Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podziękowania należą się również Wam kochani, bo to właśnie dzięki Waszej pomocy możemy pomagać :)
Gdyby morze potrzeb nie było tak głębokie moglibyśmy Millorda utrzymywać w hotelikach lub DT. Są u nas osoby zakochane w nim, takie które widziałyby go u siebie w domu, bo to naprawdę super psiak, jednak jest jak piszesz - życie jest takie a nie inne. Millord choć jest przekochany równocześnie dużo nas kosztuje, a w schroniskach i DT siedzą inne nakrapiane, potrzebujące doopki, cierpią i czekają na naszą pomoc. A my nie możemy kiwnąć palcem tak długo jak będziemy mieć w hoteliku tak wymagającego lokatora. Jeśli jest szansa i Niemcy go chcą to nie można jej zmarnować, tu dom się nie znajdzie, a wieczne utrzymywanie go wiąże się z cierpieniem innych stworzeń.
Dowiem się jak wygląda sytuacja z długiem u Pati.

  • Replies 467
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A dlaczego Niemcy chcą akurat jego? Bo mówisz, że wiele Kopeczków czekana pomoc - czy oni sami wybrali Miliorda? Czy może widzą dla niego jakąś szansę? Czytałam ten wątek, ale gdzieś się pogubiłam - Figa napisz mi proszę, czy oprócz problemów z nerkami Miliordowi coś jeszcze dolega? Czy on toleruje inne psy? Jak poiważne są jego kłopty z nerkami- czy specjalistycznakarma wystarcza, czy musi brac kroplówki, etc?

Posted

To my długo staramy się by Niemcy go wzięli. Miało z nim jechać kilka innych naszych psów.
Ale teraz chyba wszystko się popsuło, ludzie się kłócą i jedni drugim odwołują transporty myśląc, że nam to zaszkodzi... a szkodzi głównie niczemu winnym psom.
Grysek jest na specjalistycznej karmie, badania krwi są ciągle nienajlepsze, ostatnie wykazały białaczkę... ten pies to zagadka, nie wiadomo co będzie następne.
Karma za 240zł, ciągle wisimy Pati dużo pieniążków, ale są bazarki i powoli idziemy ku lepszemu. Jednak trzeba go od Patrycji zabrać, jest tam za długo. Transport to wielka niewiadoma, jesli posiedzi dłużej to się z tego łatwo nie wygrzebiemy.
Grysek jest zazdrosny o inne psy, broni miski, do ludzi jest złotym czworonogiem.

Posted

Dziewczyny zmieniamy Milordowi imię spowrotem na Gryzek. To ma zdjąć z niego pecha :multi:

Do tej fundacji trafił od nas dalmat z chorymi nerkami. Dializowano go. U nas tego się jeszcze nie robi. Oprócz nerek Gryzek ma walniętą wątróbkę, problemy z prostatą i zęby w strasznym stanie. Najpierw trzeba go bardziej ustabilizować a dopiero poddać kastracji i uporządkować paszczę.
Cud by się zdarzył gdyby kotoś w Polsce chciał go zaadoptować. :roll:

Posted

bea_m napisał(a):
Dziewczyny zmieniamy Milordowi imię spowrotem na Gryzek. To ma zdjąć z niego pecha :multi:

Do tej fundacji trafił od nas dalmat z chorymi nerkami. Dializowano go. U nas tego się jeszcze nie robi. Oprócz nerek Gryzek ma walniętą wątróbkę, problemy z prostatą i zęby w strasznym stanie. Najpierw trzeba go bardziej ustabilizować a dopiero poddać kastracji i uporządkować paszczę.
Cud by się zdarzył gdyby kotoś w Polsce chciał go zaadoptować. :roll:


Ja bym go zaadoptowała, gdyby tolerował inne psy, ale mam tu już 3 "szalone" pieski i jeszcze kotki, więc to niestey odpada. Mnie na przykłą dnie przeszkadza, że jest taki chory. Przerabiałam już rożne rzeczy i dałbym z takim Kropkiem. Ale przeciez ja chyba nie jestem jakimś wyjatkiem?! Przecież są ludzie, którzy robia duuuuzo więcej niż ja, więc może nie trzeba tracić nadzieji? byłoby super, gdyby w Niemczech zapewnili mu taką opiekę jak piszecie. To by była dla niegow ielka szansa! U nas na dializy nie ma szans... Z wieloma rzeczami jesteśmy jeszcze w powijakach. Przerabiałam to jak mój piesek miał guza mózgu. Nawet nie wiem, czy to newno był guz, bo w Poalsce nei robi się psom rezonansu magnetycznego. Załatwiłam w szpitalu dla ludzie, ale wcześniej mój aniołek umarł:-( Jedyną szansę na operację miał w Szajcarii, ale nie zdązyliśmy. Tak więc może w Niemczech jest większa szansa, żeby Kropka postawić na nogi...tzn. na łapki :lol: Do jakiego miasta miałby jechać? Popytam o transport.

Posted

Grysek ma anemię i chore nerki, ponieważ nigdy nie był leczony, tzn nigdy wcześniej nie ma szans na pełne wyleczenie go, za długo nikt o niego nie dbał. Dlatego nigdy już nie bedzie w 100% zdrowym pieskiem, zawsze bedzie chudziutki, bedzie mmiewal gorsze dni. Ale nie cierpi i jest mu wreszcie ciepło i jest najedzony. Poza tym jest miłym pieskiem, kocha bieganie za piłką, z chęcią zdominowalby jakąś sunię. Trzeba wyleczyć mu ząbki, mial straszny osad ok 3 cm, lekarz obcęgami zdjął co mógł reszta moze byc zrobiona jak bedzie pewność że nic mu się nie stanie podczas narkozy...czyli nie wiedomo kiedy. Piesek dawał zrobić ze sobą wszystko, nie burczał i nie protestował.

Posted

Toffina napisał(a):
Macie racje najlepiej będzie jak trafi do Niemiec, może tam jakiś bogacz się nim zainteresuje.. u nas bogaci ludzie są zbyt snobistyczni:mad:

To nie chodzi o pieniadzę, o snobizm. Zdrowia, niestety, nie da się kupić za pieniądze, szkoda.
Ktos kto zaopiekuje sie nim musi mu poświecić wiele czasu i musi wiedziec, że jest "bliżej niż dalej". Nie każdego stać na takie poświęcenie,psychiczne, pieniądze to nie wszystko......

A ile on waży?? :shake:

Posted

bea_m napisał(a):
Bo jest zdrowy inaczej i stary. A na bazarze można kupić śliczne szczeniaczki po 150 zł i w promocji robale gratis :roll:


Tak, wiem, że luzdie wolą młode i zdrowe piseki - to normalne i trudno się dziwić. A taki robal gratis - też super :evil_lol: A ile ten Kropeczek ma lat? Bo napisałaś, że jest stary, a ja ciągle myślę o nim jak o młodym piesku (bow ygląda na szceniaka)?

Posted

W schropnie powiedziali że dwa :cool3: Zęby miał tak zakamienione jak by w kamieniołomach z 20 lat żywił sie tylko kamieniami.

A tak na poważnie to nikt nie wie. Brak opieki zrobiło swoje. Może to być młody staruszek będź po prostu staruszek.

Posted

Rozumiem. Mój piesek miał ok 8-10 lat jak go brałam ze schroniska - w papierach ma wpisane 3 lata. Wyłumaczyli mi, że muszą tak robić, bo te starsuszki ne mają szans na adopcję. Z nami byli szczerzey, bo chcieliśmy biednego, starego piseka-takiego bez dużych szans na adopcję. No i mamy takiego dzidziusia -kochamy go okropnie:loveu: Tego Kropeczka też ktoś w końcu przygarnie i pokocha!

Posted

Soifon napisał(a):
Tego Kropeczka też ktoś w końcu przygarnie i pokocha!


Oby tak się stało. A jak na razie tupcze za Pati i domaga sie myziania :loveu:

Posted

kamilka91 napisał(a):
Ale on się zmienił... :loveu:

wybielal ;)
pierwsze co jak zobaczylam teraz zdjecia to to ze bialy sie wreszcie zrobil, ze ma szczesliwsza minke i wogole .
pozdrawiam

Posted

14.04 - 14.05 - 31dni razy 20 daje 620zł

karma - 230zł
badanie- 50zł
leki
rubenal razy 2 = 100zł
Ipakitine 45zł (kończy sie musze wykupic nowe)
lespewet 25zł razy2 = 50zł

całośc wydatków to 475zł

SUMA 620 + 475 = 1095


i teraz od sumy 1095 - 240.50zł ktore pozostały z wpłat = 854.50zł

dług dziadka na dzień 14.05.09 wynosi 854,50zł

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...