Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znajomy przygarnia wszystkie bidy - te podrzucone i te znalezione na ulicy czy lesie. W święta poszłam zobaczyć co słychać i zastałam nowe szczeniorki i bardzo chorego owczarka niemieckiego.

Pilnie szukamy domku.

Ten znajomy sam wymaga opieki i pomocy, dlatego tam zachodzę, a okazuje się, zę w swojej biedzie nie zapomina i pomaga najmniejszym braciom. odejmuje sobie żeby wyżywić coraz to nowe psy. Warunki też nie są najlepsze, ale maluchy trzyma zawsze w domu, a te starsze- no coż, w schronie nie miałyby lepiej.:shake:

Obecnie ma 7 psów pod opieką.

Może ktoś szuka szczeniorka, są śliczne i zdrowe.


Posted

dzięki:loveu:
Mają już gratkę i allegro. Czekamy.

Dzwoniła już jakaś pani z gratki w sprawie psiaka. Miała takiego 13 lat, odszedł, pies ma być na podwórku, póki mały w domu, spać w domu, pod schodami, mam mieszane uczucia, jest spod Świebodzina. Mamy tam kogoś?

Może ktoś sprawdzi, nie oddam malucha w ciemno!:shake:

Posted

ON wczoraj zawieziony do lecznicy, dziś biochemia, podejrzenie choroby nerek lub wątroby.

Maluchy zdrowe i radosne - czekają na adopcję.
Jeden piesek i jedna sunia.

Posted

ten większy to psiak, zresztą siusiaka na zdjęciach widać, a mniejsza to sunia.
Zaraz coś poszukam i wstawię. Jak nie, to dziś będę robić świeże.

Posted

piesek już w nowym domku. Rodzinka przyjechała wczoraj, zobaczyli małego na ogłoszeniach i się zakochali. :multi::loveu:
Przemili ludzie, prowadzą gospodarstwo ekologiczne, kozy, kurki, stolarnia. Mały wtulił się w kożuch i zasnął w ramionach. To będzie ich drugi terierek, pierwszy żył 13 lat, odszedł po długiej chorobie.

Na zdjęciach wyglądają na większe, to takie miniatury terierków, maluchy mają ok 2-3 miesięcy.
Sunia jeszcze mniejsza.

Posted

maleństwo jest wielkości 2 pięści męskich, dziś ją odwiedziłam, kruszyna zostaje na razie u Pana, który ją znalazł, jego córka nie chce jej oddać, myślała, że przyjechałam ją zabrać i rozpłakała się. Maleńka śpi z nią w łóżku. Zostawiłam worek karmy.:lol:

Zobaczymy, będę zaglądać - w razie czego znów będę szukać domku, dla filigranowej sunieczki.:loveu:

Posted

ON przywiozłam z lecznicy. Pies , nazwany w lecznicy EROS , nie popisał się, okazało się, że zrobił się agresywny, zaatakował i pogryzł 3 razy lekarkę, nie pozwalał sobie robić zastrzyków, ani podawać leków. Była już nawet myśl o uśpieniu go, żeby nie ryzykować. Nie pozwalał zblizyć się do klatki, żeby zrobić mu badania i zastrzyk trzymały go trzy osoby.

Pojechała po niego z Panem, który go przygarnął. Chciałam zobaczyć reakcję i czy też będzie agresywny.
Poznał go, przy wyjmowaniu wenflonu trochę się buntował i warczał, ale już mniej. W samochodzie uspokoił się. Ma już zaklepany dom u rodziny znajomego. Będzie mieszkał pod lasem.

Mam rachunek do zapłacenia ponad 800,00 zł. za jego leczenie.
jeśli ktoś chciałby mnie wesprzeć, będę bardzo wdzięczna.

Razem rachunki za leczenia i hoteliki moich tymczasów wynoszą ponad 1000,00 zł. Nie wliczam już kosztów karm. Obecnie mam jeszcze 15 kotów- dorosłych, które nie poszły do adopcji, a maluchów w tym roku wyadoptowałam 25.

Posted

malutka ma się dobrze, na razie zostaje i poszukiwania domku wstrzymane.

ON znów nie je, mam nadzieję, że nowi właściciele go jak najszybciej zabiorą do siebie, ma mieszkać pod lasem u leśniczego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...