iwop Posted December 29, 2008 Author Posted December 29, 2008 Otrzymałam przelew 50 zł od agusiazet! dziekuję z całego serca!:loveu: Quote
bahlsa Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Iwonko, trzymam mocno kciuki za małą Lolkę, baardzo sympatyczna psinka. Może uda mi się jeszcze dosłać grosika na początku stycznia... Trzymaj się Lola, jesteś pod opieką iwop, nie zawiedź Jej i nas.. Quote
Bjuta Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Lola! Ty się nie wygłupiaj! Trzymaj się dzielnie dziewczyno! Quote
KrystynaS Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Iwop spróbuj zaprać tapicerkę wodą z detergentem (np. wanish do plam), trochę powinno zejść. Dobrze by było uchylić okno tylko, że jeśli samochód stoi na podwórku to odpada. Możesz też spytać w myjni ręcznej czy piorą tapicerkę. No i zakładaj na siedzenie ceratę albo grubą folię a na wierzch kocyk, ręcznik. Quote
gonia66 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Loluś..maleńka..ślę mnóstwo dobrych i cieplych myśli...chce wierzyć i wierzę, że się uda...musi się udac..proszę tylko walcz dzielnie...masz pieniązżki na leczenie- nie zabraknie Cie niczego tylko zdrowiej nam szybciutko...Musi być już dobrze...dizś mam nadzieje, że już coraz lepsze wieści będziemy czytać na Twoim wateczku Maleńka...mocno Cie tulę do serducha:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
iwop Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 Dziewczynka dzisiaj tylko raz wymiotowała...:oops: Była ożywiona i na kroplówkach trochę wierzagała i chciała tylko stać... Po południu (koło 15) pojade do nej i spróbuje jej dać strzykawka troche gerbera _ Kurczak z marchewką... Bo przeciez ona jest chodzacym szkieletem. Zrobie zdjecia... Trzymajcie za nia kciuki! Czy mogę z pieniędzy Loli "pożyczyć" na sterylkę aborcyjną labradorki? (jtro)Oczywiście oddam . W ogóle to jutro mam super Sylwestra - rano kroplówki małej, a o 11 sterylke aborcyjną labradorki...:oops: Boję się jak cholera. Quote
KrystynaS Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 No czyli z Lolą zaczyna być lepiej :multi: Ooo jak dobrze :lol:. A skąd masz labradorkę??? Znamy ją???? Wiesz jak ja umierałam ze strachu jak Sonia miała sterylkę???? Została w lecznicy na dwa dni bo się bałam że jak ją zabiorę do domu i coś się zacznie dziać to co wtedy. A w domu umierałam ze strachu co z nią się dzieje tam i dzwoniłam do weta co 2 godziny przez całą dobę (w nocy również). Gdy poszłam odebrać Sonię to popatrzył na mnie tak, że gdyby wzrok mógł zabijać to padłabym martwa. Fajny facet z niego :lol:. Lolu małe słoneczko walcz o siebie. Bardzo jesteśmy z Wami Dziewczyny :calus: Quote
Fiks Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Ciesze sie, ze Malutka ma sie dobrze. Iwonka korzystaj z pieniazkow wg uznania, to Ty najlepiej wiesz jaka bida potrzebuje pomocy. Trzymam kciuki :thumbs: Quote
gonia66 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Jejuś nasze malutkie Cudeńko:loveu:Wracaj szybciutko do zdrowia Kruszynko, bo domeczek na pewno gdzies na Ciebie czeka. I my czekamy na dobre i coraz lepsze wieści:lol:Dobranoc Królewno:loveu: Quote
KrystynaS Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Jak Lola dzisiaj się czuje???? Jak sterylka labradorki???? Wszystko w porządku??? Quote
iwop Posted December 31, 2008 Author Posted December 31, 2008 Dziewczynka ma sielepiej :) Zjadła pól słoiczka gerbera (strzykawką) i nie zwymiotowała... Może będzie dobrze :p Quote
iwop Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Lolusia ma sie lepiej! Wczoraj nawet jak przywiozłam labradorke po zabiegu to Lola wybiegła na dwór :) Dzisiaj rano próbowała coś zjeść... :) Otrzymałam 50 zł od Katarzyny G. z dopiskiem - wpłata własna i teraz nie wiem czy to na Lolę czy na labradorkę...:oops: Dziekuję wam za pomoc. Mamy wystarczająca ilość pieniędzy. :loveu::loveu::loveu: Quote
Soema Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Jak dobrze, że jest dobrze :multi: dzielna mała! Ale mając opiekę takiej Ciotki nie mogło być inaczej :loveu: Quote
gonia66 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 :multi::multi::multi::multi:no to teraz już może być tylko lepiej!!:lol::lol::lol:DZękujemy iwop Tobie i wszystkim darczyńcom..lekarzom i pomocnikom...eh...ten Nowy Rok 2009..czy to będzie napprawdę Rok Wspanialych Wieści?/Oby...zaczał się całkiem fajnie:multi: Quote
iwop Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Zaraz jadę z małą na kroplówkę :oops: Leczenie musi byc kontynuowane... Quote
Soema Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 iwop napisał(a):Zaraz jadę z małą na kroplówkę :oops: Leczenie musi byc kontynuowane... Ważne, że jest poprawa :) Iwop a jakie są koszty leczenia suni? Quote
KrystynaS Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Jak dobrze, że dobrze :multi:. Dobrych wieści nigdy dość. Czy udało się skontaktować z osobą, która wzięła tego rudego szczeniaczka??? Czy z nim/nią na razie w porządku??? Quote
iwop Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Lola dostała dzisiaj tylko zastrzyki - antybiotyk i witaminy, następna wizyta za dwa dni :p Jest dobrze - mała sama zaczyna pić. co do kosztów leczenia to podam rozliczenie w sobotę (po wizycie u weta), ale sądzę, że jeszcze zostaną pieniądze....:oops: Co do brazowej suczki to nic nie wiem...:shake: Osoba, która się nią zajmowała tzn oddała do adopcji, nie ma żadnych wieści. Jakoś to nie za dobrze wróży...:-( Quote
Soema Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 A w umowie adopcyjnej nie macie kontaktu, żeby chociaż spytać...?:roll: Dzielna Loluś :loveu: Quote
iwop Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 soema - ja nie daje rady zajmować się wszystkimi psami (koty też mam pod odpieką). Osoba, która oddała tamtą suczkę do adopcji nie podpisała żadnej umowy. Podejrzewam, że tamta suczka nie zyje i jej teraz głupio się przyznać...:-( Bardzo wWas prosze, ... To naprawde nie moja wina - ja codziennie gotuje kocioł jedzenia i jeżdże karmić psy i koty... Już prawie całkowicie nie mam życia prywatnego.... A teraz czuję się tak jakby to byla moja wina...:oops: Quote
Soema Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 No nawet nie waż się tak myśleć! Jesteś prawdziwym Psim Aniołem :) Tak drążę temat, bo kilka lat temu na moich rękach zmarł psiak mojej sąsiadki na parwo właśnie.... Przepraszam :oops: Quote
KrystynaS Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Iwop co Ty piszesz??? jaka Twoja wina??? Pytamy tylko i wyłącznie z troski o tą drugą malutką. No bo może jej opiekunowie mogliby np. zlekceważyć początkowe objawy choroby myśląc, że samo przejdzie. Aby ich uprzedzić, spytać jak sunia się czujeiwop napisał(a):..... Osoba, która oddała tamtą suczkę do adopcji nie podpisała żadnej umowy. Podejrzewam, że tamta suczka nie zyje i jej teraz głupio się przyznać...:-(Teraz już wiemy jak rudaska trafiła do swojego domu. Ja osobiście obiecuję że już nigdy nie poruszę sprawy tej drugiej suni. Wybacz Iwop, że pytałam. Chciałam aby ..... tamta też miała szansę :-( Quote
iwop Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Soema, no co ty? nie masz za co przepraszać... mnie też płakać się chce jak patrzę na to zdjęcie gdzie są obie....:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.