EVA2406 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 monika55 napisał(a):Dusje, co sie dzieje? Ja też się martwię :-o Quote
maksiorek Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 monika55 napisał(a):Dusje, co sie dzieje? Dziewczęta, wszystko OK, rozmawiałam wczoraj z Magdą - miała dużo spraw do załatwienia, ale powinna się lada moment odezwać. Quote
dusje Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Witajcie :lol: Wszystko w porzadku, musialam pozalatwiac wreszcie swoje sprawy i stad tez na jakis czas opuscilam dogo. Wanilka ma sie swietnie :loveu: Nadal pozostaje pod opieka weta, ktory zamuje sie nia od samego poczatku. Odpukac - nic zlego sie nie dzieje i niech juz tak Wanilce dobry los sprzyja. Opiekunowie Wanilki pomalutku ucza jej pozostawania samej w domu, czego Wanilka bardzo nie lubi :evil_lol: Sunia jest bardzo oddanym psiakiem i bez towarzystwa czlowieka jest jej baaaardzo zle. Za opiekunami chodzi krok w krok, zaglada im w oczy z ta swoja niewinna minka i kokietuje na calego. Jest spokojna, grzeczna i tak naprawde nie sprawia zadnych klopotow. Jeszcze przed swietami rozmawialam telefonicznie z opiekunami Wanilki i naprawde mowili o niej w samych superlatywach. Sa z niej bardzo dumni i ciesza sie ze Wanilka jest tak milym i sympatycznym psiakiem :multi::lol: Wszyscy mozemy byc dumni z Wanilci, bo spisuje sie na medal:loveu:no moze poza jednym - nasza dziewczynka nie lubi towarzystwa innych psiakow, ostrzegawczym usmiechem :evil_lol: daje im do zrozumienia, ze nie potrzebuje ich towarzystwa. Ma charakterek ;) Wkrotce poprosze o nowe foteczki, sama jestem ciekawa jak nasza Wanilka teraz wyglada. Pozdrawiam Was serdecznie i do kolejnych Wanilkowych opowiesci :lol: Quote
wilczek007 Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 nawet nie wiecie jak sie cieszę:multi: Quote
bico Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Błagam, pomocy, grozi mu uśpienie, ma poważne kłopoty z łapami:-(:-(:-( To łagodny olbrzym benek, młody jeszcze, śliczny, nikt tam nie zagląda, on jest taki kochany, poczciwy, to przytulanka, a na serio grozi mu śmierć, nie wiem co robić, każdy go olewa, jestem bezsilna:-(:-(:-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/bernardyn-kochany-benek-dysplazja-pomoz-mu-136121/ Quote
__Lara Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 dusje napisał(a):Witajcie :lol: Wszystko w porzadku, musialam pozalatwiac wreszcie swoje sprawy i stad tez na jakis czas opuscilam dogo. Wanilka ma sie swietnie :loveu: Nadal pozostaje pod opieka weta, ktory zamuje sie nia od samego poczatku. Odpukac - nic zlego sie nie dzieje i niech juz tak Wanilce dobry los sprzyja. Opiekunowie Wanilki pomalutku ucza jej pozostawania samej w domu, czego Wanilka bardzo nie lubi :evil_lol: Sunia jest bardzo oddanym psiakiem i bez towarzystwa czlowieka jest jej baaaardzo zle. Za opiekunami chodzi krok w krok, zaglada im w oczy z ta swoja niewinna minka i kokietuje na calego. Jest spokojna, grzeczna i tak naprawde nie sprawia zadnych klopotow. Jeszcze przed swietami rozmawialam telefonicznie z opiekunami Wanilki i naprawde mowili o niej w samych superlatywach. Sa z niej bardzo dumni i ciesza sie ze Wanilka jest tak milym i sympatycznym psiakiem :multi::lol: Wszyscy mozemy byc dumni z Wanilci, bo spisuje sie na medal:loveu:no moze poza jednym - nasza dziewczynka nie lubi towarzystwa innych psiakow, ostrzegawczym usmiechem :evil_lol: daje im do zrozumienia, ze nie potrzebuje ich towarzystwa. Ma charakterek ;) Wkrotce poprosze o nowe foteczki, sama jestem ciekawa jak nasza Wanilka teraz wyglada. Pozdrawiam Was serdecznie i do kolejnych Wanilkowych opowiesci :lol: Teraz dopiero przeczytałam te super wieści :loveu: Quote
wilczek007 Posted May 25, 2009 Author Posted May 25, 2009 a wie ktos cos jak tam nasza Wanilka????????.... Quote
bela51 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Jednak przydałyby sie jakies wieści o "naszej" Wanilce.:razz: Quote
wilczek007 Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Jak Wanilkaaaa??????:roll: :roll: NAPISZCIE COOOS...:-( Quote
Slomka22 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 nieznane sa sciezki zaginionych psow wiec wkleje tu tez http://www.dogomania.pl/forum/f96/zaginela-amstaffka-chechlo-woj-slaskie-140175/ Quote
dusje Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Mialy byc nowe radosne Wanilkowe opowiesci........ Juz ich nie bedzie ... Wanilka przegrala walke z podstepnym rakiem Bylo juz tak dobrze.........Pisze i zalewam sie lzami. Tak bardzo jest mi zal ...... Musze do siebie dojsc, pozniej wkleje pozegnalny list jej opiekunow. Wanilko, serduszko moje, nigdy Cie nie zapomne Quote
wilczek007 Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 ciekawe...szkoda i smutno....Dusje gdzies ty sie wogóle podziewała???????????????? Quote
monika55 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Przykra wiadomosc. Ale chociaz chorowala nie w schronisku. Biegaj za TM. Quote
wilczek007 Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 dusje boje sie to czytac co tam chcesz wkleic.Bede wyła. Ale jak chcesz,wklej...Masz racje Monika ważne ze miała godna smierc, nie w zimnym schronie, porzucona. Quote
dusje Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 wilczek007 napisał(a):dusje boje sie to czytac co tam chcesz wkleic.Bede wyła. Ale jak chcesz,wklej...Masz racje Monika ważne ze miała godna smierc, nie w zimnym schronie, porzucona. Nie latwo jest mi czytac i tlumaczyc........Moja nadzieja umarla..... Tak bardzo wierzylam ze los oszczedzi Wanilce dalszych cierpien i tak bardzo cieszylam sie razem ze wszystkimi, gdy ostatnie badania nie wykazaly przerzutow. Moja sunia ma raka, ale jak do tej pory cieszy sie dobra kondycja i moze rowniez dlatego wierzylam, ze Wanilki juz nic zlego nie spotka. Wiem, ze weci i jej opiekunowie zrobili dla niej wszystko co bylo w ich mocy. Wanilka miala wielu przyjaciol tutaj. Wszyscy jestesmy w szoku. List do Wanilki / wybaczcie, moze niedoslownie, ale sens tresci zachowany/: Lieve, lieve Wanilka, wat waren we gek met jou en wat zijn we ongelooflijk gelukkig dat we jou nog een paar heerlijke maanden hebben kunnen geven, je hebt ze zó verdiend. Jij was ons kleine zorgenkindje en hebben jou dan ook schandalig verwend. Dat mocht ook wel, na álles wat je hebt moeten meemaken in jouw korte leventje : van jongs af aan, vijf lange, bange, pijnlijke jaren als fokteef gebruikt en als dank daarvoor weggestopt in dat 'asiel' in Polen, een HEL was het daar en waarom ... ??? Jij kon er toch ook niets aan doen dat jij, mijn meissie, melkkliertumoren kreeg, het maakt ons nog steeds boos en verdrietig, lieve Wanilka. In Polen hebben ze jou nog 'geopereerd' , in het nederlands vertaald is een operatie in Polen een slachtpartij. Gelukkig heeft Gemma,er álles aan gedaan om jou uit die hel te krijgen en dat is haar, godzijdank, gelukt. Nu,hebben we afscheid van jou moeten nemen, ons hart huilt, maar je hebt nu eindelijk je rust. Het gaat je goed lieve Nilki, het leven is prachtig over de Regenboogbrug, geniet ervan meissie, rust zacht. Voor altijd in ons hart !!! Kochana,kochana Wanilko Jak bardzo szalelismy za Toba i jak niezmiernie bylismy szczesliwi mogac ofiarowac Ci jeszcze kilka wspanialych miesiecy. Zasluzylas na to. Bylas naszym dzieckiem specjalnej troski i dlatego tak "bezwstydnie" bylas przez nas rozpieszczana. Bylo nam wolno Cie rozpieszczac, zwlaszcza po tym co przezylas w swoim krotkim zyciu juz od dziecinstwa: 5 dlugich bolesnych lat w bojazni, jako sunia do rozmnazania, i w podziece za to zostalas wyrzucona i znalazlas sie w schronisku, w piekle, dlaczego????? Przeciez nic nie moglas poradzic na to ze dostalas raka gruczolow sutkowych, moja dziewczynko, wciaz nas to smuci kochana Wanilko. W Pl Cie operowali i u nas w NL taka operacja nazywa sie masakra. Na szczescie Gemma robila wszystko by Cie stamtad wyciagnac i Bogu dzieki udalo sie jej. Teraz musimy sie pozegnac, nasze serca placza, ale przynajmniej zaznasz spokoju. Niech Ci sie wiedzie Nilki, zycie za teczowym mostem jest piekne, ciesz sie nim. Odpoczywaj w pokoju. Na zawsze w naszych sercach. ------------------------------------------------- Przepraszam Was, ten tekst jest bardzo surowy w tlumaczeniu, ale ja naprawde nie moge sie pozbierac, ja wciaz widze Wanilke w moim domu na parapecie i slysze jej chrapanie w lozku......nie moge przestac plakac Quote
Talia Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Popłakałam się :( ;( Ważne, że jej ostatnie miesiące były szczęśliwe... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.