Energy Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Aniu zauważyłam jakieś 3 tygodnie temu, ale to było po ciąży urojonej, była szansa, że to stan zapalny. Tym bardziej, że Kajka go wylizywała, a przy tym lekko popiskiwała, jakby ją denerwował, nawet nie bolał. Dlatego go wymacałam, bo inaczej nie było by jak. Jest wielkości pestki czereśni, może tyci większy. Ale troszkę rośnie i po kontrolnej wizycie u naszej wetki już szybko idziemy usuwać. Dziękuję za Kajunię:p Quote
aneta Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 No niestety te guzki najczęściej występują po urojonych -( Często jest to stan miejscowy zapalny, albo miejscowe zaczopowanie mleka. Niestety, potem jak się nic nie robi te guzki rakowacieją -( A nie pomyślałaś żeby ją od razu ciachnąć w znaczeniu sterylki? Queenie ma sie po sterylce prostu SUPER, no i bez problemu jak się ma samca w domu ;) Nawet II BIS WET zgarnęła po ponad rocznej przerwie w wystawach, po ciąży i dzieckach ;) Quote
Energy Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 No myślałam, ale jakoś nie mogę się zdecydować:roll: My nie mamy samca i pewnie dlatego tak długo się nie mogę namyślić;) Quote
Sylwia K Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 http://img6.imageshack.us/i/sukiwiosna2010008.jpg/ widzę, ze dziewczyny maja bardzo oryginalne frisbee życzymy duużo zdrówka dla Kajuni Quote
Energy Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 [quote name='Sylwia K']http://img6.imageshack.us/i/sukiwiosna2010008.jpg/ widzę, ze dziewczyny maja bardzo oryginalne frisbee życzymy duużo zdrówka dla Kajuni Wszystko dobre do zabawy:evil_lol: Dziękuje bardzo:p Quote
zerduszko Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Energy napisał(a):No myślałam, ale jakoś nie mogę się zdecydować:roll: My nie mamy samca i pewnie dlatego tak długo się nie mogę namyślić;) Ale jak po urojonych jej się takie cuda dzieję, to może warto?? Dla zdrowia. W samej sterylce najgorsza jest narkoza, więc jak już ją będą usypiać... Trzymam kciuki w sobotę! Quote
Energy Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 zerduszko napisał(a):Ale jak po urojonych jej się takie cuda dzieję, to może warto?? Dla zdrowia. W samej sterylce najgorsza jest narkoza, więc jak już ją będą usypiać... Trzymam kciuki w sobotę! No właśnie to pierwszy raz się jej zrobiło, a usuwanie guzka ma mieć w miejscowym znieczuleniu i na "głupim jasiu" bo jest płyciutko. A tej narkozy się właśnie boję jakoś:shake:ale cały czas myślę... Bardzo dziękuję za kciuki:lol: Quote
zerduszko Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Ale ile ona ma?? Młoda jest, nie? ;) Problemy tego typu, to im dalej tym większe, a narkoza im później tym gorzej. Ja też się bałam, ale mnie to przekonało, że te ciąże urojone mogą mieć tak negatywne skutki. "Obce" się tnie z mniejszym stresem ;) Quote
Energy Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 Kaja ma 8 lat, w średnim wieku jest:cool3: No wiesz, ale ja raczej z siebie pseudo nie zrobię dlatego ten problem mi odpada:evil_lol: Jutro idę jeszcze rozmawiać w tej sprawie, znaczy zabiegu:roll: Chyba bym od Ciebie psa do adopcji nie dostała:diabloti: Quote
zerduszko Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 8... ja myślałam, że z 5 max :crazyeye: Musiałabym się zastanowić czy Ci dać psa... może jakiego wyciętego, no i dieta jagnięcina i cielęcina wyłącznie :evil_lol: Quote
Energy Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 No tak myślałam:evil_lol:i jeszcze z dietą:crazyeye:to nie chcę:eviltong: Kaja skończyła 8 maja 8 lat, to mamusia jest:loveu: Quote
zerduszko Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Ona wygląda jak młodziak :loveu: A Supełek w jej wieku, a taki biedny był :-( Quote
al'akir Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Energy napisał(a):No tak myślałam:evil_lol:i jeszcze z dietą:crazyeye:to nie chcę:eviltong: Kaja skończyła 8 maja 8 lat, to mamusia jest:loveu: nie przejmuj się:cool3::evil_lol: też bym nie dostała , bo mój pies ma jajka :diabloti::evil_lol: Quote
Energy Posted June 2, 2010 Author Posted June 2, 2010 GPooLCLD napisał(a):nie przejmuj się:cool3::evil_lol: też bym nie dostała , bo mój pies ma jajka :diabloti::evil_lol: Poczekaj niech policzę kiedy się powinny spotkać:cool3::evil_lol: Kaja wygląda i zachowuje się jak młodziak:lol: Quote
aneta Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 A oc ja mam powiedzieć, Queenie ma 10 skończone a ostatnia wystawa to tak sie zachowywała jak niewyżyty szczeniak ! Rodzinne ;) Quote
Energy Posted June 3, 2010 Author Posted June 3, 2010 aneta napisał(a):A oc ja mam powiedzieć, Queenie ma 10 skończone a ostatnia wystawa to tak sie zachowywała jak niewyżyty szczeniak ! Rodzinne ;) No i chyba szczekliwość też:evil_lol: Quote
aneta Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Energy dogląda suni ,z tego co dzwoniła usunięto guzka. Quote
Energy Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 Jestem na chwilę, muszę to moje suczydełko pilnować bo się wylizuje, nawet przez kaftanik:mad:Aneta dzięki za wsparcie:loveu: Tak jak napisała Aneta usunięty został guzek. Wczoraj po dłuuuuuugich kilkudniowych przemyśleniach, podjęłam decyzję, że będzie przeprowadzona jednocześnie sterylizacja Kajuni, ale życie płata figle:shake:pojawiły się problemy - najpierw nasza sunieczka nie miała ochoty wcale się uspokoić i zasnąć, a po zwiększeniu dawek leków pojawiły się bezdechy, więc został tylko szybko usunięty guzek. Po ok. 2 godzinach wyszłam z nią na delikatne siusiu:cool3:a Kaja zaczęła biegać i szczekać na mnie żebym jej rzucała piłkę:crazyeye:a miała spać do wieczora:cool3:no po prostu tak miało być i już widać przywiązana jest do swojej macicy:diabloti::evil_lol: Dzięki wszystkim za kciuki i dobre myśli :loveu:i proszę o jeszcze, bo teraz czekamy na wynik badania histopatologicznego... Ufff już mi ulżyło, ale prędko na jakiś zabieg z własnej woli się nie zdecyduję:shake: Quote
filodendron Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Och, jak dobrze, że wszystko w porządku. Trzymam mocno kciuki za wyniki badań histopatologicznych. Dzielna Kajunia :loveu: Quote
aneta Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Pamietam po drugiej cesarce Queenie . Zabieg robili po północy, a przyszłam po nią o 6 rano a ona do mnie wybiegła pomerdała ogonem, przywitała się i poszła sobie gdzieś - chyba do maluchów bo wróciła z osobą która je przyniosła. Wet powiedział, że od razu po wybudzeniu zajęła się szczeniakami, nakarmiła a potem poszła w rejs i zwiedziła całą klinikę na własnych łapach zaglądając we wszystkie kąty, wróciła, nakarmiła i znowu poszła w plener. A tyle co była po pełnej i dość długiej narkozie - bo była to cesarka sterylizacyjna i do tego trzeba było przecinać zrosty macicy z jelitami które się porobiły po poprzedniej cesarce. Wogule się nie przejęła że miała ranę przez cały brzuch -( Gdyby nie rana to bym nie uwierzyła że suka jest po cesarce ... no może była spokojniejsza ;) Dobrze, że przynajmniej ona dobrze znosi te narkozy, tyle ich doświadczyła ... Quote
Equus Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Dobrze, że już po wszystkim! Buziaki dla Kajuni! Psy są zdecydowanie bardziej odporne na ból i lepiej znoszą zabiegi niz my - ja sterylizowaliśmy Larysę to pojechaliśmy po nią z materacem, żeby psa na nim ułożyć po narkozie i wywieźć z kliniki, a tu wet mi wyprowadził psa i wręczył smycz, a Larka nawet chciała sama wskakiwać do samochodu ;) Aneta, a po cesarkach u psów nie ma przeciwwskazań do kolejnych ciąż? Quote
aneta Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 U buldożków robią 2- 3 i potem często sterylizują. Quote
Energy Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 Aneta, Filodendron, Equus bardzo Wam dziękję:loveu::loveu::loveu: Kajunia wymiziana, wynoszona, wycałowana:loveu: Kaja lata po ogrodzie jak gdyby nigdy nic, zrobiła o 16 taką "awanturkę":cool3:przy miskach, że musiała natychmiast dostać jeść:evil_lol: Queenie całe szczęście narkozy znosiła dobrze, bo rzeczywiście troszkę przeszła. Ale wszystko było i jest w porządku:lol:Mizianko dla rodzinki:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.