Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czia napisał(a):
U lekarza musieliśmy założyć pętlę na pysk i podać leki uspakajające. Dopiero mógł go zbadać.
Ma podwyższoną temperaturę, stan zapalny górnych dróg oddechowych, prawdopodobnie robaki, bardzo powiększone węzły chłonne w tylnych kończynach, lizne owrzodzenia na ciele, stwardnienia.
W oczach początek zaćmy, w prawym bardziej, stąd może nie dowidzieć i być nerwowy, uszy ma czyste, węc nie wiadomo czemu nie dosłyszy, a tak jest faktycznie. Lekarz ocenił jego wiek na 6 lat, ale po tym jak mu powiedziałam, że tak schronisko oceniło, bo na początku dawał mu powyżej 10. Zęby tylne pokryte kamieniem.
Czia, bądź dzielna, tyle Ci powiem... Postępujesz rozsądnie, a Piotruś jest w najlepszych rękach, to wiem.
Co oznaczają powiększone węzły chłonne? co to za owrzodzenia i zgrubienia?
Nie rozumiem do końca zdania: Lekarz ocenił jego wiek na 6 lat, ale po tym jak mu powiedziałam, że tak schronisko oceniło, bo na początku dawał mu powyżej 10.

  • Replies 297
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czia napisał(a):


A teraz Piotruś, bohater wątku- jest psem trudnym i wymagającym wiele pracy. Nie mógł wsiąść do samochodu, nie dawał rady, kiedy chciałam mu pomóc, zaatakował mnie. Chodziliśmy tak wkoło samochodu 20 min. Zmieniłam samochód na inny, niższy, w końcu wsiadł i nie pozwolił mi do niego wsiąsć. Poczekałam, uspokoił się i wsiadłam. Przez drogę modliłam się, zeby mnie nie ugryzł, ale po drodze uspokoił się i domagał się pieszczot.

.............

W domu widać że obcięcie kołtunów i kąpiel dobrze mu zrobiła, nie mógł wejść po schodach- 2, więc znów się zdenerwował i zaczął na mnie ujadać. Weszliśmy innym wejściem.

Zwiedził dom, poprzytulał się i położył. Potem chciała wstać z podłogi, kafelki i nie mógł, więc się znów zdenerwował, kiedy próbowałam mu pomóc, chapsnął mnie zębami. Rozkraczony leżał i warczał, popuścił mocz.
Usiadłam koło niego i czekałam, coraz bliżej, coraz bliżej, uspokajał się i podał łapkę prosząc o pomoc,w końcu wstał.

Potem podszedł do syna n kanapie, chciał wejść na nią, syn nie pozwolił- gestem nie wolno, Piotruś pkazał zęby, odszedł, pokazałam mu gdzie ma miejsce, nie wszedł, nie podobało mu się , więc za karę wrócił do siebie, do garażu, trudno. Niec nie poradzę, tam na razie będzie mieszkał, zresztą on sam czuje się tam bezpiecznie.
Na dziś dość wrażeń- i on i ja jesteśmy zmęczeni.
Czia, mam wrażenie, że on sobie nie radzi z kalectwem, bo chyba tak to trzeba nazwać. Oprócz tego, jest psem terytorialnym i broni swego.
Ciężka sprawa... Wymaga cierpliwości i treningów, codziennego pokonywania strachu (bo to o to chodzi chyba) krok, po kroku...

Posted

GoniaP napisał(a):

Zgłosiłam go do ZK, bo ma dziwny tatuaż Y06, mają mi dać odpowiedź

Czy coś wiadomo w tej kwestii? Pytam, bo może gdzieś jednak czeka na Piotrusia jego dawny domek.

czia chapeau bas!

Posted

Jura napisał(a):
Czy coś wiadomo w tej kwestii? Pytam, bo może gdzieś jednak czeka na Piotrusia jego dawny domek.

czia chapeau bas!
Na razie 0 info... Ale babka była mało kompetentna, a ja nie wiem, jak tę sprawę dalej ugryźć...

Posted

Czia i Piotruś chyba już śpią po dzisiejszych wrażeniach, co wcale nie dziwi.
Znam tylko 2 teriery. Oba, mimo, że w kochających domach od szczenięcia, czasem, a w zasadzie nie czasem, tylko w określonych sytuacjach szczerzą zęby... Tyle, że ich właściciele znają je na wylot, i nic sobie z tego nie robią...
1. nie można ich ruszyć z ich (gdziekolwiek je sobie obiorą) miejsca
2. jedzenie jest ich i nie wolno go ruszać, ani człowiekowi, ani żadnemu innemu psu
3. Można je miziać, głaskać, szudrać, ale tylko tak długo, jak im się podoba - potem warczą...
4. Kąpiel i zabiegi kosmetyczne to powód do warczenia...
i pewnie inne sytuacje, których jako NIE WŁAŚCICIEL, nie potrafię przytoczyć....

Posted

magija, rozumiem, że nie chciałaś mnie urazić. A i to nie było też konkretnie do Ciebie, a tak ogólnie po tych niektórych postach.
Wczoraj był bardzo ciężki dzień.
Jestem otwarta na konkretne rady i propozycje. Przerobione i z życia wypraktykowane.
Natomiast nie przemawiają do mnie teorie z książki. Bo te znam i stosuję na codzień w pracy z moimi psami.

Tak, dobrze Goniu moje wpisy rozszyfrowałaś, Piotruś reaguje agresją w sytuacjach dla niego stresujących, niepewnych i kiedy nie może zrobić czegoś z powodu jego niedyspozycji.
Terytorialny jest i to nawet nie ma co podważać. Ale my konsekwentnie będziemy pokazywać gdzie jego miejsce, a i będziemy respektować, że jego miejsce - to jego azyl.
Nad jedzeniem będziemy pracowali.
Piotruś waży 18 kg 800.
Te zmiany na skórze mogą być problememi wątrobowymi lub ze starości, ale to przyniesie biochemia.
W każdym razie Piotruś na razie powinien przejść na karmę leigh. Trzeba mu trochę diety:roll:.

Miałam dziś jechać na dodatkowe badania i potwiedzić diagnozy u innego lekarza, ale postanowiłam dać czas Piotrusiowi i pojadę we wtorek dopiero.
Czemu:
Piotruś w nocy zjadł legowisko- pogryzł doszczętnie, było to nowe koszykowe legowisko kupione dla niego,
zsikał się w nie i wygrzebał ręczniki i koc z niego i spał obok:cool3:.
Rano był zdziwiony, pozwolił mi podejść bliżej do legowiska i posprzątać.
Poprzytulał się i prosił o drapanie, skóra jeszcze swędzi. Na spacerze pilnował się i cieszył, dużo lepiej chodzi bez kołtunów i jest radośniejszy.
Na koty nie zwraca uwagi.:multi: I mam nadzieję, że tak zostanie.

Postanowiła więc nie stwarzać dodatkowych sytuacji stresowych i pozwolić mu poczuć się bezpieczniej.
Antybiotyk ma, więc stan zapalny będziemy leczyć.
Na razie - pierwsza teoria lekarza, węzły chłonne są powiększone bo jest stan zapalny organizmu i to też może być jeden z objawów, choć powiększenie jest duże, rzadko kiedy jest takie. Antybiotyk powinien pomóc, jeśli nie, to wtedy w USG zobaczymy.

Dostał wczoraj zastrzyki, przeciwzapalny, antybiotyk witaminy. Krople na kark, na robaki, ale dopiero mam podać jutro.

Posted

Wczorajsze wydatki:
- wizyta u lekarza- 160,00 zł.
- fryzjer ze znieczuleniem- 90,00 zł.
RAZEM: 250,00 zł.

Potrzebuję:
- kaganiec
- nowe legowisko
- obrożę
- karmę leight, najlepiej dla wątrobowców.

Posted

to ostatnie zdjęcie z poprzedniego postu, to Piotruś, kiedy nie może wstać, tak wtedy tylne łapy mu się rozjeżdżają.
Niżej dalsze zdjęcia.

Posted

Czia, a czy on ma kłopoty ze wstawaniem na innych powierzchniach, na drewnie, czy dywanie? Niektóre psy nie potrafią chodzić po płytkach.

Smutne te zdjęcia i opisy są...
Biednaś Ty i biedny Piotruś :shake:

Czy on ma kubraczek?

Posted

na innych powierzchniach jest troszkę lepiej, ale też ma takie trudności, szybciej udaje mu się wstać, ale przychodzi mu to z trudem.

Nie ma kubraczka.
Znalazłam na allegro najtańsze za 20,00 zł plus 12 przesyłka.
Lekarz mówił, że jak będzie spał w ciepłym to mu nic nie będzie.
Ale zastanawiam się czy mu nie kupić?

Posted

czia napisał(a):
na innych powierzchniach jest troszkę lepiej, ale też ma takie trudności, szybciej udaje mu się wstać, ale przychodzi mu to z trudem.

Nie ma kubraczka.
Znalazłam na allegro najtańsze za 20,00 zł plus 12 przesyłka.
Lekarz mówił, że jak będzie spał w ciepłym to mu nic nie będzie.
Ale zastanawiam się czy mu nie kupić?
Kup i się nie zastanawiaj. Może zwrócić się do którejś z dogomaniaczek z prośbą, by uszyła na wymiar? On nie może tak wygolony chodzić na spacery, zwłaszcza, że ma gorączkę i kaszle...

Posted

Jagoda1 napisał(a):
"czia", jesteś kochana, mądra, cierpliwa...

Trudno się pod tym nie podpisać, a do tego wyrozumiała (mój Boże, musiał wszamać to legowisko? :mad:). Biedny pies, a do tego piorun wie, jaką przeszłość ma za sobą i co w jego łepetynie siedzi. :-(

Posted

Czia Brawo! Masz rozsądek, który jest wyjątkowo potrzebny w postępowaniu z terrierem

Jeden z kubraczków moich kerraków (więc powinnien pasować) wyślę Ci z przyjemnością Podaj mi adres na PW
Odnalazłam taki z polarem i ortalionem więc, jak znalazł na tą pogodę, a moje "terierowate wariaty" tylko się na mnie krzywo patrzą jak chcę je ubrać, bo przecież w śniegu jest taaaaaakkkkk faaaaaajnieeeeeeee! Potem mi kule śnieżne wracają, ale za to jakie szczęśliwe !

Wątek podsyłam do kerrako - i pszeniczno - terierolubów Mam nadzieję, że pomogą

Pozdrawiam i tak trzymajcie

Posted

czia napisał(a):
Kochane cioteczki zanim zacznę, to z całym szacunkiem teorię o nagradzaniu i hierarchi sobie zostawcie. Nie jestem alfą i omegą, ale nie jeden pies przeszedł przez moje ręce i wiem co to hierarchia, nagradzanie, alfa w stadzie i inne. W teorii każdy jest mocny w gębie, propnuję trochę popraktykować z różnymi psami ze "skrzywionymi psychikami"- tzw, po przejściach, a potem dobrych rad udzielać na odległość.
Tak możecie wychowywać szczeniaka. Nie chcę nikogo obrazić, ale nie chcę być też obrażana, kar nie stosuję i ręki na psa nie podnoszę.


czia napisał(a):
magija, rozumiem, że nie chciałaś mnie urazić. A i to nie było też konkretnie do Ciebie, a tak ogólnie po tych niektórych postach.
Wczoraj był bardzo ciężki dzień.
Jestem otwarta na konkretne rady i propozycje. Przerobione i z życia wypraktykowane.
Natomiast nie przemawiają do mnie teorie z książki. Bo te znam i stosuję na codzień w pracy z moimi psami.


przeczytałam ten wpis i ręce mi trochę opadły i przykro mi, że tak to odebrałaś. wydawało mi się, że to jest forum, na którym służymy sobie pomocą i nie po to, żeby kogoś pouczać czy strofować. czasem w trudnych momentach dobre słowo jest pomocne, jest wsparciem, dobrą radą... są tu różne osoby z różnym doświadczeniem, różne osoby też wchodzą na to forum i czytają wątki... opisałaś pewne sytuacje bez żadnego komentarza, pomyślałam więc, że być może pomogę... stało sie inaczej. gdybym tylko czytała ksiązki, to nie dawałabym nikomu rady i choć być może masz dużo większe doświadczenie niż ja, to zwyczajnie moje komentarze były formą wsparcia i pomocy - tyle mogę w tej sytuacji... wychodzi na to, ze lepiej się nie odzywać. przymuję to do wiadomości i naprawdę życzę powodzenia, bo terier jest terierem, a zwł. taki po przejściach i jeszcze schorowany...
trzymaj się dzielnie a psiakowi życzę najlepszego domku

Posted

Papryczko, czy Twój wpis na pewno aby dotyczy mojej wypowiedzi, a tę zacytowałaś? Jeśli jakąś swoją wypowiedzią uraziłam Cię to wybacz proszę, nie miałam takiej intencji. :shake: O ile pamiętam pozytywnie ustosunkowałam się do Twoich rad. Żaden ze mnie spec w "psio - profesorskiej" todze, a wypowiadać ma prawo się każdy, jasna sprawa. Jak zostało to zauważone to jest forum.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...