BUDRYSEK Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Migotka jest bardzo chora jeszcze u mnie wykonaną miała sterylizacje i prawdopodobnie wystąpiły komplikacje w tej chwili jest w Zabrzu w lecznicy dr Młynarskiej w okolicy nerek powstał twórguzowaty nie wiadomo czy jt w wyniku sterylki? czy jest to nowotwór? z badań krwi wynika ze jest wielonarządowe niedomaganie całego organizmu nerki,watroba-wystapiła żółtaczka,zapalenie trzustki białaczka i fip negatywna dostaje kroplówki jest bardzo słaba,wychudzona jutro o 14 ma byc decyzja czy jest na tyle silna zeby Ja otworzyc i zpobaczyc co sie dzieje w srodku Cioteczki trzymajcie kciuki zeby było wszystko ok!!!! Dziękuje Kasi suul za to że jest tam z Migosią MUSI BYĆ DOBRZE!!!! Quote
BUDRYSEK Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 oszaleje do tej 14 jutro :placz: Quote
malicja Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Budrysku, mocno 3mam kciuki za panienke :sad::kciuki::kciuki: Quote
Yana Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 trzymaj się malutka :-( co za smutna wiadomość :-( Quote
peate Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 14.00 się zbliża ... trzymam kciuki z całych sił za malutką :thumbs: nawet się za Migusię pomodliłam .. oby było dobrze .. musi być .. Quote
BUDRYSEK Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 Migosia jest juz naszym kochanym Aniołkiem (*)(*)(*)całe to maleńkie ciałko zaatakowane było przez nowotwór nie miała szans na życie guz wielkości mandarynki w jelicie boże....dlaczego?????? przepraszam ale nie jestem w stanie teraz o tym pisać suul trzymaj się!!! i dziekuję Quote
peate Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 a taką miałam nadzieję do końca ... Migosiu :candle: i bądź szczęśliwa za TM .. Quote
sepia21 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 własnie wróciłam do domu, ciagle nie moge sie uspokoic... gdy weterynarze otworzyli jej małe ciałko okazało sie za ma guz w jelicie z przerzutami do sledziony i wezłów chłonnych. weterynarz powiedzial ze moze wyciac guz ale wtedy razem z 2/3 jelita, wiec nawet jak sie wybudzi to nie bedzie zycie tylko męka bo bedzie miała ciagla biegunke, nie bedzie przyswajac pokarmu i bedzie musiala byc dożywiana kroplówką, a przerzuty zabija ja w ciagu kilku tygodni. wiem jak bardzo ja stresowało jeżdzenie na zastrzyki, jaka była smutna, obolała. wiem ze to najlepsze co mogłam dla niej zrobić. Gdyby weterynarz dawał chociaż cień szansy walczylybysmy, ale nie mozna bylo nic zrobić. Maleńka byla w narkozie wiec uśpienie nie wiazało się z żadnym dodatkowym bólem... mam nadzieje ze te ostatnie dni kiedy byla u mnie czula sie bezpieczna i kochana, bo naprawde przez te dwa tygodnie bardzo ja pokochaliśmy. Zawsze bede o tobie pamiętać kruszynko, spij słodko [*] Quote
peate Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 sepia, Migusia na pewno czuła się u Was kochana :loveu: z tego co pamiętam to tak po części to ona sama sobie Ciebie wybrała .. poza tym jako aniołek na pewno miewa się tam u góry świetnie :lilangel: biega, skacze, bryka z innymi zwierzakami i patrzy na Was z góry :kociak: jeszcze na pewno się z nią spotkacie .. Quote
BUDRYSEK Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 YouTube - Samuel Barber - Adagio for Strings Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.