Erazm Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Bokserka w pilnej potrzebie, ma ogromnego guza. Sama nie dam rady wyprowadzić ja na prostą. Macie jakieś pomysły? Ja się załamałam kiedy patrzyła mi w oczy... Quote
Erazm Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Witajcie znalazłam dziś taką boksię w azylu, sama nie wyprowadzę małej, nie dam rady, nie mam pojęcia gdzie zwrócić się o pomoc Boksia dzis zostala zabrana z azylu, pojechala do kliniki. Dziewczyny boksiowe zareagowaly blyskawicznie.:klacz::klacz::klacz::klacz: Trzeba bedzie jednak jakos im pomoc. Napisał Germaine Sunia Elena jest pod naszą opieką (Adopcje Bokserów: www.bokserywpotrzebie.pl - nie mylić z Fundacja Boksery w Potrzebie) , jest w klinice, jutro badanie krwi, potem rentgen i konsultacja w sprawie operacji tego gigantycznego guza. Oprócz tego guza sunia ma jeszcze kilka mniejszych guzów, nie wiadomo, czy lekarze będą w stanie jej usunąc wszystko jedną operacją, być może będa potrzebne dwa zabiegi. Sunia jest bardzo smutna i zrezygnowana. Informacje na jej temat i zdjęcia znajdą sie wkrótce na naszej stronie. Bazarki na operacje i leczenie Eleny na pewno sie bardzo przydadzą!! Najnowsze info ELENA Wiek: ok. 2 lat Miejsce pobytu: dom tymczasowy w Warszawie Kontakt w sprawie adopcji: Germaine tel. 0608 394 775, Joanna tel. 0607 32 99 32 Wygląd: pręgowana, potężna, ok. 30 kg Elena prawie rok błąkała się po Wołominie (pod Warszawą). Często zaglądała do sklepu spożywczego, skakała na klamkę i otwierała drzwi żeby wejść i prosić o jedzenie. Miejscowy hycel w porozumieniu z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami i sprzedawczynią ze sklepu zabrał suczkę do przytuliska. Od dziś Elena jest pod naszą opieką w klinice weterynaryjnej. Wolontariuszka, która wiozła suczkę do kliniki mówi: "W samochodzie jechała grzecznie, ale dawno nie widziałam tak bardzo smutnego i zrezygnowanego boksera." Wstępne badania wykazały: bardzo duży guz (wielkości grapefruita) gruczołu mlekowego 4 pary po lewej stronie, mniejsze guzki w gruczołach 3 i 5 pary po stronie lewe, powiększony węzeł chłonny podkolanowy, zaostrzony szmer w górnych drogach oddechowych, wypływ z nosa, serce i płuca osłuchowo bez zmian. Bokserka będzie miała wykonane badania krwi, zostanie odrobaczona, a we wtorek czeka ją konsultacja chirurgiczna. Wiemy już, że suczka musi przejść kilka operacji usunięcia guzów gruczołów mlekowych. Leczenie będzie długie i kosztowne. Jeśli chcielibyście Państwo wspomóc je finansowo, wpłaty można dokonywać na konto: Ursynowska Klinika Weterynaryjna ul. Pawła Edmunda Strzeleckiego 10e 02-776 Warszawa nr rachunku: 79 1140 2017 0000 4502 0637 2660 z dopiskiem - leczenie bokserki Eleny UWAGA! Prosimy o potwierdzenie wpłat mailem: adopcje@bokserywpotrzebie.pl lub smsem: 0608 394 775, 0604 462 624 Quote
Evra Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Jedyne co mi przychodzi do głowy to zawiadomić fundacje i osoby z dogo zajmujące się bokserami i zbierać fundusze na leczenie i dom tymczasowy dla suni, może bazarki, aukcja cegiełkowa na allegro ? http://www.bokserywpotrzebie.pl/ http://www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/ Quote
Erazm Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Chciałą odpisać, ale pw zap:evil_lol:chane Quote
giselle4 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 ...widze ze pomoc juz przyszła...więc tylko podniose:multi: Quote
Evra Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Może niedługo ktoś się pojawi. Czy ta sunia jest w schronisku, jak długo ? Jakie ma warunki ? Quote
Erazm Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 Boksiowe ciotki są niesamowite, już jadą po sunie, trafi do kliniki. Pewnie będziemy zakładac skarpetę, bo guz wygląda paskudnie:shake: Quote
dii Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Guz można usunąć ale najważniejsze ,żeby nie miała przerzutów :roll: trzymam kciuki żeby było :thumbs: Quote
Erazm Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 Tak jak pisalam w pierwszym poscie, boksiowe cioteczki zareagowaly niesamowicie. Przejely opieke nad boksia. Wypadalo by im jednak jakos pomoc. Zrobic skarpete. Czy ktos ma jakies pomysly? Quote
Germaine Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Sunia Elena jest pod naszą opieką (Adopcje Bokserów: www.bokserywpotrzebie.pl - nie mylić z Fundacja Boksery w Potrzebie) , jest w klinice, jutro badanie krwi, potem rentgen i konsultacja w sprawie operacji tego gigantycznego guza. Oprócz tego guza sunia ma jeszcze kilka mniejszych guzów, nie wiadomo, czy lekarze będą w stanie jej usunąc wszystko jedną operacją, być może będa potrzebne dwa zabiegi. Sunia jest bardzo smutna i zrezygnowana. Informacje na jej temat i zdjęcia znajdą sie wkrótce na naszej stronie. Bazarki na operacje i leczenie Eleny na pewno sie bardzo przydadzą!! Erazm, BARDZO dziekujemy za pomoc!! Germaine Quote
Erazm Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 dzieki wielkie za przejecie Eleny, jak juz bedzie na stronie to podajcie linka. Martwi mnie ta ilosc guzow, fakt ze Elena jest smutna.... Quote
Erazm Posted January 5, 2009 Author Posted January 5, 2009 Dziewczyny są niemożliwe, oby nie było komplikacji, bo guz większy niż na fotce i jeszcze te mniejsze... Będzie wiadomo we wtorek... Quote
joaaa Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Elena, bo tak ją nazwali w przytulisku juz u nas na stronie: Elena, pręgowana bokserka czeka na dom, Warszawa Erazm, poproś moda o przeniesienie wątku na pwp. Quote
Erazm Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Joaa jeszcze raz dzieki wielkie, juz prosze moda o przeniesienie Quote
boksiedwa Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Widziałam wczoraj słoneczko w klinice, straszna bidula :-( na szczęście trafiła w dobre ręce i już może być tylko lepiej :p Quote
Evra Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 ELENA Wiek: ok. 2 lat Miejsce pobytu: dom tymczasowy w Warszawie Kontakt w sprawie adopcji: Germaine tel. 0608 394 775, Joanna tel. 0607 32 99 32 Wygląd: pręgowana, potężna, ok. 30 kg Elena prawie rok błąkała się po Wołominie (pod Warszawą). Często zaglądała do sklepu spożywczego, skakała na klamkę i otwierała drzwi żeby wejść i prosić o jedzenie. Miejscowy hycel w porozumieniu z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami i sprzedawczynią ze sklepu zabrał suczkę do przytuliska. Od dziś Elena jest pod naszą opieką w klinice weterynaryjnej. Wolontariuszka, która wiozła suczkę do kliniki mówi: "W samochodzie jechała grzecznie, ale dawno nie widziałam tak bardzo smutnego i zrezygnowanego boksera." Wstępne badania wykazały: bardzo duży guz (wielkości grapefruita) gruczołu mlekowego 4 pary po lewej stronie, mniejsze guzki w gruczołach 3 i 5 pary po stronie lewe, powiększony węzeł chłonny podkolanowy, zaostrzony szmer w górnych drogach oddechowych, wypływ z nosa, serce i płuca osłuchowo bez zmian. Bokserka będzie miała wykonane badania krwi, zostanie odrobaczona, a we wtorek czeka ją konsultacja chirurgiczna. Wiemy już, że suczka musi przejść kilka operacji usunięcia guzów gruczołów mlekowych. Leczenie będzie długie i kosztowne. Jeśli chcielibyście Państwo wspomóc je finansowo, wpłaty można dokonywać na konto: Ursynowska Klinika Weterynaryjna ul. Pawła Edmunda Strzeleckiego 10e 02-776 Warszawa nr rachunku: 79 1140 2017 0000 4502 0637 2660 z dopiskiem - leczenie bokserki Eleny UWAGA! Prosimy o potwierdzenie wpłat mailem: adopcje@bokserywpotrzebie.pl lub smsem: 0608 394 775, 0604 462 624 Quote
Erazm Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 W gore mala. Tak sie zastanawiam, czy malej nie zrobic all cegielkowego. Musialbym ja obfocic i poprosic ciotke Isadore Quote
Evra Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Cegiełek nigdy nie za dużo, tak wiele jest boksiów w potrzebie :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.