze nic sie nie dzieje, ale tylko taka ręka do oka i juz jest reakcja. Natomiast polizał mnie niedawno owczarek znajomej po wewnętrznej stronie przedramienia i plamy od razu na skórze...zresztą ten owczarek biega na dworzu w zwiazku z czym czysty nie jest - wystarczy ze siedział mi przy udzie jak byłam w spodenkach i tez miałam zaraz wysypkę i swędzenie. No to masz to co ja.. ale życ sie jakos da.
Migotka Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Naprawde drogocenne wiadomości odnośnie uczuleń......Chyba sobie skopiuję i będę załanczać do wyprawki przy Biewerach ...często pytają mnie o te sprawy :multi:
Jagódka&Uzi Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 No widzisz:D Wreszcie moja alergia sie na coś przydała:eviltong::eviltong: Migotka napisał(a):Naprawde drogocenne wiadomości odnośnie uczuleń......Chyba sobie skopiuję i będę załanczać do wyprawki przy Biewerach ...często pytają mnie o te sprawy :multi:
g@l@xy Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Visenna a na konie nie reagujesz? Qniki wywołują jeszcze lepszą alergię niż psy i koty razem wzięte. Czy Ty tylko psy?
Visenna Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 ..Chyba sobie skopiuję i będę załanczać do wyprawki przy Biewerach ...często pytają mnie o te sprawy No, to niegłupi pomysł :) Ja kiedys napisałam do hodowczyni Yorków (nie pamiętam do kogo, ale chyba do Cudu natury) z prosbą o zmianę zapisu na stronie, bo miała napisane że York jest całkowicie bezpieczny dla alergików, że absolutnie nie uczula. No więc ja jej wyjaśniłam że posiadam Yorka i że niestety uczula - zeby napisała o tym, bo ludzie pokupują psy a potem bedą oddawać byle komu bo się okaze ze alergia jednak jest...w odpowiedzi dostałam dosć oschłego (żeby nie powiedzieć niemiłego) maila, że jak ja mam psa bez rodowodu, to ta pani nie wie co to za rasa, że on moze ma siersć jak wilczur, że go nie kąpię i ze Yorki definitywnie nie uczulaja bo ona też ma córkę alergiczkę, itp...Napisałąm jej ze są alergie i ALERGIE i to że jednego nie uczula nie znaczy ze nie uczuli po jakimś czasie (jesli jest uczulony na inne rzeczy) i że trzeba ludzi ostrzegać - cóz...nie dotarło do pani hodowczyni. No to teraz mogę pani odpisac że mam teraz mam psa z rodowodem, po Bakaratach i też uczula :evil_lol: Visenna a na konie nie reagujesz? Qniki wywołują jeszcze lepszą alergię niż psy i koty razem wzięte. Czy Ty tylko psy? Ja to najbardziej na koty, potem na psy. Testy wykazały, że na konie tez mam uczulenie ale mniejsze - ponieważ konie to moje życie, to lekarz stwierdził że się powstrzymuję siłą woli przed alergią, bo na poczatku zabronił mi jezdzić :) A tak naprawdę - z konmi jestem na dworzu lub w miejscach otwartych, w stajni mogę nawet głaskać klota i nic mi nie jest( warunek: nie pchać łap do twarzy), ale jak mnie koń pomizia chrapami po szyi to też trochę swędzi. Poza tym jestem uczulona na kurz, na pyłki traw, drzew- ale to w małym stopniu, najwyżej kichnę trzy, cztery razy no i wieczne zapalenie zatok :/ Ale tego tak nie odczuwa- zdecydowanie najgorzej pies i kot.
Jagódka&Uzi Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 U mnie za to konie są na naj najwyższym miejscu. Kiedys jezdzilam bez astmy, tylko mnie skóra swędziała. Teraz już niedaleko stajni leci Ci mi z nosa i dusi. Przy koniu mam bardzo ostrą astmę, ostatnio prawie zeszlam hehe bo nie wzięłam leku ze sobą:p:P Musieli mnie wywiezc głeboko w las i uspokoic a lekarza brak bo to była dzicz. Pożegnałam się z konikami. Z innymi zwierzetami moge spokojnie siedziec na powietrzu a z wiekszościa nawet w zamkniętym pomieszczeniu byle TAK JAK Visenna nie zblizac za bardzo do twarzy. Ale reakcje zaleza u mnie od wielu rzeczy. Np Jak mam opalona skórę nie reaguję tak alergicznie na dotyk sierści, znacznie mniej, albo w ogóle. Alergia skórna czy astma zależą jaki to zwierzak, jaką ma siersc, czy jest czysty czy brudny, czy jest w zamkniętym pomieszczeniu czy na powietrzu i czy jest duża wilgotnosc. Przy dużej wilgotnosci powietrza astma jest wysoko prawdopodobna.
BIEWERKA Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Ja też jestem uczulona ale na teściów zawsze w ich obecności dostaję jakiś drgawek To jest dopiero ciekawe ;) hehehe
Jagódka&Uzi Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 BIEWERKA napisał(a):Ja też jestem uczulona ale na teściów zawsze w ich obecności dostaję jakiś drgawek To jest dopiero ciekawe ;) hehehe hahahahhaha
Migotka Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 BIEWERKA napisał(a):Ja też jestem uczulona ale na teściów zawsze w ich obecności dostaję jakiś drgawek To jest dopiero ciekawe ;) hehehe Brawo Biewerka :multi: teściowie są najbezpieczniejsi na alergię -1 m pod ziemią ...... sama jestem :turn-l:teściową od 13 lat i podsłuchałam jak synowe reagują na alergię :megagrin::megagrin::megagrin:
Guest Agata_B Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 BIEWERKA napisał(a):Ja też jestem uczulona ale na teściów zawsze w ich obecności dostaję jakiś drgawek To jest dopiero ciekawe ;) hehehe:roflt::roflt::roflt::mdleje:
Vectra Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 BIEWERKA napisał(a):Ja też jestem uczulona ale na teściów zawsze w ich obecności dostaję jakiś drgawek To jest dopiero ciekawe ;) hehehe a myślałam ,że to tylko ja tak dziwnie reaguje :evil_lol: w obecności teściowej :roll:
BIEWERKA Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 No jak mój mi mówi że jedziemy do nich to ja od razu dostaję boleści żołądka ;) A jak słyszę ich gadkę to od razu mnie na wymioty zbiera
g@l@xy Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 patrz to chyba zaraźliwe mocno bo ja też na to cierpię
Jagódka&Uzi Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 hehe ja mam wiele alergii ale akurat rodzinkę mojego wybranka lubię bardzo :D
g@l@xy Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 poczekaj Jagódka..... jak już odbierzesz synusia mamusi na zawsze....dojdzie Ci kolejna alergia he he he Chociaż czasami zdarzają się wyjątkowe teściowe ;)
Jagódka&Uzi Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 g@l@xy napisał(a):poczekaj Jagódka..... jak już odbierzesz synusia mamusi na zawsze....dojdzie Ci kolejna alergia he he he Chociaż czasami zdarzają się wyjątkowe teściowe ;) Hehe ślubu jeszcze nie mamy ( już niedługo myślę ) ale synusia juz dawno odebrałam i nic, wrecz się zwiekszyly wiezi:)
Vectra Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 g@l@xy napisał(a):poczekaj Jagódka..... jak już odbierzesz synusia mamusi na zawsze....dojdzie Ci kolejna alergia he he he Chociaż czasami zdarzają się wyjątkowe teściowe ;) mi się trafiła ta pospolita :diabloti: na samą myśl o niej dostaje duszności , drgawek. Na szczęście widuję ją rzadko ... A jak już mnie odwiedza , to siedzi niebywale krótko .. wstęp zaczyna nie od dzień dobry tylko o matko , a po co tyle psów , tylko bałagan i pieniądze w błoto :diabloti: ile to kosztuje i wszystko niszczą , po co tyle .... a odkąd mi parę razy powiedziała coś na temat mojej kuchni , gdzie TZ i teść się zajadają .. od tamtej pory goszczę ją o suchym pysku , czasem kawę uda jej się wyżebrać :evilbat: bo prowiant własny ma :diabloti: więc jej kupiłam na dzień mamusi termos , co by i własną na pewno lepszą kawę sobie przywoziła :p aha i jak wiem kilka dni wcześniej że szanowna ma się zjawić , to absolutnie nie sprzątam :evilbat: czasem to mam ochotę na środku położyć taką mega kupę psią ...... by był kolejny temat do rozmowy :loveu: :loveu: ale trzeba jej przyznać , ciasta piecze świetne :lol: a co jest najgorsze , ona mnie lubi :p niestety jest to miłość bardzo platoniczna :evil_lol: aaa i jest zatwardziałym przeciwnikiem alkoholi wszelkich i spożywanie uważa za grzech śmiertelny ... nie że ja pije , ale przed jej wizytą zawsze odwiedzam monopolowy i stawiam cały arsenał procentów na widoku .. temat do dyskusji bajeczny :evil_lol:
Mona4 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Witam Jak on wyrusl:loveu: Kochany piesiooooooo:loveu::loveu::loveu::loveu:
Recommended Posts