sleepingbyday Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 byłam święcie przekonana, że schron lub wolontariusze czynią te wysiłki poinformowania swiata, ze mają na stanie czałczała :crazyeye:! dobrze wiemy, że większość ludzi nie umie szukac. z ta wiedza się nikt nie rodzi. to MY umiemy szukac, więc czego tego nie robimy?? a co do malamutki, bardzo charakterystycznej, to facet dzownił i prosił o info, jakby taka sunia trafiła do schronu, nikt się do niego ze schronu nie odezwał, ze jest taki pies i niech wpada identyfikować... Quote
epe Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 O tej co ja pisałam-ze schronu z Krakowa,była tam pół roku,schron był poinformowany,że facet szuka takiego psa,a oni mu nie powiedzieli,że maja.A potem jeszcze chcieli 600,- za hotelowanie psa!:evil_lol: No,ale skończyło się na 100,- Quote
sleepingbyday Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 tia, o tej... to był przykład na ogólną sytuację. wiem, ze każdy kundel bury to nie do ogarnięcia przez schron,ale wyjatkowe przypadki - potencjalnie łatwe do wyjasnienia, to raczej POWINNO się tym zajmować. np jako działanie schronu przeciw bezdomności :razz:. pytałam kiedys, czy był czip sprawdzany - pewnie był,ale napiszcie słówko ku pewności.. Quote
Ziutka Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 sleepingbyday napisał(a): pytałam kiedys, czy był czip sprawdzany - pewnie był,ale napiszcie słówko ku pewności.. Nie był sprawdzany bo nie mamy czytnika w schronisku a czytnik który podarował dogomanii jeden z lekarzy..hmm...pojechał sobie do Jabłonnej i nie ma go kto przywieźć a miał się znajdować w Pruszkowie, wtedy bym odebrała i sprawdziła. Quote
sleepingbyday Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 o cholera, czytnik na polskich dróżkach.... :evil_lol: Quote
gagata Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 A nie można tam pożyczyć jakiegoś czytnika na godzinę? Nie wiem, od jakiegos weta (jak robia paszporty, to mają i czytniki) albo od SM? Quote
Ziutka Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 gagata napisał(a):A nie można tam pożyczyć jakiegoś czytnika na godzinę? Nie wiem, od jakiegos weta (jak robia paszporty, to mają i czytniki) albo od SM? Już dzisiaj czytnik wraca - Kora się upomniała i będziemy miały ;) więc w poniedziałek lub wtorek zawiozę do Luki i się sprawdzi psiaki. Quote
luka1 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 byłoby super. tylko jak zgadnąć skąd jest czip - jeśli go będzie miał, jest jakaś baza danych w n/kraju? Quote
muka1 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Pies juz powinien miec ogloszenia.Czas leci .Znalezc dom nawet dla rasowca to raczej graniczy z cudem.te psy mają szczególna psychikę...Tak łatwo je załamac.No i koniecznie kastracja to warunek!Nie wierzę w umiejetności "lotnicze" chowka...to absurd.W szelkach łatwiej było wrzucic za ogrodzenie i to wszystko...A coś o nim?:placz: ' Quote
Ziutka Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Dzisiaj przywiozę czytnik do Luki. Quote
luka1 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Dostałam telefon ze schroniska: Pies wrócił do właściciela :multi::multi::multi:. Właściciel pojechał do sanatorium, psa zostawił pod opieką kogos z rodziny. Na spacerku dał noge. Na szczęście po powrocie pan zadzwonił do schroniska. Można sie było spodziewać że taki pies nie mógł sie znależć z nieba, ale na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. :multi: Quote
sleepingbyday Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 ooo, czyli jednak latający? a ta rodzina to sie nie zainteresowała? nie dała mu znać, nie zadzowniła wcześniej do schronu??? no nic, mam nadzieje, ż ewłaściciel sobie z nimi porozmawia. i gratulacje dla czołka :multi: Quote
eurydyka Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 uff, dobrze ze sie tak skonczylo niestety czesto rodziny nie spelniaja oczekiwan wlascicieli a przede wszystkim spuszczaja psy ze smyczy, a te zwiewaja Quote
Ewusek Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 ufff... dobrze, ze tak sie to skonczylo :-) no coz... rodzinka... z nia najlepiej wychodzi sie na zdjeciach i to z boku, zeby w razie czego mozna bylo sie wyciąć... pewnie nie powiadomili faceta, zeby go nie denerwowac... Quote
Panca Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 no to mi ulzylo..ciekawe czy psiak wyciagnie z tego jakies wnioski:diabloti: Quote
sleepingbyday Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 na pewno... że jest ptakiem :eviltong: Quote
Hotel KADIF Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Podczytuję wątek (nie cierpię hopania :diabloti:) i takiej info się nie spodziewałam!!! Bardzo się cieszę, że tak się zakończyła historia chowka! I niestety potwierdza się powiedzenie, że z rodziną to tylko na zdjęciu.... Jeśli chodzi o opiekę nad psiakami to chyba lepszy hotelik. Ale nie każdego stać i musi się zadowolić ..."zdjęciem" ;):evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.