adelan-te Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 hej ja nigdy nie mówiłam że nie było uchybień z naszej strony, niestety inaczej jest z wiedzą jaką się zdobywa przez wychowanie psa którego się uczy od małego .. a inaczej z upartym paskudnikiem..w niedzielę miałam próbę sił może nieetyczną (nie fizyczną) ale wygrałam i się bidulek ucieszył że mnie widzi:P co prawda jestem jego zabawką tzn on może na mnie powarkiwać , ale dzisiaj mnie łobuż bronił przed obcymi.. koniec swiata Pan Krzyś udzielił dzisiaj kilka fachowych porad:) zobaczymy co dalej.. wszelkie porady chętnie [rzyjmą oczywiście zdroworozsądkowe.. Quote
monika083 Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 WROCŁAW!!! Potrącony, poważnie ranny TORO... POMOCY!!! ( 1 2) Quote
Koperek Posted October 6, 2009 Author Posted October 6, 2009 Ada odezwała się do mnie na gg i troszkę sobie porozmawiałyśmy- niestety nie za długo nam to wyszło, bo miałam pechowo sporo okinek do obrobienia, a było już dobrze koło północy... Trzymam mocno kciuki za wcielanie następnych rad p. Krzysia w życie z Kumplem i mam nadzieję, że jeszcze będziemy miały możliwość ustalenia co i jak na gg ;) Quote
adelan-te Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 dzieki ci Agnieszko, za porady.. aczkolwiek po kilkunastu książkach poradach i portalach wiem już że niestety niektóre rzeczy należy psu pokazać siła. ja wiem to niemoralne, nieetyczne itp ale dało najlepszy rezultat. Kumpel sie zamienia w Kumpla jak należy. Co prawda jestem teraz pod jego ochroną, znaczy najlepiej żeby nikt nie zbliżał sie za mocno do mnie.. Nawet nasz Emilios (kot znaczy).. Sytuacja sie powoli normuje, i zaczyna to wyglądać jak należy:) ścięte pazurki , parę rad żywieniowych od eta i od opiekuna p. Krzyśka (chwała panu za rady;)) i pies jak nie ten sam:) Życie pokazuje że można , tylko trzeba sposobem..:diabloti: zwierzaki łobuzują, ludziki pracują , życie toczy się dalej. czasami są drobne spory ale :mad: .. więc możecie się odmartwiać.. jest szansa dla nas:) Quote
Koperek Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 I za to wielkie :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz: dla Was za wytrwałość! :) Quote
kris60-49 Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 adelan-te ciesze sie,ze moje rady sa skuteczne.zycze wam cierpliwosci i wytrwalosci:)prosze nie okazywac strachu i twardo i stanowczo sie z nim obchodzic,przynajmniej przez jakis czas.w razie jakichkolwiek problemow i pytan zapraszam do mnie do schroniska:) Quote
Hitoshi Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 A może już zmienić tytuł i przenieść do nowego działu? :) Quote
adelan-te Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 obawiam się że jednak nie będzie happy endu:( pies wraca jutro do schroniska.. psiak ewidentnie jest do domu gdzie jest spokojny,mężczyzna, żadnych kobiet.. w moim facecie pies jest mega zakochany, hm na kobiety, pomimo że przez chwilę można go pogłaskać , rzuca się, bez powodu.. kobietki w tym domu sobie z tym problemem nie poradziły.. przykro mi....... i to że sobie wmawiam że piesek jest chory i go boli , nie usprawiedliwia kąsania po rękach.. Quote
GoskaGoska Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 nawet nie wiem co napisac :( prosilam zebyscie dali znac wczesniej , zeby cos dla psa ewentualnie wymyslec :shake:, a tak to prosto za kraty masakra - i napisanie jutro robimy zwrot Quote
Koperek Posted October 10, 2009 Author Posted October 10, 2009 oj :shake: ...a prosiłam o chodzenie w kagańcu... Co prawda to prawda- to także nie załatwia sprawy, ale przynajmniej ran by nie było! Dziękuję adelan-te, że próbowaliście!!!! To na prawdę było dlaCZAKIEGO światełko w tunelu. Quote
adelan-te Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 mój facet miał od dawna wątpliwości czy to się uda. pies go uwielbia bezwarunkowo, może z nim zrobić co chce.. Kupmel krzywdy mi nie zrobił, ale łapie dziad za ręce.. tylko kobitki.. chodzenie w kagańcu, niczego nie zmienia.. mało tego jak Mój mu założy kaganiec to ja już psu go nie ściągnę , bo sie rzuca... pies ma dysplazję zaawansowaną , więc tłumaczę sobie że to z bólu... ale niczego to nie zmienia.. Gośko być może masz większą praktykę , ale co mamy z nim zrobić? mamy do wyrzucić? czy zlać? oba pomysły są równie głupie.. zwyczajnie sobie nie poradziłyśmy z psem i nas nie lubi tak zwyczajnie.. i uwierz tez mi jest w cholerę z tym źle i nie dobrze.. Quote
GoskaGoska Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 kto stwierdził to dysplazje? Byliscie u behawiorysty? Jesli pies nie gryzie a łapie ostrzegawczo czy warczy to tez co innego. Pies potrzebuje czasu , w sumie dostał 2tyg to chyba jednak nie tak duzo, nie wiem czy to dla niego bylo swiatelko w tunel....mam inne odczucia . Quote
Nemi Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 [quote name='GoskaGoska'] Jesli pies nie gryzie a łapie ostrzegawczo czy warczy to tez co innego. Pies potrzebuje czasu , w sumie dostał 2tyg to chyba jednak nie tak duzo, nie wiem czy to dla niego bylo swiatelko w tunel....mam inne odczucia . Dawno nie zaglądałam do tego wątku ... I najpierw się bardzo się ucieszyłam.... a tu taki koniec. Dwa tygodnie to strasznie mało. Rad nie będę udzielać - bo wiadomo trzeba sytuację zobaczyć na własne oczy, więc psi psycholog byłby najlepszy. Powiem tylko, że mój pies, też chwyta za ręce, warczy i wygląda groźnie - sami zobaczcie OKRUSZKI - bardzo zly wilk Tyle, że to taki teatr, żeby nam, ludziom przekazać informację. Adelan-te, zajrzyj na forum szkoleniepsów kropka fora kropka pl (nie mogę wstawić linka :shake:) Znajdziesz tam sporo dyskusji na temat zachować psów i o tym jak sobie radzić z agresją, gryzieniem... Wydaje mi się, że znajdziesz tam też informację o polecanych psich psychologach z Twojej okolicy. Jakby nie było - po prostu się zaloguj i zapytaj. Mam nadzieję, że Wam się uda i Kumpel będzie Waszym najlepszym przyjacielem. I jeszcze jest Jamor, z tego forum. Lubi agresywne psy i wie jak sobie z nimi poradzić. Może spróbuj się z nim skontaktować. Pewne też będzie się obawiał takich porad przez internet - ale może coś razem wymyślicie. Albo skieruje Cię do kogoś w Twojej okolicy. To kciukasy :thumbs: Quote
adelan-te Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 hej pies ma drugą, szanse pan Jacek z www.szkoleniepsów.pl podrzucił kilka artykułów.. Pies dostał na dzień kaganiec hm zapomniałam nazwy, ale się możne polizać zjeść, ale nie będzie za mocno łapał.. mi to pomoże jemu nie zaszkodzi i nauka zaufania , bo babek to on nie bardzawo.. dostanie od poniedziałku leki bo dysplazja , sprawdzona potwierdzona, zarelko tez się mu zmieni i zobaczymy co z tego wyniknie.. i czekamy na prawdziwego Kumpla ..... zobaczymy co z tego wyniknie.. Quote
Nemi Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 [quote name='adelan-te']hej pies ma drugą, szanse pan Jacek z www.szkoleniepsów.pl :modla: dzięki :modla: Będzie dobrze :lol: Najważniejsze to się nie zrażać, nie bać i pokazać psu, że się jest jego przyjacielem - pomimo wszystko :diabloti: Quote
Koperek Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 [quote name='GoskaGoska']i co z pieskiem? adelan-te ma w podpisie gg: wesoły pies... czy to możliwe:p ...więc chyba raczej lepiej ;) Quote
Cudak Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f1155/szukam-domu-dla-dzieci-przygarnietej-suni-prosze-o-ogloszenia-149239/ Quote
Koperek Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 CZAKI w schronie. NIE MA Z NIM ABSOLUTNIE ŻADNYCH PROBLEMÓW- czyli normalka. Ucieszył się do mnie, ogon chodził. Natomiast stoi przy kracie, płacze i patrzy w dal. Czeka.... ...ciekawe na co?:cool1: Pies dla doświadczonego przewodnika, a co to oznacza? To oznacza, że człowiek ten musi posiadać wiedzę na poziomie średnio-zaawansowanym, czyli np. tak jak ja! aby w codziennym życiu nie robić głupich błędów przy psie i aby być dla niego jasno czytelnym, jako przewodnik- NIE MIESZAĆ MU W DYNI! Quote
Koperek Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 [quote name='Slomka22']wrocil do schronu?[/QUOTE] ...odp wyżej. Quote
Slomka22 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 to ja go zaczynam oglaszac na nowo - przykre tylko ze nie bylo zadnej informacji, ze jednak sie nie udalo i wraca do schronu- a Goska specjalnie o to prosila Koperku a jakie bylo usprawiedliwienie zwrotu bo musze wiedziec co pisac w ogloszeniach Quote
Koperek Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 [quote name='Slomka22']Koperku a jakie bylo usprawiedliwienie zwrotu bo musze wiedziec co pisac w ogloszeniach Usprawiedliwienie, czy wyjaśnienie już byłych opiekunów jest w tym momencie nieadekwatne, ponieważ nie byli Oni odpowiednimi dla tego KONKRETNEGO psa. Napisz proszę Słomka, że CZAKI może trafić tylko i wyłącznie do rąk, mających już doświadczenie z psami po ciężkich przeżyciach lub szkoleniowca, czyli kogoś łagodnego, pewnego co robić i jak, bez agresji, ale z konsekwencją w postępowaniu. CZAKI ma dysplazję i oprócz unikania nadmiernego wysiłku należy mu podawać do końca życia tablety. Quote
adelan-te Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 hm może wam zwyczajnie powiem jaki był powód zwrotu? My niedoświadczeni opiekunowie i ewidentnie do bani.. bo tak jakoś wychwytuję z tych powyższych postów.. :( Pies zwyczajnie po wejściu do domu sztywnieje i robi się nieprzyjemny.. nie chce słuchać poleceń i na zwykłe komendy reaguje agresją.. ugryzł nas oboje.. i atakował współlokatorkę.. Na dworze można z nim zrobić wszystko słucha, jest potulny, oddaje zabawki bawi sie jak wariatuńcio.. Wniosek jest taki że idealnie nadaje się na posesję z ogrodem. Albo kogoś kto mieszka sam. Problemy w naszym domu zaczęły się gdy obydwoje zaczęliśmy wymagać konsekwentnie tych samych rzeczy. Pan był przywódcą a ja osobą do gryzienia. Gdy przywódca pokazał że też mam prawo wymagać zaczął się problem. Może jak będą jakieś pytania co do mojej nieodpowiedzialności zapytajcie mnie!! odpisuję na maile!! Quote
Koperek Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 [quote name='adelan-te']hm może wam zwyczajnie powiem jaki był powód zwrotu? My niedoświadczeni opiekunowie i ewidentnie do bani.. bo tak jakoś wychwytuję z tych powyższych postów.. :( WYCZYTUJESZ, JAK CHCESZ. NICZEGO TAKIEGO NIE NAPISAŁAM! Pies zwyczajnie po wejściu do domu sztywnieje i robi się nieprzyjemny.. nie chce słuchać poleceń i na zwykłe komendy reaguje agresją.. JEŻELI JUŻ CHCESZ MU ZASRAĆ PRZYSZŁOŚĆ, KTÓRA I TAK NIE WIDZI SIĘ W JASNYCH BARWACH TO KONKRET NAPISZ, BO "NIEPRZYJEMNY", "NA KOMENDY REAGUJE AGRESJĄ" TO DZIECI W PRZEDSZKOLU OKREŚLAJĄ! ugryzł nas oboje.. i atakował współlokatorkę.. HMMM... JA WIEM DLACZEGO, A MOŻE TY SIĘ PODZIELISZ SWOJĄ WIEDZĄ NA TEN TEMAT?:) Na dworze można z nim zrobić wszystko słucha, jest potulny, oddaje zabawki bawi sie jak wariatuńcio.. Wniosek jest taki że idealnie nadaje się na posesję z ogrodem. PIES Z TAKĄ SIERŚCIĄ, KTÓRY W DODATKU NIE SZCZEKA I NIE MA POPĘDU DO PILNOWANIA- GENIALNE!:) Albo kogoś kto mieszka sam. Problemy w naszym domu zaczęły się gdy obydwoje zaczęliśmy wymagać konsekwentnie tych samych rzeczy. NAPISZ, W JAKI SPOSÓB "WYMAGALIŚCIE" TO MOŻE I JA SIĘ NAUCZĘ TAK WYMAGAĆ, ABY JESZCZE WIĘKSZĄ AGRESJĘ W PSIE WZBUDZAĆ...:roll: Może jak będą jakieś pytania co do mojej nieodpowiedzialności zapytajcie mnie!! odpisuję na maile! NIE MA TAKIEJ POTRZEBY. JAK WIDAĆ MOŻESZ ODPOWIADAĆ TUTAJ. I SAMA NAPISAŁAŚ O NIEODPOWIEDZIALNOŚCI- NIKT WCZEŚNIEJ NAWET O TYM NIE POMYŚLAŁ! Nie mam nic więcej do dodania. Szkoda tylko, że zamiast stosować się do zaleceń doświadczonych i życzliwych ludzi i napisać prawdę, że nie stosowaliśmy się W PEŁNI do udzielanych rad, albo przyznać rację, że czasem popełniliśmy błąd to jak zwykle cała wina spadła na psa! Gryzący, agresywny i ogólnie rzecz biorąc POPIEPRZONY CZAKI:angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.