Insomnia Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 mam 7 miesieczna sunie doga niemieckiego a teraz przygarnelismy jeszcze 2 biedne szczeniaczki,ktore w wieku prawie 2 msc waza 1,5 kg.A Vena(nasza doZyca) juz 50,wiec roznica jest straszna. Czy mozna nauczyc takiego psa zeby nie zrobil krzywdy maluchom?Karcic ją cały czas za za silne obwachiwania je itp.? Po prostu zastanawiam sie czy ona z czasem dostosuje je do ich maleńskości- i czy to przyjdzie wraz z wiekiem czy w miare nauki jej do spokojnego obejscia ze szczeniakami. Quote
Insomnia Posted October 11, 2004 Author Posted October 11, 2004 dodam tylko,ze takie jej zachowanie nie wynika z agresywnosci tylko z bezgranicznej milosci,bo ona najchetniej by sie z nimi bawila juz,wachala caly czas,lizala itp.Ale np.wahajac je za mocno je przesuwa- i nie wiem czy tym samym nie robi im krzywdy-iby nie piszcza ale nie wiem.Nigdy nie mielismy takich malenstw w domu. Quote
Dalia Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 Broń Boże nie karać takiego zachowania, bo sie sunia zniechęci do nowych domowników i będzie je źle kojarzyła. Myślę że jak szczeniaczki nie zgłaszają sprzeciwu i nie piszczą to nie robi im nic złego. Pozdrawiam i gratuluję takie sforki :D Quote
Insomnia Posted October 11, 2004 Author Posted October 11, 2004 tzn.to wyglada tak,ze piesek Vene olewa,udaje ze spi itd.jak ona go wącha.A ta malutka dzielnie walczy o swoje.Gdy siedza na moich kolanach i podchodzi dog,kladzie glowe kolo nich,i wtedy malutka gryzie ja w nos albo fafle i dosyc komicznie to wyglada,bo dog nawet nie drgnie w takich sytuacjach. Ale zauwazylam ze Vena coraz delikatniej sie z nimi obchodzi-bo jak ta mała nawet ja gryzie to tak leciusienko tylko otwiera morde,ale mordka szczeniaczka zostaje w jej mordce echh. dziekuje :-) Quote
coztego Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 Wzięłaś te dwa kolorowe maluszki z lecznicy?! :D Ale zauwazylam ze Vena coraz delikatniej sie z nimi obchodzi Nauczy się, przyzwyczai. Pewnie jeszcze jest zwyczajnie ciekawa co to za stworki nowe ;) Tak jak pisze Dalia- nie karć. Jak nie piszczą- to nie robi im krzywdy. A myślę, że kiedy pisną (jeśłi w ogóle się zdarzy)- rozpozna, że była zbyt wylewna w swoich uczuciach 8) Ale fajną masz gromadkę :lol: Quote
Insomnia Posted October 11, 2004 Author Posted October 11, 2004 owszsem,wzielam te dwa maluszki zlecznicy,mial trafic do naszego domu tylko jeden a trafily dwa hehe,mozna powiedziec,ze podwojne szczescie :-) Quote
coztego Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 podwojne szczescie :-) No, zacznie się szczęście za kilka tygodni, jak trochę podrosną... ;) Powodzenia!!! Miejmy nadzieję, że Vena je wychowa 8) Quote
Katerinas Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Insomnia Nie martw się. :) My mając dwa duże psy (w tym jeden niezbyt pozytywnie nastawiony do innych czworonogów, a w szczególności do szczeniaków), wzięliśmy maleńkiego szczeniorka - 2,6 kg wagi. Jeżeli Twoja Vena jest do maluszków pozytywnie nastawiona to już krok milowy we wspólnych stosunkach. Jak piszą poprzednicy - nie karć dożycy. Wszystkie czworonogi muszą się dogadać, ustalić kto jest kto w tym stadzie. Może się zdarzyć, że szczeniak piśnie, bo Vena go skarci (oczywiście nie mówię tu o ataku i zagryzaniu). Ale dzięki temu maluszki uczą się zachowań między-psich. :D A teraz zdjęcia prosimy 8) Quote
Insomnia Posted October 12, 2004 Author Posted October 12, 2004 tak,ona jest do nich bardzo pozytywnie nastawiona.Wiem, o tym ze jej mama jak była młoda to nosiła koty w pysku :-) a ze Vena jako jedyna z miotu poszla w jej charakter to moze byc podobnie ;-) Pozwala maluchom wchodzic sobie na głowę-mogą na niej siedziec,gryzc w nos,w fafelki itd.Ona bardzo delikatnie je lize itp.tylko gorzej z chodzeniem wokol nich,bo jednak łapska ma ogromne i niechcacy czasami je potrąca. Quote
BarbeSale Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 raczej mysle ze nie nadiepnie na nie tak zeby im cos zrobic psy wbrew pozora baardzo uwazaja na mniejsze pieski i na szczeniaczki :) moze czasem je traci ale nie stanie na nich tak rzeby im zebra polamac Quote
Insomnia Posted October 14, 2004 Author Posted October 14, 2004 ja sie jeszcze pochwale :-) Do tej pory Vena byla brykajacym dogiem,nie uwazajacym na nic.Teraz w obecnosci maluszków jakby wydoroslala,bawiac sie z nimi musi sie zniżać do ich poziomu-kladzie sie cala na dywanie,otwiera mordke a maluszki moga z nia robic co tylko im sie podoba :-) łącznie z wkładaniem głowek do jej paszczy.Juz nie potraca zadnego z nich,a jak juz to po prostu niechcacy. Quote
Toffikowa Posted October 21, 2004 Posted October 21, 2004 Też mam w domu taka różnicę „wagi” :lol: Duża to też suka, a mały to nagi grzywacz (ale mały wagowo bo w latach to już dorosły). Duża jest bardzo temperamentna i tak się dogadały, że nawet w zabawie Duża nie draśnie malucha. A musiałabyś widzieć te ich zabawy ! Postronnych obserwatorów doprowadzają do zamarcia z przerażenia, ale mały mimo tego, że mały jest łysy nie miał nigdy nawet ryski na skórze ! Niestety bardzo trzeba uważać jak szczeniak dorasta bo wtedy może dojść do konfliktów pomimo wcześniejszej wielkiej zgody. Tak było z moim poprzednim małym psem. Duża po prostu zaczęła z nim walczyć o pozycję w stadzie pomimo różnicy wagi. Dochodziło do starć prawie śmiertelnych :2gunfire: - dla mniejszego psa oczywiście – po czym musiałam je kompletnie odseparować. Ale mam nadzieję, że w waszym przypadku tak nie będzie. Powodzenia :smilecol: Quote
onka Posted October 22, 2004 Posted October 22, 2004 ja tez mam duplex :lol: ale mała (4,2 kg ) trafiła do nas jak juz była dorosła suką a golden (32 kg;) )było od szczeniaka więc tutaj to walka o pozycje w stadzie była od pierwszego spojzenia :lol: kłaki fruwały ale eee goldena! , na poczatku interweniowałam ale potem juz same sie dogadały:) spią razem , jedzą razem (no goldek poczeka az mała grzywaczka wybierze sobie co lepsze kąski;) ) i jest spokój mała rządzi :) na szczęscie tylko nim :wink: Quote
Insomnia Posted October 24, 2004 Author Posted October 24, 2004 u mnie jest teraz tak,ze to jest cała trójka szatańska :-) potrafia razem rozrabiac itp. :-) maluchy pkochaly Vene strasznie,piszcza za nia kiedy jest np.za drzwiami itd.Same do niej leca kiedy tylko ja zobacza,iedy ona śpi to liża ja w mordkę,w łapki,itd.Slicznie to wyglada bo one urosly moze z pol kilogramka,czyli maja okolo dwoch,a dog ma juz okolo 50. Szczeniaki moga obic z Vena szystko doslowie,gryzc w ognek,w lapki,w nos,wchodzic jej do paszczy,ale o tym juz pisalam,moga pic z jej miski,nawet czasami pija sobie we trojke z jednej na raz.Ale jedyny problem jest w jedzeniu.Ona ma miski na stojaku,i kiedy je maluchy jako ze sa ogromnymi zarlokami to leca do zarcia,i wspinaja sie lapkami na jej miske i chca wyjadc.Kiedy ona je to po prostu warczy na nie.Watpie zeby ugryzla ktoregos,tzn.raz myslalam ze jednego ugryzla w glowke,bo piszczal i byl caly oblany jej jedzeniem ;-) echh.A ona po prostu miala na tych swoich faflach jedzonko itd.i go ochlapala w trakcie warkniecia na niego zeby sie odsunal od jej miski. Po postu nasza dożyca jest psem,ktory szanuje jedzenie,z tak powiem.Nie zabiera mi jedzenia,daje mi w spkoju zjesc,nawet kiedy sama jest super glodna,nie zabiera tym malym jedzenia itd. Quote
onka Posted October 26, 2004 Posted October 26, 2004 gratuluje tak udanej gromadki psiaków :D strasznie sie cieszę,że tak sie dogadują to musi wyglądac słodko bardzo! Quote
malawaszka Posted October 26, 2004 Posted October 26, 2004 Insomnia - daaj nowe fotki do Twojego topicu o maluchach :angel: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.