Wet-siostra Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 A nie można by postawić dwóch misek w dwóch różnych miejscach???:oops:
ATyl Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Patent z 2 miskami akurat nie działa - ćwiczę regularnie w domu. Szarik pilnuje dzielnie zarówno swojej miski, jak i mojego psa. Biega regularnie od jednej do drugiej. No i warczy na mojego Kajtka, gdy tylko się zbliży do jedzenia. A ten daje sobą pomiatać, odchodzi na szczęscie, bo wie, że i tak jeść dostanie. Szariś musiał chyba wcześniej mocno walczyć o jedzenie, stąd taka postawa. Bidul.
Wet-siostra Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 To niedobrze...:shake: Ech,Szariku...:roll:
Cekinka13* Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Szariczku... Gdzie Twój domek?! :shake:
Miki Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 ATyl napisał(a): Szariś musiał chyba wcześniej mocno walczyć o jedzenie, stąd taka postawa. Bidul. No właśnie, był bezdomny i nie miał jedzenia. :shake: Myślę, że to mu z czasem przejdzie. Moje psy mogą już razem jeść, ale kiedyś brałam je po kolei do kuchni, bo inaczej by się podławiły i pogryzły.
Cekinka13* Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Zapraszam na wątek... Kolejny bezdomniak z Halinowa... :-( :angryy: http://www.dogomania.pl/forum/f28/halinow-pilnie-dt-inaczej-smierc-129836/#post11646718
Cekinka13* Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 Dzwoniła pani z ogłoszenia! :p Dziś ma pojechać obejrzeć Szariczka. Trzymać kciuki!!! :cool1:
Cekinka13* Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 Aniu, podaję Ci nr. tel. pani, umów się z nią, kiedy Ci pasuje - 515268649 ;-)
Cekinka13* Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 Chyba jeszcze nie. Myślę, że dziś już będzie wiadomo, że go weźmie. :cool1:
ATyl Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Kontaktowałam się z nią wczoraj, dość długo rozmawiałam. Miała dziś zadzwonić rano ok. 9, czy da radę przyjechać, czy nie. No i Pani nie zadzwoniła jeszcze :(
ATyl Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Zadzwoniłam ja. Podjedzie albo dzisiaj wieczorem, albo jutro w ciągu dnia. Mam nadzieję, że się nie rozmyśliła, i tylko nie chce tego powiedzieć wprost :roll:.
Cekinka13* Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 Domek nie wypalił :shake::shake::shake:. Ania napisze wszystko dokładnie wieczorem...
Wet-siostra Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Ojejku,szkoda...:shake: I co teraz????:roll:
ATyl Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 No i powróciłam. Kiszka z tym spotkaniem dzisiejszym. Wyraźnie i dziś, i wczoraj Pani powtarzałam, że dziś będę w domu przed południem, a potem wieczorem. No i jakież było moje zdziwienie, gdy po południu zadzwoniła do mnie sąsiadka i powiedziała, że jacyś ludzie przyjechali, są pod domem, weszli na posesję (:mad:). Pani niestety do mnie nie zadzwoniła, nie poinformowała, że wyjeżdża z domu. Kiedy zaczęłam z nią rozmawiać, była bardzo zdziwiona, że w domu nikogo nie ma. Nie lubię się tak umawiać :angryy: Powiedziała, że jeśli pies się spodoba jej córce, to będzie mogła go zabrać. Dziwnie mi się zrobiło, gdyby Szarik miał trafić do ludzi, których na oczy nie widziałam, więc poprosiłam moją sąsiadkę, żeby do nich wyszła i pogadała, zobaczyła chociaż, co to za ludzie. I od niej dowiedziałam się, co dalej. Dziewczynka, dla której miał być piesek, nie była przekonana, czy chce akurat Szarika. I odjechali. Córeczka miała się chyba jeszcze zastanowić. Myślicie, że zadzwonią i powiedzą chociaż, jaka jest decyzja?
Wet-siostra Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Jakoś nie wierzę...:oops: :shake: Ale-może się mylę...................
Cekinka13* Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 ATyl napisał(a):Myślicie, że zadzwonią i powiedzą chociaż, jaka jest decyzja? Jestem bardzo ciekawa... :roll: Znając życie - nie :roll:
ATyl Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Kolejna wieść... Pani, u której byłam w poniedziałek, równiez się na Szarika nie zdecyduje :placz:.
EVA2406 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Może i lepiej, że Szarik nie pojechał do tego domku, bo od kiedy to dziecko ma decydujący głos......................:mad:. Qurcze to nie pluszowy miś ze sklepu zabawkowego :angryy:. Kiedy wreszcie ludzie nabiorą rozumu...........
Recommended Posts