Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poprzedni wątek Smarczka: http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-ofiary-schroniska-zywe-trupy-blagaja-o-pilne-wsparcie-127622/

Tak było 20 grudnia: Piesek, nazwany przez doktora Smarczkiem, to kilkuletni krótkowłosy kundelek średniej wielkości (15 kg, krępej budowy). Krwawe wycieki z oczu, z nosa, krwawa biegunka. Zwyrodnienia rogówki, na pyszczku widoczna chora, poobcierana do krwi skóra, prawdopodobnie nużyca. Przerażony i bardzo, bardzo słaby... Czekając w domu wolontariuszki na transport do kliniki zostawił po sobie na podłodze kałużę krwi.
21, 22 grudnia: Test na parwowirozę - dodatni. Na nosówkę - niejednoznaczny, prawdopodobnie ma jedno i drugie. Ma niezłe wyniki biochemii, ale bardzo złą morfologię. Od soboty w ogóle nie sika, badania wykazały, że nie produkuje moczu. Dostaje lekarstwa na pobudzenie nerek do pracy.
24 grudnia: Stan zdrowia pieska został określony jako zadowalający. Jednak jest w bardzo złym stanie psychicznym. Wciska się w kąty, chodzi pod ścianami, jest przerażony. Oczekuje od ludzi tylko najgorszego.
30 grudnia: Smarczek, wraz z sunią Łatką, Bolusiem i Czekusiem został zabrany z kliniki! Jego stan jest stabilny, normalnie je, nie wymaga leczenia.

Przebywa teraz w DT. Trzeba będzie z nim pracować, żeby na nowo zaufał człowiekowi i przestał być jednym wielkim kłębkiem strachu...

20 grudnia:






30 grudnia: oczka ładnie wygojone, podobnie skóra na pyszczku. Badania wykazały, że nie była to nużyca, tylko po prostu rany.


2 stycznia:

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Smarczek nie chce wychodzić na zewnątrz, a właściwie dowiedziałam się od Ingi, że w ogóle nie wychodzi! Trzeba koniecznie porad Ulii, żeby Inga wiedziała jak z nim pracować!

Posted

Ada dlaczego myślisz, że Inga może zaszkodzić? Może warto Jej tylko podpowiedziec co ma robić i jak postepować ze Smarczkiem...on naprawdę jest nie do poznania...już nie ma biegunki- prawda?DAlej wciska sie tak w każdy kąt przed człowiekem??

Posted

Dlatego pisalam ze Smarczek nie jest gotowy do adopcji, Smarczek pilnie potrzebuje DT ktory potrafi wyprostowac jego psychike, Inga nie tylko ze tego nie umie to moze jeszcze pogorszyc jego stan.

Posted

Smarczek nie ma biegunki, nie wymaga żadnego leczenia obecnie, tylko ta psychika:shake:

Oczywiście, że Indze można dać wskazówki, tylko będzie problem kiedy ona pójdzie do pracy - mówiła, że jak skończy jej się urlop to jej całymi dniami nie będzie w domu (a już za kilka dni musi wrócić do pracy).

Posted

Rozumiem hanek...ale kilka dni to może okazać sie sporo..jeśli przez te kilka dni nawet Inga będzie postępowała wg wskazówek i da serce Smarczkowi..myslę, że Jego stan moze sie dużo polepszyc..Psy to takie Kochane Stworzenia, ze w sposob błyskawiczny i zupelnie niezrozumiały i niewytlumaczalny regenerują swoje siły, kiedy zaufają człowiekowi...ja nie chce się wymądrzać bo jestem tu "świeżutka", ale z tego co sie naczytałam..oczywiscie jesli znalazłby się nowy domek, najlepiej stały to byloby cudownie..ale myślę, że skoro Inga zdecydowała się na taki krok..też ma cudowne serce, które tak bardzo należy się tej Psince ślicznej...9on taki niewychudzony jest- prawdą??Czy mi się zdaje??Wygląda na to, że albo od niedawna był w schronie albo potrafił przed chorobą walczyć dzielnie o jedzenie...)...

Posted

[quote name='Marysia1963']Co z tą czarno-białą suczką ? Czy jest lepiej ? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. Mariola
Jeśli chodzi o Łatkę, to tak, ona też wyzdrowiała, a jej wątek jest tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/f28/ofiary-schroniska-malenka-latka-wyrwana-z-piekla-wyzdrowiala-pilnie-szuka-domu-128159/

Gonia66 - tak, Smarczek nie był zbytnio wychudzony. Inga pisała dzisiaj, że Smarczek zaczyna się do niej przekonywać i nawet wykładał się do głaskania:loveu:

Posted

[quote name='hanek']

Gonia66 - tak, Smarczek nie był zbytnio wychudzony. Inga pisała dzisiaj, że Smarczek zaczyna się do niej przekonywać i nawet wykładał się do głaskania (ale nie wiem czy on się nie wyłożył przypadkiem na plecki w geście uległości, hm, nie wiem jaką pozycję Inga miała na myśli). Przydałoby się żeby Ulaa ich zobaczyła, albo choć porozmawiała z Ingą.
No i taką wiadomosć chciałam przeczytać:lol:Wierzę, że będzie dobrze pod takimi skrzydełkami jak Wasze..nie pozwolicie na pewno aby działa się krzywda pieskowi a i Inga chyba podeszła poważnie do sprawy- tak myśle i taką mam nadzieję. Rzeczywiście fajnie byłoby aby Ulaaa pomogła Indze i na pewno tak sie stanie jak tylko znajdzie czas cioteczka. Wiecie..teraz idą mrozy...zapowiadaja okropne od wekendu a ja pierwsza myśl..Olkusz..co będzie z tymi Bidulami tam a taki czas???Bedzie potrzeba domkow na"gwałt"..a same wiece, ze wiekszosć dziewczyn boi sie aby nie zarazić swoich pociech..tez jestem w stanie je zrozumieć, bo przecież nie o to chodzi...chcemy ratować życie..dlatego taka Inga może okazać się na wagę złota a inne domki na pewno wykorzystacie i to dobrze:lol:JA w każdym razie trzymam kciuki i woerzę, ze będzie dobrze..:loveu:

Posted

Inga dzwoniła do mnie, ale akurat wtedy już z kimś rozmawiałam i nie mogę oddzwonić z powodu pustej karty :shake: Ale dobrze, że już lepiej. Może da sobie radę...

Posted

Tez mam taką nadzieję Ulaa:lol: Ale Twoja pomoc Indze byłaby bardzo pożądana...wiem jednak, że masz mnóstwo swoich pilnych spraw...na pewno jak coś- jestes w pogotowiu, wiec myślę, że mozemy być spokojne na razie:loveu:Smarczek..a Ty tam dochodź do siebie szybciutkon nie ma to- tamto:eviltong:

Posted

Smarczek wciąż nie wychodzi na pole, chociaż ma dwa kroki. Jest sparaliżowany strachem. Załatwia się na folię, którą Inga położyła mu obok legowiska.

Posted

Chętnie brał smakołyki z ręki, ale już jak je położyłam kawałeczek dalej, to nie wstał i nie podszedł do nich. Tylko na wyciągnięcie głowy zjadał.

Posted

Moj Boże...te oczęta...to mnie zawsze najbardziej rozwala...to taki żywy obraz strachu...nędzy...niepokoju...ale piszecie, ze załatwia się na folie???To chyba najlepszy dowód na to, jaki jest mądry...nie robi "pod siebie"...ale odchodzi na tyle , na ile na dziś potrafi...boi sie pewnie, że juz mógłby nie wrocić do domku...boi się..bo tyle zamieszania i tyle zainteresowania wokól niego...nie ma zupełnie pojęcia skąd ta zadyma...Jaki on biedny jest...nie mogę...:placz:Smarczku...Kochanie...już nigdy nie będzie Cię nikt tak traktował...nie bój sie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...