Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hmmm nie wiem czy szczeniątko z rozszczepionym podniebieniem może przeżyć. Taka wada powoduje połączenie jamy ustnej z nosową. Szczeniątka nie są w stanie ssać, bo nie chce się wytworzyć próżnia...

Posted

Kaladan napisał(a):
Hmmm nie wiem czy szczeniątko z rozszczepionym podniebieniem może przeżyć. Taka wada powoduje połączenie jamy ustnej z nosową. Szczeniątka nie są w stanie ssać, bo nie chce się wytworzyć próżnia...


Masz rację. Aczkolwiek na moim osiedlu był taki york, który spokojnie żył sobie z rozszczepem.

Posted

W każdym razie wiecie chodzi mi o to że wy tak nalatujecie na psy bez rodowodu ale nie mówicie o tym co wyprawiają hodowcy ,,legalni''

A to dopiero jest temat do syskusji

Posted

BIEWERKA napisał(a):
W każdym razie wiecie chodzi mi o to że wy tak nalatujecie na psy bez rodowodu ale nie mówicie o tym co wyprawiają hodowcy ,,legalni''

A to dopiero jest temat do syskusji


Ja wiem i podejrzewam, że reszta też.

Tylko wiesz między tymi dwoma jest taka róznica, że od tych "legalnych" kupisz yorka a od tych nie, w najlepszym wypadku "o mało co".:cool1:

Posted

Ja z hodowcami nie chcę mieć nić wspólnego bo już jestem zrażona

Znam babke co sukę z rod pokrywa zwykłym yorkiem bo jej samiec coś nie chce pokrywać i sprzedaje szczeniaki z rod wpisując tamtego samca za ojca

Ja jestem przeciwko pseudo hodowcom co mieszają niewiadomo co z czym i nabijają ludzi w butelkę ale nie można tak wszystkiego uogólniać

Bo znam osoby co hodują psy bez rodowodu ale naprawde nic im zażucić nie można

Psy mają super warunki i szczeniaki są zdrowe i zadbane

Posted

BIEWERKA napisał(a):
Ja z hodowcami nie chcę mieć nić wspólnego bo już jestem zrażona

Znam babke co sukę z rod pokrywa zwykłym yorkiem bo jej samiec coś nie chce pokrywać i sprzedaje szczeniaki z rod wpisując tamtego samca za ojca



Eeee to nic nowego. Było, jest i będzie.:angryy::angryy::angryy:

Posted

Eeee to nic nowego. Było, jest i będzie.:angryy::angryy::angryy:


No niestety. Wśród hodowców, jak w każdej grupie społecznej, znajdują sie różni ludzie.

Posted

Nad psami z rodowodem jest jednak jakaś kontrola, nad psami bez rodowodu kontroli nie ma żadnej.
Kupując psa bez rodowodu dużo bardziej ryzykujemy.
Bo ryzyko jest zawsze. Ale to osobny temat.
Jeżeli ktoś najpierw hoduje pieski z rodowodem, a potem bez - to daje do myżlenia. Widocznie uciekł od kontroli.

Jeżeli piesek ma rodowód biewera, to znaczy, że to jest biewer, a nie krzyżówka yorka z maltańczykiem. Albo rozbielony york.

Posted

Moja Gabi choruje :(
Z Księciuniem zrobili sobie zabawę w rozrywanie maty
do siusiania i zjadła ta watę co jest w środku :-x
Nie było mnie pare minut dosłownie :(

Posted

bayco napisał(a):
Moja Gabi choruje :(
Z Księciuniem zrobili sobie zabawę w rozrywanie maty
do siusiania i zjadła ta watę co jest w środku :-x
Nie było mnie pare minut dosłownie :(


Ojej.. mam nadzieję, ze nic jej nie będzie

Posted

Porwały mate dosłownie na mikroskopijne kawałeczki.
Cały pokój był w porwanej macie.
Najprawdopodobniej zerzarła też ta folię od spodu.
Siedzi jej to w jelitach.
Dostała na przeczyszczenie i jakies zastrzyki.
Jutro jak sie nie poprawi to jedziemy na kolejne przeswietlenie.
Jak sie nie przesuneło to ..operacja :(

Trzymajcie kciuki aby było dobrze :(
Nie bede juz dzisiaj na forum :(

Jutro dam znac co z malutką :(

Posted

A z dobrych wieści to to że może jeszcze przed nowym rokiem pojadę po nową Biewerkę.
Hodowcy mieli ja sobie zostawić ale chyba mi ja sprzedadzą.
Zobaczymy

Posted

bayco napisał(a):
Moja Gabi choruje :(
Z Księciuniem zrobili sobie zabawę w rozrywanie maty
do siusiania i zjadła ta watę co jest w środku :-x
Nie było mnie pare minut dosłownie :(



Mój Lucky zrobił tak samo :shake:
Ale naszczęscie tylko porozrywał mate na kawalki:cool1:

Posted

Ja w czwartek ide na szczpienie z Suri i musze sio e weta spytać bo tez mnie coś niepokoi bo ona je i je jak pokopana

Robaki to raczej nie bo ją odrobaczałam do tej pory tak jakdła normalnie ale teraz to już przesadza

Posted

bayco napisał(a):
Jedziemy do weterynarza
stan beznadziejny
nie ma siły stac na nogach :-(


NIech się trzyma kruszynka.Mamy nadzieję,że wszystko dobrze się skończy.

Posted

Niestety nie mam dobrych wieści :(
Przeswietlenie nic nie wykazało najprawdopodomniej strawiła to i niestety chyba to było toksyczne bo nie ma poprawy.
Leżała pod kroplówka dostawała zastrzyki ale niestety nie ma poprawy :(
Jest coraz słabsza :(
Jutro beda wyniki badań krwi :(
Jestem załamana...jak ja ją kocham :(

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...