Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 297
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nakręciłą filmiki na aparacie fotograficznym, ale nie umiem ich wstawić, wysłałam Goni, jak znajdzie chwilę może pomoże. Mam jeszcze na komórce, ale też nie wiem jak się do nich zabrać.:oops:

Piotruś choć schorowany, daje radę. Co prawda chłopak mi znów podpadł, bo z nienacka zaatakował moją stopę w niedzielę i mam problemy z chodzeniem, ale ogólnie biorąc jest spokojniejszy.
Dużo śpi i odpoczywa. Sierść odrasta. Zdjęłam kubraczek na wiosnę, żeby skóra oddychała.

Posted

[quote name='czia']Gonia też nie wie jak je wstawić, poza tym ma urwanie głowy i musi trochę dać na luz.

Jeśli jest ktoś chętny, to proszę o adres meilowy wyślę, te próbki filmiku.
W weekend może znów coś nakręcę, a na pewno będą nowe zdjęcia.

Piotrek jest jak perszing, nauczył się, że jak wchodzę- to trzeba się przygotować do galopu i czai się przy drzwiach z korytarza do salonu i przede mną między nogami wpycha się pierwszy i prosto do kocich misek na wyżerkę- ten pies jest wiecznie nienajedzony.:cool3:


Wyślij do mnie na patyk@cad.pl
Wstawię ale dopiero wieczorem.

Posted

Gonia też nie wie jak je wstawić, poza tym ma urwanie głowy i musi trochę dać na luz.

Jeśli jest ktoś chętny, to proszę o adres meilowy wyślę, te próbki filmiku.
W weekend może znów coś nakręcę, a na pewno będą nowe zdjęcia.

Piotrek jest jak perszing, nauczył się, że jak wchodzę- to trzeba się przygotować do galopu i czai się przy drzwiach z korytarza do salonu i przede mną między nogami wpycha się pierwszy i prosto do kocich misek na wyżerkę- ten pies jest wiecznie nienajedzony.:cool3:

Posted

Niestety chyba zbliża się ten czas, Piotruś jest coraz słabszy, dziś musiałam go wynieść przed dom, żeby się wysikał i załatwił. Nie mógł wstać, a potem ustać na tylne łapki.
Generalnie ostatnie dni- to przespał, mało wychodzi, prawie wogóle nie chce wyjść, chyba że przypnę mu smycz i zmuszę do wyjścia. Spacery już nie sprawiają mu tyle radości, co na początku.

Chciałabym mu przedłużyć to życie do maksimum, ale zdaję sobie sprawę, że nie mogę też przesadzać i na siłę go karmić tabletkami i podtrzymywać.
Już sama nie wiem!:shake:

Posted

czia, wchodzę tu czasami na wątek i jestem pełna podziwu dla Twojego Wielkiego Serca.:iloveyou: ...wstyd mi, że doradzałam kiedyś uśpienie Piotrusia z powodu jego agresjii :oops:

Piotruś miał niezwykłe szczęście, że trafił na Ciebie i ostatnie jego dni upływają w cieple Twego domu...

każda decyzja jaką podejmiesz będzie słuszna... jesteśmy z Tobą, jesteśmy z Piotrusiem...

trzymaj się Piotrusiu... :bigcry::calus:

Posted

Kochany bidulek nasz :-( Szkoda, że całego życia nie mógł spędzić w spokoju, otoczony miłością... Czia i tak będziemy Ci zawsze wdzięczne, że dałaś mu radość - bo to na pewno jest psia radość, choć schorowana - przynajmniej w tych najgorszych momentach... Niech nacieszy się tym domowym ciepełkiem ile może.

Myślę o Was cieplutko...

Posted

Piotruś dużo śpi, byliśmy w niedzielę na spacerze, niestety nie za daleko, bo szybko zaczęły mu łapki tylne drżeć i wróciliśmy do domu, potem spał prawie do wieczora.
Apetyt ma choć już nie taki jak po przyjściu ze shcroniska, już się nie rzuca na jedzenie, miska stoi nawet przez kilka godzin. Lubi się przytulać.

Posted

Alojzyna napisał(a):
czia (...) Piotruś miał niezwykłe szczęście, że trafił na Ciebie i ostatnie jego dni upływają w cieple Twego domu...(...)

Dzięki Tobie Czio prawdopodobnie doświadczył więcej miłości niż kiedykolwiek wcześniej. Całe szczęście, że dane mu było spotkać Cię na swojej drodze.

Posted

Peter zrobił się śpioch, wychodzi na dwór juz tylko w moim towarzystwie, najlepiej na smyczy, zrobił się niepewny. Beze mnie nie pójdzie, chyba że od strony tarasu- do ogrodu, tam gdzie nie ma innych psów. Wczoraj wygrzewał się na słonku. Chodził wolniutko po ogrodzie i wąchał pierwsze kwiaty.

Dziś wyczułam powiększone węzły chłonne pod brodą.

Jest grzeczny, kochany, uwielbia być blisko nas i cieszy się z każdej chwili jaką mu poświecamy.

Posted

czia napisał(a):
Peter zrobił się śpioch, wychodzi na dwór juz tylko w moim towarzystwie, najlepiej na smyczy, zrobił się niepewny. Beze mnie nie pójdzie, chyba że od strony tarasu- do ogrodu, tam gdzie nie ma innych psów. Wczoraj wygrzewał się na słonku. Chodził wolniutko po ogrodzie i wąchał pierwsze kwiaty.

Dziś wyczułam powiększone węzły chłonne pod brodą.

Jest grzeczny, kochany, uwielbia być blisko nas i cieszy się z każdej chwili jaką mu poświecamy.


Ma chłopak szczęście że do Was trafił :)

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...