Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aniu zauważyłam jakieś 3 tygodnie temu, ale to było po ciąży urojonej, była szansa, że to stan zapalny. Tym bardziej, że Kajka go wylizywała, a przy tym lekko popiskiwała, jakby ją denerwował, nawet nie bolał. Dlatego go wymacałam, bo inaczej nie było by jak. Jest wielkości pestki czereśni, może tyci większy. Ale troszkę rośnie i po kontrolnej wizycie u naszej wetki już szybko idziemy usuwać.

Dziękuję za Kajunię:p

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No niestety te guzki najczęściej występują po urojonych -( Często jest to stan miejscowy zapalny, albo miejscowe zaczopowanie mleka. Niestety, potem jak się nic nie robi te guzki rakowacieją -(

A nie pomyślałaś żeby ją od razu ciachnąć w znaczeniu sterylki?
Queenie ma sie po sterylce prostu SUPER, no i bez problemu jak się ma samca w domu ;) Nawet II BIS WET zgarnęła po ponad rocznej przerwie w wystawach, po ciąży i dzieckach ;)

Posted

Energy napisał(a):
No myślałam, ale jakoś nie mogę się zdecydować:roll:
My nie mamy samca i pewnie dlatego tak długo się nie mogę namyślić;)

Ale jak po urojonych jej się takie cuda dzieję, to może warto?? Dla zdrowia. W samej sterylce najgorsza jest narkoza, więc jak już ją będą usypiać...

Trzymam kciuki w sobotę!

Posted

zerduszko napisał(a):
Ale jak po urojonych jej się takie cuda dzieję, to może warto?? Dla zdrowia. W samej sterylce najgorsza jest narkoza, więc jak już ją będą usypiać...

Trzymam kciuki w sobotę!


No właśnie to pierwszy raz się jej zrobiło, a usuwanie guzka ma mieć w miejscowym znieczuleniu i na "głupim jasiu" bo jest płyciutko. A tej narkozy się właśnie boję jakoś:shake:ale cały czas myślę...

Bardzo dziękuję za kciuki:lol:

Posted

Ale ile ona ma?? Młoda jest, nie? ;) Problemy tego typu, to im dalej tym większe, a narkoza im później tym gorzej. Ja też się bałam, ale mnie to przekonało, że te ciąże urojone mogą mieć tak negatywne skutki. "Obce" się tnie z mniejszym stresem ;)

Posted

Kaja ma 8 lat, w średnim wieku jest:cool3:
No wiesz, ale ja raczej z siebie pseudo nie zrobię dlatego ten problem mi odpada:evil_lol:
Jutro idę jeszcze rozmawiać w tej sprawie, znaczy zabiegu:roll:
Chyba bym od Ciebie psa do adopcji nie dostała:diabloti:

Posted

Energy napisał(a):
No tak myślałam:evil_lol:i jeszcze z dietą:crazyeye:to nie chcę:eviltong:

Kaja skończyła 8 maja 8 lat, to mamusia jest:loveu:


nie przejmuj się:cool3::evil_lol:

też bym nie dostała , bo mój pies ma jajka :diabloti::evil_lol:

Posted

GPooLCLD napisał(a):
nie przejmuj się:cool3::evil_lol:

też bym nie dostała , bo mój pies ma jajka :diabloti::evil_lol:


Poczekaj niech policzę kiedy się powinny spotkać:cool3::evil_lol:

Kaja wygląda i zachowuje się jak młodziak:lol:

Posted

aneta napisał(a):
A oc ja mam powiedzieć, Queenie ma 10 skończone a ostatnia wystawa to tak sie zachowywała jak niewyżyty szczeniak !
Rodzinne ;)


No i chyba szczekliwość też:evil_lol:

Posted

Jestem na chwilę, muszę to moje suczydełko pilnować bo się wylizuje, nawet przez kaftanik:mad:Aneta dzięki za wsparcie:loveu:
Tak jak napisała Aneta usunięty został guzek. Wczoraj po dłuuuuuugich kilkudniowych przemyśleniach, podjęłam decyzję, że będzie przeprowadzona jednocześnie sterylizacja Kajuni, ale życie płata figle:shake:pojawiły się problemy - najpierw nasza sunieczka nie miała ochoty wcale się uspokoić i zasnąć, a po zwiększeniu dawek leków pojawiły się bezdechy, więc został tylko szybko usunięty guzek.

Po ok. 2 godzinach wyszłam z nią na delikatne siusiu:cool3:a Kaja zaczęła biegać i szczekać na mnie żebym jej rzucała piłkę:crazyeye:a miała spać do wieczora:cool3:no po prostu tak miało być i już widać przywiązana jest do swojej macicy:diabloti::evil_lol:

Dzięki wszystkim za kciuki i dobre myśli :loveu:i proszę o jeszcze, bo teraz czekamy na wynik badania histopatologicznego...
Ufff już mi ulżyło, ale prędko na jakiś zabieg z własnej woli się nie zdecyduję:shake:

Posted

Pamietam po drugiej cesarce Queenie . Zabieg robili po północy, a przyszłam po nią o 6 rano a ona do mnie wybiegła pomerdała ogonem, przywitała się i poszła sobie gdzieś - chyba do maluchów bo wróciła z osobą która je przyniosła.
Wet powiedział, że od razu po wybudzeniu zajęła się szczeniakami, nakarmiła a potem poszła w rejs i zwiedziła całą klinikę na własnych łapach zaglądając we wszystkie kąty, wróciła, nakarmiła i znowu poszła w plener.
A tyle co była po pełnej i dość długiej narkozie - bo była to cesarka sterylizacyjna i do tego trzeba było przecinać zrosty macicy z jelitami które się porobiły po poprzedniej cesarce.
Wogule się nie przejęła że miała ranę przez cały brzuch -(
Gdyby nie rana to bym nie uwierzyła że suka jest po cesarce ... no może była spokojniejsza ;)
Dobrze, że przynajmniej ona dobrze znosi te narkozy, tyle ich doświadczyła ...

Posted

Dobrze, że już po wszystkim! Buziaki dla Kajuni!
Psy są zdecydowanie bardziej odporne na ból i lepiej znoszą zabiegi niz my - ja sterylizowaliśmy Larysę to pojechaliśmy po nią z materacem, żeby psa na nim ułożyć po narkozie i wywieźć z kliniki, a tu wet mi wyprowadził psa i wręczył smycz, a Larka nawet chciała sama wskakiwać do samochodu ;)

Aneta, a po cesarkach u psów nie ma przeciwwskazań do kolejnych ciąż?

Posted

Aneta, Filodendron, Equus bardzo Wam dziękję:loveu::loveu::loveu:
Kajunia wymiziana, wynoszona, wycałowana:loveu:
Kaja lata po ogrodzie jak gdyby nigdy nic, zrobiła o 16 taką "awanturkę":cool3:przy miskach, że musiała natychmiast dostać jeść:evil_lol:
Queenie całe szczęście narkozy znosiła dobrze, bo rzeczywiście troszkę przeszła. Ale wszystko było i jest w porządku:lol:Mizianko dla rodzinki:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...