Yana Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='izabellah-aldonda'](Yana jadąc z Izabelina to równoległa miejscowość do Lipkowa, a jadąc z Warszawy z Górczewskiej to między Zielonkami a Wojcieszynem w stronę Leszna.) Dyzio miał wczoraj wizytę, ale okazał się zbyt mały,bo Państwo mają dużą szaloną suczkę, za to może dom zyska Jacek lub Placek .[/quote] a to już wiem gdzie, ale w tamtym kierunku rzadziej jeżdżę Quote
pixie Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 na warszawskim gumowym drzewie jest wczorajsze / i kilka razy przedtem tj od kilku dni - popatrz na inne ogloszenia tej osoby/ ze zaadoptuje szczeniaka kundelka / czlowiek z wawra... nie moge wkleic linku /bo pewnie wytnie/ ale tresc i telefon czemu nie podalam tez te kontakt idusiek..moze ktorys ze szczeniakow znajdzie dobry domek? sprobowac nie zaszkodzi kontakt 517608028 - tresc ogloszenia - przyjme malego szczeniaka rasy kundel Quote
Lulka Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 co u Dyzia? dzwoni ktos z ogloszen? moze maly ma juz domek???? Quote
Lulka Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 bez zmian, zero domku, zero chetnych Quote
Izabella Hossa Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Do trzech razy sztuka :lol: Tym razem szczęscie przyniosły ogłoszenia Morisowej. Dyzio w domku :multi: Quote
Izabella Hossa Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 izabellah-aldonda napisał(a):Yana widze że jestes z Babic, czy na wysokości Koczarg Nowych widujesz leżącego dużego staruszka, błąka sie od trzech tygodni, ale nie daje podejść do siebie.... Co do staruszka to odnalazłam jego własciciela. Jak to sie mówi stary , ale jary, o psie tu mowa, ledwo łazi, ale za cieczką z domu wyłazi. zakochany kundel ;) Quote
Yana Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 izabellah-aldonda napisał(a):Do trzech razy sztuka :lol: Tym razem szczęscie przyniosły ogłoszenia Morisowej. Dyzio w domku :multi: super :multi: co do tego staruszka, to po naszej wsi mnóstwo psów łazi samopas, bo właściciele albo je puszczają, albo bramy nie domkną :shake: jakiś czas temu bardzo się przejęłam, bo na spacerze moja suka pogoniła psa, który latał sam po łące i do tego był w kagańcu. Z suką miotającą się na smyczy nie miałam możliwości do dogonić i matrwiłam się co się z nim stanie (bo miał ten kaganiec) a potem okazało się, że to pis u nas ze wsi, uciekł z domu w tym kagańcu, ale potem wrócił Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.