żabusia Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Przyjeżdża w piątek wieczorem a kiedy wyjeżdża? Mogę się do Ciebie dostosować i wziąć wolne, gdy i Tobie będzie pasować. Quote
Miki Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 żabusia napisał(a):Przyjeżdża w piątek wieczorem a kiedy wyjeżdża? Mogę się do Ciebie dostosować i wziąć wolne, gdy i Tobie będzie pasować. Nie, no katastrofa polega na tym, że ja mogę tylko jutro. Wyjechał wczoraj i zaraz wraca. Mamy trzy duże psy i kota i on alergicznie reaguje na moje wysiłki - szczególnie wyjazdy. No właściwie, jeśli mu mówię, to po fakcie. Quote
żabusia Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Jutro to ja z kolei nie mogę bo jestem sama w biurze w tym tygodniu. A często gdzieś wyjeżdża? Quote
Miki Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 żabusia napisał(a):Jutro to ja z kolei nie mogę bo jestem sama w biurze w tym tygodniu. A często gdzieś wyjeżdża? Generalnie często, ale na najbliższe 2 - 3 tygodnie wyjeżdżam razem z nim:shake:. W grę wchodziłoby tylko jutro, także nic z tego.:shake: A pomyślałaś o jakimś kagańcu. Łagodny, bo łagodny. A jak poczuje się zagrożony? Nie wiem to mogą ocenić te osoby, które miały z nim kontakt. A przy podawaniu leku trzeba brać pod uwagę, że nie wiemy, ile on waży. Pod tym futrem różnie może być, wkońcu jast bezdomny. Quote
żabusia Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Szukam drugiej osoby do pomocy. Psiaka trzeba dowieźć do Siestrzeni za Nadarzynam. W sumie w obie strony to prawie 400 km. Jeździłam już w takie trasy oczywiście (za kierownicą), ale nigdy bez pasażera, no a tym bardziej z wielkim, nieznanym mi psiakiem. Tak więc szukam pasażera i pomocnika na jeden dzień. Quote
Angelika8 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [quote name='Cekinka13*']Ten głupi jaś to dobry pomysł. Niestety ja mam pewne złe doświadczenie z sedalinem... Ten pies ważył ponad 20 kg i otrzymał w sumie 2 tabletki (jedną wieczorem i jedną rano). Nie radziłabym tego leku podawać, a jeśli już to b. ostrożnie. Może jakiś inny głupi jaś? Sedalin (forte35) 1 tabletka na 15 kg masy ciała. Z doświadczenia podaję trochę mniejszą dawkę. Quote
Guest monia3a Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Trzeba zmienić tytuła na inny w sensie szukam towarzystwa do przewiezienia psa ;) Quote
Angelika8 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Trzymam kciuki za powodzenie akcji;), szkoda że nie jestem bliżej. Quote
dreag Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Jesli chcesz, mogę tam pojechać i podać mu lek, ale tylko w sobotę lub niedzielę. Quote
Guest monia3a Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Wpisz jeszcze z jakiego miejsca to wejdą konkretne osoby :) Quote
Guest monia3a Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Wystarczy chyba okolice Warszawy ;) Quote
EVA2406 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Ja niestety nie mogę jeździć teraz w dalsze trasy z powodu choroby Mamy. A w jakim rejonie Polski jest ta miejscowość? W weekend z psem jedzie Abrakadabra, ale to chyba gdzieś, jak dobrze pamiętam, w kierunku Poznania. Żabusia, napisz do Abrakadabra i zapytaj, bo ja nie jestem pewna tego kierunku. Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Warszawo nie śpimy, kto pomoże ?? Quote
żabusia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 W week-end odpada. Muszę swoją podróż zachować w tajemnicy przed domownikiem. Wezmę dzień wolny więc do 16-tej muszę się zameldować w biurze na Bielanach. EVA2406 napisał(a):Ja niestety nie mogę jeździć teraz w dalsze trasy z powodu choroby Mamy. A w jakim rejonie Polski jest ta miejscowość? W weekend z psem jedzie Abrakadabra, ale to chyba gdzieś, jak dobrze pamiętam, w kierunku Poznania. Żabusia, napisz do Abrakadabra i zapytaj, bo ja nie jestem pewna tego kierunku. Quote
żabusia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 No niestety, jak już wyjaśniłam, w week-end nie mogę.:shake: Ale dzięki za propozycję. [quote name='dreag']Jesli chcesz, mogę tam pojechać i podać mu lek, ale tylko w sobotę lub niedzielę. Odbębnię tym sposobem wizytę rodzinną (dosyć zaległą). Będę z mężem, to pomógłby, jego psy z reguły lubią. Dobrze by jednak było skontaktować się z babką i tak, jak mówi Monia, poprosić, by przetrzymała go na posesji do chwili Twego przyjazdu. A jak będzie miał ochotę tego dnia sobie gdzieś pospacerować cały dzień? Masz szmat drogi ... Przemyśl, i jak coś, daj mi znać, mój tel. 507764557, adreg@o2.pl Quote
Monday Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Żabusia, a ten DT to w W-wie jest, tak? A może ktoś, kto przygarnia psa mógłby pojechać z Tobą? Quote
żabusia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Nie bardzo, bo ten DT to przytulisko Sfory z 20 psiakami. Quote
Monday Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 I kolejna sprawa, jak pisałaś, to jest samochód osobowy - taki psiak faktycznie musiałby mieć siedzenia wyjęte. A jak to zrobisz, skoro nie chcesz, aby twój partner się dowiedział. Nie myś sobie, że Cię zniechęcam, ale czasem chęci to za mało. Ciężka sprawa z tym transportem. Żeby ci ludzie, którzy go karmią mogli o nim coś powiedzieć, wziąć go na podwórko, wpuścić do jakiegoś garażu na noc. A najlepiej jakby spróbowali go do jakiegoś samochodu załadowąc - tak na próbę i przejechać chociaż z 5 min z nim. Ale najważniejsze to jest to, żeby w dniu transportu piesek był na miejscu !!!!!! Musisz zadzwonić do tych ludzi, niech rano przed wyjazdem go zamkną na podwórku i zadzwonią do ciebie, że pies czeka u nich. Quote
żabusia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Siedzeń na pewno nie wyjmę, z powodu, o którym piszesz i z drugiego - zwyczajnie nie wiem jak to się robi. Zresztą nie rozumiem za bardzo po co je wyjmować. Bo co to zmienia? Jestem realistką i zdaję sobie sprawę, że jak się tego dobrze nie przemyśli i nie przygotuje to może być katastrofa, na przykład wypadek samochodowy, wtedy ani sprawy się nie załatwi a dodatkowo będą straszne problemy. Rozmawiałam już oczywiście z Panią dokarmiającą psiaka, oni nie mogą go do siebie zabrać bo mają zaborczą dużą sukę. Dzwoniłam przed chwilą ponownie aby się dowiedzieć, czy mogliby sprawdzić czy wsiada do cara i tak dalej ale nikogo nie zastałam. Spróbuję później ponowie. Tylko, że nawet jak wsiada i kawałek wytrzymuje, wciąż nie ma gwarancji, że bez problemów wytrzyma całą podróż. Tak, czy inaczej potrzebna druga osoba dla bezpieczeństwa. Druga osoba lub zupełnie inny samochód. Może dodajcie w tytule wątku, że opcjonalnie potrzebny inny samochód (może być osobówka ale z kratką oddzielającą). Quote
sonikowa Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Zabusia, nie dam rady pojechac, bo w domu dzieci mnie uziemiaja, ale moge pozyczyc odpowiedni dla takiego olbrzyma kaganiec. Mam niufa i to jets ten sam typ budowy i rozmiar. kaganiec jest fizjologiczny, pies moze w nim i sapac i pic wode, wiec nie stanie mu sie przez te 3 godziny krzywda. Daj znac na pw to jakos ci podrzuce, albo ty po niego wpadniesz. Mieszkam w sumie niedaleko od Ciebie. Co do tabletek, to 4 tabletki sedalinu zwalily z nog mego niufa w sylwestra, Tez sie wahalam, ale nie mialam wyjscia bo on wpada w panike. Moze jednak zamiast sedalinu, ktory jest ryzykowny, kilka tabletek ziolowych calmsow? pozdrawaim Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.