Ziutka Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 wisela1 napisał(a):Obiecanki cacanki a goopiemu radość.... miały być foty.... Właśnie... :obrazic::obrazic::obrazic: Quote
evita. Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 "Narobiła mi tych fotek, ale podobno nie miała jak wstawic :cool1:. Przycisnęłam ją i na 100 % mają byc dzisiaj :p pozdrawiam Was moje Ciotki :loveu: Ledek herbu Śledzik :bluepaw: " Quote
wisela1 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Słonko nasze szlachcianką zostało:multi::bigok::laola: Quote
evita. Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Czesanko pod okiem Cioci Enii :lol:: Tutaj Ledek troszkę się juz zmęczył staniem i postanowił przysiąśc na chwilkę na Maxie :p: Quote
wisela1 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 http://img509.imageshack.us/img509/6299/20071611.jpg Toż to minka oskara godna :loveu: http://img509.imageshack.us/img509/5702/40787400.jpg Nastepnym razem to kwiatek za uszko prosimy Ja zajrzałam parę fochów strzelić...a tu...niespodzianka :-) Quote
enia Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 W miniony piątek ciotka Evita przywitała mnie na stacji pkp ze smutną miną:roll: w samochodzie opowiedziała mi jak to dziś znalazła w misce Ledosławy wielką glizdę:razz: oczywiście zostawiła ją tam żebym obejrzała własnymi oczkami;) Zajeżdżamy, Leda hm.... jakaś taka nieswoja,zaspana, ( sie nam wydawało) pewno od tych robali , Maksik szalał na całego:lol: idziemy do kuchni , na podłodze stoi miska z wodą a w niej to paskudztwo:-o co tu robić, trza psy poważyć i udać się po proszeczki, ale ale-skoro będziemy u weta to trzeba glizdę pokazać no nie?( może to tasiemiec, tęgoryjek lub coś tam gorszego-no ja sie nie znam;):cool3:) więc pakuję ją do słoiczka i w drogę.No a tu już cywilnej odwagi mi zabrakło zostaje w samochodzie, ciotka Evita dziarsko maszeruje po tablety ze słoikiem w ręku, wróciła po 5 sekundach- glizda uwolniona u rybona36 w przylecznicowym ogródku!:multi: bo to była dżdżownica:multi::lol::p zaraz zapytam Alex czy długo się z nas tam śmiali.......:p ps. po naszym powrocie Ledek zdecydowanie zdrowszy, wesoły, zabawowy:loveu::loveu::loveu: uffffff:eviltong: Quote
Alex78 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Cóż.... ja nie śmiałam się wcale. Jak zobaczyłam to "cudo" w słoiczku, to sama zrobiłam minę typu "hmmm..." Toż to było takie mikre, że w tych płynach słoiczkowych ledwo widziałam, że coś pływa. Rybon wzięła słoik, doswiadczonym wzrokiem zerknęła i rzekła "dżdżownica" :lol: Ale najważniejsze, że zareagowałyście, bo przecież nie wiedziałyście co to jest. A gdyby to był pasożyt, to dostałybyście tablety. Quote
asiamm Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 wstyd ciotki, wstyd!:megagrin: na zdjęciach takie kwiatki, rabatki, ogródki a dżdżowniczki nie poznały. a Ledzinka piękna jak zawsze :) Quote
enia Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Alex78 napisał(a):Cóż.... ja nie śmiałam się wcale. Jak zobaczyłam to "cudo" w słoiczku, to sama zrobiłam minę typu "hmmm..." Toż to było takie mikre, że w tych płynach słoiczkowych ledwo widziałam, że coś pływa. Rybon wzięła słoik, doswiadczonym wzrokiem zerknęła i rzekła "dżdżownica" :lol:. to było ogromne, ale sie zwinęło ze strachu:evil_lol: nie wiem kto sie bał bardziej evita czy toto.........:p no wstyd wstyd:oops: Quote
wisela1 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 enia napisał(a):to było ogromne, ale sie zwinęło ze strachu:evil_lol: nie wiem kto sie bał bardziej evita czy toto.........:p no wstyd wstyd:oops: A no wstyd:evil_lol: Ja "miastowa" od pokoleń, ale dżdżownice to poznaję. Może kiedyś lekcje przyrody i zoologii były bardziej "poglądowe":diabloti: Ledunia bóstwo Ty ciocine KOCHAM CIĘ WCALE NIE MNIEJ NIŻ SWOJE PIĘĆ:loveu: Quote
enia Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 asiamm napisał(a):wstyd ciotki, wstyd!:megagrin: na zdjęciach takie kwiatki, rabatki, ogródki a dżdżowniczki nie poznały. a Ledzinka piękna jak zawsze :) Boziu masz rację, jestem ogrodnik zapalony, grzebie godzinami w ziemi, czasami w poniedziałek nie moge wstać z krzesła w pracy a tu taka wpadka:lol: ale ona była "dziwna" taka obła i wąska ,długa, szczuplutka jakaś....no i widok ,że pływa w misce pełnej wody- wypadła z pyska Ledy jak nic:evil_lol: nie wiem czemu Maxa nie podejrzewałyśmy w końcu pije też z tej miski:cool3: fuj no! okropna była!:niedowia: Quote
wisela1 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 enia napisał(a): fuj no! okropna była!:niedowia: Gdybyś wędkarzem była to oczko by Ci zabłysnęło na jej widok ;) Quote
evita. Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 enia napisał(a):W miniony piątek ciotka Evita przywitała mnie na stacji pkp ze smutną miną:roll: w samochodzie opowiedziała mi jak to dziś znalazła w misce Ledosławy wielką glizdę:razz: oczywiście zostawiła ją tam żebym obejrzała własnymi oczkami;) Zajeżdżamy, Leda hm.... jakaś taka nieswoja,zaspana, ( sie nam wydawało) pewno od tych robali , Maksik szalał na całego:lol: idziemy do kuchni , na podłodze stoi miska z wodą a w niej to paskudztwo:-o co tu robić, trza psy poważyć i udać się po proszeczki, ale ale-skoro będziemy u weta to trzeba glizdę pokazać no nie?( może to tasiemiec, tęgoryjek lub coś tam gorszego-no ja sie nie znam;):cool3:) więc pakuję ją do słoiczka i w drogę.No a tu już cywilnej odwagi mi zabrakło zostaje w samochodzie, ciotka Evita dziarsko maszeruje po tablety ze słoikiem w ręku, wróciła po 5 sekundach- glizda uwolniona u rybona36 w przylecznicowym ogródku!:multi: bo to była dżdżownica:multi::lol::p zaraz zapytam Alex czy długo się z nas tam śmiali.......:p ps. po naszym powrocie Ledek zdecydowanie zdrowszy, wesoły, zabawowy:loveu::loveu::loveu: uffffff:eviltong: Dokładnie tak było. Potwierdzam w całej rozciągłości :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:. Stworzenie w misce z wodą było baaardzo dziwne i uwierzcie mi, że nie przypominało dżdżownicy :cool1:. Fakt, że nigdy nie było mi dane :evil_lol: ogladac psich robali- dlatego pewnie moje zdumienie, watpliwości itp. A tak w ogóle to chociaż załoga lecznicy miała jakaś rozrywkę podczas pracy :eviltong:. A "dziwny twór" użyźnia teraz ogródek przy "Ampułce" :p Quote
evita. Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 enia napisał(a): nie wiem czemu Maxa nie podejrzewałyśmy w końcu pije też z tej miski:cool3: Bo Max pije i pali więc nie ma robali :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
tomcug Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Nareszcie dotarłam do wątku. Leduś cudo. :loveu::loveu::loveu: Quote
wisela1 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 wisela1 napisał(a):Znowu weekend - będą foty :multi: Chciałabym.... Ale znowu kicha:-( Quote
Ziutka Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 wisela1 napisał(a):Chciałabym.... Ale znowu kicha:-( Kicha po całości :shake: :placz: Quote
wisela1 Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Ziutka napisał(a):Kicha po całości :shake: :placz: Chyba tylko my już tutaj zaglądamy..... Ledusiowa MATKA nie jest "rodzinna" Quote
enia Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 tomcug napisał(a):Ja też zaglądam. ;) i ja zaglądam:p Quote
Ziutka Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 enia napisał(a):i ja zaglądam:p i ja zaglądam :eviltong: Quote
evita. Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 O rety ile cioc nas odwiedza :multi:. Dziś lub jutro obiecujemy fotki- na mur beton :p. Może uda mi się uwiecznic Maxa, który ostatnio próbuje wpasowac się w posłanko Ledki- wygląda to komicznie :evil_lol:. No ale cóż kiedy Ledzik zajął "jego" kanapę chłopak stara się jakoś ustawic w zyciu :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.