Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Agata_B
Posted

BIEWERKA napisał(a):
Ja też tak myślę że i żona i dzieci pewnie przy psiakach pracowały

Wiem :razz:
Ale dla mnie i tak to rozmnażalnia :p

Posted

A u mnie wczoraj o mało co nie doszło do tragedii:placz::placz::placz::placz:

Byliśmy u teściów na grillu i Gizmo nam wpadł do oczka wodnego ani nawet słychać nie było jak wpadł bo on taki mały

Mąż wskoczył i go wyciągnął :-o:-o:-o

Ale strachu sie najadałam, potem siedziałam cały czas przy tym oczku i pilnowałam :placz::placz:

jak pomślę co mogło się stać to aż mi skóra cierpnie:-(:-(:-(:-(

Posted

Ja swoje oczko w tym roku specjalnie remontowałam i zrobiłam łagodne podejście ( plaże ) bo nie upilnuje się z tymi maluchami ....to ich korci a jak woda smakuje .....:cool3::cool3:

Guest Agata_B
Posted

BIEWERKA napisał(a):
A u mnie wczoraj o mało co nie doszło do tragedii:placz::placz::placz::placz:

Byliśmy u teściów na grillu i Gizmo nam wpadł do oczka wodnego ani nawet słychać nie było jak wpadł bo on taki mały

Mąż wskoczył i go wyciągnął :-o:-o:-o

Ale strachu sie najadałam, potem siedziałam cały czas przy tym oczku i pilnowałam :placz::placz:

jak pomślę co mogło się stać to aż mi skóra cierpnie:-(:-(:-(:-(
To jest pies :cool1:

Posted

Chefrenek napisał(a):
Ze stromego oczka wodnego taki maluch sam by nie wyszedł. Opadłby z sił i w efekcie poszedłby na dno.


Dokładnie. Taka sytuacja spotkała znajomych moich rodziców. Mieli dosyć głębokie oczko, a brzeg wyłożony śliskimi kamieniami. Jednego dnia utopił się ich pies, a kilka miesięcy później kot... kiedy kupili yorka zlikwidowali oczko.
Zwierzaki chciały się tylko napić:shake:

Straszna tragedia dla właścicieli...

Posted

Dał by sobie może sam rade gdyby ta łajza była większa a on ma łapcie takie tycie że nie stawiały oporu wodzie

Ale mam nauczkę już zawsze u teściów jak młode brykają siedzę przy oczku na krześle i pilnuję

W nocy potem mi si to śniło, masakra

Ja chyba bym się pocięła gdyby mu się coś stało

Posted

g@l@xy napisał(a):
ja bym też nie zastanawiała się czy da sobie radę czy nie...:shake:


Wiesz no ja się tez nie zastanawiałam tylko od razu mąż wskoczył do oczka i go wyjmował, nad tym się nie zastanawiałam ani przez minutkę

Tu raczej o to mi chodzi że co by było gdyby tak to sie stało pod naszą nie obecność tyle razy goniły same

Bo tu raz do domu trzeba było zajść, raz zaś gonić innego psiaka bo gdzieś polazł

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...