ChiqDeeWikiXenia Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 To czekam na wieści od weta i trzymam mocno kciuki, żeby to nie było nic poważnego!! Tulamy Vitka! Quote
phase Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 O cholera, ja także zaciskam kciuki, by dobrze było!! Quote
monia&nero Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 :thumbs:trzymamy kciuki za Vitusia daj znać koniecznie co z jego oczkiem. Trzymaj się! Quote
aniao Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 No coś tam sobie gnojek zatarł. Jak mu wet wlał ten kontrast to normalnie widać było kreskę na oczku. Dostał zastrzyki w pupsko i bierze jakieś tabletki i zakraplamy mu oczko 3 razy dziennie 2 rodzajami kropelek. Ale poprawę widać od razu, już nie mruży tego oczka ani nic, także chyba spoko. W poniedziałek jedziemy do kontroli i zrobimy jeszcze raz kontrolnie badania krwi na tą jego wątrobę. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 No to życzymy szybkiego powrotu do zdrowia:) Dobrze, że nic poważnego.. widać szalał porządnie;) Quote
monia&nero Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Cieszymy się bardzo że to nic poważnego ! Vitek chłopie nie szalej tak bardzo bo Ci mamusia osiwieje :) Quote
KASIA&TOSIA Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 uff jak dobrze że to nic poważnego:))) Pozdrawiamy :)) Quote
aniao Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 (edited) dzięki dziewczyny byłam z niuniem w poniedziałek u kontroli, ale u innej wetki, bo nasz wet na urlopie. także babeczka za bardzo nei miała porównania ale powiedziała, że dobrze, że tak szybko mu leki pomagają :) ale nadal zakraplamy i tabletki dajemy i jeszcze jakieś nowe tabletki dostaliśmy na odporność, żeby mu się jakieś zapalenie spojówek nie zrobiło od antybiotyku. i w najbliższy poniedziałek znowu kontrola już u naszego weta i mam nadzieję, że będzie już wszystko dobrze z tym oczkiem. ahaaaaa i jeszcze ważna rzecz - pani wet powiedziała, że Viciu jest bardzo grzeczny :lol: edit: i może parę fotek :) oczywiście zaległych na maxa i słaba jakość bo wszystkie z telefonu Edited February 22, 2012 by aniao Quote
aniao Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 tutaj królewicz z opatrunkiem, jak sobie pazurka złamał jakiś czas temu :( ze swoją prywatną kołderką :) Quote
aniao Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 elegant normalnie jestem zazdrosna :) Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 To dobrze, że są efekty, niech się goi! A przekrój zdjęciowy rewelacja:loveu: Miło popatrzeć na Vitka:lol: Quote
monia&nero Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Cieszę się bardzo, że oczko Vitka się goi :multi::multi::multi: super kubrak http://i1125.photobucket.com/albums/l589/aniao/IMG_0049.jpg szyty na miarę? Czy udało Ci się dostać rozmiar? Ja ten Nero w moro przerabiałam i jest mu na styk dobry ale mam problem żeby mu kupić nowy. Nero ma dużą klatę i kark więc muszę mu brać większy rozmiar ale jak wezmę większy rozmiar to wtedy jest mu za długi i tak w kółko:diabloti: http://i1125.photobucket.com/albums/l589/aniao/IMG_0030.jpg ale słitaśna fotka:loveu::loveu::loveu: http://i1125.photobucket.com/albums/l589/aniao/IMG_0008.jpg a cóż to za nowi koledzy Vitusia??? http://i1125.photobucket.com/albums/l589/aniao/IMG_0047.jpg :loveu: Pozdrawiam, łapeczka od Nero Quote
KASIA&TOSIA Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Fantastyczny leniuszek :)))) Cieszymy sie że wszystko powoli zmierza już ku dobremu:))) Quote
aniao Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 dzięki dziewczyny :) Monia kubraczek szyła mi Benia jeszcze za czasów AB. jest już trochę za mały, bo nie wiem czy wiecie, ale Vitek waży 14,4 kg :crazyeye: grubas jeden! a nowi koledzy, to nie nowi - to psy mojej teściowej, już chyba kiedyś wstawiałam zdjęcia z nimi, oba po przejściach bidoczki. Quote
monia&nero Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 jaki grubas???? Nero waży 15 kg :) a nie wiesz czy Benia działa też na dogo? Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Grubas?:D wygląda całkiem zgrabnie :) Quote
aniao Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 No grubas grubas. Muszę się wziąć za niego, niestety ostatnio ciągle nie mam czasu na długie spacery :( Zresztą na nic nie mam czasu, ja nie wiem o co chodzi :) Monia Twój Nero to taki mięśniak, więc może tyle ważyć a Vitek to taka klucha :d Z oczkiem chyba dobrze, jutro znów jedziemy do weta na kontrolę, to dam znać, co powiedział. Mam nadzieję, że to będzie już koniec leczenia. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 To cierpimy na to samo, ja też nie wiem, kiedy mi dni uciekają;) A Vituś nie wygląda jeszcze tak źle:) Cieszę się, że lepiej, teraz zabroń mu łobuzować;) hehehe Quote
monia&nero Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 to dobrze że z oczkiem Vitka lepiej:multi:. Ja też podpisuję się pod tym co napisałyście. W zeszłym tygodniu w czwartek myślałam że jest wtorek. Wszyscy myśleli że żartuję ja ja przeżyłam szok bo naprawdę myślałam że jest wtorek, nie wiem co się ze mną dzieje normalnie. Życie przecieka mi przez palce. Czas za szybko pędzi. Quote
aniao Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 Monia dopiero teraz zauważyłam, że pytałas o Benię, tutaj masz link do jej profilu http://www.dogomania.pl/members/12018-Benia-b trochę nas nie było, ale oczko już zaleczone, u Vitka nic nowego, za to ja mam jakąś masakrę z tym ślubem - bieganie, załatwianie, jestem już tak zmęczona tym wszystkim. a z drugiej strony coraz bardziej nie mogę się doczekać :) przy okazji się Was poradzę, bo nie wiem co zrobić. chodzi o to, że zastanawiam się co zrobić z Vitkiem podczas tego wesela. zawsze chciałam, żeby był tam z nami, ale ostatnio zaczynam się zastanawiać, czy to będzie dla niego dobre. wesele mamy w agroturystyce, więc miejsce super, duży teren, pełno zieleni. mógłby tam sobie hasać, ale trzeba by było na niego uważać. a nie wiem, czy my będziemy mieli do tego głowę. można by też go wziąć na trochę, a potem zaprowadzić do pokoju (mamy noclegi na miejscu), ale też nie wiem, czy nie będzie się źle czuł sam w obcym miejscu i jeszcze pewnie będzie słyszał hałasy z sali. moja mama jest za tym, żeby go zostawić w domu (ok. 10 km od sali) ale dla mnie to jest masakra, bo byłby sam od 15.00 do jakiejś np. 5.00 rano, to jest 14 godzin!! oczywiście ktoś musiałby w międzyczasie do niego podjechać i wyjść z nim na spacer i znowu ktoś musiałby o tym pamiętać i tego pilnować. niestety nie mam żadnej takiej osoby, u której mogłabym go zostawić, wszyscy znajomi, rodzina itd. będą na weselu. no i taki mam właśnie dylemat.. ale, żeby nie było, ze tylko marudzę - parę fotek z pierwszego wiosennego spaceru w nowej wiosennej obróżce :) Quote
aniao Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 ta się znowu podnieca jakąś obrożą, a mi ona tylko przeszkadza Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.