Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 209
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Iwonko, trzymam mocno kciuki za małą Lolkę, baardzo sympatyczna psinka. Może uda mi się jeszcze dosłać grosika na początku stycznia... Trzymaj się Lola, jesteś pod opieką iwop, nie zawiedź Jej i nas..

Posted

Iwop spróbuj zaprać tapicerkę wodą z detergentem (np. wanish do plam), trochę powinno zejść. Dobrze by było uchylić okno tylko, że jeśli samochód stoi na podwórku to odpada. Możesz też spytać w myjni ręcznej czy piorą tapicerkę.
No i zakładaj na siedzenie ceratę albo grubą folię a na wierzch kocyk, ręcznik.

Posted

Loluś..maleńka..ślę mnóstwo dobrych i cieplych myśli...chce wierzyć i wierzę, że się uda...musi się udac..proszę tylko walcz dzielnie...masz pieniązżki na leczenie- nie zabraknie Cie niczego tylko zdrowiej nam szybciutko...Musi być już dobrze...dizś mam nadzieje, że już coraz lepsze wieści będziemy czytać na Twoim wateczku Maleńka...mocno Cie tulę do serducha:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Dziewczynka dzisiaj tylko raz wymiotowała...:oops: Była ożywiona i na kroplówkach trochę wierzagała i chciała tylko stać... Po południu (koło 15) pojade do nej i spróbuje jej dać strzykawka troche gerbera _ Kurczak z marchewką... Bo przeciez ona jest chodzacym szkieletem. Zrobie zdjecia...

Trzymajcie za nia kciuki!

Czy mogę z pieniędzy Loli "pożyczyć" na sterylkę aborcyjną labradorki? (jtro)Oczywiście oddam .

W ogóle to jutro mam super Sylwestra - rano kroplówki małej, a o 11 sterylke aborcyjną labradorki...:oops: Boję się jak cholera.

Posted

No czyli z Lolą zaczyna być lepiej :multi: Ooo jak dobrze :lol:.

A skąd masz labradorkę??? Znamy ją????
Wiesz jak ja umierałam ze strachu jak Sonia miała sterylkę???? Została w lecznicy na dwa dni bo się bałam że jak ją zabiorę do domu i coś się zacznie dziać to co wtedy. A w domu umierałam ze strachu co z nią się dzieje tam i dzwoniłam do weta co 2 godziny przez całą dobę (w nocy również). Gdy poszłam odebrać Sonię to popatrzył na mnie tak, że gdyby wzrok mógł zabijać to padłabym martwa. Fajny facet z niego :lol:.

Lolu małe słoneczko walcz o siebie. Bardzo jesteśmy z Wami Dziewczyny :calus:

Posted

Ciesze sie, ze Malutka ma sie dobrze.
Iwonka korzystaj z pieniazkow wg uznania, to Ty najlepiej wiesz jaka bida potrzebuje pomocy.
Trzymam kciuki :thumbs:

Posted

Jejuś nasze malutkie Cudeńko:loveu:Wracaj szybciutko do zdrowia Kruszynko, bo domeczek na pewno gdzies na Ciebie czeka. I my czekamy na dobre i coraz lepsze wieści:lol:Dobranoc Królewno:loveu:

Posted

Lolusia ma sie lepiej! Wczoraj nawet jak przywiozłam labradorke po zabiegu to Lola wybiegła na dwór :) Dzisiaj rano próbowała coś zjeść... :)

Otrzymałam 50 zł od Katarzyny G. z dopiskiem - wpłata własna i teraz nie wiem czy to na Lolę czy na labradorkę...:oops:

Dziekuję wam za pomoc. Mamy wystarczająca ilość pieniędzy. :loveu::loveu::loveu:

Posted

:multi::multi::multi::multi:no to teraz już może być tylko lepiej!!:lol::lol::lol:DZękujemy iwop Tobie i wszystkim darczyńcom..lekarzom i pomocnikom...eh...ten Nowy Rok 2009..czy to będzie napprawdę Rok Wspanialych Wieści?/Oby...zaczał się całkiem fajnie:multi:

Posted

iwop napisał(a):
Zaraz jadę z małą na kroplówkę :oops: Leczenie musi byc kontynuowane...

Ważne, że jest poprawa :) Iwop a jakie są koszty leczenia suni?

Posted

Jak dobrze, że dobrze :multi:. Dobrych wieści nigdy dość.
Czy udało się skontaktować z osobą, która wzięła tego rudego szczeniaczka??? Czy z nim/nią na razie w porządku???

Posted

Lola dostała dzisiaj tylko zastrzyki - antybiotyk i witaminy, następna wizyta za dwa dni :p Jest dobrze - mała sama zaczyna pić.


co do kosztów leczenia to podam rozliczenie w sobotę (po wizycie u weta), ale sądzę, że jeszcze zostaną pieniądze....:oops:

Co do brazowej suczki to nic nie wiem...:shake: Osoba, która się nią zajmowała tzn oddała do adopcji, nie ma żadnych wieści. Jakoś to nie za dobrze wróży...:-(

Posted

soema - ja nie daje rady zajmować się wszystkimi psami (koty też mam pod odpieką). Osoba, która oddała tamtą suczkę do adopcji nie podpisała żadnej umowy. Podejrzewam, że tamta suczka nie zyje i jej teraz głupio się przyznać...:-(
Bardzo wWas prosze, ... To naprawde nie moja wina - ja codziennie gotuje kocioł jedzenia i jeżdże karmić psy i koty... Już prawie całkowicie nie mam życia prywatnego.... A teraz czuję się tak jakby to byla moja wina...:oops:

Posted

No nawet nie waż się tak myśleć! Jesteś prawdziwym Psim Aniołem :)
Tak drążę temat, bo kilka lat temu na moich rękach zmarł psiak mojej sąsiadki na parwo właśnie.... Przepraszam :oops:

Posted

Iwop co Ty piszesz??? jaka Twoja wina??? Pytamy tylko i wyłącznie z troski o tą drugą malutką. No bo może jej opiekunowie mogliby np. zlekceważyć początkowe objawy choroby myśląc, że samo przejdzie. Aby ich uprzedzić, spytać jak sunia się czuje

iwop napisał(a):
..... Osoba, która oddała tamtą suczkę do adopcji nie podpisała żadnej umowy. Podejrzewam, że tamta suczka nie zyje i jej teraz głupio się przyznać...:-(
Teraz już wiemy jak rudaska trafiła do swojego domu. Ja osobiście obiecuję że już nigdy nie poruszę sprawy tej drugiej suni. Wybacz Iwop, że pytałam. Chciałam aby ..... tamta też miała szansę :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...