Jump to content
Dogomania

czy jest mozliweZnalezienie domu wPl bezdomnym psiakom znalezionym zaGranicą?Są domy!


Recommended Posts

Posted

witam wszystkich
zastanawia mnie jedna rzecz czy jest możliwe znalezienie domu w Polsce dla szczeniaków i ich mamy znalezionych za granicą...?? pieski są bezdomne jeżdżę codziennie je dokarmiać ale niedługo wracam do Polski :( i chciałabym im jakoś pomóc żeby miały lepsze życie niż to obecne. Jeśli znajdą się domy jestem zdecydowana pokryć koszty ewentualnej sterylizacji oraz wyrobienia paszportów i dowieźć pieski do ich nowych domów....

Posted


sa 2 suczki jedna czarna jedna brazowa i 1 czarny piesek






powiem tylko ze widze ze nie za dobrze traktuje sie tu zwierzeta, ta sunia mieszka przy ruchliwej drodze, dobrzy ludzie postawili jej tam starą bude, ludzie jadacy samochodami wyrzucaja jej resztki jedzenia typu chleb itp. obok budy lezał worek jak po kartoflach taki biały zawiązany na supel baliśmy sie tego otworzyć bo zawartość była zamarznieta ale zdecydowalismy sie rozciac worek i nasze najgorsze obawy potwierdziły sie - w srodku były 2 martwe psy :( rece opadaja nie chce zeby ktos tak potraktował i tego psa i nie wiem co robic....


Posted

Powtarzam sie, jaki to kraj? Znam wiele organizacji w roznych krajach, gdybysmy wiedzieli, jaki kraj, moznaby kontakty z odpowiednimi organizacjami nawiazac. Lub to tajemnica, aby sie nikt nie dowiedzial, w jakim kraju sunia mieszka. Tylko po co wtedy zakladac watek?:shake:

Posted

wątek zakłada się żeby pomóc zwierzakom, ale widzę że dla Was najważniejsze jest że nie wszystko chce napisać nie bierzecie pod uwagę że mogę mieć powody....ja wrzucam zdjęcia psów zabitych w okrutny sposób które zdechły z głodu i zimna a Wy pod nim składacie sobie życzenia noworoczne brawo.

Posted

iza7903 napisał(a):
ja wrzucam zdjęcia psów zabitych w okrutny sposób które zdechły z głodu i zimna a Wy pod nim składacie sobie życzenia noworoczne brawo.


Kochana! Jesteś nowa na dogo i nie znasz specyfiki tego portalu. Nie ma się co obruszać .... Nie takie okrucieństwa tu widujemy, co oczywiście nie znaczy, że nie robią one na nas wrażenia. A dziewczyny się po prostu przywitały....
Gdzie psiaki przebywają?

Posted

DIF napisał(a):
Kochana! Jesteś nowa na dogo i nie znasz specyfiki tego portalu. Nie ma się co obruszać .... Nie takie okrucieństwa tu widujemy, co oczywiście nie znaczy, że nie robią one na nas wrażenia. A dziewczyny się po prostu przywitały....
Gdzie psiaki przebywają?




nadal nikt mi nie odpowiedzial czy jest szansa żeby znalazły dom w Polsce, dlaczego tutaj odpowiada sie pytaniem na pytanie?? Chce im pomóc i to wszystko więc skoro wszyscy sa tutaj tacy doświadczeni i znają tak doskonale specyfike tego portalu może odpowiedzą mi na moje pytanie...??
nie chce mi sie tutaj prowadzic jakiejs dziwnej polemiki i sie licytowac kto co zrobil dla psow i jak jest doswiadczony
powiem tak mam miesiac zeby cos znalezc potem wyjezdzam do Polski. zwróciłam sie do Was o pomoc ale zaczynam wątpic czy jest ona tutaj mozliwa akurat w tym beznadziejnym przypadku........

Posted

Iza, podejrzewam, że dziewczyny dla tego chcą się dowiedzieć z jakim kraju są psiny, żeby móc lepiej pomóc a nie po to by zaspokajać swoją niezdrową ciekawość, o którą jak mniemam je posądzasz.
Jeżeli psy znajdują się w że tak powiem bardziej cywilizowanej części Europy (np. Niemcy, Austria, Holandia itp.), to jest tu cały szereg osób, które mają tam pewne "układy" i są w stanie czasem na miejscu znaleźć wspaniałe domy (wiele polskich bid znajduje domy za naszą zachodnią granicą) więc może nie będzie potrzeby przywozić ich do Polski i da się im pomóc na miejscu. Jeżeli zaś psiaki przebywają np. na Ukrainie, to nie ma na co czekać tylko trzeba przywieść. A co do pytania głównego, to nie ma żadnych przeszkód, żeby przywieść psiaki do kraju i tu próbować szukać im domu. Trzeba tylko dopełnić formalności (paszport, szczepienia itp.) i już. Pytanie tylko co dalej? Żadne schronisko ich prawdopodobnie nie przyjmie, bo z reguły obsługują tylko konkretne gminy. Musiała byś więc albo sama zwierzaki przetrzymać do czasu znalezienia im domów (a to może się zdarzyć równie dobrze w przeciągu tygodnia jak i roku :roll:) lub znaleźć im jakiś dom tymczasowy. Może więc nie obrażaj się, tylko podaj jednak więcej informacji, to będzie nam łatwiej coś doradzić, pomóc... :roll:

Posted

nie obrażam sie ....ja nie z tych .... :) psiaki nie przebywaja w cywilizowanej czesci europy niestety....nie ma tutaj żadnej organizacji pomagajacej zwierzakom a przynajmniej takowej nie znalazlam...
sama chetnie bym je wziela ale mam juz 3 sunie w tym dwie z adopcji i po prostu nie mam jak, nawet na tymczas.....
matka-sunia jest bardzo łagodna i wygladem przypomina jamnika :) jest bardzo wdzieczna - juz po 2 dniach jak przyjechalismy z jedzonkiem cieszyla sie na nasz widok skaczac i szczekajac :)
ma 3 szczeniaczki - 1 sunia -najmniejsza- brazowa - najbardziej ufna z calej trójki, czarny podpalany piesek i trzeci szczeniak to czarna podpalana sunia, szczeniaczki sa na wpół dzikie szczególnie te czarne i bardzo nieufne do ludzi bo po prostu ich nie znaja....
narazie zrobilismy co w naszej mocy, ocieplilismy bude, wysprzatalimy smieci dookoła (pochowaliśmy 2 martwe psy znalezione w worku po ziemniakach) i jezdzimy codziennie 30 km w jedna strone żeby dać im jeść. Mam nadzieje ze znajda sie ludzie ktorzy zechca je przygarnąć...

Posted

Jak Justynak napisala, nie pytalam sie z checi sensacji ( gdyz takich sensacji mam wiecej, niz tych strawic moge), ale z racji ew. mozliwosci pomocy innych organizacji, ktore maja Kontakty prawie wszedzie, niezaleznie, czy to Hiszpania, czy Rosja, lub Ukraina. Stamtad tez juz byly psy wyciagane.
Ale , sorry, ze wzgledu na niedomowienia tutaj panujace, nie bede sie wtracala . Zycze Pani, Pani Izo, aby sie Pani udalo dla tej psiej rodzinki, dobre domy znalezc.
Pozdrawiam

Dorota

Posted

Szczeniaki prawdopodobnie szybko znajdą domy, tylko trzeba by trochę je "posocjalizować", bo bez tego może być ciężko, szczególnie jeżeli nie znajda domów jako małe śliczne kuleczki :roll:. Jako podrośnięte dzikuski będą miały mniejsze szanse... Z Mamuśką zaś może być różnie, nie ma zasad, tak jak pisałam, może dobry dom znaleźć się w tydzień a może i nie znaleźć się w rok. W dużym stopniu zależy to od "kampanii reklamowej" czyli ilości i jakości zamieszczonych w necie i prasie ogłoszeń. Prawdę mówiąc to wydaje mi się, że ogłaszanie psiaków należało by zacząć już teraz a gdy dobrze pójdzie, to jak przywieziesz je za miesiąc, to może będą czekały już na nie domy. Jeżeli jednak tak się nie stanie, to trzeba by pomyśleć już teraz o planie awaryjnym, tzn. równolegle zacząć im szukać jakiegoś DT lub zbierać fundusze na hotel...

Posted

iza7903 napisał(a):
nie obrażam sie ....ja nie z tych .... :) psiaki nie przebywaja w cywilizowanej czesci europy niestety....nie ma tutaj żadnej organizacji pomagajacej zwierzakom a przynajmniej takowej nie znalazlam...
sama chetnie bym je wziela ale mam juz 3 sunie w tym dwie z adopcji i po prostu nie mam jak, nawet na tymczas.....
matka-sunia jest bardzo łagodna i wygladem przypomina jamnika :) jest bardzo wdzieczna - juz po 2 dniach jak przyjechalismy z jedzonkiem cieszyla sie na nasz widok skaczac i szczekajac :)
ma 3 szczeniaczki - 1 sunia -najmniejsza- brazowa - najbardziej ufna z calej trójki, czarny podpalany piesek i trzeci szczeniak to czarna podpalana sunia, szczeniaczki sa na wpół dzikie szczególnie te czarne i bardzo nieufne do ludzi bo po prostu ich nie znaja....
narazie zrobilismy co w naszej mocy, ocieplilismy bude, wysprzatalimy smieci dookoła (pochowaliśmy 2 martwe psy znalezione w worku po ziemniakach) i jezdzimy codziennie 30 km w jedna strone żeby dać im jeść. Mam nadzieje ze znajda sie ludzie ktorzy zechca je przygarnąć...


Z tego co widze nastapil problem w komunikacji .Tu na dogo jest sporo osob z roznych krajow .Dlatego te pytania w jakim kaju przebywaja te pieski .Oczywiscie ,ze kazdy chce pomoc ,ale jesli psiakom na miejscu mozna by pomoc ,to wydaje sie lepsze .Dlatego te pytania o kraj .Jesli ktos wywalil je , to moze jest mozliwosc dojsciado wlascicieli i pociagniecia ich do odpowiedzialnosci?? Sama pomoc im jest naturalnie wazna ,ale wazne jest by do tych ludzi juz zaden nowy nie trafil .Powdow jest sporo ,wiec prosze sie nie przypatrywac w tych pytaniach o kraj niczego negatywnego .
Moze pani napisac np. na prywa o do kogos o kontakt z ludzmi z tego kraju ,jesli nie chce pani pisac tego na watku.

Posted

Zeby sprowadzic pieski do Polski musza miec czip ,paszport i szczepienie przeciwko wsciekliznie wykonane 21 dni przed wwozem do Polski ale one chyba sa jeszcze za male na szczepionke,wszystko robi sie jednego dnia u weterynarza i trzeba odczekac 3 tyg.Mozna w Polsce poszukac wczesniej domow tymczasowych i sprobowac je tutaj przywiesc.

Posted

a jak to sie odbywa jesli ktos ma suke z paszportem i suka sie oszczeni i musi przewiezc je przez granice co wtedy?? czy jest mozliwosc dopiasania szczeniaków do paszportu matki, jesli sa one za male zeby wyrobic im paszporty??

Posted

z paszportem i chipem dla suczki nie bedzie problemu a takze ze wszystkimi niezbednymi szczepieniami....wlasnie wyjezdzam je nakarmic i zrobie wiecej fotek to wrzuce kazdego psiaka pojedynczo zeby wszyscy mogli je obejrzec :)



....nie wiem dlaczego mój post przeskoczył przed Twój Dorothy :/

Posted

pewnie musi miec jakies zaswiadczenie od lokalnego weta o oszczenieniu, no i suka musi miec paszport chip szcepienia itd.

Ja przyznaje sie bez bicia ze w takiej sytuacji przemycalam uspiona tabletkami psine w torbie podroznej.

co to jest, Litwa? Bialorus? Ukraina?
tam sa wszedzie kontrole graniczne, moze byc klopot. Najlepiej byloby udac sie do lokalnego weterynarza tam, i z nim porozmawiac. Weterynarze najlepiej wiedza jakich formalnosci trzeba dopelnic.
Jak dacie rade - to dac mu lapowke,och no dobra, prezent, niech powystawia co trzeba z datami jak trzeba....sa tam chyba weterynarze z kawalkiem serca. Trzeba poszukac takiego jesli tam macie znajomych.

Posted

Dorothy napisał(a):
musi miec jakies zaswiadczenie od lokalnego weta o oszczenieniu. co to jest, Litwa? Bialorus? Ukraina?
tam sa wszedzie kontrole graniczne, moze byc klopot. Najlepiej byloby udac sie do lokalnego weterynarza tam, i z nim porozmawiac. Weterynarze najlepiej wiedza jakich formalnosci trzeba dopelnic. Jak dacie rade - to dac mu lapowke,och no dobra, prezent, niech powystawia co trzeba z datami jak trzeba...


dokładnie taj, jak pisze Dorothy. Lata temu, z Ukrainy (jeszcze) radzieckiej przewozilam psa pociągiem. Miał świstołek od weta z Kijowa, nie było żadnych problemów z pogranicznikami, ani z obsługą pociągu, mimo zasikanego dywanu na korytarzu pociągu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...