Moonek Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Jakiś bzik totalny, ale niech już tak będzie. Normalnie się spotkam("spodkam") bialeyorki. Wsiądę w auto, wezmę pieski, pojadę na Stadion Olimpijski i spotkam się z Migotką w umówionym miejscu. To nie jest trudne jesli ktoś jest pełnosprawny umysłowo.
pysiulka86 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Nie moge sie opanowac by nie skomentowac :lol: Moonek swoim postem powalilas mnie na kolana :evil_lol: Tak sie usmiałam oczywiscie :p
Migotka Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Jest taka hinduska bajka i może niekrórym pozwoli ona coś niecoś zrozumieć :czytaj: : "Był sobie kiedyś chłopiec, który mówił ludziom przykre rzeczy. Pewnego dnia stary dziadek powiedział mu, że jeśli bedzie chciał powiedzieć komuś coś przykrego, niech tego nie robi, tylko wbije w płot gwóźdź. Kiedy przyjdzie taki dzień, że nie wbije w płot ani jednego gwoździa, miał przjść do owego starca. I tak chłopiec robił. W miarę upływu czasu uczył się panować nad sobą, aż w końcu przyszedł taki dzień, kiedy chłopiec nie wbił w płot ani jednego gwdoździa. Udał się więc do starca, który powiedział mu, żeby terazza każdym razem, kiedy powie komuś coś miłego, albo zrobi dla kogoś coś dobrego wyjął jeden gwóźdź z płotu. Kiedy przyjdzie taki dzień, że w plocie nie bedzie ani jednego gwoździa, chłopiec znów miał odwiedzić starca. I tak chłopiec uczynił. Czas płynął i w końcu nadszedł taki dzień, że w płocie nie było już żadnego gwoździa. Chłopiec udał się do starca, który rzekł "cudownie chłopcze, nauczyłeś się czynić dobro w miejsce zła, lecz popatrz, że ten płot jest jak ludzkie serca, dziury, które w nim zrobiłeś zostaną na zawsze". :nono:
jolisia34 Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Migotka napisał(a):Jest taka hinduska bajka i może niekrórym pozwoli ona coś niecoś zrozumieć :czytaj: : "Był sobie kiedyś chłopiec, który mówił ludziom przykre rzeczy. Pewnego dnia stary dziadek powiedział mu, że jeśli bedzie chciał powiedzieć komuś coś przykrego, niech tego nie robi, tylko wbije w płot gwóźdź. Kiedy przyjdzie taki dzień, że nie wbije w płot ani jednego gwoździa, miał przjść do owego starca. I tak chłopiec robił. W miarę upływu czasu uczył się panować nad sobą, aż w końcu przyszedł taki dzień, kiedy chłopiec nie wbił w płot ani jednego gwdoździa. Udał się więc do starca, który powiedział mu, żeby terazza każdym razem, kiedy powie komuś coś miłego, albo zrobi dla kogoś coś dobrego wyjął jeden gwóźdź z płotu. Kiedy przyjdzie taki dzień, że w plocie nie bedzie ani jednego gwoździa, chłopiec znów miał odwiedzić starca. I tak chłopiec uczynił. Czas płynął i w końcu nadszedł taki dzień, że w płocie nie było już żadnego gwoździa. Chłopiec udał się do starca, który rzekł "cudownie chłopcze, nauczyłeś się czynić dobro w miejsce zła, lecz popatrz, że ten płot jest jak ludzkie serca, dziury, które w nim zrobiłeś zostaną na zawsze". :nono: To jest piękne:loveu:i b mądre!!!
filonek_bezogonek Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Moonek napisał(a):Jakiś bzik totalny, ale niech już tak będzie. Normalnie się spotkam("spodkam") bialeyorki. Wsiądę w auto, wezmę pieski, pojadę na Stadion Olimpijski i spotkam się z Migotką w umówionym miejscu. To nie jest trudne jesli ktoś jest pełnosprawny umysłowo. nawet jesli nie jest pełnosprawny do konca fizycznie :)
Migotka Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 :mad: oj jakie mam teraz Biewery zapuszczone .... trzeci raz mam grype w tym sezonie , wszystko mnie drażni a one tak ciężkie ,że kołdry nie mam siły na siebie naciągnąć ... jak już biegne na kompa to siedzę przy nim właśnie w taki sposów zabezpieczajac sie, ale tez nie na długo
Magda Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Patikujek napisał(a):Jak ty coś Migotko napiszesz:evil_lol: :roflt::roflt::roflt: Nie mogę....
Migotka Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Prosze jakie kochane morduchy...:loveu:... bez ulubionego kocyka ....:loveu:
Izabela124. Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Niektorzy to maja tupet i za grosz honoru:roll:
iberia Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Migotka napisał(a):Prosze jakie kochane morduchy...:loveu:... bez ulubionego kocyka ....:loveu: a taki fajny kocyk.....
białeyorki Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 A To Komentarz Mojej Lili Na Wasze Opinie Chach
Visenna Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 A To Komentarz Mojej Lili Na Wasze Opinie Chach Czyy to ta z wiecznie wywalonym ozorkiem? Mowi "macie racje, gdyby mnie wyhodowano z głową i zadbano o rodowód zapewniający dobre geny, to miałabym teraz pyszczek zamknięty" ? Czy moze prosi, zeby ktoś powstrzymał bezpapierową rozmnażalnię? :angryy:
białeyorki Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Jesteś beszczelna a co do opini innych osób to uwierz mi że jest skrajnie inna od twojej,a ten język to specjalnie dla was niedowiarków i **** Troszkę kultury proszę:mad:.
chemicalo Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 [quote name='białeyorki']Jesteś beszczelna a co do opini innych osób to uwierz mi że jest skrajnie inna od twojej,a ten język to specjalnie dla was niedowiarków i *****. hmm. :cool3:
Visenna Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Jesteś beszczelna Chyba nieszczelna? :evil_lol: Bo jesli Ci chodzi o zachowanie, to nazywa się ono beZczelnościa :lol: A Ty masz urojenia że tworzysz jakąś nową rasę :roflt: Taak, wiem, nie karmić trola. Już nie będę, wybaczcie, ale stajnie mi podpalili i muszę odreagować :cool1:
tigrunia Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 [quote name='białeyorki']Jesteś beszczelna a co do opini innych osób to uwierz mi że jest skrajnie inna od twojej,a ten język to specjalnie dla was niedowiarków i *****. Obrażanie innych użytkowników forum !!!!
Visenna Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Jesli o mnie chodzi - mnie nie obraziła, bo obrażać też trzeba umieć :) Ale fakt, nazwała Was nieukami.
Moonek Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Ale jazda, Wy chyba nie dajecie rady bez kłótni
Migotka Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 A ja uważam ,że bez białeyorki ten wątek dawno by już nie istniał :shake: ... więć proponuje zgłosic ją jako kandydata do nagrody Nobela , albo choć przyznac order -Prostitutimilitari :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: a Order Uśmiechu ,którym dzielą dzieci na pewno dostanie .... i to bez łaski :BIG: :Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run:
Hania:) Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Dziewuszki ja tu tak sobie czytam i czytam czas jakiś i dochodzę do jednego wniosku. Białeyorki Was celowo prowokuje i ma przy tym kupę radochy, a Wy się dajecie. Niepotrzebnie! Pieski ma ładne, choć biewery to nie są. Pierwszy lepszy laik jak ja to stwierdzi, ot, choćby na podstawie fot waszych piesków. To są ładne, choć zaniedbane, wiecznie nieuczesane yorki o zdecydowanie zbyt jasnym włosie. I tyle. Berek też jest jasny, może nie aż tak, ale jednak. Widać też niestety, że białeyorki o pieski dba na pół gwizdka, pewnie karmi nienajlepiej - żadnej z jej piesków nie ma lśniącego włosa. Beresław nawet jak jest utytłany w błocie i Bóg wie czym (czyli 90% jego życia, bo nie usiedzi zaraza na dupsku;)) to i tak lśni bardziej niż wszystkie jej pieski razem wzięte. Ja proponuje nie wchodzić w dyskusję bo i po co. Aha! Śliczne macie te biewerki!
Recommended Posts