Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 502
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No coś tam sobie gnojek zatarł. Jak mu wet wlał ten kontrast to normalnie widać było kreskę na oczku. Dostał zastrzyki w pupsko i bierze jakieś tabletki i zakraplamy mu oczko 3 razy dziennie 2 rodzajami kropelek. Ale poprawę widać od razu, już nie mruży tego oczka ani nic, także chyba spoko. W poniedziałek jedziemy do kontroli i zrobimy jeszcze raz kontrolnie badania krwi na tą jego wątrobę.

Posted (edited)

dzięki dziewczyny

byłam z niuniem w poniedziałek u kontroli, ale u innej wetki, bo nasz wet na urlopie. także babeczka za bardzo nei miała porównania ale powiedziała, że dobrze, że tak szybko mu leki pomagają :)
ale nadal zakraplamy i tabletki dajemy i jeszcze jakieś nowe tabletki dostaliśmy na odporność, żeby mu się jakieś zapalenie spojówek nie zrobiło od antybiotyku.
i w najbliższy poniedziałek znowu kontrola już u naszego weta i mam nadzieję, że będzie już wszystko dobrze z tym oczkiem.
ahaaaaa i jeszcze ważna rzecz - pani wet powiedziała, że Viciu jest bardzo grzeczny :lol:


edit: i może parę fotek :) oczywiście zaległych na maxa i słaba jakość bo wszystkie z telefonu









Edited by aniao
Posted

Cieszę się bardzo, że oczko Vitka się goi :multi::multi::multi:
super kubrak http://i1125.photobucket.com/albums/l589/aniao/IMG_0049.jpg szyty na miarę? Czy udało Ci się dostać rozmiar? Ja ten Nero w moro przerabiałam i jest mu na styk dobry ale mam problem żeby mu kupić nowy. Nero ma dużą klatę i kark więc muszę mu brać większy rozmiar ale jak wezmę większy rozmiar to wtedy jest mu za długi i tak w kółko:diabloti:
http://i1125.photobucket.com/albums/l589/aniao/IMG_0030.jpg ale słitaśna fotka:loveu::loveu::loveu:
http://i1125.photobucket.com/albums/l589/aniao/IMG_0008.jpg a cóż to za nowi koledzy Vitusia???
http://i1125.photobucket.com/albums/l589/aniao/IMG_0047.jpg :loveu:
Pozdrawiam, łapeczka od Nero

Posted

dzięki dziewczyny :)

Monia kubraczek szyła mi Benia jeszcze za czasów AB. jest już trochę za mały, bo nie wiem czy wiecie, ale Vitek waży 14,4 kg :crazyeye: grubas jeden!

a nowi koledzy, to nie nowi - to psy mojej teściowej, już chyba kiedyś wstawiałam zdjęcia z nimi, oba po przejściach bidoczki.

Posted

No grubas grubas. Muszę się wziąć za niego, niestety ostatnio ciągle nie mam czasu na długie spacery :(
Zresztą na nic nie mam czasu, ja nie wiem o co chodzi :)

Monia Twój Nero to taki mięśniak, więc może tyle ważyć a Vitek to taka klucha :d

Z oczkiem chyba dobrze, jutro znów jedziemy do weta na kontrolę, to dam znać, co powiedział. Mam nadzieję, że to będzie już koniec leczenia.

Posted

to dobrze że z oczkiem Vitka lepiej:multi:. Ja też podpisuję się pod tym co napisałyście. W zeszłym tygodniu w czwartek myślałam że jest wtorek. Wszyscy myśleli że żartuję ja ja przeżyłam szok bo naprawdę myślałam że jest wtorek, nie wiem co się ze mną dzieje normalnie. Życie przecieka mi przez palce. Czas za szybko pędzi.

  • 4 weeks later...
Posted

Monia dopiero teraz zauważyłam, że pytałas o Benię, tutaj masz link do jej profilu
http://www.dogomania.pl/members/12018-Benia-b

trochę nas nie było, ale oczko już zaleczone, u Vitka nic nowego, za to ja mam jakąś masakrę z tym ślubem - bieganie, załatwianie, jestem już tak zmęczona tym wszystkim. a z drugiej strony coraz bardziej nie mogę się doczekać :)
przy okazji się Was poradzę, bo nie wiem co zrobić. chodzi o to, że zastanawiam się co zrobić z Vitkiem podczas tego wesela. zawsze chciałam, żeby był tam z nami, ale ostatnio zaczynam się zastanawiać, czy to będzie dla niego dobre. wesele mamy w agroturystyce, więc miejsce super, duży teren, pełno zieleni. mógłby tam sobie hasać, ale trzeba by było na niego uważać. a nie wiem, czy my będziemy mieli do tego głowę. można by też go wziąć na trochę, a potem zaprowadzić do pokoju (mamy noclegi na miejscu), ale też nie wiem, czy nie będzie się źle czuł sam w obcym miejscu i jeszcze pewnie będzie słyszał hałasy z sali. moja mama jest za tym, żeby go zostawić w domu (ok. 10 km od sali) ale dla mnie to jest masakra, bo byłby sam od 15.00 do jakiejś np. 5.00 rano, to jest 14 godzin!! oczywiście ktoś musiałby w międzyczasie do niego podjechać i wyjść z nim na spacer i znowu ktoś musiałby o tym pamiętać i tego pilnować. niestety nie mam żadnej takiej osoby, u której mogłabym go zostawić, wszyscy znajomi, rodzina itd. będą na weselu. no i taki mam właśnie dylemat..


ale, żeby nie było, ze tylko marudzę - parę fotek z pierwszego wiosennego spaceru w nowej wiosennej obróżce :)









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...