Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kliknęłam kilka świezych fotek, ale nie umiem jeszcze ich wrzucić :placz:. Powalczę z tym wieczorkiem zatem, a póki co lecę z ogłoszeniami.

Posted




:loveu::loveu::loveu:

Anuś! Przepraszam, że nie byłam, ale TZ w Radomiu na studiach i zostałam uziemiona dzieciakami... :diabloti: Po raz kolejny - przekładamy kaffkę!

Ale jak już się spotkamy to.... :drink1::drinking::beerchug::drinka: itd!!!!
Obiecuję....

Posted

A jednak ktoś go chce :evil_lol:

Dzwoniła do mnie pani z ogłoszenia z Halinowa. Wzięłaby go pod warunkiem, że Szarik dogadałby się z jej 15-letnią sunią.
Aniu, podałam jej nr. do Ciebie. Sprawdź domek, jeśli możesz... plisss... Jeżeli domek będzie fajny, możesz go spokojnie wydać. Tylko pamiętaj... podpisz z panią umowę adopcyjną :cool3:.

Posted

Pani już dzwoniła, umówiłam się z nią dziś na wieczór. Podjadę z Szarisiem, zobaczymy, jak będą się z sunią dogadywać.
Trzymajcie kciuki :)))

A wiecie co najlepsze? Ja o tej Pani słyszałam juz wcześniej wiele dobrego od mojego ojca, który pomagał jej w budowie domu. I okazało się, że ona o mnie również. Mały ten świat, oj mały ... :cool3:

Łoj, umowa adopcyjna :smhair2:. Nigdy w praktyce nie miałam z tym do czynienia. Wyłozycie mi prosze na szybko jakies zasady dla opornych?

Posted

Wróciłam. Z Szalisiem niestety na razie, ale nic nie jest przesądzone.
Wręcz może dowodzić roztropności Pani.

Pani ma 15-letnią suczkę, która przebywa zwykle w domu, śpi w łóżku i niestety schorowana jest mocno. Bałam się reakcji tych dwojga na siebie, ale okazała się dosyć dobra. Szarik tylko raz warknął, Suńka chciała go klapnąć ząbkiem, ale bez przekonania jakoś. Reagowali w każdym bądź razie lepiej, niż Szarik z moim Kajtkiem. Może dlatego, że to jednak sunia.

Jedyna rzecz sporna między psiurami to miska. Sunia pilnowała swojej i nie dopuściła go w pobliże kuchni. Z tego powodu też mogłoby dojść do jakiś zadrażnień w domu, więc Szariś ze mną wrócił. Dziś nie miałby gdzie spać.

Ale zachowywał się super grzecznie. Przy nodze, przeważnie się przytulał pieszczoch jeden, na zawołanie wracał od razu. Pod ławą grzecznie leżał podczas rozmowy. Ani razu nie szczeknął. Nawet samochodem spokojnie jechał. Serce mu waliło tylko przy wsiadaniu - może głupol myślał, że chcę go wywieźć jak jego bezduszny ex-właściciel.

Stanęło na tym, że Pani ma przemyśleć sprawę na spokojnie, rozejrzeć się za jakąś pięknie ocieploną budą w tygodniu. I z synem porozmawiać. Może w niedzielę podjadą oboje.

Myślę, że Szariś miałby tam super. Jednak to nic pewnego.

Ale tak czy inaczej, trzymamy kciuki, ale szukamy nadal :shake:.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...