mossie_lisa Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Oto ja w całej okazałości: mam 8/9 miesięcy i od dwóch dni jestem u nowych państwa. Dawaj misia z powrotem! Państwa w domu nie ma...co by tu zbroić... :diabloti: no co... mało czasu było, to i demolka niedokończona Husteczko - zjadacz ( jakie ładne kiełki mam...) Quote
mossie_lisa Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 Niebieskooka? Niech żyje kolor ! Po spacerze: 20 minut później: Misio nr2, niewiele z niego zostało :evil_lol: zaraz Ci .... Banzai! Quote
Okamia Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Hejka ;) Witaj na dgm Lisa jest śliczna:loveu: ma swój urok i chrakterek:evil_lol: Mój kumpel też ma potworzaka w tym umaszczeniu;) A teraz prośba : chcem kolejne fotki:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Szamanka Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Piękna bestyjka :evil_lol: Aż widać jaka z niej inteligentna łobuziara ;) Mam tylko nadzieję, że się nie zniechęcicie, bo jak patrzę na nią to coś czuję, że wiele róóżnych wrażeń was czeka ;) A żeby takiej demolki nie robiła to koniecznie kupcie jej jakieś gryzaki, typu prasowane kości... Rozprawienie się z takową kością zajmie jej spoooro czasu, a przynajmniej niczego nie zniszczy. Takie kostki i różne inne gryzaki przeważnie mają paskudny zapaszek, ale właśnie to tak fascynuje psiaki ;) Pluszowe misie mogą być...hmmm...ciężkostrawne :p I drobna uwaga: proszę wstawiać zdjęcia regulaminowej wielkości, bo mimo przeskalowania wielu użytkowników będzie miało problem z ich obejrzeniem. Quote
bonsai_88 Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Uprzejmie donoszę, że praktyki szamańskie pomogły - banerek działa :cool3: Quote
mossie_lisa Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 Demolki skończyły się bo...żonka zabiera ją z sobą do pracy :D Pracuje jako kwiaciarka i psica większość dnia śpi przy stoisku, jak chce siku to daje znać... Jak weszliśmy z żonką do pokoju przy tej pierwszej demolce to prawie dostaliśmy ataku śmiechu - pies był taki dumny z dokładności z jaką rozerwała tą starą leżankę na strzępy - zupełnie jakby chciała powiedzieć - "stary wystrój był be więc zrobiłam Wam nowy - ładny nie?". Oczywiście dostała zrypkę za bałagan ale żonka musiała wyjść z pokoju bo jak ja tłumaczyłem grobowym głosem psu że zniszczył swoją leżankę to ona bezczelnie brechtała z moich wysiłków edukacyjnych:mad: (sam też musiałem uważać żeby się nie śmiać). Generalnie biorąc psa wiedziałem, że będą kudły, kłaki, zniszczenia i wielka miłość psa do właściciela. Kocham tego durnia mimo, że jest u nas dopiero miesiąc, faktycznie było ciężko na początku, bo pierwsze dwa tygodnie właściwie nieprzespane, pies spał pod naszym łóżkiem a ja budziłem się co chwilę jak psica się niespokojnie kręciła albo płakała przez sen. Od pewnego czasu jest już lepiej, wysypiam się już, a Liska jak chce siku to przychodzi i liże mnie po ręce, a jak to nie skutkuje to tak strasznie delikatnie chwyta w zęby moją rękę i zaczyna tarmosić... schowanie pod kołdrę tez nic nie daje- zaraz ta biała mordka wsuwa się pod kołdrę i zaczyna fukać strofująco :loveu: Teraz leży pod moimi nogami i tylko czasem ślepkami łypnie na mnie czy jeszcze jestem i czy wiem że już tak dawno jej nie głaskałem :loveu: Kostki już znamy, ma w szafie taki koszyk a w środku zapas kości i psich smakołyków, żeby nie zabrakło. Misia ma z ...Ikei.. właściwie to nie miś a łoś :lol: i wytrzymał do dziś właściwie bez żadnych śladów zdewastowania. Z kolei druga zabawka pluszowa - szczekający pies jest juz raczej wypruty na wylot. Jak będę pamiętal to poproszę żonkę żeby zrobiła zdjęcie jak Lisa skrupulatnie oczyszcza staszica i aszparagus (takie kwiaciarskie zielska do przybrania wiązanek) z pojedynczych igiełek, po czym wstaje i bierze sobie kolejną gałązkę... uwielbia też obgryzar kwiatki płatkowe - wyrywa po płatku a niebieskie oczka mówią: "kocha, nie kocha, kocha, nie kocha..." Jutro kupię baterie do aparatu i będzie c.d. Quote
Szamanka Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Heh...szamańskie czy nie, ważne że zadziałały ;) W ogóle to może napisz o Lisicy coś więcej ;) Skąd ją masz, czym karmisz, czy już grymasi ;) Czy masz jej metrykę, albo chociaż książeczkę zdrowia? Czy zamierzasz zaczipować, wykastrować? itd. Quote
mossie_lisa Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 Szamanko: będę się starał dopełnić wszelkich obowiązków, które nade mną słodko ciążą z tytułu posiadania towarzysza życia. Po kolei: 1) Psiurę przyprowadzili mi do pracy - poprzedni właściciel miał już psa + dzieci a za małe mieszkanie (to wersja oficjalna) 2) Pies nie ma metryki i ogólnie jakiekolwiek info na jej temat jest niepewne. 3) Zaraz jak tylko miałem pewność, że jednak zostanie u mnie ( bo to miał być szczeniak... mały...rodowodowy... tere fere a tu wielki potwór ) odrobaczyłem ją i umówiłem się z weterynarzem na szczepienie. 4) Jest zaszczepiona na nosówkę + wściekliznę + jakieś jeszcze choróbska w zestawie. Książeczkę ma. 5) Odpchlona zastrzykiem na 3mce :loveu: 6) Muszę się dowiedzieć kiedy przeprowadzić usunięcie macicy. Koszt już znam... :-( 7) Karmiona na początku karmą ze sklepu zoologicznego - nazwy nie pamiętam ( tylko że to było brązowo - srebrne opakowanie i GROWTH na pudełku, znaczy się dla rosnących psiurów). Teraz gotuję jej ryż, kasze mannę (ona ją uwielbia), makaron, chleb, z serduszkami, marchewką gotowaną, wątróbką, mięskiem typu gulaszowe itp. Dostaje od czasu do czasu jogurcik naturalny w celu zapewnienia prawidłowej pracy brzuszka. Teraz z karm suchych dostaje: i wygląda na zadowoloną. 8 ) Czipowania nie będzie. Idąc za radą forumowicza - brelok z imieniem + numerem komórki. Ja bym nie chcial żeby mi wszczepiali jakieś syfy w szyję.... Quote
mossie_lisa Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 mały bonus: jest zima, więc kudełków sporo...trzeba psa wyczesać... no nie...znowu? krzywdę robią mojej panience... to na pewno ze mnie to futro wydarte? a może coś tam pod tą kulką kłaków jest? pokaż no... ...waciki do uszu tanio sprzedam :evil_lol: Quote
Marta_Ares Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 no no co ja tu widze:loveu: :loveu: :loveu: cudenko i jaka podobna do naszej tez adoptowanej Mayki:loveu: zapraszam do nas;) Quote
bonsai_88 Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Gdzie tam... Mayka ma zupełnie inne oczy - ona chyba używa kredki do oczu, ma je tak pięknie podkreślone :loveu: Quote
Marta_Ares Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Lisa ma chyba dluzsza siersc no i nosek fajnie przebarwiony:loveu: :loveu: i widac ze bardziej chetna do zabawy niz Maya.. niestety chyba musi minac jeszcze troche czasu zeby dobrze zaufala czlowiekowi. kiedys jak zobaczyla tate Tzta z siekiera w reku to z kojca uciekla i na ulice wybiegla (jakims cudem wyszla po siatce a nigdy tego nie robila:shake:) malymi kroczkami posuwamy sie do przodu... Quote
mossie_lisa Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Niedziela, wczesne godziny poranne, wszyscy normalni ludzie jeszcze śpią.... to co idziemy na spacer?:diabloti: ... zjadłam rano pyszne szelki... teraz biegam w ich marnej resztce... ale za to JAK JA PIĘKNIE biegam :loveu: i choćby kamer cztery tysiące to i tak żadna mnie nie złapie :evil_lol: a nawet jak złapie to i tak nas jest dwie... ... co to słyszałam ? też słyszałeś? idziemy sprawdzić? było dokładnie TU: poczekam, może wylezie samo... po dobroci ... szkoda że tamta wiewiórka zwiała ... haloo, jest tu kto? i jeszcze parę kółeczek a ogólnie tutaj mieszkamy i biegamy, po prawej mamy las a w nim nawet sarenkę można spotkać... Quote
Szamanka Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 mossie_lisa napisał(a): 5) Odpchlona zastrzykiem na 3mce :loveu: 6) Muszę się dowiedzieć kiedy przeprowadzić usunięcie macicy. Koszt już znam... :-( 7) Karmiona na początku karmą ze sklepu zoologicznego - nazwy nie pamiętam ( tylko że to było brązowo - srebrne opakowanie i GROWTH na pudełku, znaczy się dla rosnących psiurów). Teraz gotuję jej ryż, kasze mannę (ona ją uwielbia), makaron, chleb, z serduszkami, marchewką gotowaną, wątróbką, mięskiem typu gulaszowe itp. Dostaje od czasu do czasu jogurcik naturalny w celu zapewnienia prawidłowej pracy brzuszka. 8 ) Czipowania nie będzie. Idąc za radą forumowicza - brelok z imieniem + numerem komórki. Ja bym nie chcial żeby mi wszczepiali jakieś syfy w szyję.... Ad.5 Polecam raczej jakąś obrożę na pchły i kleszcze. Największym zagrożeniem dla niej są raczej kleszcze, których na takich łąkach jak te, które pokazałeś na zdjęciach jest pełno :roll: U mnie najlepiej sprawdziło się połączenie sprayu Frontline oraz obroży Preventic. Niektórzy odradzają takie połączenia, ale mojemu psu nic się po tym nie dzieje, a kleszczy nie ma. Ad.6. Sterylka naprawdę jest warta swojej ceny. Pomyśl, że nie będziesz miał problemów z watahami psów koczujących pod Twoimi drzwiami podczas jej cieczki, nie będzie problemów z ewentualną ciążą, gdyby akurat zwiała Ci w takim momencie, no a przede wszystkim... to tylko dla jej zdrowia - na pewno uniknie ropomacicza. ;) Ad.7. Co do jedzonka - nie żałuj jej warzywek i owoców - jeśli lubi. Bo mój pies np. uważa, że takie rzeczy są niejadalne :p On nawet na mięcho kręci nosem.. Ale za to da się pokroić za suchy chleb lub kanapki..:p Woli to od własnej michy.. Ewenement mi się jakiś trafił. Uważaj, bo psa bardzo łatwo rozbestwić. Mój wcinał wszystko jak był szczeniorem, a potem mój tata strasznie go zepsuł. Ad.8. Co do czipowania - mam podobne zdanie do Twojego :p Quote
Marta_Ares Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 sliczna jest:loveu: :loveu: i widze ze tez bez smyczy biega, nie ucieka??;) a nasz tez wszystko zjada smycze, szelki, obroze, teraz jest znacznie bardziej pilnowana, i jak biega luzem po ogrodku to bez niczego:lol: Quote
mossie_lisa Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Marta_Ares napisał(a):sliczna jest:loveu: :loveu: i widze ze tez bez smyczy biega, nie ucieka??;) Ucieka ale daje się złapać... no powiedzmy że się daje, tylko dzięki sprytowi daję radę dziada z powrotem na smycz zapiąć :) Szamanko: kastracja jest już pewna, po nowym roku będzie zabieg. O plusach wiem, minusem jest fakt, że może mieć na starość problemy z utrzymaniem siku... Moja tez uwielbia bułki i suchy chleb :) kiełbasami, wędlinami jej nie karmię - nie będzie mi w talerz zaglądać jak podrośnie. W zimie kleszczy na szczęście nie ma, w lecie obroża będzie... szczepienie też. ....Po trzech godzinach siedzenia i patrzenia się na drzewa psica się uspokoiła i grzecznie siedzi w domu ^^ Quote
mossie_lisa Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Docieranie się Lisy i kota Kuby :) nieśmiałe przełamywanie lodów - no...baw się ze mną... no baw! - a w dziób nie chcesz? Kotka Simba, moja druga miłość :loveu: Odchowana od takiej malutkiej kuleczki. Niestety gdy widzi Lisę to zaczyna się koncert... Simba jest kotem alfa i do tego tak bojowym, że raz gdy gromada psów zapędziął się do nas na podwórko, to po sygnale ostrzegawczym (głębokie basowe warczenio-wycie hihihi) wpadła między psy i całe towarzystwo przegnała :diabloti: Na codzień jest zwykłym pieszczochem zakochanym w dobrym jedzeniu i pieszczotach. Chronologicznie najpierw była Simba :loveu:, potem Kuba :diabloti: a teraz Liska :loveu: Quote
SZPiLKA23 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Wow kolejne białoniebieskookie pieknosci Quote
bonsai_88 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 mossie_lisa a zastanawialiście się nad kastracją czy sterylizacją? Kastracja to podwiązanie jajników [czyli suczka nie będzie wypuszczać jajeczek, więc nie zajdzie w ciążę], a sterylizacja to usunięcie jajników i macicy. W pierwszym wypadku sunia nic się nie zmieni, będzie miała cieczki, ale nie będzie żadnego ryzyka problemów z hormonami, w drugim wypadku nie będzie cieczek, ale mogą się pojawić problemy :roll:. Quote
mossie_lisa Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 [quote name='bonsai_88']mossie_lisa a zastanawialiście się nad kastracją czy sterylizacją? Kastracja to podwiązanie jajników [czyli suczka nie będzie wypuszczać jajeczek, więc nie zajdzie w ciążę], a sterylizacja to usunięcie jajników i macicy. W pierwszym wypadku sunia nic się nie zmieni, będzie miała cieczki, ale nie będzie żadnego ryzyka problemów z hormonami, w drugim wypadku nie będzie cieczek, ale mogą się pojawić problemy :roll:. oj, ja kudłaty durnowaty nie wiedział że są inne opcje :| póki co myślałem o sterylizacji...ale teraz wiem, że muszę zrewidować poglądy. dziękuje za Waszą pomoc. Quote
Marta_Ares Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 my z nasz na poczatku cwiczylismy przychodzenie na wolanie na lince 15metrowej;) na tym sniegu to jej nie widac:lol: szaleje dziewczynka:loveu: :loveu: Quote
bonsai_88 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 mossie ja tak tylko się pytam co wolicie, o sama wiem co to problemy z hormonami :shake:. Co prawda poważne problemy zdarzają się rzadko, ale jednak się zdarzają. U Birmy hormony zwariowały p porodzie... w wieku 8 miesięcy :angryy:. Sterylizacja nam tylko pomogła to trochę wyprostować [czyli zmieniła gospodarkę hormonalną] :lol:. Quote
mossie_lisa Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Mamy już śliczną obrożę półzaciskową z wbudowanym identyfikatorem i szelki sled zaprzęgowe... szelki ciut za duże kupiłem ale za to wygodne ;) jak będzie jaśniej na zewnątrz to będą fotki z pierwszego użycia :cool3: Quote
bonsai_88 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 No, widzę, że nie tylko ja się cieszę z nowego sprzętu do ciągnięcia :cool3:... ja dzisiaj miałam 1 próbę sledów - fajne są :p Quote
karlaaa Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 mossie_lisa napisał(a):Mamy już śliczną obrożę półzaciskową z wbudowanym identyfikatorem Jak to wygląda?? zaciekawiło mnie :) Mogłabym o fotkę prosić? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.