Jump to content
Dogomania

[Katowice] Oskar w hotelu u Mosii czeka na ten jedyny prawdziwy DOM !!!


Recommended Posts

Posted

Opis Oskara do ogloszen !!!

Oskar jest fantastyczny, jak dla mnie moze sobie siedziec tu i siedzieć:evil_lol: W niczym nie przypomina psa z poczatku naszej znajomości. Oskar jest posłuszny, dobrze wychowany(w miare) potrafi sie poprawnie zachowywac w mieszkaniu, jezeli bedzie miał psa do towarzystwa nie bedzie niszczył pozostawiony sam, aczkolwiek szczeniece zachowania jeszcze w nim tkwią. Ogrodzenia róznego typu nie stanowia dla niego zadnej bariery. Jak nie przeskoczy to dziurkę wykopie. Super zsocjalizowany ze zwierzetami, koty, psy, ptactwo, moim koniom miedzy nogami łazi. Swietnie odnalazł by sie na jakiejś farmie na odludziu z duuuza iloscią róznych zwierzat. Jezeli blok to albo z drugim psem, albo gdzie ktos stale jest w domu. Uwielbia wycieczki konne, rowerowe, samochodem wszystko jedno byle u boku człowieka. Zamykanie w kennelu tylko sporadyczne.
telefon kontaktowy do wolontariuszki 662 243 881 dzwonić po 16







  • Replies 347
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To moze ja napisze też cos o Bialasku jako, ze był ze mna cały dzien na akcji w SCC ;)
Z mojego punktu widzenia największym psim problemem jest chodzenie na smyczy - ciągnie jak parowóz, lgnie to wszystkich psów, jest starznie pobudzony seksualnie :evil_lol:
Ogolnie w stopniu trudnosci wychowania dałabym mu 4 na 6 ;) Napewno nie dla osoby niedoświadczonej, bo pies potrzebuje BARDZO jasnych komunikatów.
Bardzo pojetny, w ciagu pierwszych moze 7 minut akcji załapal siad, powoli łapał leżeć, ale, że pies młody, niezmordowany, to lezenie w grę nie wchodziło, bo ciągle chciał chodzić...
Dla osoby mającej choć szczypte doświadczenia z psami w zakresie podstawowego posłuszeństwa nie pwinien być problemem, nie wiem jak z niszczeniem w domu - na akcji wystarczyło, że dorwał kosć to mial zabawkę na naprawde długi czas - moze w domku zabrakło rozrywek? Kosci, kula smakula, maskotki?

Co jeszcze - białas raczej jst obojetny na towarzystwo ludzkie, tzn. przychodzi sie pogłakać, ale nawet jako pies złakniony kontaktu poschroniskowego podchodził do kadego i szybko go to nudziło, był bardzo rozkojarzony, cięzko było skupić jego uwagę na tym co się od niego wymaga - widac, że z koncentracją u niego niezbyt dobrze, zeby osiągnąc 'siad' trzeba było długo czekac, aż nas zauważy i zauważy smakołyk w ręce.

A co do charczenia, dyszenia, to może przez ciagniecie na smyczy? Skrzywienie tchawicy? Może to niekoniecznie serce...

Posted

Myślę , że to nie serducho ...liczę na to ... jak on taki pociagowy to moze ktoś go za mocno przydusił :roll: i stąd kłopot i charczenie ....
A niszczenie ....no to z nudów jak już ...bo to dzieciak jeszcze, są na to sposoby ...ale wazne teraz by wyciąć męskość .. i szukać domeczku ...

Posted

o psie bedziemy wiedzieli wiecej jak tylko trafi w nasze lapki, narazie czekam z niecierpliwoscia na diagnoze odnosnie jego serducha ... a potem reszta ;) jesli maluch jest gluchy to z pewnoscia odrazu Anetka da nam o tym znac ;)

Posted

Wiecie co, ja nie wiem jak zachowuje się pies głuchy, choć tak jak móie, bardzo trudno bylo mu skupić uwagę na mnie, mozna byo wołac, cmokać, a on rozkojazony biegał sam niewiedział dokąd...

Co do serca, to miałam go na akcji 5 godzin i ja wtedy rzeczywiscie zauważyłam, ze kaszlał, wymiotywał, albo raczj ulewał śliną, woda itp. to rzeczywiscie może byc z serca, ale chyba nie tylko - nasz podopieczny tak miał właśnie przy skrzywieniu tchawicy, a białas typowego kaszlu sercowego nie miał (suchy, nieprzyjemny kaszel, duszenie się itp.), wiec mam nadzieję, ze to nic poważnego... :(

To bardzo kochany psiak, ale po tych 5 godzinch z nim musiałam się 'zamienić' z koleżanką, bo już mi ręce odpadały. Co do tego niszczenia, to to jest bardzo żywiołowy, młody psiak, bardzo trudny do opanowania, ale jak mał kosc to naprawde poległ i bawił się dopóki jej nie zjadł, może rzeczywiscie nie miał interesującej go zabawki (zabawka zabawce nierówna ;P)...

A wie ktoś moze czy ubiałych bullków jest tk jak u jasnych dalmatów, jakies skłonnosci do głuchoty?

Posted

dziewczyny nie wiem czy się nie wygłupię ale spotkałam się kiedyś z podobnymi objawami przy zarobaczonym psiaczku ... może to też jakiś ślad ...
a moze poważniejsze przeziębienie ...

Posted

BoUnTy napisał(a):
A wie ktoś moze czy ubiałych bullków jest tk jak u jasnych dalmatów, jakies skłonnosci do głuchoty?
U wszystkich białych psów są "skłonności" do głuchoty - u dalmatów, bullków, dogów i innych.

Nawet nie wiedziałam, że ten "maluch" wrócił z adopcji :roll:. Mogę go wrzucić z na stronę schroniska, tylko musiałabym wiedzieć na kogo podawać namiary. No i może poczekamy na diagnozę, żeby info było pełniejsze.

Posted

[quote name='maciaszek']U wszystkich białych psów są "skłonności" do głuchoty - u dalmatów, bullków, dogów i innych.

Nawet nie wiedziałam, że ten "maluch" wrócił z adopcji :roll:. Mogę go wrzucić z na stronę schroniska, tylko musiałabym wiedzieć na kogo podawać namiary. No i może poczekamy na diagnozę, żeby info było pełniejsze.

kontakt bedzie albo na mnie albo na Melise89 - szczerze Paulinka wolalabym zeby ogloszenia szly na ciebie ja ostatnio mam ciezki okres ;)

Posted

[quote name='Tengusia']kontakt bedzie albo na mnie albo na Melise89 - szczerze Paulinka wolalabym zeby ogloszenia szly na ciebie ja ostatnio mam ciezki okres ;)

Pewnie nie ma sprawy ;)
506949028 (w tygodniu po 15)
paulinkammniam@wp.pl

Dominiko tylko powiedz mi coś więcej o tym małym bąblu, takie podstawowe info bo pewnie jak ludzie będą dzwonić to będą o wiele rzeczy pytać.
Wiemy że niszczy i że z posłuszeństwem jest problem. Jest młody (tzn? ok roku czy mniej?) nadaje się do domu z małymi dziećmi? Do innych psów jest nastawiony pozytywnie no i z tym serduszkiem jeszcze nie wiadomo.

Posted

poki co wiemy tylko to co juz napisane, jutro mam nadzieje zjawi sie Anetka i powie nam cos wiecej, jak nie to do niej zadzwonie popoludniu i dopytam co tam u chlopaka slychac ;)

Posted

podnosze mlodego co by go ktos wypatrzyl (chyba naiwna jestem) ...


dostalam dzisiaj info od Anety ze bedziemy miec kolejnego asta odebrany droga interwencji: scenariusz - syn wyjechal rodzice sobie nie radza w skutek czego psiak mieszka w kojcu na betonie :shake: pies nic nie umie, nic nie zna, przytulasny i kochany :placz::placz::placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...