Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ageralion napisał(a):
Dzieki za wszystkie gratulacje :loveu: Dolegliwosci troche ustepuja i mam nadzieje, ze niedlugo znow bede mogla worcic do spacerkow z czarnula.

Co do jej oczek, to nie sa czerwone tylko zapuchniete. Maja brzydkie obwodki i rope rano i to sporo :shake: Chyba muze weta pomeczyc o jakies kropelki, ktore jej ulza chociaz troszeczke. Wogole zauwazylam jakiegos dziwnego pryszcza na jej pipce. Koniec swiata z ta malolata ;) Ona kiedys wyrosnie z tak czestego chorowania?

A tak wogole, czy to mozliwe, zeby ona czyla moje hormony i zaczela traktowac mnie troche jak swoja mame? Strasznie sie domaga pieszczot i zaczela sie bardziej sluchac i tak nie meczy juz panci. Moze czuje sie troche zagrozona, co? Kochana jest jak nigdy :loveu:


myślę, że ona po prostu dorośleje :lol: moja boksia jak była małolata to wcale nie przepadała za pieszczotami, a teraz zrobiła się z niej taka przylepa, przychodzi, wciska mi głowę po ramię i czeka na drapki i głaski :loveu: ja ją miziam, a ona stoi w bezruchu i kontempluje :evil_lol:

a co do oczek i pryszcza to do lekarza trzeba

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ageralion napisał(a):
Dzieki za wszystkie gratulacje :loveu: Dolegliwosci troche ustepuja i mam nadzieje, ze niedlugo znow bede mogla worcic do spacerkow z czarnula.

Co do jej oczek, to nie sa czerwone tylko zapuchniete. Maja brzydkie obwodki i rope rano i to sporo :shake: Chyba muze weta pomeczyc o jakies kropelki, ktore jej ulza chociaz troszeczke. Wogole zauwazylam jakiegos dziwnego pryszcza na jej pipce. Koniec swiata z ta malolata ;) Ona kiedys wyrosnie z tak czestego chorowania?

A tak wogole, czy to mozliwe, zeby ona czyla moje hormony i zaczela traktowac mnie troche jak swoja mame? Strasznie sie domaga pieszczot i zaczela sie bardziej sluchac i tak nie meczy juz panci. Moze czuje sie troche zagrozona, co? Kochana jest jak nigdy :loveu:

Upsss rozgadalam sie oczkach a ze Ci gratuluje nie napisalam:oops:
Wiec GRATULUJE:sweetCyb:

A moja na swojej pipce (tzw. ziucie:evil_lol::oops:) tez ma krostki, wszytsko alergiczne:shake:Jezdzimy do weta i co jakis czas zeby nie zaczesto dostaje zastrzyki na te alergie i wtedy znikaja krostki, czerwone lapki, opuchniete oczka, no ale potem dzialanie zastrzyku sie konczy i od nowa:shake:
Cale boskie:loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

Ale Was zaniedbalam ostatnio :oops: Nie mialam sily nawet do kompa usiasc ale juz mam nadzieje bedzie ok ;)
Mamba mi zwariowala, jestem z nia ciagle w domku a ona grzeczna strasznie. Nie poznaje jej normalnie :crazyeye: Za to jak przychodzi godzina powrotu TŻ z pracy, wyczekuje na kanapie wpatrzrona teknie w drzwi. Taka milosc do pana jej sie obudzila, ze swiata poza nim nie widzi normalnie :lol:

Co do zdrowia, okazalo sie ze prawdopodobnie ma mlodziencze zapalenie pochwy no i alergie. Dostaje co tydzien zastrzyk i kropelki do oczu. Tylko ta mala lobuziara nie daje sobie ich aplikowac. Powinnam kropic 3x dziennie, a moge jedynie na wieczor, kiedy spi. Inaczej nie da rady, ucieka jak szalona. Dodatkowo chce mi ukradkiem butelke zawinac i schowac albo zjesc :shake: Koniec swiata :evil_lol:

Posted

Aaaaa no i news, ktory mnie powalil na kolana ostatnio. Mamba to dog niemiecki i do tego bardzo chudy, musze ja podtuczyc :evil_lol:

Pan mnie na spacerze ostatnio oswiecil, a ze robil to z mina znawcy, chyba musze mu zafac :diabloti:

Fuuuu jak ona smierdzaco pierdzi bleeeeeeeeeeeeeeee chyba zwymiotuje :-? Lece otworzyc okno :scared:

Posted

ageralion napisał(a):
Ale Was zaniedbalam ostatnio :oops: Nie mialam sily nawet do kompa usiasc ale juz mam nadzieje bedzie ok ;)
Mamba mi zwariowala, jestem z nia ciagle w domku a ona grzeczna strasznie. Nie poznaje jej normalnie :crazyeye: Za to jak przychodzi godzina powrotu TŻ z pracy, wyczekuje na kanapie wpatrzrona teknie w drzwi. Taka milosc do pana jej sie obudzila, ze swiata poza nim nie widzi normalnie :lol:

Co do zdrowia, okazalo sie ze prawdopodobnie ma mlodziencze zapalenie pochwy no i alergie. Dostaje co tydzien zastrzyk i kropelki do oczu. Tylko ta mala lobuziara nie daje sobie ich aplikowac. Powinnam kropic 3x dziennie, a moge jedynie na wieczor, kiedy spi. Inaczej nie da rady, ucieka jak szalona. Dodatkowo chce mi ukradkiem butelke zawinac i schowac albo zjesc :shake: Koniec swiata :evil_lol:

No hejo:multi:Panienka leniuszek:loveu: Moja Sara ma wrecz odwrotnie ostatnio dostaje wariacji:evil_lol: Tez musimy jej zakraplac oczy ale naszczescie raz dziennie ufff:roll: Na poczatku nie dawala sobie wkropic wyrywala sie jakby ja na rzez prowadzili ale juz po miesiacu (pancia sie nie poddaje:cool3:) jest coraz lepiej:multi:I zakrapaimy bez awantur:loveu:Wiec cierpliwosci;)
Czekam na foty:multi:

Posted

ageralion napisał(a):
Aaaaa no i news, ktory mnie powalil na kolana ostatnio. Mamba to dog niemiecki i do tego bardzo chudy, musze ja podtuczyc :evil_lol:

Pan mnie na spacerze ostatnio oswiecil, a ze robil to z mina znawcy, chyba musze mu zafac :diabloti:

Fuuuu jak ona smierdzaco pierdzi bleeeeeeeeeeeeeeee chyba zwymiotuje :-? Lece otworzyc okno :scared:


do tego, że Yana to amstaff już się przyzwyczaiłam, ale ostatnio ktoś wziął ją za rottweilera :crazyeye: a inny "znawca" ras mijając nas na spacerze wyjaśniał swojej żonie, że gdyby miała inne uszy (cięte), to wyglądałaby całkiem jak bokser :mad:

Posted

Hejka :p Nasze zdrowko powoli powoli idzie ku poprawie, od kilku dni nawet moge z Mamba na koleczko wokol domu wyjsc :p Ale musze jej kantar kupic, bo menda coraz silniejsza i niestety ma w nosie nasze nauki poslusznego chodzenia przy nodze :placz: Odzwyczaila sie chodzic z pancia na spacery wiec narazie wyglada to jak walka, na ktora nie mam sily (dzisiaj by mi wpadla pod samochod bo wyrwala nagle do przodu :shake:)
A co tam u Was?

Posted

ageralion napisał(a):
Hejka :p Nasze zdrowko powoli powoli idzie ku poprawie, od kilku dni nawet moge z Mamba na koleczko wokol domu wyjsc :p Ale musze jej kantar kupic, bo menda coraz silniejsza i niestety ma w nosie nasze nauki poslusznego chodzenia przy nodze :placz: Odzwyczaila sie chodzic z pancia na spacery wiec narazie wyglada to jak walka, na ktora nie mam sily (dzisiaj by mi wpadla pod samochod bo wyrwala nagle do przodu :shake:)
A co tam u Was?


Ojojoj...:loveu:
Powiem tylko "Bokser to jednak bokser" :lol::loveu:;)
Ohhh... :loveu::loveu::loveu:

U nas... Hmm.. Zapraszamy do siebie - tam mnóstwo rewelacji :diabloti:

Posted

ageralion napisał(a):
Hejka :p Nasze zdrowko powoli powoli idzie ku poprawie, od kilku dni nawet moge z Mamba na koleczko wokol domu wyjsc :p Ale musze jej kantar kupic, bo menda coraz silniejsza i niestety ma w nosie nasze nauki poslusznego chodzenia przy nodze :placz: Odzwyczaila sie chodzic z pancia na spacery wiec narazie wyglada to jak walka, na ktora nie mam sily (dzisiaj by mi wpadla pod samochod bo wyrwala nagle do przodu :shake:)
A co tam u Was?


mnie się też to z czymś kojarzy. u nas na nic są szkoły posłuszeństwa, codzienne ustawiane krów w szeregu stadnym... mały ma od tygodnia 20m linki bo jego największą pasją jt teraz gonienie aut :roll:
no niestety kantar trzeba młodej, bo zdrowie mamuni najważniejsze :cool3:

Posted

to ja też się przyłączę do tego chórku, że boksera nie da się tak w 100 % opanować :evil_lol: moja w miejscach jej znanych, ok... ale niech tylko pojedziemy w jakieś nowe miejsce na spacer... emocje, szaleństwo i moja z nią walka, żeby jakoś nad nią zapanować :diabloti:

ja też w trudnych sytuacjach zabieram kantarek, np. na wystawach, gdy wchodzimy na wystawę, to zaczyna ciągnąć jak parowóz, dusi się, piana z pyska, a Pańcia za nią prawie brodą po glebie szoruje :angryy: Więc teraz od razu kantarek na mordę i spokojnie idziemy na miejsce przy ringu :razz:

Posted

Hehehehe no to ladnie, boksie to jednak szalaputy :evil_lol: Dzisiaj zabralam ze schrony Beti, malenka suczke, ktora znalazla dom w Wawie. Sluchajcie jaka to byla odmana jak przy ludziach, ptakach, rowerach, psach, kotach itp itd nie musialam sie szarpac ze smycza :lol: Jak spacerek minal spokojnie, bez wyrwanego barku. Normalnie zyc nie umierac :loveu: Mamba ciagle na nia szczeka, zaczynam juz wariowac normalnie. Ksiazniczka juz nie jest pepkiem swiata i jakas tam bedzie ja ukladac we wlasnym domu. Szczeka i macha ogonem :roll: Na szczescie laska jedzie dzisiaj dalej :eviltong: Ale jest kochana, cudna, z mania na pileczki i kijaszki :diabloti: Sloooodziak. A jaka malenka, mniejsza od Mamby, a ma ok 5 lat

Posted

ageralion napisał(a):
Hehehehe no to ladnie, boksie to jednak szalaputy :evil_lol: Dzisiaj zabralam ze schrony Beti, malenka suczke, ktora znalazla dom w Wawie. Sluchajcie jaka to byla odmana jak przy ludziach, ptakach, rowerach, psach, kotach itp itd nie musialam sie szarpac ze smycza :lol: Jak spacerek minal spokojnie, bez wyrwanego barku. Normalnie zyc nie umierac :loveu: Mamba ciagle na nia szczeka, zaczynam juz wariowac normalnie. Ksiazniczka juz nie jest pepkiem swiata i jakas tam bedzie ja ukladac we wlasnym domu. Szczeka i macha ogonem :roll: Na szczescie laska jedzie dzisiaj dalej :eviltong: Ale jest kochana, cudna, z mania na pileczki i kijaszki :diabloti: Sloooodziak. A jaka malenka, mniejsza od Mamby, a ma ok 5 lat


a masz jakąś foteczkę małej szczęściary ?

Posted

[quote name='Yana']a masz jakąś foteczkę małej szczęściary ?
No jak moge nie miec foteczek takiego slodkiego pyszczka? Szczegolnie, ze urodzona z niej modelka :cool3:









Posted

słodka dziewczynka :loveu: ale jaka chudziutka bidulka, kosteczki widać :shake:

ale jak pojechała do domu, to na pewno dojdzie do siebie i nabierze odpowiedniej masy :loveu:

Posted

Napewno :p Pierwsze co zrobiono w nowym domku, to wizyta u weta. I tu cytuje:
[FONT=tahoma,sans-serif]Gdyż suczka jest bardzo wychudzona, ma uszy w bardzo złym stanie, skórę w stanie kiepskim i "zatkany" nos. Suczka jest w troskliwych i dobrych rękach :)

Wiec jestem jak najlepszej mysli :cool3:
[/FONT]

Posted

[quote name='ageralion']Napewno :p Pierwsze co zrobiono w nowym domku, to wizyta u weta. I tu cytuje:
[FONT=tahoma,sans-serif]Gdyż suczka jest bardzo wychudzona, ma uszy w bardzo złym stanie, skórę w stanie kiepskim i "zatkany" nos. Suczka jest w troskliwych i dobrych rękach :)[/FONT]

[FONT=tahoma,sans-serif]Wiec jestem jak najlepszej mysli :cool3:[/FONT]


to dobrze, że znalazła odpowiedzialny domek :lol:

Posted

ageralion napisał(a):
Hehehehe udaje madra bokserke, matolek jeden :evil_lol:


Hmm ciekawe...
Pierwszy raz słyszę o bokserze, który chociaz udaje mądrego...:niewiem:

Moja Rucia
  • i inne bokserzyny, które spotkałam nawet nie starały się o taką fasadę... :evil_lol: Wolały od razu i bez złudzeń pokazywac jakie są naprawde :p

  • Posted

    Hehehehe no to nie widzialas jak jemy cos smacznego, a ona chce kawalek. Ma taka madra mine i tak ladnie sama z siebie siada i daje na zmiane lapki bez proszenia. Pieknie pokazuje jaka z niej madra dziewczyna. Wsio bylo by pieknie, gdyby nie ta kapiaca slina na podloge :mad: Ja mam chyba mala aktorke w domu :evil_lol:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...