Migotka Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Wracajac do pytań z poprzednich stron , odnośnie :obrazic:mojej osoby polecam najnowszy nr Kynologii tam podobno pisze jak ma na nazwisko Migotka :bigcool: .Ja jeszcze nie otrzymałam aktualnego numery choć moje znajome już mają i sie nabijają :czytaj: ze mnie ,że nieźle mnie tam odchudzili i zmienili psinki ( fotka inne osoby - zgrabniejszej niż ja :2gunfire: i sie wcale nie dziwię ...):Cool!::Cool!::Cool!:
białeyorki Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Yulka napisał(a):Dziwne, więc siedzicie tu tyle czasu a tak mało macie informacji? Jednak to prawda że fora sa przede wszystkim po to aby się kłócić. Ja akurat trochę mówię i czytam po niemiecku, i dlatego zadałam wam takie pytanie. Ponieważ Państwo Biewer faktycznie "wyprodukowali" pierwsze Biewerki. Ale wyhodowali je właśnie z Yorków to nie żaden efekt mutacji genów - to bzdura! Kto wam takich kitów nawciskał. To po prostu gen recesywny biały odpowiada za to że one są białe. Dlatego w jednym miocie choć pokryjecie Biewerka z Biewerką mogą wyjść nawet same "zwykłe" Yorki. To tak jak już ktoś tu wspomniał o Bokserkach, można dopuścić parkę z białymi znaczeniami i wyjdzie jeden cały biały. Yorki w swoich korzeniach mają Maltańczyki i stąd ten biały kolor. Wiem jedno prawdziwe Biewery są z Yorków ale są i takie które po prostu są z połączenia Yorka z Maltańczykiem jest to jakby droga na skróty. Dlatego te psy są takie drogie ponieważ faktycznie może być sytuacja że Biewer + Biewer da Yorka. Napisałam to pytanie w tym temacie ponieważ to wy zbiłyście mnie z tropu, pisała tu pani "Białe Yorki" i właśnie ktoś jej odpisał że ona sprzedaje Yorki źle wybarwione bo te prawidłowo wybarwione to są Biewery a ona ma Biewery z Yorków. No normalnie zwątpiłam w swoją wiedze na ten temat. Czasem mi się wydaje że lepiej wcale się nie odzywać niż pleść byle co. Pozdrawiam Jesteś chyba jedyna rozsądną dziewczyna na tym wątku,a to że moje psy nie beda miały rodowodów to tylko jawna zawiśc zarzadu PKPR bo to oni nie chcą zalozyc księgi wstepnej moim pieskom.Reszte dopowiedz sobie sama.
pompeo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Proszę zajrzyjcie do galeri i odpowiedzcie na moje pytanie. PLISSSSS !!!!!!
Yulka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Witam nie wiem co powiedzieć, dziękuję za dobre słowa. :oops: A tak na marginesie posiadam w domu książkę z serii Hobby tytuł "Yorkshire Terrier pani: Marzeny Kaca - Bibrich i tam w dziale Hodowla pisze coś takiego : Hodowlę możemy prowadzić kojarząc ze sobą osobniki spokrewnione lub nie.... Hodowla na linię ma na celu niedopuszczenie do rozproszenia genów cennego przodka.....Linie wsobne tworzone są w celu nadania hodowli pożądanego kierunku...Taką linię tworzy się zazwyczaj przez kojarzenie ze sobą pełnego rodzeństwa przez kilka pokoleń ....... I tak własnie powstały Biewery. Pozdrwaiam wszystkich!!!!
Chefrenek Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Yulka napisał(a):Witam nie wiem co powiedzieć, dziękuję za dobre słowa. :oops: A tak na marginesie posiadam w domu książkę z serii Hobby tytuł "Yorkshire Terrier pani: Marzeny Kaca - Bibrich i tam w dziale Hodowla pisze coś takiego : Hodowlę możemy prowadzić kojarząc ze sobą osobniki spokrewnione lub nie.... Hodowla na linię ma na celu niedopuszczenie do rozproszenia genów cennego przodka.....Linie wsobne tworzone są w celu nadania hodowli pożądanego kierunku...Taką linię tworzy się zazwyczaj przez kojarzenie ze sobą pełnego rodzeństwa przez kilka pokoleń ....... I tak własnie powstały Biewery. Pozdrwaiam wszystkich!!!! I tu pojawia się pytanie, jak takie skojarzenia wpłyną na zdrowie tej rasy?
Mraulina Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Jestem kynologiem i tłumaczką jęz. niemieckiego....... Na jednej ze stron internetowych przeczytałam o mutacji, która dała biewera. Przyznam się,ze nie znam się na yorkach i nie znam tajników dziedziczenia ich umaszczeń, ale o mutacji stało jak byk. Chów wsobny - inbred - musi odbywać się pod ścisłą kontrolą fachowców. Inaczej rodzą się potworki. Fakt - jest on często stosowany w przypadku ras dopiero się formujących (tak było z początkami PONa - SMOKIEM z Kordegardy kryto jego córki!) albo w przypadku utrwalania cech egzemplarzy niezwykle cennych dla hodowli. Nie wydaje mi się jednak, ażeby coś takiego mogło mieć miejsce poza kontrolą wybitnych fachowców. Chów wsobny zawsze niesie z sobą wielkie ryzyko.
pompeo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='Mraulina']Jestem kynologiem i tłumaczką jęz. niemieckiego....... Na jednej ze stron internetowych przeczytałam o mutacji, która dała biewera. Przyznam się,ze nie znam się na yorkach i nie znam tajników dziedziczenia ich umaszczeń, ale o mutacji stało jak byk. Chów wsobny - inbred - musi odbywać się pod ścisłą kontrolą fachowców. Inaczej rodzą się potworki. Fakt - jest on często stosowany w przypadku ras dopiero się formujących (tak było z początkami PONa - SMOKIEM z Kordegardy kryto jego córki!) albo w przypadku utrwalania cech egzemplarzy niezwykle cennych dla hodowli. Nie wydaje mi się jednak, ażeby coś takiego mogło mieć miejsce poza kontrolą wybitnych fachowców. Chów wsobny zawsze niesie z sobą wielkie ryzyko. Też mi się tak wydaje. Pare lat temu słyszałam bodajże w Łodzi przez pomyłkę ktos ze Związku dał facetce namiary na reproduktora i facetka pokryła swoja suke tym psem a po fakcie okazało się że jest bardzo bliskie pokrewienstwo pomiedzy nimi i wszystkie szczeniaki urodziły się bardzo agresywne i widac to było podobno juz w wieku wczesno szczeniecym a jak miały 4-6tygodni zaczeły sie pomiedzy soba gryśc i nawet swoją matkę (sukę) i swoich właścicieli...notabene były to Bulteriery. Wszystkie musiały zostac uśpione więc nie jestem za tym aby kojarzyc psy spokrewnione.
Yulka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Mi się wydaje że system jest dobry tylko trzeba być bardzo ostrożnym w stosowaniu, ponieważ może to kojarzenie sprzyjać ujawnieniu się genów letalnych i półletalnych, a to właśnie prowadzi do wysokiej śmiertelności przy stosowaniu tego systemu i chorób. Zupełnie odrębną sprawą jest to jak my ludzie na to patrzymy nie jest to dla nas smaczne jak kryje się matkę z synem czy siostrę z bratem ( mi też to tak jakoś nie podchodzi) ale prawdziwy hodowca nie patrzy na takie sprawy tylko na udoskonalenie rasy. Co prawda to w przyrodzie jest to właściwie normalne. Nikt nie chodzi za zwierzakami na wolności i nie mówi z tą ci wolno a z tą nie. Jak trafi się siostra no to cóż.... Moje zdanie jest takie że jeśli oczywiście dla dobra rasy ktoś kryje blisko spokrewnione osobniki i z tych kryć nie wychodzą chore szczeniaki ani nie ma wysokiej śmiertelności to jest ok. Jeszcze jeden cytat z mojej książki: " Jednak mimo występowania szkodliwych skutków, nie można, przy racjonalnym stosowaniu, pominąć zalet tego systemu."
Chefrenek Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Yulka takie skojarzenia może robić hodowca, którzy jest w tym "biznesie" od wielu, wielu lat w przeciwnym razie swoją niewiedzą i brakiem doświadczenia może tylko zaszkodzić a nie udoskonalić. Ad. w naturze jest tak, że osobniki po osiągnięciu pewnego wieku są odsuwane od stada po to by nie kojarzyć się między sobą.
Migotka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Ja tam mam gotową rase i nie będę sie bawić w jej "doskonalenie", jestem przeciwniczką kryć wsobnych i apeluje do hodowców tej rasy o współprace w zakresie "wymiany "krwi.Dostałam już e-maila z czeskiej hodowli ale nie rozumiem treści gdyż posiadam tylko tłumacza z dyskietki jęz. niemieckiego.
Yulka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Ach - sama nie wiem. Ale faktem jest że tak powstały Biewrki no i nie będę już tu roztrząsać czy to dobrze czy źle. Fajnie jest że są! Tak naprawdę to najmocniejsze geny to chyba mają kundelki. Kiedyś u mojego teścia (mieszka na wsi) w stodole kundelek wielkości Yorka urodził szczeniaki na dworze było -17 C i nikt o nich nie wiedział. Dopiero jak podrosły to zobaczyli że wyszły małe pieski ze stodoły. I jak pomyślę o naszych pieskach, chuchanych , dmuchanych, pod lampom grzewczą trzymanych. Szczepienia badania itd. To zawsze mi się te szczenięta przypominają mocne, silne w takim mrozie! Trzymajcie się - niestety mam po za forum jeszcze pracę!
Mraulina Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Nie jestem wrogiem inbredu, ale uważam, że trzeba strasznie uważać. A biewery już na początku zostały strasznie zinbredowane. To niesie pewnie zagrożenie.
Fibi Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='Chefrenek']Yulka takie skojarzenia może robić hodowca, którzy jest w tym "biznesie" od wielu, wielu lat w przeciwnym razie swoją niewiedzą i brakiem doświadczenia może tylko zaszkodzić a nie udoskonalić. Ad. w naturze jest tak, że osobniki po osiągnięciu pewnego wieku są odsuwane od stada po to by nie kojarzyć się między sobą. Inbreed nie jest nigdy pozadany, nie powiniem przekraczac 10 procent, jego wspolczynnik oblicza sie na podstawie rodowodu. Zreszta to tak jak bywalo u ludzi w rodach arystokratycznych, krolewskich, gdzie pula genowa byla bardzo ograniczona, bylo wiele chorob, w tym psychicznych, przedwczesnej umieralnosci itd. itp. Ja kupujac psa z rodowodem nie kupuje psow zinbreedowanych. Yulka, Ciebie to chyba bialeyorki "podstawila" tu na forum:mad:. Najzabawniejsze i najsmutniejsze zarazem jest to, ze bialeyorki chce od nowa wyhodowac rase juz wyhodowana:crazyeye::evil_lol:. Zamiast bawic sie w Dr Frankensteina i kryc w kazirodztwie to lepiej warto wybrac sie po rodowodowe biewery do Niemiec, i zaczac racjonalna, udokumentowana hodowle biewerow, no chyba, ze ma powstac jakas zupelnie inna rasa, jeszcze niezarejestrowana:evil_lol:, tylko bialeyorki ten fakt poki co ukrywa.
pompeo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Jak kupowałam Gabi to bardzo wnikliwie porównałam rodowody aby nie byli ze soba spokrewnieni. JUZ NIEDŁUGO ŚWIETA :tree1:
Fibi Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 bayco napisał(a):Jak kupowałam Gabi to bardzo wnikliwie porównałam rodowody aby nie byli ze soba spokrewnieni. JUZ NIEDŁUGO ŚWIETA :tree1: tez bym tak zrobila;):tree1::tree1::tree1:
jolisia34 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 A ja mam problem z rozczesywaniem białego włosa u moich biewerek.:razz:To jakiś koszmar,jak to się kołtuni.Czarny włos w porządku a biały nieporozumienie:angryy::angryy:.I do tego jeszcze diabły małe nie dadzą się czesać,gryzą mnie i grzebień:mad::mad:
Migotka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Z tym rozczesywaniem białego włosa makabra :mad::mad::mad: i kupujac drugiego samczyka kierowałyśmy sie wygodą , a teraz wydaje nam sie,że źle zrobiłysmy....:placz: oby nam zaciemne te Biewery nie wychodziły.Czekam tylko na uzyskanie :megagrin::megagrin::megagrin: CAMPIONATU i zaraz sie biore za obcinanie :thumbs: maszynke już sobie kupiłam ........:evil_lol:
jolisia34 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Migotka napisał(a):Z tym rozczesywaniem białego włosa makabra :mad::mad::mad: i kupujac drugiego samczyka kierowałyśmy sie wygodą , a teraz wydaje nam sie,że źle zrobiłysmy....:placz: oby nam zaciemne te Biewery nie wychodziły.Czekam tylko na uzyskanie :megagrin::megagrin::megagrin: CAMPIONATU i zaraz sie biore za obcinanie :thumbs: maszynke już sobie kupiłam ........:evil_lol: Wiecie,nie widziałam jeszcze biewera ostrzyżonego na krótko.Niektóre pewnie będą wyglądały jak cielaczki:grins::Dog_run:
pompeo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 jolisia34 napisał(a):A ja mam problem z rozczesywaniem białego włosa u moich biewerek.:razz:To jakiś koszmar,jak to się kołtuni.Czarny włos w porządku a biały nieporozumienie:angryy::angryy:.I do tego jeszcze diabły małe nie dadzą się czesać,gryzą mnie i grzebień:mad::mad: Ja kupiłam sobie stół trymerski i przywiązałam wczoraj Ksieciunia i nie miał wyjścia musiał stac...od czasu do czasu tylko pozwalałam mu się przytulić zeby nie czuł się tak strasznie bo to pierwsza w jego zyciu kąpiel. Urzywaj szmponu do białego włosa firmy KW i odzywki dla psów długowłosych firmy Hera to naprawde ułatwia zycie...biały włos sie nie kołtuni i daje sie bez problemu wyczesywać.
Migotka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Rozmawiałam ze swoim wetem.odnośnie tak nowej rasy i niezdrowych genów....podobno w Szwecji dla pozyskania naprawde dobrego materiału genetycznego kryje sie suke :multi: kilkoma samcami i dopiero po urodzeniu szczeniąt bada sie ich kod gen. Zasięgnełam wiedzy i w Polsce robi sie takie badania i ustaliłam ,że badanie genetyczne na ustalenie rodzicielstwa kosztuje dla 1 szczeniaka 310,-zł a rodziców po 160,-zł.:crazyeye:
pompeo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 http://www.allegro.pl/item269861126_kankan_106_profesjonalny_stol_trymerski.html Na innej aukcji maja wysięgnik do stołu w cenie 90zł. To najtańszy a zarazem dobry stół trymerski. są jeszcze takie,ale droższe. http://www.allegro.pl/item273944718_stol_trymerski.html i taki http://www.allegro.pl/item275491497_stol_trymerski.html Tylko trzeba pamietac bo sprzedają je bez wysięgnika a on ułatwia zycie.
Yulka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='Fibi']Inbreed nie jest nigdy pozadany, nie powiniem przekraczac 10 procent, jego wspolczynnik oblicza sie na podstawie rodowodu. Zreszta to tak jak bywalo u ludzi w rodach arystokratycznych, krolewskich, gdzie pula genowa byla bardzo ograniczona, bylo wiele chorob, w tym psychicznych, przedwczesnej umieralnosci itd. itp. Ja kupujac psa z rodowodem nie kupuje psow zinbreedowanych. Yulka, Ciebie to chyba bialeyorki "podstawila" tu na forum:mad:. Najzabawniejsze i najsmutniejsze zarazem jest to, ze bialeyorki chce od nowa wyhodowac rase juz wyhodowana:crazyeye::evil_lol:. Zamiast bawic sie w Dr Frankensteina i kryc w kazirodztwie to lepiej warto wybrac sie po rodowodowe biewery do Niemiec, i zaczac racjonalna, udokumentowana hodowle biewerow, no chyba, ze ma powstac jakas zupelnie inna rasa, jeszcze niezarejestrowana:evil_lol:, tylko bialeyorki ten fakt poki co ukrywa. ???? Przecież ja kobiet nawet nie znam. A swoją drogą ciekawe czy państwo Biewer też słyszeli takie komentarze - ale na pewno.
jolisia34 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Niezły pomysł z tym stołem.Czy to się jakoś składa czy cały czas musi zdobić:razz:jakiś fragment mieszkania?:lol:
pompeo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 jolisia34 napisał(a):Niezły pomysł z tym stołem.Czy to się jakoś składa czy cały czas musi zdobić:razz:jakiś fragment mieszkania?:lol: Ten tańszy Składa się a te droższe nie.
pompeo Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 jolisia34 napisał(a):Niezły pomysł z tym stołem.Czy to się jakoś składa czy cały czas musi zdobić:razz:jakiś fragment mieszkania?:lol: Mówie Ci jak to ułatwia życie do czesania jest poprostu idealny ale pamietaj o wysięgniku.
Recommended Posts