Jump to content
Dogomania

Tylko dla doświadczonego- piękny mix pointera! WROCŁAW. Chucky zaadoptowany.


Recommended Posts

  • Replies 233
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
jejku na prawdé a nawet nie ma z czego zrobic sobie drinka z tej okazji:multi::multi:
to jego wyroznione allegro musze szybko na inne podmienic :multi::multi::multi:
kurde, ale ciekawosc mnie zjada kto go adpotowal - hm pisalam z jedná Pania, ale ...to chyba nie ona. Oby tylko dobrze trafil

Posted

[quote name='GoskaGoska']:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
jejku na prawdé a nawet nie ma z czego zrobic sobie drinka z tej okazji:multi::multi:
to jego wyroznione allegro musze szybko na inne podmienic :multi::multi::multi:
kurde, ale ciekawosc mnie zjada kto go adpotowal - hm pisalam z jedná Pania, ale ...to chyba nie ona. Oby tylko dobrze trafil

ja zrobie za Ciebie i wypije ,ok?:evil_lol:
straaasznie sie ciesze!:multi:

Posted

witam
wszystkich zaniepokojonych.. losem chuckiego..
Teraz nastąpiła poprawka psiur się przemianował na "Kumpla"..
jakoś bardziej reaguje..
Właśnie prostujemy światopogląd psa na życie i kota:)
Mamy kanapowy problem, czytaj pies chce zdominować dom i wspina sie na wszelkie łóżka dostępne w domu.
hm pierwsze dni były trudne.. rozumiecie dwoje kosmitów porwało zwierze i jakieś dziwne rzeczy wymaga.. tu nie idź, to zostaw a kota nie rusz..
głupio
w każdym razie po kilku sporach, zaczynamy się dogadywać , a przynajmniej nam się tak wydaje:)
tylko kot biega zjeżony:)
na wszelkie spory domowe najlepiej działa wybieganie psa..
na spacerkach jest najbardziej poprawnym i dystyngowanym psiakiem , prawie jak szczeniak, pełen wigoru i zapału..
w domku jeszcze nie do końca ale jakby już wiemy na czym stoimy..
nie ufamy sobie jeszcze i pewnie jeszcze jakiś czas tak zostanie
pies zdecydowanie wybrał mojego mężczyznę na przywódce stada. a ja hm muszę kombinować jak nie stracić autorytetu..
jakby co będę się do was , jako do mądrzejszych głów o prośbę o poradę..
pozdrawiamy
Ada, Krzyś, Kumpel i najeżony Emil:)
ps. trzymajcie kciuki za naszą rodzinkę:)

Posted

Jejku nie wierze, ze mamy wieści z domu - ciotka , ale zrobiłas nam niespodziankę :-o - my tu się dwoim i troim jak psa ze schroniska wyciągnąć - z poznie mamy wieści - ze poszedł- a tu następna niespodzianka domek się odezwał .
Napisz coś więcej - :cool3: jak to się stało, ze własnie na niego padł wybór ?
I o zdjęcia koniecznie też prosimy.
Ale się cieszę, ze się odezwałaś

Posted

hm doszłam do wniosku ze psiur nam się trafił lekko złośliwy:)
ale ja tez jestem złośliwa to się dogadamy.. Pies manifestuje swoją niezależność.. Dzisiaj się z niego uśmiałam strasznie poszedł się położyć na łóżeczko do drugiego pokoju , ale nie chciało mi eis podnieść i go gonić i po chwili słyszę jak cielak schodzi z łóżka , i sobie myślę że ze on sobie pomyślał " ee tam nikt nie goni to idę na podłogę"
- generalnie to jest wrednawy wieczorem i to na tyle ze jak sie go wieczorem dotyka to warczy i hm złapał współlokatorkę za łapkę .. tfu za rękę..
wystraszyliśmy sie wszyscy:(
- no i należy mu sie wizyta u weta bo kuleje na łapkę , a doczytałam sie w jego ksążeczce , że nie miał łatwego życia jako szczeniak, przestawiona miednica a ze starych badań krew w moczu- to nie są jakieś dobre prognozy. trzeba by to sprawdzić..
- a i mam pytanie bo psiur ma kilka pazurów o długości ze dwa cm albo i więcej poza kształt łapy a zwłaszcza na tej którą ewidentnie oszczędza..
myslicie ze wet to obetnie? zwłaszcza złośliwemu psiurowi.

A co decyzji to hm znacząco pomógł pan Krzyś w schronisku,
psiaki które nam sie podobały miały być większe, dopytywaliśmy o różne rózniaste, a i jeździliśmy tam co jakiś czas.
kot też jest ze schroniska:)
tylko zaawsze jest trudno po powrocie ze schronu , bo to nie jest łatwe przeżycie..
i wracając do tematu to po kilku glupich pomysłach dopadliśmy pana Krzysia zeby nam tutaj uczciwie poopowiadał o niektórych psiakach bo moglo sie okazac ze pies i kot i my to hm nieporozumienie..
okazało sie ze jest kilka sztuk pasujących do opisu i w przypadku Kumpla zdecydował prozaicznie rzecz określając wygląd..
bo Kumpel się nie wyrywał żeby iść do nas.. właściwie to nas ignorował..
za to jak dostaliśmy go do potrzymania i do pospacerowanie to pies ideał:)
Spacerki to rzeczywiście mamy rewelacyjne..
Postawa spacerowa zachęca do dłuuggich spacerów. a i wychodzimy z zalożenie ze jak go wymęczymy za przeproszeniem na dworze to w domu bedzie bardziej posłuszny:)
jak dla mnie nie koniecznie sie to sprawdza. ale pies i my jesteśmy szczęśliwi po spacerkowo , a łąk koło nas dostatek, więc wracamy rumiani i wymęczeni, pies zziajany..
i o to chodzi:)
jak sie coś urodzi to doniosę sama na siebie:)
ps. kot juz goni psa więc własnie się rozklada na sofie a pies patrzy na niego i piszczy i warczy , teraz już leży na podłodze i tylko podnosi oko od czasu do czasu:)

Posted

Dłuuuugo nie wchodziłam na wątek:diabloti:, dziewczyny troiły się i dwoiły (jak napisała Gosia), a tu spojrzałam i jednocześnie oczy mi wyszły:crazyeye::roflt:

adelan-te pisz proszę o wszystkim, bo Kumpel to jednak specjalny i specyficzny kropkowany jegomość:evil_lol: Nie wiem, czy tak robicie i jeżeli tak to z góry przepraszam za bezczelność, ale na początek "znajomości" niech sobie nosi kaganiec po domciu- jemu nic nie będzie, a Wasza postawa będzie bardziej odważna i otwarta- wtedy i pies się przekonuje, że nie ma sensu chyba jednak walczyć o prawo przywódctwa;)

Jednak z Twoich opisów to lepiej trafić nie mógł! Bo albo Wy, albo dożywocie w schronie- tak to sobie wyobrażałam, niestety...

Posted

nie ma sprawy:) możesz być bezczelna:)
ja po to się tu uzewnętrzniam- miałam inne psiaki w domku ale nigdy ze schroniska -żeby mi ktoś mądre rady napisał:)
To dopiero mój pierwszy raz z psem ze schronu:)
co do kagańca nosił pierwsze dwie nocki.
Później był spokojny , a teraz się stawia, powarkuje na kobiety w domku na mnie i na współlokatorkę, więc jeżeli ma mi to pomóc to rzeczywiście niech łazęguje po całym domu ale z ograniczeniem w postaci kagańca..
krzywdy nie będzie a może być docelowo efekt.. nam to pomoże, kotu pewnie też:)
sprawdzimy jeszcze tą jego miednicę, bo jakby spacer po schodach może go tak wykańczać.. chwilowo nie mamy windy:)

Mądra z niego bestia i szybko sie uczy licze na to że za miesiąc sie już unormuje tak na poważnie..

Walka o przywództwo zostanie po naszej stronie i będziemy mieć Kumpla po naszej stronie:)

Posted

[quote name='adelan-te']
Mądra z niego bestia i szybko sie uczy licze na to że za miesiąc sie już unormuje tak na poważnie..
Kumpel to inteligent pełną gębą, dlatego też nie będzie Wam się NIGDY nudzić- zapewniam!:evil_lol:

[quote name='adelan-te']Walka o przywództwo zostanie po naszej stronie i będziemy mieć Kumpla po naszej stronie:)
Nie chcę absolutnie jakoś źle Was nastawić, ale tzw. "walka o przywódctwo" rozgrywa się praktycznie przez cały okres życia takiego psa, jakim jest Kumpel. Tylko nie podchodźcie do tego w ten sposób, że to jest jakieś bardzo uciążliwe i nie załamujcie się! Po prostu trzeba nauczyć się stosować pewne schematy i reguły, a później to samo wchodzi w krew i jest samostosujące się :)

Posted

jedna Pani co adpotowala charakterna sunią - byla u behawiorystki - tam procz wielu zalecen - min radzony jej , ze sunia nie powinna wylegiwac się na łózkach tylko trzeba sprowadzic ją do parteru - czyli dostac swoje poslanie i wiedziec , ze tam ma leżec.
Jesli pies na ciebie powarkuje ty powinnas mu dawac jeść - ale najpierw pies powinnien widziec , ze ty cos jesz pierwsza, a on je jako drugi czyli niż w stopniu stada. Pies tez nie powinien przechodzic przez drzwi jako pierwszy, tylko za tobą.

Posted

Dzięki, te rady akurat znam, ale same wiecie że to taka podjazdowa wojna. tak kanapy , jedzenie , wchodzenie , komendy za nagrody ja to wszystko znam. Najciekawsze jest to że on przy niektórych rzeczach słucha mnie a przy innych Krzyśka.. ja mam ewidentnie zakaz głaskania go w domu:( bo zwyczajnie na mnie warczy. ale jak sie z nim bawię to za zabawka moge mu łapę wsadzić w gardło.. ode mnie bierze jedzenie z ręki , ale patyka mi nie odda. krzychu ma odwrotnie..

rada żeby w domku chodził w kagańcu będziemy sprawdzać, bo wieczorkiem najpierw piszczy (macie pomysł dlaczego?) jakby coś chciał ( jest i wyprowadzony i po kolacji) a później się kładzie w takim miejscu że się koło niego chodzi i później warczy, jak musi wrócić na legowisko to obraza majestatu.. dzisiaj ma na mnie cały dzień focha bo musiał zejść z łóżka..

Posted

TO NIECH się foszy - ale musi poznać zasady ;)
Poza tym on z kobietami nie mial do czynienia za bardzo - w schronisku siedział ponad 2lata, a tam pielęgniarze to mężczyzni. Mam nadzieję, ze ułożą wam się relacje , bo jakby nie patrzec to jeszcze jest u was krótko.
No niestety szkolenie psa to długa droga i sporo trzeba miec cierpliwości.
trzymam mocno za was kciuki

a jeszcze tak na marginesie psiaki powinny jesc po spacerze - bo jesli pies zje przed, potem się zaczyna bawić, biegać to może dostać skrętu żołądka - a to niebezpieczne.

Posted

cholerka,
dziewczyny nie jest dobrze pies się uwstecznia i zamyka w sobie.. zaprzyjaźniony weterynarz stwierdził że pies tęskni za kimś być może opiekunem ze schronu..
pies zaczyna warczeć na wszystkich i wszystko nawet na spacerach się robi powarkujący..
cholera mój chłop daje mu jeszcze tydzień na próbę jak nie to niestety powrót..
i trudno mi bronić psa który się do mnie rzuca:(
macie jakieś pomysły??
jeśli tak to poproszę ..
myslićie ze powrót do schroniska na tydzień zeby zobaczył co traci i z powrotem domek to dobry plan>
bo ja opadam z sił...

Posted

a nie zostalicie uprzedzeni , ze to pies z charakterem:roll:? Trochę mała czasu by pies oswoił się nowymi zasadami.
Nie wiem czy wiesz , co go czeka jesli go oddacie jeszcze z taką etykietą.

Posted

wiesz
dla mnie pies z charakterem to pies który się nie umie zachować...
a nie próbuje mnie zjeść..
fakt nie wysnuliśmy wniosków bo on już raz został oddany przez ludzi którzy też go chcieli mieć.. po jakiś 2 tyg.. więc dam mu miesiąc..
1. tak umie chodzić na smyczy , jak się zapomni to słucha przywołania.zrozumiał ze ma reagować na inne imię 2 dniach.. wraca na komendę raczej bez większych problemów, a z kotem którego mamy w domu jest rożnie , raz śpia w odległości 2 metrów od siebie , tzn pies na dole kot na górze, a czasami go przegoni z warczeniem i szczekaniem i machaniem ogona po całym domu::crazyeye:
Ale szłu nie ma jak go zagoni w róg to poszczeka a kot z godnościa odchodzi..albo ucieka że hej. więc w kratkę
Ewidentnie warczy przy próbie kontaktu z mojej strony, powarkuje równiez czasami na krzyska.. więc tylko hasło spacer go uspokaj tzn w moim wydaniu albo głośne upomnienie ze strony krzyśka..
dzisiaj już siedział w kagańcu, po akcji warczenia na mnie czyli dotyku i przeszlam obok i zaczął warczeć i się rzucać tak maksymalnie.. coś sie zmienilo bo kilka dni temu mogłam mu wsadzić ręke w gardło w poszukiwaniu zabawki a dzisiaj po zabawie sie zrobił się taki że hej.
więc na siłę zrobiliśmy krasztest, pies leżał a ja go dotykam żeby się nauczył po pół godzinie był spokój , znaczy przestał bo jakby byłam górą , co nie zmienia faktu że wychodząc z domu mój facet musiał ściągnąc kaganiec bo ja juz sie bałam:(
teraz jak wróciłam to sie o dziwo ucieszył ze mnie zobaczył .. i szuka kontaktu ze mną , zjadł w końcu uczciwy posiłek, ja mu go zaserwowałam, i po chwili juz sie wkręca w moje nogi , znaczy niby dominacja ale wcześniej nie szukał takiego kontaktu.. więc wciąz wszystko wisi w przestrzeni, może mial kryzys i mu przejdzie..
cholera go wie..
znaczy zobaczymy co przyniesie nowy dzień..

Posted

no to akurat jest piesek - który od kiedy go oglaszamy - to zawsze zaznaczany- ze o silny charakterze- do ludzi z duzym doświadczeniem, którzy będą chcieli i umieli z nim pracować, bo tak naprawdę to bardzo bystry i mądry pies, których potrzebuje stanowczych opiekunów. Gdby to był psiak przytulak nie czekał by tyle w schronie, bo jest śliczny. Ja powiem jedno - nie dawajcie go do schroniska - jesli nie chcecie go - to napisz to ze juz zapadła decyzja - ale nie znow do schroniska , trzeba znaleść do niego inne rozwiązanie - bo jesli go oddac , to już całkiem psa zmarnuje - bo tego otrzyma etykietkę agresora i juz całkowieci będzie po psie - w przenośni i dosłownie.

Psa przed wszytskim nie mozna się bać - bo to wyczuje- jesli chcecie mu dać szansę udajcie się moze do behawiorystki we Wrocławiu Agnieszka Janeczek 071-348-26-01 ul.Partyzantów

Posted

spokojnie
decyzja jeszcze nie zapadła. mamy świadomość ze pies ze schroniska to nie sama bajka i nie ma co oczekiwać cudów w ciągu 7 dni..
postawa ignorowania go przeze mnie przynosi rezultaty, dzisiaj znaczy teraz jest słodziakiem że tylko go schrupać..
pies nie lubi jak ja do niego mówię.. jak komenda to akceptuje słucha a jak pitolenie znaczy wiesz takie brednie ze jest słodziak to reaguje jak reaguje..
Jutro psiur jedzie do weta na obcinanie pazurów i badanie miednicy , bo ja go wykańczam na spacerach i może on jest przez to zły wieczorem a póki co nie mamy windy a mamy 7 piętro..
dzisiaj nie był na takim długim spacerze i jest świetny.. Najgorsze jest to że tak naprawdę nie wiemy co i dlaczego się dzieje.. bo on jak pogoda albo kobieta, raz coś akceptuje a za chwilę ..... koniec świata..
jutro wet a później pani Agnieszka..
póki co ignorowanie i suche komendy,,
menda z niego ale innej rady nie ma..
nikt nie mówił że bedzie łatwo..ps. po cichutki liczę że to już wychodzi na prostą , zaczął jeść normalnie w normalniej ilości, jemu się pewnie to jeszcze 100 razy zmieni i ja bede na zmiane wpadac w zachwyt i dołek..
więc cóż licze na wsparcie chociażby psychiczne, dla mnie .. tym razem..
pozdrawiam
i dziekuję za rady..

Posted

A ja pierwsze co poradzę to telefon do schronu. Pogadajcie sobie z pielęgniarzem (p. Krzyśkiem), pogadajcie z p. Lidią i się zobaczy.

Ja tutaj widzę kilka małych uchybień z Waszej strony, jak tak przeczytałam te 2 strony. Może nie do końca wszystko napisałaś, ale na razie nie chcę nic radzić. To są DETALE, ale właśnie dlatego może jesteście dla KUMPLA nie do końca czytelni, jako przywódcy- bo raz jest traktowany, jako robotnik i wtedy się uspokaja i jest gites, a raz, jak prezes i wtedy: teraz Wam pokażę.

Może się mylę, dlatego skontaktujcie się z w/w ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...