Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oto ja w całej okazałości: mam 8/9 miesięcy i od dwóch dni jestem u nowych państwa.




Dawaj misia z powrotem!



Państwa w domu nie ma...co by tu zbroić... :diabloti:




no co... mało czasu było, to i demolka niedokończona



Husteczko - zjadacz ( jakie ładne kiełki mam...)

  • Replies 166
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hejka ;)

Witaj na dgm

Lisa jest śliczna:loveu: ma swój urok i chrakterek:evil_lol: Mój kumpel też ma potworzaka w tym umaszczeniu;)

A teraz prośba : chcem kolejne fotki:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Piękna bestyjka :evil_lol: Aż widać jaka z niej inteligentna łobuziara ;)
Mam tylko nadzieję, że się nie zniechęcicie, bo jak patrzę na nią to coś czuję, że wiele róóżnych wrażeń was czeka ;)
A żeby takiej demolki nie robiła to koniecznie kupcie jej jakieś gryzaki, typu prasowane kości... Rozprawienie się z takową kością zajmie jej spoooro czasu, a przynajmniej niczego nie zniszczy. Takie kostki i różne inne gryzaki przeważnie mają paskudny zapaszek, ale właśnie to tak fascynuje psiaki ;)
Pluszowe misie mogą być...hmmm...ciężkostrawne :p

I drobna uwaga: proszę wstawiać zdjęcia regulaminowej wielkości, bo mimo przeskalowania wielu użytkowników będzie miało problem z ich obejrzeniem.

Posted

Demolki skończyły się bo...żonka zabiera ją z sobą do pracy :D Pracuje jako kwiaciarka i psica większość dnia śpi przy stoisku, jak chce siku to daje znać...

Jak weszliśmy z żonką do pokoju przy tej pierwszej demolce to prawie dostaliśmy ataku śmiechu - pies był taki dumny z dokładności z jaką rozerwała tą starą leżankę na strzępy - zupełnie jakby chciała powiedzieć - "stary wystrój był be więc zrobiłam Wam nowy - ładny nie?". Oczywiście dostała zrypkę za bałagan ale żonka musiała wyjść z pokoju bo jak ja tłumaczyłem grobowym głosem psu że zniszczył swoją leżankę to ona bezczelnie brechtała z moich wysiłków edukacyjnych:mad: (sam też musiałem uważać żeby się nie śmiać). Generalnie biorąc psa wiedziałem, że będą kudły, kłaki, zniszczenia i wielka miłość psa do właściciela. Kocham tego durnia mimo, że jest u nas dopiero miesiąc, faktycznie było ciężko na początku, bo pierwsze dwa tygodnie właściwie nieprzespane, pies spał pod naszym łóżkiem a ja budziłem się co chwilę jak psica się niespokojnie kręciła albo płakała przez sen. Od pewnego czasu jest już lepiej, wysypiam się już, a Liska jak chce siku to przychodzi i liże mnie po ręce, a jak to nie skutkuje to tak strasznie delikatnie chwyta w zęby moją rękę i zaczyna tarmosić... schowanie pod kołdrę tez nic nie daje- zaraz ta biała mordka wsuwa się pod kołdrę i zaczyna fukać strofująco :loveu:

Teraz leży pod moimi nogami i tylko czasem ślepkami łypnie na mnie czy jeszcze jestem i czy wiem że już tak dawno jej nie głaskałem :loveu:

Kostki już znamy, ma w szafie taki koszyk a w środku zapas kości i psich smakołyków, żeby nie zabrakło. Misia ma z ...Ikei.. właściwie to nie miś a łoś :lol: i wytrzymał do dziś właściwie bez żadnych śladów zdewastowania. Z kolei druga zabawka pluszowa - szczekający pies jest juz raczej wypruty na wylot.

Jak będę pamiętal to poproszę żonkę żeby zrobiła zdjęcie jak Lisa skrupulatnie oczyszcza staszica i aszparagus (takie kwiaciarskie zielska do przybrania wiązanek) z pojedynczych igiełek, po czym wstaje i bierze sobie kolejną gałązkę... uwielbia też obgryzar kwiatki płatkowe - wyrywa po płatku a niebieskie oczka mówią: "kocha, nie kocha, kocha, nie kocha..." Jutro kupię baterie do aparatu i będzie c.d.

Posted

Heh...szamańskie czy nie, ważne że zadziałały ;)

W ogóle to może napisz o Lisicy coś więcej ;) Skąd ją masz, czym karmisz, czy już grymasi ;) Czy masz jej metrykę, albo chociaż książeczkę zdrowia? Czy zamierzasz zaczipować, wykastrować? itd.

Posted

Szamanko: będę się starał dopełnić wszelkich obowiązków, które nade mną słodko ciążą z tytułu posiadania towarzysza życia. Po kolei:

1) Psiurę przyprowadzili mi do pracy - poprzedni właściciel miał już psa + dzieci a za małe mieszkanie (to wersja oficjalna)

2) Pies nie ma metryki i ogólnie jakiekolwiek info na jej temat jest niepewne.

3) Zaraz jak tylko miałem pewność, że jednak zostanie u mnie ( bo to miał być szczeniak... mały...rodowodowy... tere fere a tu wielki potwór ) odrobaczyłem ją i umówiłem się z weterynarzem na szczepienie.

4) Jest zaszczepiona na nosówkę + wściekliznę + jakieś jeszcze choróbska w zestawie. Książeczkę ma.

5) Odpchlona zastrzykiem na 3mce :loveu:

6) Muszę się dowiedzieć kiedy przeprowadzić usunięcie macicy. Koszt już znam... :-(

7) Karmiona na początku karmą ze sklepu zoologicznego - nazwy nie pamiętam ( tylko że to było brązowo - srebrne opakowanie i GROWTH na pudełku, znaczy się dla rosnących psiurów). Teraz gotuję jej ryż, kasze mannę (ona ją uwielbia), makaron, chleb, z serduszkami, marchewką gotowaną, wątróbką, mięskiem typu gulaszowe itp. Dostaje od czasu do czasu jogurcik naturalny w celu zapewnienia prawidłowej pracy brzuszka.
Teraz z karm suchych dostaje:




i wygląda na zadowoloną.

8 ) Czipowania nie będzie. Idąc za radą forumowicza - brelok z imieniem + numerem komórki. Ja bym nie chcial żeby mi wszczepiali jakieś syfy w szyję....

Posted

mały bonus: jest zima, więc kudełków sporo...trzeba psa wyczesać...

no nie...znowu?


krzywdę robią mojej panience...



to na pewno ze mnie to futro wydarte? a może coś tam pod tą kulką kłaków jest? pokaż no...



...waciki do uszu tanio sprzedam :evil_lol:

Posted

Lisa ma chyba dluzsza siersc no i nosek fajnie przebarwiony:loveu: :loveu:

i widac ze bardziej chetna do zabawy niz Maya.. niestety chyba musi minac jeszcze troche czasu zeby dobrze zaufala czlowiekowi.

kiedys jak zobaczyla tate Tzta z siekiera w reku to z kojca uciekla i na ulice wybiegla (jakims cudem wyszla po siatce a nigdy tego nie robila:shake:)

malymi kroczkami posuwamy sie do przodu...

Posted

Niedziela, wczesne godziny poranne, wszyscy normalni ludzie jeszcze śpią.... to co idziemy na spacer?:diabloti:

... zjadłam rano pyszne szelki... teraz biegam w ich marnej resztce...



ale za to JAK JA PIĘKNIE biegam :loveu:





i choćby kamer cztery tysiące to i tak żadna mnie nie złapie :evil_lol:



a nawet jak złapie to i tak nas jest dwie...



... co to słyszałam ?



też słyszałeś? idziemy sprawdzić?



było dokładnie TU:



poczekam, może wylezie samo... po dobroci ... szkoda że tamta wiewiórka zwiała ...



haloo, jest tu kto?



i jeszcze parę kółeczek



a ogólnie tutaj mieszkamy i biegamy, po prawej mamy las a w nim nawet sarenkę można spotkać...

Posted

mossie_lisa napisał(a):

5) Odpchlona zastrzykiem na 3mce :loveu:

6) Muszę się dowiedzieć kiedy przeprowadzić usunięcie macicy. Koszt już znam... :-(

7) Karmiona na początku karmą ze sklepu zoologicznego - nazwy nie pamiętam ( tylko że to było brązowo - srebrne opakowanie i GROWTH na pudełku, znaczy się dla rosnących psiurów). Teraz gotuję jej ryż, kasze mannę (ona ją uwielbia), makaron, chleb, z serduszkami, marchewką gotowaną, wątróbką, mięskiem typu gulaszowe itp. Dostaje od czasu do czasu jogurcik naturalny w celu zapewnienia prawidłowej pracy brzuszka.

8 ) Czipowania nie będzie. Idąc za radą forumowicza - brelok z imieniem + numerem komórki. Ja bym nie chcial żeby mi wszczepiali jakieś syfy w szyję....


Ad.5
Polecam raczej jakąś obrożę na pchły i kleszcze. Największym zagrożeniem dla niej są raczej kleszcze, których na takich łąkach jak te, które pokazałeś na zdjęciach jest pełno :roll: U mnie najlepiej sprawdziło się połączenie sprayu Frontline oraz obroży Preventic. Niektórzy odradzają takie połączenia, ale mojemu psu nic się po tym nie dzieje, a kleszczy nie ma.

Ad.6.
Sterylka naprawdę jest warta swojej ceny. Pomyśl, że nie będziesz miał problemów z watahami psów koczujących pod Twoimi drzwiami podczas jej cieczki, nie będzie problemów z ewentualną ciążą, gdyby akurat zwiała Ci w takim momencie, no a przede wszystkim... to tylko dla jej zdrowia - na pewno uniknie ropomacicza. ;)

Ad.7.
Co do jedzonka - nie żałuj jej warzywek i owoców - jeśli lubi. Bo mój pies np. uważa, że takie rzeczy są niejadalne :p On nawet na mięcho kręci nosem.. Ale za to da się pokroić za suchy chleb lub kanapki..:p Woli to od własnej michy.. Ewenement mi się jakiś trafił.
Uważaj, bo psa bardzo łatwo rozbestwić. Mój wcinał wszystko jak był szczeniorem, a potem mój tata strasznie go zepsuł.

Ad.8.
Co do czipowania - mam podobne zdanie do Twojego :p

Posted

sliczna jest:loveu: :loveu:

i widze ze tez bez smyczy biega, nie ucieka??;)

a nasz tez wszystko zjada smycze, szelki, obroze, teraz jest znacznie bardziej pilnowana, i jak biega luzem po ogrodku to bez niczego:lol:

Posted

Marta_Ares napisał(a):
sliczna jest:loveu: :loveu:
i widze ze tez bez smyczy biega, nie ucieka??;)


Ucieka ale daje się złapać... no powiedzmy że się daje, tylko dzięki sprytowi daję radę dziada z powrotem na smycz zapiąć :)

Szamanko: kastracja jest już pewna, po nowym roku będzie zabieg. O plusach wiem, minusem jest fakt, że może mieć na starość problemy z utrzymaniem siku...

Moja tez uwielbia bułki i suchy chleb :) kiełbasami, wędlinami jej nie karmię - nie będzie mi w talerz zaglądać jak podrośnie.

W zimie kleszczy na szczęście nie ma, w lecie obroża będzie... szczepienie też.

....Po trzech godzinach siedzenia i patrzenia się na drzewa psica się uspokoiła i grzecznie siedzi w domu ^^

Posted

Docieranie się Lisy i kota Kuby :)



nieśmiałe przełamywanie lodów



- no...baw się ze mną... no baw!
- a w dziób nie chcesz?



Kotka Simba, moja druga miłość :loveu: Odchowana od takiej malutkiej kuleczki. Niestety gdy widzi Lisę to zaczyna się koncert... Simba jest kotem alfa i do tego tak bojowym, że raz gdy gromada psów zapędziął się do nas na podwórko, to po sygnale ostrzegawczym (głębokie basowe warczenio-wycie hihihi) wpadła między psy i całe towarzystwo przegnała :diabloti: Na codzień jest zwykłym pieszczochem zakochanym w dobrym jedzeniu i pieszczotach.



Chronologicznie najpierw była Simba :loveu:, potem Kuba :diabloti: a teraz Liska :loveu:

Posted

mossie_lisa a zastanawialiście się nad kastracją czy sterylizacją? Kastracja to podwiązanie jajników [czyli suczka nie będzie wypuszczać jajeczek, więc nie zajdzie w ciążę], a sterylizacja to usunięcie jajników i macicy.

W pierwszym wypadku sunia nic się nie zmieni, będzie miała cieczki, ale nie będzie żadnego ryzyka problemów z hormonami, w drugim wypadku nie będzie cieczek, ale mogą się pojawić problemy :roll:.

Posted

[quote name='bonsai_88']mossie_lisa a zastanawialiście się nad kastracją czy sterylizacją? Kastracja to podwiązanie jajników [czyli suczka nie będzie wypuszczać jajeczek, więc nie zajdzie w ciążę], a sterylizacja to usunięcie jajników i macicy.

W pierwszym wypadku sunia nic się nie zmieni, będzie miała cieczki, ale nie będzie żadnego ryzyka problemów z hormonami, w drugim wypadku nie będzie cieczek, ale mogą się pojawić problemy :roll:.


oj, ja kudłaty durnowaty nie wiedział że są inne opcje :|
póki co myślałem o sterylizacji...ale teraz wiem, że muszę zrewidować poglądy. dziękuje za Waszą pomoc.

Posted

mossie ja tak tylko się pytam co wolicie, o sama wiem co to problemy z hormonami :shake:. Co prawda poważne problemy zdarzają się rzadko, ale jednak się zdarzają.
U Birmy hormony zwariowały p porodzie... w wieku 8 miesięcy :angryy:. Sterylizacja nam tylko pomogła to trochę wyprostować [czyli zmieniła gospodarkę hormonalną] :lol:.

  • 3 weeks later...
Posted

Mamy już śliczną obrożę półzaciskową z wbudowanym identyfikatorem i szelki sled zaprzęgowe... szelki ciut za duże kupiłem ale za to wygodne ;)

jak będzie jaśniej na zewnątrz to będą fotki z pierwszego użycia :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...