Gosiapk Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Soema napisał(a):Jak to nadal?!? Chyba cos pomieszalam :oops: Quote
magda z. Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 ja tez zgłupiałam;) mam pytanie, bo moja mutter będzie w następnym tygodniu chyba w w-wie, ale ona nie da sobie rady z psem, ale mała jest mała, może ją w trasporterek dałoby wsadzić? chodzi mi o poczucie bezpieczeństwa zarówno psa jak i przewoźnika, bo ja to co innego:evil_lol: nie wiem ile ona jesczze zabierze ze soba bagaży, ale transporterek to wygodna sprawa, nie wiem co o tym sądzicie, mi tez będzie ja łatwiej przymusić do misji, jak pies w opakowaniu będzie:cool1: Quote
Selenga Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Witam cioteczki po przerwie. Na razie nie ma dobrych wieści, bo ja byłam wyłączona z życia przez ostatni tydzień - byłam w szpitalu i miałam operację. Pani Małgosia wiedziała o tym. Dopiero teraz będę mogła się zająć sprawami Meli. Magda, bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy przy transporcie Meli na Śląsk, ale obawiam się, że obie z Twoją Mamą umęczyłyby się straszliwie :) Mela jest co prawda niska, ale jest długa, więc jeśli miałaby tyle godzin jechać w kontenerze, to musiałby to być dość spory kontener, taki dla średniego psa. Poza tym w pociągu byłaby wśród obcych ludzi, w dużym stresie, a ona wtedy sika ze strachu. Najchętniej odwiozłabym ją sama, ale przez najbliższe 2 miesiące jest to nie możliwe, ja nawet chodzić nie mogę. Jest jednak nadzieja, że niedługo mój brat będzie jechał samochodem do Legnicy. Mela go lubi, nie boi się go, więc i stres byłby mniejszy i wygoda większa. W najbliższych 2-3 dniach sprawa się wyjaśni do końca, bo dzisiaj jeszcze nie wiem kiedy dokładnie i czym brat będzie jechał. Quote
Selenga Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Gosiapk napisał(a):Selenga jak się czujsz? tak sobie :) boli trochę, ale najbardziej mnie wkurza to, że nie mogę chodzić i niewiele sama mogę zrobić jedną ręką, druga jest w gipsie nawet sznurowadło trudno zawiązać ale zwierzaki zadowolone - cała trójka leży cały dzień przy mnie i na mnie, a ja je jedną ręką na zmianę dopieszczam :) Quote
Gosiapk Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Rany! Coś Ty sobie zrobiła, że aż taka jesteś poobijana! Quote
Selenga Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 to długa historia i raczej nie na ten wątek :) Quote
Gosiapk Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Co u Czarnulki słychać? Jest ten dom, czy go nie ma? Quote
Olena84 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Gosiapk napisał(a):Co u Czarnulki słychać? Jest ten dom, czy go nie ma? No właśnie? Quote
danka1234 Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Selenga zyczymy Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia,trzymaj sie jakoś. Quote
Selenga Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Cioteczki kochane już odpowiadam. Melutka ma dom, sprawdzony i czekający już na nią niecierpliwie. Tyle, że dostarczenie jej do nowego domu to niezła operacja logistyczna, bo dom jest daleko, a ta smarkula wszystkiego panicznie się boi. Chciałabym maksymalnie zmniejszyć jej stres związany z przeprowadzką, więc czekam na wyjaśnienie się spraw biznesowych mojego brata, bo jest prawdopodobne, że on niedługo będzie jechał w tamte okolice. Ona go zna i lubi, poza tym transport byłby wygodny, samochodem i bezpośrednio na miejsce. A poza tym to klucha rozstawia już całą rodzinę, wspólnie z Duśką demolują mieszkanie, uwodzi mojego ojca i wogóle to jest zupełnie inny pies niż jeszcze miesiąc temu :) Duśka to się chyba zapłacze jak Mela wyjedzie :( Quote
Gosiapk Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Selenga napisał(a):Na Dolny Śląsk, w okolice Bolesławca A wiadomo już kiedy? :cool3: Quote
Selenga Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 na 100% jeszcze nie wiadomo, ale może jeszcze przed świętami :) a może nawet zaraz po niedzieli... na razie nic nie piszę żeby nie zapeszyć na razie Melutka została zaszczepiona na wściekliznę Quote
Selenga Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 POJECHAŁA!!! :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Założyłam jej wątek na transportowym i odezwała się pati-c. Wszystko uzgodniłyśmy z p.Małgosią. No i właśnie kilka minut temu Pati zabrała Małą w daleką drogę na drugi koniec Polski. Jak dojadą to się odezwie, a jak wróci to napisze na wątku wrażenia. Pati zabrała ze sobą swojego psa, więc Małej nie będzie smutno i nie będzie się tak bardzo denerwowała :) Quote
Soema Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Ale wszystkich trzymałaś w niepewności :) Pati ostatnio wiozła moja tymczasowiczkę :) ona naprawdę lubi jeździc :lol: Bądź szczęśliwa Meluniu ! A Ty Selenga trzymaj się i pocieszaj Guzika :roll: Quote
magda z. Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Selenga jesteś mistrzynia napięcia, nie martw się, mała na pewno się tam zaklimatyzuje:) Quote
Selenga Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 No jakoś to przeżyliśmy :) Najważniejsze, że Meli będzie dobrze. Magda, będę miała do Ciebie jeszcze prośbę o wizytę poadopcyjną za jakiś czas. Ja wiem, że Mela będzie szczęśliwa, ale to nie to samo wiedzieć a widzieć :) Quote
magda z. Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Selenga napisał(a):No jakoś to przeżyliśmy :) Najważniejsze, że Meli będzie dobrze. Magda, będę miała do Ciebie jeszcze prośbę o wizytę poadopcyjną za jakiś czas. Ja wiem, że Mela będzie szczęśliwa, ale to nie to samo wiedzieć a widzieć :) nie ma sprawy, jak całkiem mnie komputer nie pożre to się wyrwe;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.