betel Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Prosimy o pomoc dla boksera, który znalazł się w tragicznej sytuacji. Pies pochodzi z menelskiej rodziny rodziny zamieszkałej w jednej z podkieleckich wsi. Jego żywot zawsze był ciężki , wielokrotnie był bity, poniewierany, mieszkał w fatalnych warunkach i pewnie często nie dojadał. Jego towarzysza niedoli- drugiego psiaka z tego samego miejsca - udało się rok temu wyrwać z rąk "właścicieli" i teraz grzeje pupę w nowym, kochajacym domu. Niestety nasz bokserek nie miał tyle szczęścia. Najpierw był potrzebny i choć bardzo źle traktowany dostawał jeść i miał gdzie spać. Teraz jego "dobroczyńcy":mad::diabloti: wzięli nowego psa -szczeniaka ( którego los też nie jest usłany różami) , a boksia po prostu wykopali z podwórka. Pies koczuje niedaleko domu byłych właścicieli, leży w przydrożnych krzakach i trzęsię się z zimna. Na dodatek na jego ciele pojawiły się jakieś guzy. Pewnie padłby z głodu , na szczęście w okolicy mieszka starsza pani , która mimo wielu własnych i przygarniętych psów, stara się go dokarmiać. Nie może go jednak wziąć do siebie z powodów zdrowotnych i finansowych , poza tym jej stado nie akceptuje osłabionego i wycieńczonego samca. Tyle wiadomo ze zgłoszenia. Andzia69 postara się zdobyć jego fotki i więcej informacji dotyczących wieku oraz aktualnego stanu zdrowia. [SIZE=5]Błagamy o pomoc dla tego psa!!!!! :-(:-(:-( Quote
Od-Nowa Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 jak tylko będą zdjęcia trzeba go zgłosić na "Boksery w Potrzebie". nie pamiętam kto na dogo od bokserów jest... Quote
betel Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Erka ma ze 2 jego fotki sprzed roku - wysyłała je na wątek boksiów , ale nic to nie dało. Pies już wtedy był wychudzony i bardzo zaniedbany. Obiecała,że jeśli tylko uda jej sie dostac do komputera to przesle mi tamte zdjęcia. Quote
andzia69 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 wiem, ze boksery w potrzebie miały jakąś reorganizacje - nie wiem tylko czy juz istnieją oficjalnie czy jeszcze nie...forum też było zmienione... u nas jest na minusie jakies 10-12 stopni...:-( postaram się jutro podjechać w tamto miejsce - moze będzie...choc z powodu sylwestra moze być równie dobrze na drugim końcu miasta... wczoraj miałysmy zgłoszenie o suni z maluchami przy drodze....i też nie wiem co sie z nimi stało, bo dzisiaj już ich tam nie było:-(:-(:-( Quote
lothia Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Forum boksery w potrzebie no tak nie mogę prawidłowo wpisac adresu forum http://www.bokserywpotrzebie.****.pl/ w miejsce gwiazdek trzeba wpisać fora i Boksery w potrzebie - Fundacja wydaje mi się że AgaiTheta i Bodziulka tam działała,ale pewna nie jestem Quote
andzia69 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 założyłam mu watek na bokserach.... http://www.fundacjabokserywpotrzebie**********/boksery-pozafundacyjne,15/kielce-wyrzucony-przez-swoich-meneli-na-mroz-b,883.html#20179 Quote
ewelinka_m Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 o boże :placz: Andziu gdzie on jest?:-( gdybyś potrzebowała jutro pomocy w zakresie robienia zdjęć czy jakiejkolwiek innej pomocy wołaj... :-( Quote
malagos Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 i jeszcze żywa, działa na bokserach, na bazarku kupiłam od nich kalendarz.... Quote
betel Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Znalazłam Andziu Twój watek w fundacji , ale mi się z adresu nie otwiera i jak sama próbowałam wklejać to też się nie otwierał:mad: Quote
emilia2280 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Heeelpp. Nawet nie mam pomyslu, jak Wam pomóc... :-( Quote
gameta Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Słuchajcie na trójmiasto.pl ktoś chce przygarnąć boksia, ale jest tylko tel stacjonarny... OGŁOSZENIA Różne Zwierzęta - Gdańsk, Gdynia, Sopot, Trójmiasto. Quote
Germaine Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Czy Fundacja Boksery w Potrzebie ma zamiar podjąć jakies działania, czy zostawi tą sprawę znowu nam czyli Adopcjom Bokserów?( www.bokserywpotrzebie.pl - nie mylić z Fundacją Boksery w Potrzebie)? Tu nie ma czasu na czekanie i zastanawianie się. Andziu odezwij się do mnie pls pilnie na pw Germaine www.bokserywpotrzebie.pl Quote
joaaa Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Giselle4, dziękujemy za wiadomość! Andziu, podaj kontakt do siebie Germaine na pw. Quote
dii Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Pomoc potrzebna natychmiastowa , bokser na mrozie to pewna śmierć :-( Quote
giselle4 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 ...juz wysłałam andzi telefon Germaine:-( Quote
Germaine Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Czu jest tu ktoś na forum z okolic Kielc, kto by mógł przenocowac boksera do jutra?? On przy tych temperaturach bez chociażby budy zamarźnie!! Czy ta sąsiadka która go dokarmia nie może go przygarnąć do jutra? Quote
Till Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 [quote name='betel']Prosimy o pomoc dla boksera, który znalazł się w tragicznej sytuacji. Pies pochodzi z menelskiej rodziny rodziny zamieszkałej w jednej z podkieleckich wsi. Jego żywot zawsze był ciężki , wielokrotnie był bity, poniewierany, mieszkał w fatalnych warunkach i pewnie często nie dojadał. Jego towarzysza niedoli- drugiego psiaka z tego samego miejsca - udało się rok temu wyrwać z rąk "właścicieli" i teraz grzeje pupę w nowym, kochajacym domu. Niestety nasz bokserek nie miał tyle szczęścia. Najpierw był potrzebny i choć bardzo źle traktowany dostawał jeść i miał gdzie spać. Teraz jego "dobroczyńcy":mad::diabloti: wzięli nowego psa -szczeniaka ( którego los też nie jest usłany różami) , a boksia po prostu wykopali z podwórka. Pies koczuje niedaleko domu byłych właścicieli, leży w przydrożnych krzakach i trzęsię się z zimna. Na dodatek na jego ciele pojawiły się jakieś guzy. Pewnie padłby z głodu , na szczęście w okolicy mieszka starsza pani , która mimo wielu własnych i przygarniętych psów, stara się go dokarmiać. Nie może go jednak wziąć do siebie z powodów zdrowotnych i finansowych , poza tym jej stado nie akceptuje osłabionego i wycieńczonego samca. Tyle wiadomo ze zgłoszenia. Andzia69 postara się zdobyć jego fotki i więcej informacji dotyczących wieku oraz aktualnego stanu zdrowia. [SIZE=5]Błagamy o pomoc dla tego psa!!!!! :-(:-(:-( Czy wiadomo co z bokserkiem, ktoś go przygarną choć narazie do domu, on nie przeżyje tych mroźnych nocy, proszę o jakieś informacje o nim, ile może mieć lat, czy jest brązowy, czy pręgowany.Popytam może ktoś się znajdzie chętny. Jest też fundacja, która zajmuje się tylko bokserami jak ją namierze to dam info Quote
giselle4 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Napisała andzia69 jezu - też nie wiem co robic...ten boksio ma chyba ok. 4 lat z tego co pamietam - ta kobieta, która mieszka obok meneli dokarmiała go jak tamci nie widzieli...ale wtedy chociaż miał gdzie mieszkac - oni go ponoc bili, głodzili...ech:angryy: jutro podjadę...zobaczę czy i w jakim stanie on tam jest... Quote
giselle4 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 ...wysłałam prosbe o pomoc bokserkowi do andzia69,betel,DiunaB,oraz ewelinka m.Erka nie wiem do kogo jeszcze wysłać i kogo prosić....:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.