Abrakadabra Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Erazm napisał(a):Jestesmy w Poznaniu. Super domek!!!!!!!!!!!!!!! Wszystko plus fotki później:eviltong: Ciotka! Dawaj, dawaj ..!!! Już się nie mogę doczekać ! Quote
teapot Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Erazm napisał(a):Jestesmy w Poznaniu. Super domek!!!!!!!!!!!!!!! Wszystko plus fotki później:eviltong: :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Byle szczęśliwie! I dużo fotków plosiem! ;) Quote
Erazm Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 To bylo tak...Abra przyjechala wczoraj do mnie, w nocy zrobila po spacerkach kupke i siusiu, elgancko w zakamarku. Mailam problem ze znalezieniem, smrodek mnie zaprowadzil pod biurko:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Skoro swit popedzilam z Abra i Yoorkiem na dworzec, psiaki wnioslam do pociagu. Okazalo sie , ze przedzial ktorym mialam jechac jest nieogrzewany i zamkniety, rozlozylam moj kram na korytarzu:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, az konduktor sie ulitowal i jednak otworzyl dla nas, Abrze zimowe warunki odpowiadaly. Byla bardzo zainteresowana widokiem za oknem, kiedy tylko pociag ruszyl po czym zapadla w sen i spala do samego Poznania. Tam juz rodzinka na nas czekala:loveu: Abrusia zrobila sliczne siusiu na spacerku, i w domku:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Czynnosc te jeszcze raz powtorzyla, bardzo jej sie spodobal dywan w jednym z pokoi:evil_lol::evil_lol: O nastepne siusiu i koopke juz ladnie poprosila:cool3:, co by wyjsc na zewnatrz. Koty sa bezbledne... Najpierw sie mocno obrazily i tkwia w tym stanie do tej pory, ale potem cikawosc zmusila je do obserwacji, a nawet obwachiwania Abry. Najmlodszy nawet niesmialo obwachiwal sie z Abra pysio w pysio. Ta probowala zachecic je do zabawy, ale na razie nic z tego. Najwiekszy kocurek dostal rozmiarow ogonka jak u szopa. A teraz zdjecia:loveu: Quote
Erazm Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 ABRA ZABIEGALA O UWAGE, NIESTETY NIC Z TEGO:evil_lol: " class="ipsImage" alt=""> Quote
AlmaMater Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Ten kot ma ogon jak szop pracz :laugh2_2: Quote
Erazm Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 Dokladnie, pierwszy raz nawet opikunowie taki ogon u niego widzieli. Strasznie zaluje, ze nie zdolalam zrobic fotek jak sie Abra calowala z najmlodszym kotem, albo kiedy szop ja obwachiwal, kiedy sobie smacznie chrapala Quote
teapot Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Dobra, piszesz, że Abra czarowała a ja mimo wszystko mam poczucie, że i Twoja czarodziejska różdżka nie próżnowała! :loveu: Blondasku- uwielbiam Cię! Jesteś świetna i nieziemsko skuteczna! A ja stóp Twoich niegodnam całować... :oops: Quote
bumerang Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 czy mozesz napisać w jakiej cześci Poznania jest sunia ? moze spotkamy sie na spacerku :loveu: Quote
gagata Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Erazm:Rose::Rose::Rose::klacz::klacz::klacz:A przed Twoja skutecznościa padam na kolana Quote
bajk21. Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Dzięki Erazm za pomoc w adopcjach i czekam na więcej:lol:, jesteś wspaniała, zresztą wszystkie jesteście wspaniałe, ale Erazm najbardziej:cool2: oby tak dalej to będzie można pomóc następnym.:multi: Quote
Erazm Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Nie chwalcie mnie, bo sie zle z tym czuje, oby mala szybko nabrala super manier. Mieszkaja blisko dworca glownego, nie mam pojecia co to za dzielnica. Abry nie da sie nie zauwazyc, taka kupa siersci nieczesto sie zdarza;) Quote
bumerang Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 troche daleko od nas :shake: szkoda tak bardzo bym chciała małą zobaczyć:loveu: Quote
Erazm Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Juz koty sa w pokoju:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, wszystkie daja sie obwachac:cool3: Leosiowi brzuszek Abra wylizala:eviltong: to ten najmlodszy kociak:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale panstwa ciaga na smyczy okrutnie. pomocy:grab:!!!!!! B. moze Ty pomozesz:cool3::loveu:? A tu zalogowala sie Pancia Abry i przeslala wiadomosc salamandra15ab Witam! "Raczkuję" po Dogomani , ale może uda mi się przesłać Pani pozdrowienia od nas i Abry- z Poznania. Barbara Quote
gagata Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Jak pies ciągnie na smyczy, to po pierwsze trzeba zapomnieć o flexi - potrzebna zwykła niezbyt krótka smycz i szeroka skórzana obroża (żadna zaciskowa). Jak pies ciągnie, to nie szarpać go, bo mozna zrobić mu krzywdę, tylko zaprzeć się nogami i nie dać mu pójśc dalej.Ja zdziwiony zacznie się oglądać na prowadzącego, dopiero ruszyć . On ciągnie - my stajemy i czekamy na reakcję.Jest reakcja - ruszamy dalej. I tak do skutku. Abra jest młoda więc szybko załapie... Ależ ja jestem mądra, no.no ....:eviltong: Quote
salamandra15ab Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Witam ! Od wtorku jestem pańcią Abry.Sto pociech ... Dzięki za radę; będę próbowała.Wcześniej miałam już pieski ze schroniska , ale nie były to szczeniaki.Jestem już wiekowa i całe szczęście , że jest nas w domu troje ..do kochania Abry,bo jak na szczeniaka , to siłę ma jaK ...koń pociągowy.Pozdrawiam ! Quote
gagata Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Salamandro, ja też w kwiecie wieku a trenuję skuteczność swych rad na 7 miesięcznym skubańcu -briardzie przemyskim...Staraj się jak najszybciej nauczyć ją przywoływania,wtedy reszta stanie się prostsza. NAJLEPIEJ ZA KAŻDYM RAZEM GDY JA WOŁASZ A ONA cIĘ SŁUCHA I PRZYCHODZI DO cIEBIE DAWAJ JEJ COŚ DOBREGO - NP, KULKĘ KARMY (wybaczcie duże litery,właczył sie caps lock a nie mam czasu, by pisać od nowa...:oops:) Szybko się uwarunkuje spacery będą cudne... Rozumiem,że Abra zostaję Abrą?:lol: Quote
Abrakadabra Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 salamandra15ab napisał(a):Witam ! Od wtorku jestem pańcią Abry.Sto pociech ... Dzięki za radę; będę próbowała.Wcześniej miałam już pieski ze schroniska , ale nie były to szczeniaki.Jestem już wiekowa i całe szczęście , że jest nas w domu troje ..do kochania Abry,bo jak na szczeniaka , to siłę ma jaK ...koń pociągowy.Pozdrawiam ! Jak tam nasza Śnieżynka (zwana Abrą ;))? No ... fakt, że na szczeniaczka to ona nie wygląda - ale nim jest :loveu: Dlatego, jeśli skorzystasz z rad Gagaty - na pewno poradzisz sobie z jej temperamentem ... Trzymam kciuki! Quote
bajk21. Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 :???::confused: Salamandro rozumiem, że niema Erazm, ale to ja opiekowałam się Abrą i martwię się co tam u niej i u Ciebie słychać. Napisałam prywatną wiadomość, na którą nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, tutaj na forum też niema żadnej informacji na jej temat. Niestety niema Erazm, a ja niemam umowy adopcyjnej na której byłby nr. telefonu do Ciebie, w związku z czym nie mogę zadzwonić żeby czegokolwiek się dowiedzieć, proszę więc o jakąś odpowiedz bo dla mnie jest to bardzo ważne. Bardzo się martwię. J. Boczkowska Quote
Erazm Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Juz jestem. wlasnie rozmawiam z Pancia Abry. Abra juz wie, ze bedzie nagroda kiedy zrobi siusiu i koope, ale poniewaz miala ciagle biegunke, nie pomagaly glodowki, ani kleik z kurczakiem i marchewka, dostala zastrzyki. Koopka jest juz ladniejsza, mala cwaniara wyprowadzana jest 6 razy dziennie, pierwszy raz o 4 rano:razz:. kot Leos jest najbradziej dla niej interesujacy, to lizanko to pierze Abre po pysku. Zmieniono mu imie na Smaczek. Pancia Abry odpisala Ci Jolu, zajrzyj na wiadomosci. Quote
bajk21. Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Niestety nie otrzymałam żadnej wiadomości od Salamandry, więc zaczęłam się martwić i stąd moje pytanie. Quote
Erazm Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Hihi jak znam zycie Salamandra wpisala ja sama sobie, ja tez strzelalam takie gafy.. Aha, Abra zarla pol dywanu, no moze nie zzarla, ale sznurek wystawal i sprula go elegancko, jej ofiara padla tez rolka papieru toaletowego Quote
bajk21. Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Co tam nowego u Abry, jak tam radzi sobie z nią Salamandra? Quote
Erazm Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 Abrze wreszcie minęły rewolucje żołądkowe, po raz pierwszy pańcia nie musiała gnać o 4 rano, co ciekawe wraz z normalną koopą skończyło się sikanie w domu, ale sza...żeby nie zapeszyć. Kot Szop chodzi swoimi drogami i z wysoka spogląda na Abrę, która zakumplowała się z Leosiem, razem psocą szczególnie kiedy zostają same. Abra bierze łepek Leosia do paszczy, Leoś obgryza jej bokobrody i czesze pazurkami uszy i tak sobie czasem na niej wisi. Pani Kicia też ma narazie dystans do nowego domownika. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.