Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 467
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musicie koniecznie więcej pisać o Milordzie - ludzie pomogą, ale lubią wiedzieć komu pomagają, sami wiecie jak to jest ... Od wielu dni nic nie piszecie o piesku, ostatnie kilka stron to w zasadzie tylko podnoszenie wątku do góry i jak ktoś ma pomóc i musi wybierać pośród rożnych piesków (bo wiadomo wszystkim się nie da pomóc, niestety) to wybiera te pieski, których wątki są... bardziej szczegółowe :lol: Nie zrozumcie mnie źle - pisze tak, ponieważ właśnie bardzo mi na Milordzie zależny i mnie to akurat nie robi różnicy, ale to są takie moje obserwacje, jak kogoś próbuję poprosić, żeby też na Milorda wpłacił.

Posted

Soifon napisał(a):
Musicie koniecznie więcej pisać o Milordzie - ludzie pomogą, ale lubią wiedzieć komu pomagają, sami wiecie jak to jest ... Od wielu dni nic nie piszecie o piesku, ostatnie kilka stron to w zasadzie tylko podnoszenie wątku do góry i jak ktoś ma pomóc i musi wybierać pośród rożnych piesków (bo wiadomo wszystkim się nie da pomóc, niestety) to wybiera te pieski, których wątki są... bardziej szczegółowe :lol: Nie zrozumcie mnie źle - pisze tak, ponieważ właśnie bardzo mi na Milordzie zależny i mnie to akurat nie robi różnicy, ale to są takie moje obserwacje, jak kogoś próbuję poprosić, żeby też na Milorda wpłacił.
Soifon, ja to wiem, ale trudno się o jakieś nowe wieści doprosić :lol:

Posted

O tak! Dobijajcie się! Pewnie ma dużo zajęcia z Miloredm i nie ma czasu, żeby informować na bieżąco, ale miłoby było dowiedzieć się jak się Kropek miewa i czy bardzo dokucza Wlaścicielom:lol:

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Millordzik pojedzie pod skrzydła fundacji Dobermann-nothilfe, współpracujemy z nimi już dłuższy czas i mamy pełne zaufanie ;)



Figa, wybacz prosze, że tak zapytam, ale czy oni nie potraktują go tak jak się często psy w Niemczech traktuje? Jeżeli Wy macie do nich zaufanie, to ja absolutnie nie zamierzam tego podważać! Rozumiem, że nie macie pieniędzy na jego utrzymanie i że jakoś nikt go nie chce przygarnąć i że to dla niego najlpesze rozwiązanie, żeby tam pojechać. Pytam tak tylko dla świętego spokoju, czy jak na przykład zostanie przez kogoś zaadoptowany to czy będziecie mieli na to jakiś wpływ? Mieszkałam trochę w Niemczech i mam bardzo mieszane uczucia co do tamtejszej polityki wobec zwierząt. Chociaż oczywiście sa tam też wielcy miłosnicy zwiarząt, gotowi na wszystko, żeby je ratować, jednak ogólnie... to powiem tak: zwierząt w jakiś sposób upośledzonych raczej nie utrzymuje isię przy życiu. Tłumaczy się to ich dobrem, bo "niepotrzebnie się męczą". Jesli ktoś ma inne doświadczenia, to bardzo proszę niech napisze o tym, bo pewnie ja po prostu mam bardzo subiektywne odczucia i mogę kogoś niechcący urazić i bardzo chętnie zweryfikuję swoje poglądy.

Posted

Nie po to go wydarliśmy w ostatniej chwili ze szponów śmierci, nie po to mamy długi u Patrycji, by teraz wysyłać go na śmierć i Niemcy o tym wiedzą. Miał jechać 2 maja, jednak transporty są przeniesione na 15... i kolejne 2 tyg na DT, a dług sobie rośnie... Jakieś pieniążki już są zwrócone, ale niewiele, dowiem się dokładnie. Teraz mieliśmy dużo bazarków więc trochę się zwróci, reszta później, po trochu...

Soifon, Twoj post i obawy są jak najbardziej uzasadnione. Dziękujemy, że jesteś z nami i interesujesz się Millordem.

Posted

Nie, nie, to ja Wam dziękuję, że się Milordem zajęliście!!! Naprawdę, trzeba mieć wielkie serce i dużo silnej woli, żeby tak pomagać zwiarzaczkom.
W kwestii wyjazdu Milorda do Niemiec to pytałam tylko po to, żeby potem nie myśleć, że może powinnam była zapytać (pewnie rozumiecie o co mo chodzi);) Ja rozumiem, że życie jest takie jakie jest i niestey jesteśmy wszyscy ograniczeni pieniędźmi, bo nic nie ma za darmo i gdyby nie to, to byśmy adoptowali po sto psów i nie pracowali, zatrudnili ludzi do pomocy i tylko te pieski głaskali i całowali. Ale niestety, życie jest inne i nasze wybory są związane z istniejącymi realiami. Tak już jest i tak będzie.
Jestem pewna, że Miliord zazna w życiu dużo szczęścia. Mam nadzieję, że nawet po wyjeździe będziemy mogli liczyć na jakieś wieści i cieszyć się z tego, że jest szczęśliwy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...